Passiery są doskonałe (chociaż mój wymagał porządnego smarowania, zanim zrobił się mięciutki), Stubbena nie miałam. Od grudnia jednak na co dzień mam ursusowe ogłowie i zdecydowanie w tym progu cenowym to jest naprawdę świetny produkt. W stajni mamy takie ogłowie, które ma bodajże 8 lat i wygląda 100% normalnie, nic nie popękało, nie odpadło, nie rozlazło się, ba, na zawody jeszcze jeździ 🙂

A tu obiecany nowy naczółek Kucunia, który czeka na ładną pogodę i premierę foto sesji na koniu 🙂