Forum towarzyskie »

Nasza twórczość fotograficzna cz. II

Libella:O matko jakaż to niekulturalna wypowiedź. Niesamowicie. Na drugi raz postaram się używać mniej wulgaryzmów  😉
Nie cierpię zdjęć w sepii. Takie bez wyrazu mi się wydają...

Ot, dzisiejszy pstryczek.
HARRY POTTER ! 😀 Którą część :P ?
Takie nastrojowy ten pstryczek! :-)
Co sądzicie?
Kastorkowa, wydaje mi się, że ostrość jednak powinna być na dziewczynie... ja rozumiem, żeby coś tam na tym asfalcie było ciekawego, ale tak to mi nie podchodzi. i leci w prawo.

whitemoon071, po czym to poznałaś?  😲
No właśnie ostrość specjalnie na chodniku .
nie rozumiem dlaczego akurat na chodniku.
Bo chciałam zamazana postać 😀
Hehehe 😀 Tam gdzieś na dole jest Ron się zaczerwienił, czy zawstydził (czy coś w tę stronę :P ), a poza tym czcionka i gwiazdki obok strony 😀!

Też mi się wydaje, że gdyby na asfalcie był jakiś przedmiot ciekawy to ok, ale tak to nic nie wnosi ta głębia ostrości :-)
Kastorkowa:Ostrość na asfalcie tutaj wedle mego punktu widzenia jest całkowicie bezcelowa. Żałobna ramka też nie potrzebna. Jeśli już koniecznie chciałaś tą ostrość ustawić na asfalt to trzeba było dać trochę więcej miejsca w górze kadru. Komórki w tle psują zdjęcie. To coś z lewej strony kadru (się powtarzam ciągle  😀) ucięte również psuje całe zdjęcie. Wiem, że unika się kadrowania centralnego, ale tutaj o wiele lepiej by było jakby dziewczyna była bardziej na środku i bliżej aparatu, żeby kadr się fajnie zamykał. Kolory wyblakłe, bez życia. Jedyne co mogę poradzić, to dużo poczytać od strony technicznej. Oczywiście jeśli chodzi o specjalna ostrość, to pamiętaj, że generalnie jest taka zasada, że ostrość powinna być na elemencie na którym chcesz się skupić (tak ogólnikowo mówiąc), dopiero zaawansowani (w znaczeniu zaznajomieni z zasadami) mogą powoli zacząć łamać zasady i wcielać w życie własne koncepcje. Generalnie: Żeby łamać zasady, trzeba ja znać  😉. Tyle z mojej strony.
Kastorkowa:Ostrość na asfalcie tutaj wedle mego punktu widzenia jest całkowicie bezcelowa. Żałobna ramka też nie potrzebna. Jeśli już koniecznie chciałaś tą ostrość ustawić na asfalt to trzeba było dać trochę więcej miejsca w górze kadru. Komórki w tle psują zdjęcie. To coś z lewej strony kadru (się powtarzam ciągle  😀) ucięte również psuje całe zdjęcie. Wiem, że unika się kadrowania centralnego, ale tutaj o wiele lepiej by było jakby dziewczyna była bardziej na środku i bliżej aparatu, żeby kadr się fajnie zamykał. Kolory wyblakłe, bez życia. Jedyne co mogę poradzić, to dużo poczytać od strony technicznej. Oczywiście jeśli chodzi o specjalna ostrość, to pamiętaj, że generalnie jest taka zasada, że ostrość powinna być na elemencie na którym chcesz się skupić (tak ogólnikowo mówiąc), dopiero zaawansowani (w znaczeniu zaznajomieni z zasadami) mogą powoli zacząć łamać zasady i wcielać w życie własne koncepcje. Generalnie: Żeby łamać zasady, trzeba ja znać  😉. Tyle z mojej strony.
Jakie komórki?
HARRY POTTER ! 😀 Którą część :P ?


Insygnia Śmierci 😉

whitemoon071, po czym to poznałaś?  😲


W trzeciej od końca linijce pierwszy wyraz to "Ron" 😉
Kastorkowa:Nie wiem co to jest, w każdym razie coś z lewej strony kadru. A tak btw to twoim jedynym komentarzem do mojego całego opisu jest pytanie o jakie komórki mi chodzi?
Nie no ja na prawdę dziekuje za opinie i komentarze a to coś z lewej to pies
Zrobiłam przeróbkę tego zdjęcia Kastorkowej, ale chyba gorsze od oryginału jest 😁
pokaż :P
Bardzo bawi mnie treść i forma "rad fotograficznych" udzielanych przez Cubana(Cubankę?). "Wedle mojego punktu widzenia", coś psuje zdjęcie, komórki psują zdjęcie, kadr zamykający się przez to, że dziewczyna będzie bliżej aparatu i specjalna ostrość. Zaiste zacne to rady. Jeno nijak nie mogę pojąć, o co w nich chodzi - czytając je wprzód, wspak, z góry na dół czy obracając monitor. Nie widzę też wyblakłych kolorów - za to widzę, że najzwyczajniej w świecie szare(więc i zimne) jest otoczenie, i zapewne stąd Twoje wrażenie.

Cuban bardzo fajnie, że komentujesz zdjęcie, kiedy nikt inny tego nie robi. Zaręczam Ci jednak, że każdy autor zdjęcia chciałby przeczytać konstruktywną krytykę, a nie komentarz do którego interpretacji potrzeba nadprzyrodzonych zdolności. Troszkę to wygląda tak, jakbyś przeczytał(a) jakiś podręcznik podstawowej wiedzy fotograficznej i wcielał(a) go w życie w swoich radach, nie wiedząc tak do końca o czym mówisz. Oczywiście mogę być w błędzie, możesz najzwyczajniej mieć duże problemy z wysławianiem się. Jeśli tak to z góry przepraszam.

Notarialna zdjęcie niby zwykłe, a jednak w jakiś sposób ciepłe, bardzo pozytywne przez kolorystykę i grę światła. Powiedziałbym typowo "blogowe zdjęcie", do którego ktoś zaraz dołoży niezwykle ckliwy opis i puści w świat na demotach.

Kastorkowa faktycznie musisz zacząć od podstaw. Fotki którą zamieściłaś nie ma jak fotograficznie ugryźć, zdjęcie jest po prostu niepoprawne. Odradzałbym tylko "czytanie dużo od strony technicznej", bo to wielka głupota i nie zrobi z Ciebie osoby robiącej przyzwoite zdjęcia, a ciskającego regułkami pseudotechnika. Zgromadź zdjęcia, które Ci się podobają. Weź aparat i spróbuj zrobić takie same(własne pomysły przyjdą później), za każdym razem sprawdzając wyświetlacz w aparacie i poprawiając to, co jest na zdjęciu wykonane/umiejscowione źle. Pomóc faktycznie mogą linki abre z początku wątku, pamiętaj tylko, że nic nie zastąpi Ci praktyki. Żyjemy w czasach fotografii cyfrowej, jest dużo łatwiej niż za analogów, gdzie ograniczała nas klisza - zarówno pod względem ilości wykonanych zdjęć, jak i tego, że oglądnąć je mogliśmy dopiero po wywołaniu.

Ja bym chciała się pochwalić (choć wiem że nie do końca jest czym), a przede wszystkim posłuchać uwag dotyczących mojego zdjęcia.
Jestem kompletnym amatorem.

edit: Zdjęcie chyba nie weszło.
Stiepan - bardzo dziękuje i na pewno skorzystam z twoich rad
.
Kastorkowa faktycznie musisz zacząć od podstaw. Fotki którą zamieściłaś nie ma jak fotograficznie ugryźć, zdjęcie jest po prostu niepoprawne. Odradzałbym tylko "czytanie dużo od strony technicznej", bo to wielka głupota i nie zrobi z Ciebie osoby robiącej przyzwoite zdjęcia, a ciskającego regułkami pseudotechnika. Zgromadź zdjęcia, które Ci się podobają. Weź aparat i spróbuj zrobić takie same(własne pomysły przyjdą później), za każdym razem sprawdzając wyświetlacz w aparacie i poprawiając to, co jest na zdjęciu wykonane/umiejscowione źle. Pomóc faktycznie mogą linki abre z początku wątku, pamiętaj tylko, że nic nie zastąpi Ci praktyki. Żyjemy w czasach fotografii cyfrowej, jest dużo łatwiej niż za analogów, gdzie ograniczała nas klisza - zarówno pod względem ilości wykonanych zdjęć, jak i tego, że oglądnąć je mogliśmy dopiero po wywołaniu.

AMEN ! 🙇

kasia, zdjęcie się nie wyświetla.

o rany, nie wpatrywałam się tak żeby tego Rona zobaczyć  🤣
Facella, mi się rzuciło w oczy, bo akurat tę (tą?) część czytam 😉
jakoś czytałam wszystkie... i nic nie pamiętam  😂
Moje dzisiejsze spacerowe 🙂 Czekam na opinie i rady
Libella, zdjęcie bardzo ładne. ja bym się skupiła na tej osie? pszczole? niemniej na owadzi bym się skupiła, zwiększyłabym ogniskową/podeszła bliżej (-;
Stiepan:Najpierw się czepiasz, potem piszesz to samo więc już na prawdę nie wiem o co chodzi. Nie cytuję podręcznika. Jak dla Ciebie to zdjęcie jest dobre to ci szczerze gratuluję bo dla mnie wygląda jak po prostu jakaś tam ,,focia" na naszą-klasę lub facebook'a. Z twórczością to ma niewiele wspólnego. Nie wiem co jest dla Ciebie niezrozumiałe. O ile dobrze pamiętam to nie podobają ci się rady kogokolwiek z tego wątku kto pisze więcej niż coś w stylu: ładne, ale trochę krzywe. Strzydze zarzucałeś, że cytuje forum nikoniarzy, mnie zarzucasz, że cytuję podręczniki fotografii. O co w ogóle chodzi 🤔.
Bardzo bawi mnie treść i forma "rad fotograficznych" udzielanych przez Cubana(Cubankę?)
Życzę więc miłej zabawy. Postaram się pisać coraz częściej.  😀
"Wedle mojego punktu widzenia", coś psuje zdjęcie, komórki psują zdjęcie, kadr zamykający się przez to, że dziewczyna będzie bliżej aparatu i specjalna ostrość. Zaiste zacne to rady.
O co chodzi? (już wyjaśniam (te moje problemy z wysławianiem się): Zanim zrobi zdjęcie niech patrzy czy: nic nie wpada w kadr i nie odciąga uwagi, jak chce zrobić zdjęcie dziewczynie to niech sprawi, że nic nie odciąga uwagi i niech bardziej ją na zdjęciu wyróżni.
Jeno nijak nie mogę pojąć, o co w nich chodzi - czytając je wprzód, wspak, z góry na dół czy obracając monitor.
To ja już nic z tym nie zrobię. Problem z wysławianiem mam od urodzenia.
Nie widzę też wyblakłych kolorów - za to widzę, że najzwyczajniej w świecie szare(więc i zimne) jest otoczenie, i zapewne stąd Twoje wrażenie.
I ma takie pozostać. Ja rozumiem, że to wina otoczenia, w takim razie po co w momencie robić zdjęcia. To nie czeka się specjalnie na dobre światło, na dobrą porę dnia, na pogodę, na zjawiska atmosferyczne?
Odradzałbym tylko "czytanie dużo od strony technicznej", bo to wielka głupota i nie zrobi z Ciebie osoby robiącej przyzwoite zdjęcia, a ciskającego regułkami pseudotechnika.
Ale wiedzieć co to jest przysłona, ISO, czas naświetlania, głębia ostrości itp itd należy, a inaczej niż czytając się o tym nie dowie. Chyba, ze na kursach.
Oczywiście, że nie cytujesz podręcznika. One zazwyczaj są sformułowane w zrozumiały sposób. Dla odmiany odpowiadając mi, Twoje stwierdzenia są bardziej zrozumiałe i racjonalne - bo z zachowaniem przejrzystości i "czystości kadru zdjęcia" masz jak najbardziej rację. Jeśli, tak jak mówisz, będziesz pisała coraz częściej w tym tonie, bardzo miło będzie mi się to czytało.

Nie rozumiesz do końca, dlaczego w ogóle się do Ciebie "przyczepiłem"(bo przecież tak to odbierasz), spieszę z wytłumaczeniem. Na poprzedniej stronie ni z gruszki ni z pietruszki przejechałaś się po kimś, kogo zdjęcie było już ocenione, nie odsyłając go nawet do miejsca, gdzie swoją ułomność może naprostować, nie podając konkretów. Libella słusznie zwróciła Ci na to uwagę. Kiedy już zabrałaś(eś?) się za komentowanie z "konkretami", rzucasz niezrozumiałymi stwierdzeniami i kaleczysz język. Mi tylko o to chodzi, bo kolejny chłopczyk lub dziewczynka komciający zdjęcia w ten sposób koło nosa mi lata. Zaczyna mnie to natomiast denerwować, gdy zaczyna się hipokryzja i obrażanie innych. Pamiętaj, że niekulturalność to nie tylko przekleństwa.

Co do tego, co napisałem. Jak dla mnie diametralnie różni się od tego, co napisałaś Ty(uwaga, uwaga; nie piszę, że jest lepsze, jeno inne). Według mnie tłumaczenie amatorowi wszystkich problemów na jego zdjęciu kompletnie mija się z celem, bo informacje go po prostu przytłoczą, nie będzie wiedział za co się złapać. Dlatego napisałem, że trzeba wrócić do podstaw, do podglądania, jak robią to inni, bardziej doświadczeni, i na początek próbować ich naśladować.

Zostało jeszcze to "czytanie dużo od strony technicznej". To o czym mówisz - przysłona, czułość, czas naświetlania, GO itd - można zmieścić na 5 stronach a4 w taki sposób, żeby wytłumaczyć fotoamatorowi co się z czym je. Według mnie nie jest to w żaden sposób "dużo". Napisałem, że pomogą linki fotograficzne abre, a nie żeby nie czytać o fotografii w ogóle. Czytanie dużo kwestii technicznych to dla mnie np. przeglądanie wykresów rozdzielczości obiektywów, czy czasem rozdzielczość jednego nie jest przypadkiem o 0.0001 dpi większa, albo czy DR puszki nie jest minimalnie lepsze. Żadnemu fotoamatorowi dużo informacji technicznych się nie przyda, zamąci mu tylko w głowie.

Przykładem niech będzie Jarek Sikora, nasza uboga wersja Davida Hobby'ego. W jednym z videologów mówi o swoim wczesnym onanizmie sprzętowym spowodowanym zbytnim zagłębianie się w kwestie techniczne, które to utwierdziło go w przekonaniu, że trzeba mieć - powiedzmy - minimalnie d300s i obiektyw 2.8, bo przecież już d60 i 70-300 sigmy zdjęć nie robi. Według mnie nie tędy droga.
Hehehe, ja mam manię Potterową (pomimo, że lat mam 20, a nie 12  😡 😀 ) , dlatego od razu poznałam, że to książka o Harrym :p

Nie sprzeczać się tu!  🤬 :-)
Stiepan: Czyli teraz poglądy się zmieniły: Jednak nie chodzi o to, że cytuję podręcznik. Okazuje się również, że w swoich radach miałam rację. Nie mam problemów z wysławianiem, teraz kaleczę język (Czyli jest gorzej). Sądzisz, że jestem niekulturalna po moich słowach na poprzedniej stronie, i porównujesz to z przekleństwami? (Wybacz, ale powstrzymam się od komentarza). Przynajmniej teraz wiem o co chodzi: Naraziłam się swoim postem na poprzedniej stronie, dlatego postanowiłeś dogłębnie zinterpretować mój post dotyczący zdjęcia Kastorkowej, przeanalizować każde zdanie i jak najbardziej udowodnić mi, że nie mam racji, nie umiem się wysłowić, aby na końcu wypomnieć jaką niekulturalną osobą jestem, bo odważyłam się napisać tak ordynarny, okropny i całkowicie mijający się z prawdą post (przykro mi bardzo, ale muszę zaprzeczyć i nadal twierdzę, że rację miałam, a napisałam go w takiej formie, bo cierpliwość kiedyś się kończy).
Oczywiście, że nie cytujesz podręcznika. One zazwyczaj są sformułowane w zrozumiały sposób.
Na drugi raz będę pisała jaśniej i skupię się na każdym słowie. Obiecuję!
Nie rozumiesz do końca, dlaczego w ogóle się do Ciebie "przyczepiłem"(bo przecież tak to odbierasz), spieszę z wytłumaczeniem. Na poprzedniej stronie ni z gruszki ni z pietruszki przejechałaś się po kimś, kogo zdjęcie było już ocenione, nie odsyłając go nawet do miejsca, gdzie swoją ułomność może naprostować, nie podając konkretów.
Co do pierwszych zdań (patrz wyżej) Co do reszty-Jak piszę bez konkretów-źle, Jak piszę z konkretami-za dużo na raz.
Kiedy już zabrałaś(eś?) się za komentowanie z "konkretami", rzucasz niezrozumiałymi stwierdzeniami i kaleczysz język.
To mam dwie drogi: pisać bez konkretów (czyli bez sensu), pisać z konkretami kalecząc język. Wybieram drugą opcję, a właściwie wysławiać się nauczę.
Zaczyna mnie to natomiast denerwować, gdy zaczyna się hipokryzja i obrażanie innych. Pamiętaj, że niekulturalność to nie tylko przekleństwa.
I znowu ujawniasz, o co tak naprawdę ci chodziło. A ja znowu powtarzam, że niczego bardzo obraźliwego i niekulturalnego w swoim poście nie widzę, a na pewno nie w takim stopniu by porównywać go z przekleństwami.
Zostało jeszcze to "czytanie dużo od strony technicznej". To o czym mówisz - przysłona, czułość, czas naświetlania, GO itd - można zmieścić na 5 stronach a4 w taki sposób, żeby wytłumaczyć fotoamatorowi co się z czym je.
Przeczytać, a zrozumieć i zapamiętać to jednak co innego. I uwierz, że dla fotoamatora zrozumienie takich podstaw może być trudne.
W jednym z videologów mówi o swoim wczesnym onanizmie sprzętowym spowodowanym zbytnim zagłębianie się w kwestie techniczne, które to utwierdziło go w przekonaniu, że trzeba mieć - powiedzmy - minimalnie d300s i obiektyw 2.8, bo przecież już d60 i 70-300 sigmy zdjęć nie robi. Według mnie nie tędy droga.
Oczywiście, że nie tędy droga. Ale sama praktyka nie wystarczy, wiedza też musi być!
mitery0322, Dokładnie, insygnia śmierci 😉

whitemoon071, No to ja kolejna Pottero-maniaczka 😁

A z dzisiejszej wizyty w wawce, taki oto akt posągowy 😁

(Pałac na wodzie, Łazienki)
Co sądzicie? próbuję ponownie 😡  🤣
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się