Forum towarzyskie »

... ślub :) ...

Padlam - nie pokroja tortu??? Nie ogarniam czegos takiego 🤣
Tak... ogólnie to chciałam tort od znajomej, zajmuje się tym i zawodowo i hobbystycznie ale chyba bardziej to drugie bo przykłada się bardzo, jej torty są śliczne.
Ale tort musi być z cukierni i mieć zaświadczenie o przydatności do spożycia - ok, to jeszcze rozumiem, sanepid i te sprawy.
No ale pani właścicielka powiedziała, że jak weźmiemy z cukierni to oni pokroją, w sumie się zdziwiłam ale dzwonię do cukierni i owszem, mogą pokroić ale za 200-300 zł  😵
I ciekawa jestem jak z tymi babeczkami, o nie się na sali nie pytałam, ale jeśli się okaże, że kelnerzy ich nie rozniosą to strasznie się zdenerwuje. Od tego w końcu są...
strzemionko, niektóre sale maja naprawdę dziwne wymogi... :/ Może za jakąś dopłatą by pokroili? A z babeczkami jest opcja, że DJ/zespół poprosi, żeby każdy sam się obsłużył (no, możecie zanieść babciom, czy jakimś innym ważnym gościom) i nikt łaski z krojenia ciasta nie będzie robił...
a ja dzisiaj umówiłam się na przymierzanie sukienek w środę 😁
Achaja no pewnie za dopłatą by mi roznieśli bo to przecież o kasę chodzi  🤔

Subaru a masz już jakiś typ na oku?
strzemionko, a dużo masz tych gości? My sami jakoś spontanicznie pokroiliśmy tort. Ja kroiłam a mąż roznosił gościom. Mimo, że kelnerzy stali w gotowości aby nas wyręczyć i kilka razy pytali, czy nie pomóc.
strzemionko zanim weszłam do salonu to wiedziałam. W salonie dostałam oczopląsu i .. nie wiem. Zwątpiłam.  Umówiłam się z sympatyczną Panią i zdam się na jej oko chyba ... Na pewno skromną, z koronkowym bolerkiem, ale takim jak sweterek czy cuś, ew zabudowaną górą z krótkim rękawem. Poważnie rozważam wianek i moze krótki welon jak ładnie się uda wpiąć, więc nie bardzo mi pasuje nie wiadomo jaka princesska. Ogólnie planujemy wesele w stylu rustykalnym, także i kiecki chyba będę szukać w tym typie. Chociaż zobaczymy co wyjdzie w praniu. o tym typie myślałam jeśli chodzi o dół. Macałam podobną, ale to taka .. firanka  😵  W każdym razie fajnie jak się lekko będzie rozkloszowywać na dole :P

Jeszcze raz na spokojnie muszę przejrzeć te sukienki [:
subaru ale cudna ta, którą wstawiłaś  😍 gdzie idziesz na przymiarki? 🙂
mi sie podobała podobna o ta ale jest kiepska do mojej figury i wzrostu :< bo ma wysoki stan i kosztuje zaledwie 5 tysi [:
Idę do Flossmann`a , a potem jeszcze nie wiem, następny sklep obrócę chyba dopiero za miesiąc najszybciej... a Ty już gdzieś byłaś ? 🙂
bera7 gości ponad 100, nie będziemy roznosić po to są kelnerzy. To samo z wódką. Z jakiej racji ojcowie czy świadek mają roznosić. Zapłacę to
"butelkowe" choć dla mnie to też poroniony pomysł bo skoro kelner roznosi soki, to czemu i nie alkohol.

subaru ja byłam w jednym salonie, takim starej daty, gdzie jeszcze moja mama szyła suknię i moją komunijną. No i tam wszystkie wyglądały jak firanki. Żadnych nowych kolekcji, po prostu szyte przez nich. No ale po to poszłam żeby poprzymierzać więc w jednej wyglądałam tak bo była na kole i strasznie szeroka  😁
Mam jeszcze 6 salonów przed sobą, nawet nie wiedziałam, że tyle w moim mieście jest  😎 I najlepiej  jest umówić się na mierzenie bo zbieram się od dawna i zebrać się nie mogę. A jak już będę zapisana to motywacja jest  🙂
My wkońcu zebraliśmy sie w sobie i pojechalismy wczoraj podpisac umowe z sala ... i jestem w szoku  😲 Dali  nam boska cene za dwa dni i poprostu zadnych ale to zadnych utrudnień co sobie wymarzymy tak bedzie....Narazie to umowa wstepna bo wesele 2016 ale podejscie właścicielki sali do nas tak serdeczne ze wrociłam z bananem na twarzy i mimo luznej rozmowy i nie wszystkich informacji czuje ze to dobry wybór  😅 Teraz jesteśmy na etapie szukania fotografa i kamerzysty i tez mam jakies mieszane uczucia co do filmu ale moj M twierdzi ze jakis musi być z tym ze moim zadaniem jakis porzadny albo wcale  😵
gunia92, uważaj. Koleżanka też była taaaka zachwycona, że wszystko jak ona chce, że ze wszystkim na sali idą na rekę. Przestali na tydzień przed weselem, a obrusem z dziurą zrobili takie problemy dzień przed, że szok- a wystarczyło obrus odwrócić i by problemu nie było.
safie - wiem wiem spokojnie naiwna nie jestem i dopilnuje tego wszystkiego napewno 😉 My mamy chyba troche inna sytuacje ,sala zaledwie 15km od nas stoi bywaliśmy tam juz nasie razy na weselach i sylwestrach do tego syn właścicieli to obecnie mój kolega z pracy wiec to tak troche po zanajomosci ,a zachwycam sie tak bo bylismy na kilku salach i w zadnej  nie bylismy tak sympatycznie przyjeci i w kazdej mieli jakies dziwne niektore zasady ze czułam sie ze powinnam im dziekowac ze wogole wesele mi tam zrobia ,jakby łaskie robili ze sale weselna maja i takie usługi ludziom proponuja  🙄
Moja sala jest od nas jakieś 7 km 😉
I opinię miałam o niej dobrą, właściwie nadal mam ale... Pierwszy raz załatwiałam coś w niej osobiście. No i trochę się przejechałam.
Jeśli chodzi o jedzenie mają bardzo dobre, sala duża, ładna, otoczenie też, dużo zieleni, itp. ale kontakt z właścicielką średni, wydawało mi się, że jest bardziej ugodowa.
To ja znowu miałam super opinie o tej mojej sali nigdy nie słyszałam jakiegos "ale" co do organizacji tam imprez ale wiekszosc straszyła właścicielka ...no w sumie wygladała strasznie i na poczatku tez strasznie mowiła starsza kobieta obcykana w tym co robi do tego wczoraj chora ubrana jak cebulka ...Ale naprawde zostałam mile zaskoczona do tego mam wszystko zapisane w umowie wszystko dosłownie wszystko także myśle ze nie bede miała tam jakis wiekszych nie przyjemności<mam taka nadzieje> 😉
Wiesz co, chyba najważniejsze jest żeby gościom się podobało, jedzenie było dobre, a wódka zimna 😉 bo nam zawsze będzie coś nie pasowało, z resztą to zrozumiałe że chcemy żeby wszystko wypadło jak najlepiej.
a myślałam, że to nam ma się podobać, gościom nie dogodzisz. Ilu ludzi, tyle gustów
subaru2009, jak się gościom nie spodoba (jedzenie, obsługa) to może się zdarzyć, że się bawić nie będą. Nie każda rodzina przychodzi na zasadzie "kochamy was, cieszymy że się pobieracie, chcemy być z wami w tym wspaniałym dniu".

Z hitów z fotograficznych opowieści internetowych.
Zdarzają się sale, w których właściciele wymagają, aby fotograf zapłacił za zużyty prąd.
Jest też sala, w której od fotografa zażądano zapłacenia 6 tys. zł za to, że rozstawi dodatkowe lampy błyskowe na sali.
Chodzi mi o to, że wszystkim gościom nie dogodzisz. Czasem się tak może zdarzy, ale wydaje mi się, że to rzadkość. A jak komuś się nie podoba to niech nie przychodzi 😉 U mnie np. nie będzie alkoholu czy tylko tańców do białego rana. Jak komuś to nie pasuje, to nie musi przychodzić. Przyjście jest dobrowolne, a ja nie będę na siłę dawać na stół alkoholu czy robić tańców, bo goście tak chcą 😉 A zawsze może przyjść, posiedzieć nawet godzinę i pójść.
abre może w tej sali na ścianach jakieś picassy i matissy wiszą  🤣
takie odsprzedawanie prądu jest legalne?
Ja rozumiem, że nie da się wszystkim dogodzić i nie ma nawet sensu próbować, ale z drugiej strony wesele organizuje się jednak dla gości, nie dla siebie (nie da się zrobić wesela w sensie zabawy bez gości).
Według mnie podejście, jak komuś się nie podoba, to niech nie przychodzi jest trochę nie na miejscu.
Ja osobiście uważam, że skoro już się tych gości zaprasza (co, jak by nie było, również generuje pewne koszty po ich stronie), to wypadałoby przynajmniej postarać się uszanować ich preferencje, np. nie wyobrażam sobie nie zapewnić bezmięsnych posiłków jeśli wiem, że wśród zaproszonych będą wegetarianie, mówiąc, że jak im się nie podoba, to niech nie przychodzą.

subaru
Tak się zastanawiam, czy Twoi goście zostali/zostaną w ogóle poinformowani czego mogą się spodziewać, żeby decyzję o przyjściu lub nie podjąć wcześniej, zamiast wyjść z wesela po godzinie z niesmakiem.
Ma się podobać zarówno młodym jak i gościom, ale jednak przede wszystkim gościom - bez nich przecież nie byłoby imprezy  😉 A chcemy chyba wszystkie, żeby każdy dobrze wspominał wesele.

A to, że się wszystkim nie dogodzi to wiadoma sprawa  😵
Pauli ależ oczywiście, że zostaną powiadomieni 😉 Część jest już powiadomiona o tym (oficjalnie do rodzin jeszcze nie dotarliśmy, natomiast znajomi , którzy są już zaproszeni słownie, wiedzą). Cały czas główkujemy jak to wszystko ogarnąć, żeby nie zrobić z tego stypy 🙂
Mam wrażenie, że wielu osobom wydaje się, że tego typu wesele będzie wyglądać jak stypa 😀 Ale ja już się postaram, żeby tak nie było :-) To bardzo dużo zależy od organizacji.

subaru ja w końcu nigdzie nie byłam szukać dla siebie (okazało się, że dostanę od koleżanki zanim się wybrałam 😉 ), byłam za to z przyjaciółką w zeszłym roku szukać dla niej i bardzo mi się podobało w Starej Garbarni ale wiem, że końcowo kupiła właśnie we Flossmannie 🙂

Zamówiłam zaproszenia.  🏇
Byłam w tym Flossmanie i ... wybrałyśmy potencjalne 3. Ale odpadają, bo ceny zabijają i jakiegoś łał nie zrobiła na mnie żadna ... Następne mierzenie dopiero w listopadzie , wcześniej ni dy rydy. W takim tempie to może zdąże coś zakupić do końca przyszłego roku  😁
A chcecie suknie nowe czy używane? Jeśli nowe to szyte?
strzemionko
Ja mam już zamówioną nową, szytą pod wymiar 😉
Dziewczyny pytanie z serii "organizacyjnych".

Jeśli ślub i wesele odbywają się w tym samym miejscu, dokładnie 22 km od centrum Warszawy to organizować gościom transport? Z jednej strony to zupełnie nie wiem jak to ogarnąć- bo wyjazd skąd? Spod Dworca Centralnego?  😉 Z drugiej strony znajoma mieszkająca na stałe w Wwie była mocno zdziwiona gdy coś wspomniałam,  że nie będzie transportu i noclegu.
bera7 gości ponad 100, nie będziemy roznosić po to są kelnerzy. To samo z wódką. Z jakiej racji ojcowie czy świadek mają roznosić. Zapłacę to
"butelkowe" choć dla mnie to też poroniony pomysł bo skoro kelner roznosi soki, to czemu i nie alkohol.


Ja miałam trochę inne podejście. Tego dnia czułam się jak gospodyni w pałacu, przed ślubem witałam wszystkich przed pałacem jeszcze "po cywilnemu". Zapraszałam na kawę, piwo, wodę, itp do baru. Wspólnie z właścicielami obiektu przydzielałam klucze do pokoi. A potem owszem kelnerzy byli gotowi robić wszystko, ale mieliśmy frajdę obsługując te kilka minut naszych gości.
Wódkę też nosili kelnerzy, tak jak lód do wódki, ale już nalewki serwował mój tata - bo sam je robił 🙂
Jeśli się uda nówkę w fajnej cenie, to nówkę, jak nie, to używkę 🙂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się