Zorilla, kiedy ja go wcale nie chcę sprzedawać 🙁 To jedna z niewielu rurek, które mi się podobają. Większość ma straszny bałagan na potylicy - multum sprzączek, jakieś grubaśne podkładki, rzepy, przez to gubią całą lekkość, jaką się zyskuje na rurkowych paskach. Może powinnam sam nachrapnik przerobić, albo dorobić, bo jednak mi szkoda dziurkować takie piękne ogłowie (to samo mam z Ascotem).
No nic, teraz wyjeżdżam na parę dni, będę miała nad czym kombinować 😁
Na złotym wyglądało tak - wprawdzie paski wędzidłowe za długie i wystaje od nich końcówka, skośnika nawet nie zapinałam 😉 - ale przystojnie chłopakowi w tej tranzelce, wygląda jak rasowy dresiarz 😀 Nieźle - nachrapnik jest bardzo szeroki (4,5cm), mała kucowa główka, a całość nie przytłaczająca i przyjemna dla oka.



