Ach, jednolite czerwone światło, marzenie każdego fotografa 😍
Ilekroć coś takiego widzę na koncercie (o ile ten koncert focę), to mam ochotę powiesić oświetleniowca za jądra na Giewoncie.
Zresztą - generalnie jednolite światło na koncertach ssie, bo ciężko potem cokolwiek z tym zrobić. Szkoda, że tak mało klubów i oświetleniowców wpada na pomysł puścić od frontu normalne lampy, bez filtrów barwnych...
Pozwoliłem sobie zassać jedno zdjęcie w celu zademonstrowania rady.

W ten sposób kadrując raz, że nie ma tyle niepotrzebnej pustej przestrzeni nad i za muzykiem, dwa - umieszczasz w jednym mocnym punkcie jego głowę, w drugim ramię.