Dzisiaj przypadkiem udziabnęłam wróbelka ! 🙂 Zawsze chciałam jakiegoś skrzydlatego zwierzaczka mieć w swojej kolekcji ale nigdy ich złapać nie mogłam 🙂
ninevet, zmniejsz wyostrzanie bo pikseloza wyszła. Zastanów się też, czy rzeczywiście potrzebny jest ten pusty dół, czy nie lepiej dać pierzakowi więcej powietrza nad głową.
abre - musiałabym go wręcz rozmyć, on jest wyostrzany tylko dosłownie ciuteczkę, tyle co po zmniejszeniu. Całe zdjęcie jest jednym wielkim ziarnem, bo ciemne krzaki, w pochmurny dzień na 300 mm + macro i przy ciemnym obiektywie, no cudów bym się nie spodziewała 😉 A nie mam dobrego programu do odszumiania.
ninevet, ale właśnie po zmniejszeniu jest przeostrzony. Wyślij mi na maila oryginał w końcowej fazie obróbki, czyli tylko bez zmniejszania, a pokażę Ci co mam na myśli.
Abre - :kwiatek: dzięki za dobre chęci ale email będę miała zajęty jeszcze przez godzinę [wysyłam koleżance książkę strona po stronie] a potem wychodzę. Rozumiem o co Ci chodzi.
Tu drugi wróbelek, ale brzydszy, ciemniejszy i niewyostrzony 🙂
Moja ocena nie podlega dyskusji, to nie gimnazjum.
Jeszcze nie widziałam, żeby w gimnazjum ktoś merytorycznie dyskutował. Jak wystawiasz oceny, dobrze by było je poprzeć argumentami. Aha, no i chętnie zobaczyłabym Twoją twórczość fotograficzną 🙂
Pozdrawiam z odmrożonymi paluchami po dzisiejszej sesji foto 😉
natchniuza, bardzo mi się podoba kompozycja, ten badylek na 1 planie, włosy, tło. Twarz szkoda, że niezdecydowana do końca - albo więcej blasku, albo bardziej "matowa", bez tych mrozowych przebarwień...