strzemionko, a dużo masz tych gości? My sami jakoś spontanicznie pokroiliśmy tort. Ja kroiłam a mąż roznosił gościom. Mimo, że kelnerzy stali w gotowości aby nas wyręczyć i kilka razy pytali, czy nie pomóc.
u nas to samo było, a mieliśmy prawie 130 osób!
Wódkę roznosił świadek i ojcowie. Zawsze tak jest, na wszystkich weselach na których byłam.
bera7 to dobre podejście. PM to gospodarze ale mogą mieć swoich podwładnych 😁
Ciep1enie u mnie w planach niby tyle, pewnie wyjdzie mniej ale 130 czy 110 nie robi różnicy zbyt wielkiej. Może i byłby to dobry pomysł... Choć, no sama nie wiem. Ale teraz tak myślę, że i tak musiałyby być babeczki bo tortu wielkiego nie pokroję, nie wiem jak mój narzeczony-kucharz, który ma zamiłowanie do cukiernictwa 😉
A z roznoszeniem wódki przez tatę czy świadka, no nie podoba mi się. Nie wiem jak to wygląda z technicznej strony bo na weselu w swoim życiu byłam jednym 😡 ale tyle osób, na długi stół, oni co, chodzą i dokładają? Jak dla mnie się pomysł nie podoba, bo mój tata jest niepijący, a sam teść by chodził 🤔
Co do sukni. Cały czas myślałam, że chcę szytą. Podoba mi się dużo sukni ale chciałam poskładać kilka w jedną, powiedzieć krawcowej i żeby taką mi zrobiła. Ale później sobie myślę, że co będzie jak suknia mi się nie spodoba? I chyba wolę gotową, po drobnych przeróbkach. To czy nowa, czy używana nie ma dla mnie znaczenia ale jak wchodzę na olx to są takie koszmarki, że szok 😂
strzemionko, to, że tata niepijący, nie znaczy że nie może przynieść wódki 😉 U mnie zajmował się tym świadek mojego małża - również człowiek niepijący. Co jakiś czas robił szybką przechadzkę wzdłuż stołów, zbierał puste butelki i przynosił pełne 😉 A nawet - czym zaskarbił sobie miłość mojej biesiadującej rodziny - sprawdzał, czy wódka jest zimna, a jak za ciepła, to wymieniał XD
Ja szukam też głównie na olx, znalazłam wymarzona ale okazała się za wąska od biustu do talii 👿 Znacie może jakąś dobrą i w miarę tanią krawcową która mogłaby przerobić sukienkę (wypruc suwak, wszyc petelki na wstazke, aby była wiazana)
Achaja Ale przy roznoszeniu zawsze jakiś toast się znajdzie, w mojej rodzinie wszyscy wiedzą, że mój tata nie pije a w rodzinie narzeczonego tylko jego rodzice w sumie. I byli zdziwieni na spotkaniu, że nawet piwa nie 🙂 A podchmielone towarzystwo może próbować przekonać "chociaż jednego", "za córkę nie wypijesz?!", nie wiem czy mojemu tacie by się podobało. Niby nic sobie z tego nie robi ale mogłoby to być uciążliwe. W styczniu będzie kolejne spotkanie naszych rodziców, będziemy ustalać menu więc pogadamy i o tym (jak się nie zapomni).
Mój ojciec jest abstynentem (alkoholikiem) i w takich sytuacjach, żeby nie dyskutować idzie po swój kieliszek i toastuje picollo brzoskwiniowym 😎 🤣 No, ale to pewnie od charakteru zależy.
strzemionko, ja oczywiście mogę mówić tylko ze swojego doświadczenia 😉 Ani ja, ani mąż wódki nie pijemy i w sumie nie było problemu z nagabywaniem do toastów - wystarczyło zdecydowanie powiedzieć, że za wódkę dziękujemy. Choć miałam wrażenie, ze dla niektórych toast winem to nie toast :p I jak czytam o problemach z krojeniem tortu czy noszeniem alkoholi, to naprawdę cieszę się, że miałam taką fajną salę 🙂
I tak w ogóle, to dzisiaj mijają nam 2 miesiące <3
o matulu, moja madre, która na samo słowo "ślub" dostaje białej gorączki (oczywiście mój ślub [: ), orzekła mi z wielkim bananem na twarzy: "Byliśmy obejrzeć salę weselną" . Cóż, dobrze, że siedziałam 😁 na 2015 zajęte wszystko prócz ... Sylwestra i chyba października. Powiedziała, żebyśmy rozważyli sylwestra 😁 . Na 2016 startują zapisy, więc trze w końcu jechać i klepać, a nam wszystkie drogi prowadzą wszędzie tylko nie tam .. 😵
subaru2009 czyli 2016? 😉 A jaki miesiąc? faith już na 2017? Wow. Denerwuje mnie powiedzenie "za wcześnie", jeśli chodzi o ślubne sprawy ale czy... to nie jest za wcześnie? 😜
strzemionko kwiecień 2016 😉 a który weekend to chyba losy będziemy ciągnąć, bo oboje jesteśmy niezdecydowani co do którego weekendu 😂 miesiąc i rok spoko 😀 jesteśmy pewni, ale z weekendem nie wiemy haha 😉
faith super 🙂 a robicie potem obiad czy normalne wesele ?
No to sie ryplam z wrazenia chyba, 2015 mial byc oczywiscie!!😀 Pozniej wesele 🙂 Sale juz tez may klepnieta, fotografa i DJa, czyli chyba najwazniejsze rzeczy z glowy 😉
Ja byłam we czwartek na weselu kuzynki, cywilny plus obiad. Ubrałam małą czarną granatową ( :hihi🙂, czarne buty na obcasie i ciemnozłote bolerko - w sumie wyskoczyłam jak Filip z Konopi, bo większość ludzi zestaw w stylu biała bluzka i dżinsy.. 😉 z pięć osób to w ogóle nieomalże z ulicy przyszło... Uroczystość fajna, świetnie poprowadzona 🙂 obiad był taki se, wybór naleśników na drugie danie niespecjalnie się sprawdził, poza tym były srednio smaczne. Ale grunt że pogoda ładna, to na tarasie posiedzieliśmy.
A bukiety kupujecie "ślubne" ? Mi sięte ślubne nie podobają i tak sobie myślę, żeby kupić po prostu jakiś ładny bukiet , taki tradycyjny. Na pl. Solnym we Wro są takie śliczne 😍 i tanie
Emocje...😉 wybralismy date pokrywajaca sie z data naszego zejscia sie jako para - bedzie latwiej 😀 zwlaszcza facetowi:P chyba czas zaczac szukac sukni😉
Byłyście może kiedyś na targach ślubnych?? Konkretnie interesują mnie odbywające się w Krakowie🙂😉 Co prawda termin dopiero na 2016 ale powoli czas zacząć rezerwować salę, fotografa itp, najbardziej mnie kusi to że wszystko będzie pod ręką i będzie można porównać. Był może ktoś? Jeśli mogę prosić o opinie 😉
ja byłam raz jako wystawca i przy okazji się przeszłam.
co kto lubi. ja osobiście nie lubię rozmawiać o rezerwacji sali będąc na targach i nie widząc tej sali w realu. więc tego na pewno bym nie załatwiała na targach, ewentualnie bym wzięła kontakt. ale np. takiego fotografa już czemu nie, można się bliżej zapoznać z portfolio i osobiście porozmawiać, czy człowiek nam "leży" charakterem i czy się swobodnie przy nim czujemy (co potem wyjdzie na fotach).
ja byłam raz i to przez przypadek bo były w supermarkecie niedaleko mojego domu i akurat w niedzielę potrzebowałam czegoś tam... 😉 Było parę samochodów, piękne pudełka z cukru, suknie na manekinach i właściwie tyle. Przeszliśmy się tylko i nic specjalnego, właściwie to była końcówka bo 19😲0.
Cała jest jakby pokryta koronką, kolor to taki ciepły biały/ bardzo jasny ecrue. Tak jak mówiłam wcześniej szukałam wśród używanych i trafiłam. Za 700 zł 😉 Jest leciutka, bardzo wygodna, nie ogranicza mi zupełnie ruchów. Chce tylko uciąć tren, bo nie lubię;p