Kajula, też szaleję za piwoniami, ale niestety takiego motywu nie ma... A nie chcę wydać więcej niż 2zł na coś, co i tak goście wyrzucą i zapomną ;p No i piwonie w sierpniu to baaaardzo drogi interes, a ja tnę niepotrzebne koszty 😉
U nas dzieci do 3 lat są gratis, do 12 lat 50 % ceny.
Ja bym wolała, żeby u nas dzieci nie było. Strasznie mnie wkurza przychodzenie na tego typu imprezy z dziećmi. Nie chcę jednak wprost powiedzieć, że dzieci sobie nie życzymy, więc chyba zapraszać będziemy dorosłych, a ewentualnie będziemy pytać czy przyjdą z dziećmi. Nie wiem jeszcze jak to rozwiążemy.
Ja się dzisiaj dowiedziałam, że są oczekiwania, żebyśmy zrobili wesele 🤔 Cudnie, ledwo udało nam się odkręcić zarezerwowaną wycieczkę, to teraz znowu coś 😉
Nie chcę, bo mnie nie denerwują i uważam, że tylko przeszkadzają. Wiem, że wiele osób się ze mną nie zgodzi, nie chcę nikogo urazić :kwiatek:, ale po prostu uważam, że wesele jest nocną imprezą z alkoholem, tańcami i nie jest to miejsce dla dzieci. Wkurza mnie, że marudzą, snują się między ludźmi, tarzają po podłodze, ganiają między stołami itd.
Przykład: ostatni Sylwester. Jedna para przyszła z dzieckiem, kilkuletnią dziewczynką (ok.3-4 lata). Na parkiecie było bardzo ciasno- co chwila dostawało się od kogoś z łokcia i za przeproszeniem tyłek o tyłek tarł. Nie mogłam się spokojnie bawić, bo cały czas musiałam patrzeć pod nogi, żeby nie rozdeptać dziewczynki, która bujała się na parkiecie.
U nas dzieci były, nie pamiętam ile w sumie bo były zupełnie bezproblemowe, więc tego nie zarejestrowałam. U nas było do lat 5 bezpłatnie, do 12 rż za 50% kwoty.
Jeśli nie jest to jakoś strasznie poważne to dwa tygodnie powinny wystarczyć żeby w miarę godnie wejść do urzędu. Borykałam się ze skręceniem kolana, ale mialam pogruchotane wszystko po trochu. Chodziłam o kulach 4 tygodniu tylko ze względu na zdrowy rozsądek. Będzie dobrze, tylko oszczędzaj nogę 🙂
Z moimi kolanami znamy się jak łyse konie. To nie pierwszy ich numer niestety. Też mi się wydaje, że w 2 tygodnie się pozbierają. Nie ma wyboru, postanowione 😉
Dodo: dziękuję za odpowiedź :kwiatek: tak właśnie myślałam, że jakieś zniżki będą na dzieci 🙂 D+A, Kajula: :kwiatek: ja też niechętnie podchodzę do dzieci na weselu (choć same dzieciaki ogólnie uwielbiam), uważam, iż skoro płacę za gościa za 160-190zł to nie chciałabym żeby się zmyli o północy czy tuż przed, bo dziecko im płacze, dziecko się nudzi i jęczy, że chce do domu... to jest nasz dzień i chcę by ludzie byli tam dla nas. Poza tym dzieci jak to dzieci są nieuważne, z nudów biegają między stołami, a nóż to coś strąci - pół biedy jak alkohol (choć szkoda), gorzej jak poleci jakaś waza czy coś. No i jakoś tak nie przepadam za zakrapianymi imprezami w obecności dzieci. Kuzynostwo starsze na pewno chcę i powinnam zaprosić, a resztę chyba oleję i powiem, że nie chcemy dzieci 😉 Ja ze swojej strony z takim podejściem nie mam problemu, gorzej TŻ - on ma olbrzymią rodzinę, jego matka ma 5 rodzeństwa, oni mają swoje dzieci, część dzieci też ma dzieci 🤔wirek:
ash: uspokoiłyście mnie tą zniżką 🙂 bo jak siadłam i policzyłam, że za samą salę z żarciem wyszłoby nas 13 tys. to odwidziało mi się to wszystko 😵
Catanzaro, jak podliczysz wszystkie koszty to wtedy usiądziesz :/
Ja usiadłam z wrażenia, a uważam że nie mieliśmy opcji full wypas bo nie mieliśmy kamerzysty, płatnego samochodu, autokaru dla gości, sami dekorowaliśmy Kościół itp.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że był to najwspanialszy dzień w naszym życiu.
A no właśnie! Raczej skromną, długą. Bardziej pod wianek niż 3-metrowy welon. Wesele będzie skromnę, małe. Poprawiny w stylu imprezy w ogrodzie z grillem, ogniskiem 🙂
Dworcika, musisz po prostu pomierzyć. Bo może się okazać, ze najlepiej Ci w kroju, którego nie brałaś pod uwagę. Ja mam 163cm i szerokie ramiona, suknię miałam właśnie w kształcie A i z szelką na szyi, i wyglądałam - nieskromnie - ładnie.
Catanzaro, a jak ktos przyjdzie i o 22 bedzie lezal pijany pod stolem albo zle sie poczuje albo bedzie sie smiertelnie nudzic i zechce pojechac do domu to co - nie bedzie mogl pojsc bo tyle pieniedzy na niego wydalas (ktore i tak zapewne "odda" Ci w kopercie)? Kazdy ma wolna wole i moze isc do domu kiedy mu sie podoba - nie rozumiem Twojego podejscia. Myslenie o kasie w tym momencie jest przynajmniej dziwne. 13 tys na duze wesele wcale nie jest tak drogo. Tak jak mowi ash, doliczysz wszystko inne to zobaczysz 🙂
Bez mierzenia się nie da. Ja sobie wymarzyłam suknie prostą, skromną taką z koronką najlepiej. Po zmierzeniu miałam oczy pełne łez, bo wyglądałam jak dziewczynka idąca do komunii.
Tamtam, w coś takiego chciałam celować właśnie. Wiadomo, że oblecę wszystkie salony i pomierzę co się da, ale chcę poczekać do lepszej pogody 😁 A tak bym sobie pooglądała, co potencjalnie mogłlby na mnie dobrze wyglądać 😉
subaru2009, tego nie wiadomo. Z tą naszą pogodą to generalnie lipa jest. W zeszłym roku na Wielkanoc mieliśmy zimę, więc może być tak że lato w tym roku będzie we wrześniu.
My też trzymamy się opcji bez dzieci: z prostego powodu, nie stać nas na dodatkowe miejsca przy stole i noclegowe. Musimy się mocno ograniczyć "osobowo" więc trudno, mimo zniesmaczenia niektórych czy wręcz oburzenia na mnie poinformowaliśmy gości, że zapraszamy bez dzieci. Bo ja się z tymi dziećmi nie przyjaźnię, tylko z rodzicami. I zamiast 2 znajomych z 2 dzieci wolę 4 przyjaciół. Przykro tylko, że nie każdy potrafi to zrozumieć. Widać wydawanie 20-30 tyś na wesele to dla niektórych nadal norma. Mnie nie stać na to i muszę szukać kompromisu pomiędzy marzeniami a możliwościami.
I ja dołączę do wątku ze względu na to, że wesele będzie w przyszłym roku w czerwcu 🙂 My również dzieci nie zapraszamy ze względu na to, że po pierwsze nie wszystkie znamy, po drugie musimy przyciąć listę gości bo będzie za ciasno... a rodziny mamy ogromne :/ wybraliśmy salę niedaleko nas o której oboje po cichutku marzyliśmy lecz jeśli miałyby być dzieciaczki to niestety będzie b. ciasno. Mamy już też kamerzystę i zespół(terminy napięte trzeba od 2 do 1,5 roku wcześniej się zapisywać). Jednak zastanawia mnie dekoratorka, kiedy się z nią dogadywać...
U nas na weselu będzie najmłodsza moja kuzynka co ma 10 lat. A tak to młodszych nie prosiliśmy, bo to uciążliwe faktycznie.. U kuzynki na weselu były 4 takie ok 5 lat, to nie dość że rodzice się nie pobawili to dzieciaki nieznośne. Mogą z nimi przyjechać na poprawiny bo tu już mi to będzie obojętne. Wstawiam jeszcze raz moją suknie bo kompletnie nie wiem jaką biżuterie wybrać do niej 🙁 Będzie albo całkiem bez naramek albo będzie miała takie delikatne wszyte, nie wiem jeszcze.
mery ja tak samo, 2 siostrzeńców i 2 bratanków. Są absolutnie adorable i uwielbiam wszystkich, także będą obdarzeni wszelkimi możliwymi funkcjami weselno-ślubnymi jakie przyjdą nam do głowy 😉 Ze strony M też sporo dzieci, chyba 4-5 w różnym wieku. To część naszej rodziny więc jak najbardziej powinni uczestniczyć w takim wydarzeniu. Tym bardziej, że my generalnie nie zapraszamy żadnej dalszej rodziny/znajomych więc będą to bliskie relacje.
Zastanawiamy się natomiast czy nie wynająć jakiejś młodej studentki rytmiki na przykład (one mają praktyki w przedszkolach i świetnie sobie z dzieciakami radzą, na dodatek są super kreatywne) żeby umilić rodzicom i dzieciom ten czas. Wtedy wilk syty i owca cała a to nie jest bardzo duży koszt na te parę godzin 😉
Chybaby serce pękło niektórym dzieciakom jeśli by nie zostały zaproszone przez ulubionych wujka i ciocię 😁