Libella, babcie dalej od głośników, co nie jest jednoznaczne z "dalej od parkietu" 😉 Sadzaj grupami. Nie wiem czy masz kilka stołów, czy jeden długi ale warto po prostu pomyśleć kto z kim będzie się dobrze bawił. I to niekoniecznie pokoleniami. Przyjaciół z pracy itp. raczej nie sadzaj z wujkami bo potem może być wesoło 😉 Integruj rodziny.
A ja sobie obrabiam zdjęcia i po raz nie wiem który oglądam "Stolik 19" z Anną Kendrick i "Druhny" 😎
Libella, my siedliśmy do tego razem z moimi rodzicami, przez 45 minut nie wymyśliliśmy nic. 😵 A potem tata z M. wypili po piwie i szybko poszło. 😁 abre dobrze radzi. A ja dodatkowo powiem, że zacznij od najmniej problematycznych stolików. My na początku głowiliśmy się nad stolikiem rodzinnym i nie szło totalnie. Zaczęliśmy potem od stolików znajomych i samo się wszystko wyklarowało. 😉
emptyline, wieeeeem! W ogóle kiedy to minęło? 👀 Ja mam w tym tygodniu dostać film od kamerzysty, zapowiedział się, że koło środy powinien być, nie mogę się doczekać! 😍 Najlepszego i pozdrowienia dla męża! :kwiatek:
Dzięki za podpowiedzi. Na razie jestem na etapie, że tego się NIE DA ZROBIĆ 🤣 pogrupowałam, to teraz mi się ilości nie zgadzają... Sprawę dodatkowo utrudnia to, że rodziców mam po rozwodzie milion lat temu, więc w zasadzie rodzina podzielona na 3 sekcje. Pomieszanie rodzin rozwiązałoby problem, ale nie wiem, czy ryzykować, bo w ogóle się nie znają... Mieszaliście rodziny na weselu?
Doubler, chyba pójdę za twoją radą i wieczorem usiądę do tego z piwem, bo inaczej tego nie widzę, sudoku normalnie 😁
Libella, oczywiście, że mieszaliśmy! Nasi rodzice siedzieli razem, do tego siostry mojej teściowej, moi dziadkowie... Z tego co wiem to wesoły stolik był. 😁 Nasi rodzice się lubią, mimo że teściowie moi to pokolenie moich dziadków... dogadali się wspólnie wszyscy. 😉 Kuzynów naszych też pomieszaliśmy. Przecież o to chodzi, żeby się poznali, teraz to jedna wielka rodzina będzie - Wasza. 😉
Libella, ja mieszkałam młodych z rodziny że znajomymi. To usadzanie to był dramat, ten był z tamtą więc nie mogą razem siedzieć, tu się ktoś nie lubi. Nie dogodzić nikomu i zawsze ktoś będzie narzekał...
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 18 września 2018 15:32
Ascaia, są. I są wtedy problemy, bo np. zostaje na środku wolne miejsce i albo trzeba przesadzać o jedno miejsce kupę ludzi, albo para musi siedzieć osobno.
Ascaia,safie, moje takie było i nie było żadnego problemu. Ja wiem, że mało ludzi i luźna atmosfera, ale jakoś sobie sami poradzili i nikogo nie trzeba było przesuwać. 🙂
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 18 września 2018 16:18
emptyline, przy takim małym weselu też bym się nie bawiła w winietki, ale już przy 70 osobach bym nie ryzykowała. My będziemy mieli gości rozdzielonych na stoły (okrągłe), żeby np. siostra dziadka nie wylądowała sama z kolegami P. 😉 Chociaż moi rodzice byli teraz na weselu, gdzie były winietki a i tak znaleźli się "Grażyny i Janusze", ktorzy poprzestawiali te winietki i wyszło, że moi rodzice z dziadkami siedzieli obok siebie, a siostra mamy (pierwotnie usadzona z nimi) miałaby siedzieć na drugim końcu stołu - średnio miłe
Przy weselu większym niż 70 osób bez usadzania jest chaos. Byłam na takim na 180 i wszyscy rzucali kurtki i torby żeby zarezerwować miejsca. A raz byłam usadzona beznadziejnie, ale to nie wina młodych, po prostu nie mieli z kim usadzic jednego glupkowatego kolegi a tylko mój mąż go znał... Straszne wesele 😉
Winietki winietkami, a tak jak mówi Safie zawsze są jacyś janusze wesel. Zawsze komuś coś nie spasuje, albo że kogoś nie zaprosili albo jedzenie albo własnie usadzenie. Dokładnie w kwietniu byłam w takiej samej sytuacji, pojechałam na ślub jako osoba towarzysząca z moim facetem, jego rodzicami i jego siostrą (która była ze swoim facetem). Według listy przed salą ja i M siedzieliśmy przy jednym stole. Rodzice z siostrą przy zupełnie innym. A po wejściu na salę na stołach ktoś pozamieniał winietki i siostra z facetem siedzieli gdzieś zupełnie indziej.
Jeszcze jak się trafi na fajne towarzystwo to pal licho. Tu nie trafili. 😉
No to może faktycznie pomyślę z przemieszaniem towarzystwa.
A co do braku usadzenia, to na małym weselu spoko. Ale raz byłam na takim na 250 osób bez wskazanych miejsc i to był dramat. Siedziałam przy stole z osobami, których kompletnie nie znam, bo nie zdążyłam sobie zająć miejsca. Po lewej miałam grupkę 17-latków, po prawej rodziców Pana Młodego, bo też nie mieli wskazanego miejsca... Trochę słabo 😉
Ja aktualnie na spontanie dorabiam dekoracje, np. zawieszki na wino dodane do podziękowania dla rodziców. Jaram się 😁
Byłam na weselu, gdzie każdy siadał gdzie chce (120 osób) i było duże zamieszanie.
Byłam też na weselu, gdzie młodzi wymyślili integrację rodzin / znajomych. Wyglądało to tak, że siedziała para od Pani Młodej / para od Pana / para od Pani itd. Czyli siedzisz obok zupełnie obcych osób. Ktoś z rodziny Pana Młodego poprosił Młodych czy można zmienić ustawienie bo chcieliby siedzieć obok swoich i jak oni zaczęli, tak cała sala się przestawiła. Dla mnie pomysł był kompletnie nietrafiony, widzisz te osoby raz w życiu i raczej więcej nie zobaczysz.
Co innego mieszanie typy 3 pary z jednej strony przy stoliku i 3 pary z drugiej - wtedy jak najbardziej OK.
No dobra, umarłam po raz kolejny. Najpierw przepiękny ślub empty, a teraz dziewczynka! WOW WOW WOW!
Na takim ślubie to nawet ja chciałabym być! Coś pięknego, ale Wam wszystko zagrało! I Pan Mąż wydaje się mega fajnym gościem 😉 Gratulacje! :kwiatek: :kwiatek:
dzięki dziewczyny 🙂 było tak bardzo po naszemu, z bliskimi ludźmi, w górach, chyba wszyscy byli oczarowani klimatem 💃 Doubler świetny filmik, widać emocje, nawet mnie wzrusza 😍
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 20 września 2018 12:35
Dziewczynka obłędnie!!! Zazdroszczę klimatu 😜 Doubler super ten teledysk 🙂 Pięknie wyglądałaś.
Ja doplatam ostatnie ozdoby, pakuję prezenty dla rodziców i o 17 jedziemy dekorować salę, ustawiać winietki itp. Nie mogę uwierzyć, że to już jutro 😅 I o ile na początku ta cała zabawa średnio mnie interesowała, tak teraz jestem absolutnie podekscytowana i nie mogę się doczekać 😅 A, no i cały czas się zastanawiam o czym zapomniałam, bo coś za gładko idzie 😉
Libella miałam dokładnie tak samo, najpierw trochę się zmuszałam do tych wszystkich decyzji a na miesiąc przed ślubem wpadłam w ekscytację, która w sumie trwa do dzisiaj, jest w tym okresie poślubnym coś zupełnie nieoczekiwanego, coś się zmieniło, chociaż trudno to ubrać w słowa. A u Ciebie wszystko będzie najcudniej, zobaczysz 🙂