smartini, tylko dla siebie 😉 I nie wiem w jakim rozmiarze powinny być zdjęcia, żeby taki A3 wyglądał porządnie, jaki papier wybrać, drukarnię, w ogóle nic nie wiem 😂
czy mozecie polecic profesjonalnego fotografa do sesji prywatnej (niekonskiej) z okolic warszawy? najlepiej jeszcze z zacieciem artystycznym. Nie musi byc tani. bardzo dziekuje! :kwiatek: :kwiatek:
Facella, jakaś gigantyczna ta głowa wyszła. i zdecydowanie usunęłabym szramy z końskiej głowy. No i przy tak fajnie naświetlonej focie - szkoda, że koń ma wyciochrany kantar.
Facella, będą konkrety. Za mało prawej i dołu, za dużo góry, głowa lewituje (za ciemna szyja i kłoda), najbardziej widoczny jest kantar (po co on? lepiej linkę na szyję). Zadanie do odrobienia - zrobić zdjęcie tak oświetlone, żeby było widać wibrysy czyli z lekką kontrą z tyłu. Wiem że sobie poradzisz 🙂
abre, nie wiem jak mam to zrobić, bo tam nie ma okna z tyłu, blendy nie posiadam, więc nie wiem, skąd wziąć światło. Latarka? Wydaje mi się, że to będzie za mocne i zbyt punktowe światło. Wiem o co chodzi i nawet to w głowie zaczynam widzieć, tylko zastanawiam się, jak tego dokonać technicznie. Za mało prawej mogę jeszcze poprawić, bo zdjęcie było przycinane, ale dołu więcej w oryginale nie mam. Co do lewitacji, u mnie wszystko wyraźnie widać 😉 a początkowy zamysł to w ogóle było wymazanie piersi i pozostawienie samej głowy i szyi wyłaniających się z mroku, ale na szczęście porzuciłam ten pomysł. Ogólnie to koń samym tylko łbem "wystaje" ze stajni, mniej więcej w połowie szyi są drzwi i za nimi już mrok.
Isabelle, łeb wielki, bo to z 50, akurat tylko ten obiektyw miałam. No i mój 55-200 się zupełnie nie nadaje do takich zdjęć...
Zdjęcie w ogóle powstało spontanicznie, nie było pozowane, stąd kantar. A usunąć go (jeszcze) nie potrafię.
Mimo tych wszystkich niedoróbek (ja tam jeszcze coś przy nosie widzę, jakaś nieostrość mi się wkradła, muszę zerknąć na oryginał czy to błąd aparatu, czy obróbki) zdjęcie bardzo się podoba na facebooku i digarcie - dawno nie miałam takiego ruchu 😁
Facella, to kombinuj 🙂 Warto się rozwijać 🙂 U mnie (monitor graficzny) głowa lewituje, szyję ledwo widać. Z lewej praktycznie się urywa. Widocznie Ty masz mocno podkręconą jasność.
Bardzo możliwe, że mam 🤣 niby kalibrowany był, niby powinno być ok, ale już kolejna osoba mi mówi, że wcale nie jest i moje zdjęcia są po prostu ciemne... Jak będę miała czas i pogodę, to pokombinuję, czyli pewnie dopiero na wiosnę, bo nienawidzę mrozu 😤 Nikoś zresztą też, już mi parę razy odmówił posłuszeństwa (ale wtedy było naprawdę zimno). Postanowiłam przez zimę opanować heliosa, mój biedny kot nie ma pojęcia, co go czeka 😁
abre, dzisiaj zainspirowana przez Ciebie obmyśliłam parę ujęć i w środę może uda mi się je zrealizować, o ile pogoda nie nawali. W głowie mam jasną wizję, ale jestem ciekawa, czy technicznie podołam 😁
Tymczasem obrobiłam się z kolejnym zdjęciem z tej samej spontanicznej "sesji". Z tej strony kantar wygląda jeszcze gorzej 😁 Moje pytanie: nie za ciemne?
Facella to jest dobre, nawet bardzo, bo w pełni zgodziłam sie z Abre co do poprzedniego zdjęcia(no moze poza lewitacją :p ), przy tej "odrapanej" ścianie i ten kantar sie gubi, nawet funkiel nówka by chyba zbyt raziła, wiec tutaj jest opowieść o koniku z podwórka, wiejskiego podwórka i tylko brak mocno spracowanych rąk na szyi by dodać pełni obrazu współpracy człeka z koniem... ciemne nie jest dla mnie ok
Strzyga, bo taki obiektyw 😀 to jest f/2, ale z soczewką macro robi się papier. Łatwiej mi się wtedy ostrzy, dokładnie widać, czy jest "w punkt", bo linia rozmycia jest wyraźna. Uczę się dopiero tego heliosa, więc nie chcę sobie utrudniać. Twoje super, tylko ja bym widziała też te nogi ostre, jak już przy głębi jesteśmy 😉
Facella, gdyby nogi były ostre, to byś się skupiła na nogach, a nie na cieniu. A to właśnie cień opowiada historię. Pomijając fakt, że byłoby to także zdjęcie jak miliard innych zdjęć.