Też nie widziałam w tym większego sensu ale wszystko wskazuje, że będę musiała mieć przynajmniej jedną "druchnę". Moja świadkowa najprawdopodobniej albo będzie o lasce albo o wózku inwalidzkim i nie będzie w stanie mi fizycznie pomóc. A zmienić jej nie zmienię bo obiecałyśmy sobie świadkowanie już wiele lat temu. Dlatego przynajmniej jedna z najbliższych przyjaciółek będzie musiała przejąć jej obowiązki. Jakoś muszę ją zatytułować, więc niech będzie druchną 😉 Wydaje mi się, że to taki sposób na uhonorowanie najbliższych psiapsiółek 😁
Swoją drogą planujecie coś dla swoich świadków? Jakiś upominek w podzięce za obowiązki? Uwielbiam dawać prezenty więc chciałabym coś wymyślić praktycznego i ładnego.
Ej, tak się zastanawiając, to w sumie w Portugalii też stosują dwa określenia: madrinha de casamento i dama de honor, mam być tą pierwszą 😡 Muszę się dopytać, czego dokładnie ode mnie oczekuje 😁
Dla mnie druhny to kolejny amerykański wymysł, zupełnie zbędny zresztą. A nieprawda. W Polsce np.na Podkarpaciu zawsze byli drużbowie. Panny i kawalerowie stali w orszaku ślubnym za młodymi.
Majowa, nie tylko na podkarpaciu. Na śląsku też 😉 w lutym wstawie zdjęcia z czasów powojennych. 😀 Wstaw koniecznie. Jeśli jeszcze w strojach ludowych to musiało pięęęknieeee wyglądać .
Moja babcia ostatnio wspominała, jak to u nich było. Im więcej druhen i drużbów, tym lepiej, ale musiało być po równo. Państwo młodzi ustalali kto z kim tworzy "parę" podczas wesela. A druhny nie musiały mieć identycznych sukienek, ale wszystkie białe. 😀
Dawniej nie robiono wesel w salach czy resteuracjach a zwykle w świetlicach czy remizach, często też w domach młodych, nierzadko gości było dużo. Druhny i drużbowie pomagli w obsłudze wesela, podawali gorące dania, zbierali brudne naczynia itp. No i fajnie to wyglądało w kościele. Kiedyś byłam taką druchną i było bardzo fajnie, a jakiego miałam przystojnego drużbanta 😜, A jak dobrze tańczył 💃. Bawilśmy się do białego rana a nogi mnie 2 dni bolały 😁.
Zupełnie przypadkiem nabyłam dziś biżuterię 💃 Inną niż chciałam, niż planowałam (długie kolczyki), ale urzekła mnie i stwierdziłam, że będzie dyskretnym dodatkiem do i tak strojnej (w moim odczuciu) sukni.
Bardzo lubię biżuterię w stylu wiktoriańskim, dobry wybór 😅 Suknia bardzo ładnie podkreśla biust i talię, śliczna 😉
Ja teraz głowię się nad tym co dobrać na moje włosy. Od początku miał być to wianek i rozpuszczone pofalowane (mam naturalne brązowe z blond ombre - robi mi się od słońca). Później stwierdziłam, że rozpuszczone mogą się psuć w czasie imprezy więc będzie luźny, romantyczny splot. Wianek absolutnie nie pasuje do mojej przyszłej sukni więc wymyśliłam "koronę" z kwiatów. Bardzo fajnie, ale znowu spodobały mi się welony i teraz jestem rozdarta. Chyba padnie na coś takiego (jedynie kwiaty bardziej eleganckie, żeby pasowały do sukni, jakieś herbaciane róże, coś w tym guście), mam urodę podobną do tej modelki, tylko odrobinę ciemniejszą karnację i oprawę oczu:
salto piccolo Dziękuję :kwiatek: Biżuteria tak solo nie robi specjalnego wrażenia, ale na uszach kolczyki prezentują się naprawdę pięknie, a z suknią to już w ogóle będzie cudnie 😉 Suknia faktycznie podkreśla kształty, pisałam to już wcześniej, ale w niej okazało się, że jednak mam talię 😉
Kwiaty we włosach wyglądają pięknie, zwłaszcza przy takim typie urody, jednak ten welon to zupełnie nie moja bajka.
Moja babcia też miała druhny ;-) na swoim ślubie. Tak jak pisała mac to to robili drużbowie. Teraz tylko "wyglądają i pachną" :P U mnie chyba skombinujemy jakieś drużby :P. Jedna już się zapowiedziała, więc się dokoptuje jakieś dwie i będzie ok ;D
edit: Mam pytanko, nie ogarniam teraz kto i co, czy któraś z Was ma nauki przedmałżeńskie bądź będzie się zapisywać ? Generalnie ma kontakt z księdzem czy innym duchownym i mogłaby się spytać, czy jest możliwość wypożyczenia kościoła na zaslubiny dla młodych z innego wyznania oraz jakie się z tym wiążą +/- koszty ? Będę baaardzo wdzięczna. Bo jakby można było to niezmiernie by nam to sytuację uratowało.
(...)Generalnie ma kontakt z księdzem czy innym duchownym i mogłaby się spytać, czy jest możliwość wypożyczenia kościoła na zaslubiny dla młodych z innego wyznania oraz jakie się z tym wiążą +/- koszty ? Będę baaardzo wdzięczna. Bo jakby można było to niezmiernie by nam to sytuację uratowało.
Ale dokładnie - młodzi jakiego wyznania, w jakim kościele? Czy małżeństwo "mieszane"?
Wydaje mi się że ślub innego wyznania w kościele nie przejdzie, co innego ślub mieszany gdzie w sakramencie tak naprawdę uczestniczy katolik a innowierca albo niewierzący po prostu jest ale w Domu Bożym przysięgać miłość przed innym bóstwem to trochę profanacja jednak.
Mało prawdopodobne subaru. Ekumeniczny ślub jak najbardziej ale "wypożyczanie" kościoła nie przejdzie kompletnie. Zwłaszcza katolickiego gdzie kościół to nie tylko miejsce kultu tylko poświęcony Dom Boży.
Próbować można ale z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. W miejscach, które zostały w jakiś sposób zeświedczone to tak - w końcu na zachodzie teraz moda na np. mieszkanie w odnowionych kościołach ze względu na architekturę. Ale u nas dużo jeszcze wody przepłynie w Wiśle gdzie takie zwyczaje będą na porządku dziennym 😉
Dlaczego chcecie się pobierać w kościele? Ze względów estetycznych?
i my i RK wierzymy w jednego Boga, różnica tylko w podejściu do kultu Matki Boskiej, aczkolwiek nam nie przeszkadza obecność obrazów itp. Nie wiem jak w drugą stronę.
salto nam bardzo zależy na kościelnym. Kościół z naszego wyznania mamy ok. 20 km od sali weselnej i po prostu to były luźne rozważania czy jest taka opcja 😉 wiadomo - z wygody żeby tyle nie krążyć. Ale jeśli nie ma takiej opcji to nic się nie stanie 😉
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 26 stycznia 2015 09:21
subaru, raczej żaden ksiądz się na coś takiego nie zgodzi. To tak jakbyś chciała brać ślub w cerkwi, meczecie czy buddyjskiej świątyni. Nie słyszałam o takich praktykach.
i my i RK wierzymy w jednego Boga, różnica tylko w podejściu do kultu Matki Boskiej, aczkolwiek nam nie przeszkadza obecność obrazów itp. Nie wiem jak w drugą stronę.
salto nam bardzo zależy na kościelnym. Kościół z naszego wyznania mamy ok. 20 km od sali weselnej i po prostu to były luźne rozważania czy jest taka opcja 😉 wiadomo - z wygody żeby tyle nie krążyć. Ale jeśli nie ma takiej opcji to nic się nie stanie 😉
księża są różni - możesz trafić na takiego, który z entuzjazmem udostępni kościół - powołując się na duch ekumenizmu, może być taki co trzaśnie drzwiami wg. mnie jest to do załatwienia - bo są śluby dwu-religijne np. w kościele gdzie ślubu jednej stronie udziela ksiądz a drugiej pastor
zależy od konkretnego kościoła i osoby, to tak jak z chrzcinami - była już dyskusja - że tu trzeba dać xx zł, tu yy, a "mój ksiądz" zapytany przeze mnie, zdzwił się stwierdził, że to jego obowiązek chrzcić i że to nie jest "płatne"
Dodofon ja właśnie biorę ślub ekumeniczny i mam dość spore doświadczenie w tej dziedzinie. Nawet tu jest sporo obostrzeń co do obrzędu samej mszy i sakramentu a dodam, że zawieramy ślub w jednym z miejsc w Polsce gdzie krzewi się dość liberalne spojrzenie na kościół katolicki. Subaru może próbować ale lojalnie ostrzegamy przed tym, że może być bardzo trudno. To zupełnie inna sytuacja niż ślub jednej z osób ochrzczonej w KK z innowiercą. Zwłaszcza, że argumentem jest wygoda 😉