Chyba dołączę do wątku, bo znów sam sobie gotuję 😉
Dziś barszcz czerwony z uszkami, a wczoraj były ziemniaki w mundurkach z czerniakiem w sosie śmietanowym z dodatkiem czosnku i dużej ilości ziół. co to ten czerniak ?
grzesiek.1993 gdzie takich facetów można spotkać co tak gotują 😜
teraz w Krakowie 😁
[quote author=grzesiek.1993 link=topic=37442.msg2202417#msg2202417 date=1413407607] Chyba dołączę do wątku, bo znów sam sobie gotuję 😉
Dziś barszcz czerwony z uszkami, a wczoraj były ziemniaki w mundurkach z czerniakiem w sosie śmietanowym z dodatkiem czosnku i dużej ilości ziół. co to ten czerniak ? [/quote]
Co można robić na obiad mając do dyspozycji tylko 2-palnikową kuchenkę elektryczną (takie małe coś podłączane do prądu z grzejącymi płytami), kilka garnków i patelnię? Mam już dość smażenia placków ziemniaczanych a ile można biegać po knajpach.. 😵 😉
Chodziło mi o brak piekarnika, robota kuchennego, innych naczyń i de facto prawdziwej kuchenki 😉 Na tej nawet usmażenie jajecznicy jest trudne i zajmuje pół godziny..
Fakt, że sterowanie jest kiepskie, ale jak już się rozgrzeje to działa. Skoro robisz placki ziemniaczane to naleśniki, jabłka w cieście itp też wyjdą, możesz gotować i dusić ...
Co można robić na obiad mając do dyspozycji tylko 2-palnikową kuchenkę elektryczną (takie małe coś podłączane do prądu z grzejącymi płytami), kilka garnków i patelnię? Mam już dość smażenia placków ziemniaczanych a ile można biegać po knajpach.. 😵 😉
High five, też nie mam piekarnika (znaczy jest, gazowy...boję się go obsługiwać 😀 ). Bardzo wiele rzeczy możesz zrobić, makarony z sosami, filety + wszelkiego rodzaju ryże/ziemniaki/kasze, pierogi też da radę ugotować (ew. podgrzać gotowe 😀 ).
To jest mega stara kuchenka, ponoć żeby zapalić gaz trzeba do środka piekarnika wrzucić zapałkę (?). Poza tym ciężko ustawić dokładną temperaturę, a później ją utrzymać. (nie mówię tu absolutnie o wszystkich piekarnikach na gaz, tylko o tym moim, przedpotopowym).
Zapomniałam dodać, że ja tę kuchnię dzielę z Wietnamczykami, którzy lubują się w gotowaniu ozorków i innych świństw - ciężko tam wytrzymać choćby kilka minut ze względu na zapach 😁 Ale chyba faktycznie sosy do makaronu/ryżu/kaszy to dobre rozwiązanie 😉
grzesiek.1993, a to są piekarniki gazowe, których nie odpala się zapałką? 😉 Ja mam taki i używam. Szału nie robi, bo nierównomiernie grzeje i przypala spód zanim jeszcze góra się porządnie upiecze, ale do takich prostych rzeczy typu zrobienie zapiekanki jest spoko 🙂
Na pierwszy raz też miała stracha z tą zapałką i też ją wrzuciłam do środka 😀. Teraz już jak cywilizowany człowiek tylko odpalam gaz zapałką i jeszcze ją wyciągnę po tym :P
smarcik, ja bardzo długo nie miała piekarnika, jest naprawdę miliard pięćset sto dziewięćset potraw które możesz zrobić bez piekarnika i sprzętu kuchennego 😉