Forum towarzyskie »

... ślub :) ...

TUŚKA, to trzecie nawet nawet, ale na drugim wygląda jakbyś miała zaraz się rozpłakać.
Mnie się bardzo podoba jako zdjęcie drugie, ale na bardzo smutną i zamyśloną na nim wyszłaś.
Nie wiem, to ma przecież być dla Was zabawa i radość, taka sesja, a nie stres i nerwy. :kwiatek:
TUŚKA, doskonale rozumiem brak umiejętności pozowania i zero kontroli nad tym jak się wychodzi na zdjęciach 🙂 Sama też źle powychodziłam na sesji pozowanej, nie wiedziałam gdzie patrzeć, co robić i w ogóle. Ale ślub i wesele to co innego - człowiek jest cały w emocjach, nie zastanawia sie nad tym jak wyjdzie na zdjęciach, a i tak wychodzi dobrze - bo jest cały szczęśliwy 🙂 Przynajmniej u mnie tak było. O wiele bardziej podobają mi się nasze zdjęcia z momentów, w których nawet nie wiedzieliśmy, że ktoś robi nam zdjęcia albo mieliśmy to gdzieś. Głowa do góry, zobaczysz, że to zupełnie co innego. Ładna z was para w ogóle, proszę o więcej fot!
Ja też będę miała zaraz dostawę zdjęć od mojego ulubionego fotografa (Mery :kwiatek: )

Dziewczyny, jak się czułyście po zmianie nazwiska? Mi to chyba dopełnia ogólnego doła, bo ja odebrałam dzisiaj paszport z nowym nazwiskiem to autentycznie mi łzy stanęły w oczach 🙁 Wymeldowuję się jeszcze od rodziców, żeby na dowodzie i prawku już mieć obecny adres i  w ogóle czuję się jak bym traciła tożsamość, jakoś tam bezbronnie i w ogóle źle 🙁 🙁
Dzionka, ale popatrz - dzieki temu w koncu naprawde bedziesz z Warszawy 🤣
kujka, właśnie W też mi to mówi, ale ja się czuję jak bym się znów wyprowadzała od rodziców i tak wszystko jest "na jego" - jego nazwisko, jego adres... łeeee!!
Dzionka, jakie "jego"? Jest "Wasze"  😀 Wasze nazwisko, Wasz adres
safie, no niby wiem, ale mam żałobę chyba bo wszystkim, co stare 🙂 Ja się w ogóle strasznie przywiązuję do rzeczy/sytuacji/ludzi i długo mam bunt na nowe. Przejdzie pewnie po 10tym zmienionym dokumencie 😉
I tak podziwiam, bo zmiana nazwiska wymaga jednak odwagi. Dla jednych niby norma, ale mam podobnie jak ty, że przywiązuję się i chyba nie potrafiłabym pozbyć się swojego nazwiska (tym bardziej, że takie ładne jest  😁 )
Dzionka dziękuje za miłe słowa i pocieszenie:*
Dziewczyny chyba macie racje,szukam właśnie jakiegoś fotografa z pomorza,problem niestety w tym ze na fotografa możemy wydać jedynie do 1000-1200 zł🙁
wiem ze jest wielu wielu cudownych i utalentowanych ale niestety nie na nasza kieszeń.Zna któraś jakiegoś?
Dzionka ja tak mialam juz przed slubem i najpierw wybralam podwojne nazwisko i rok temu zmienilam juz na mezowe, bo Niemcy mieli z nim problemy. Teraz sie ciesze, ze mam inne niz panienskie, ale swoje musialam "odchorowac".
TUŚKA, masz jeszcze trochę czasu to szukaj. Może u młodych, którzy jeszcze renomy nie mają? Popytaj znajomych. Takie zdjęcia może Ci zrobić koleżanka z dobrym aparatem. Mi by było szkoda wyrzucić te 1000zł na takie foty. 

Popytaj znajomych i spotkaj się z fotografem zanim się na niego zdecydujesz. Zobacz, czy będzie "chemia".

Dzionka, mi momentami też dziwnie, zwłaszcza jak zobaczę gdzieś na piśmie jeszcze swoje stare nazwisko - naprawdę ładne i dobrze wyglądające z imieniem... Ale z drugiej strony ani przez chwilę się nei zastanawiałam nad zostawianiem panieńskiego, nie żałuję zupełnie i w sumie all in all strasznie mi fajnie z tym nowym🙂 ale ja własnie w drugą stronę - uwielbiam zmiany i "nowe początki"🙂 teraz na przykład zmieniam miasto, wymeldowuje się od mamy, zmieniam nazwisko, kończę studia, szukam pracy, więc zmiany na każdym kroczku.. ale jest fajnie🙂😉 czasami mnie tylko łapie malutki dołek, że wszyściutko co znałam się zmienia i idzie nowe - creepy!
Dzionka, ja sie z moim nazwiskiem nadal nie identyfikuję, nadal mi z nim dziwnie, ale to pewnie i dlatego, że stało się, jak się stało, i taka w ogóle jestem "niczyja i znikąd" :p Ale śmieję się, że 'zaraz' zmienię je znów i cała zabawa od początku, więc co mi tam.

Wiem, że to Cię pewnie mało pocieszy - ale moim zdaniem, Twoje obecne nazwisko jest bardzo ładne i super się komponuje z imieniem 🙂
Dzionka, a nie mogłaś dołożyć sobie nazwiska męża, skoro teraz przeżywasz? 😉 Ja pewnie będę obojga nazwisk lub zostanę przy swoim.
Breva, ja tez od razu wiedziałam, że chcę zmienić na mężowe, bo ja tradycjonalistka jestem 😉 Jakoś tak z opóźnieniem mnie to dzisiaj trzepnęło jak zobaczyłam ten paszport. Nieźle się u ciebie dzieje! U mnie też trochę zmian, nowa praca, u W nowe studia i nowa praca - no i deprecha powakacyjna jak ta lala 😀

maleństwo, no ty to w ogóle masz niezłą masakrę, nie zazdroszczę! A macie z K jakieś plany ślubne poczynione? Mniej więcej kiedy chociaż? Też mi się podoba jak to moje zestawienie brzmi, ale jednak to nie MOJE jeszcze 😉

zen, niee, za długie by było i za dużo R jednak 🙂 Pewnie bym potem zmieniała jak Gienia-Pigwa i jeszcze sobie dołożyła roboty 🙂 A jak tam szukanie miejsc? W jakim klimacie szukasz?



TUŚKA, piękna z Ciebie dziewczyna i pięknie na zdjęciach wyszłaś. Fotograf jest ok a że spięci byliście... Ja mam wrażenie, że to faceci w roli modeli wywołują atmosferę spięcia, która się mocno udziela. Większość których znam uważa, że zdjęcia to głupota, fanaberia i wywalanie kasy w błoto 😉 I że wujek zrobi równie dobre.
Jeśli fotograf ma ładne portfolio z ceremonii i wesela to ja bym go nie skreślała "bo na narzeczeńskich było trudno". Tak jak napisała Dzionka - na ślubie jest inaczej i fotografa się prawie wcale nie zauważa.

Jeśli mogę udzielić rady od siebie to jeśli nie czujecie się pewnie podczas ślubu to nie patrzcie przed siebie. Spuszczony wzrok, spojrzenie na narzeczonego, uśmiech w stronę rodziców czy świadków... panny młode zazwyczaj wyglądają wtedy bardzo ładnie. Ładniej niż ze wzrokiem wbitym w proboszcza 😉
Dzionka, jak już kiedyś pisałam ash - na razie jest to w sferze marzeń i planów na "kiedyś tam". Obecnie K. jest w szale nauki do egzaminu na aplikację, na ponaglanie swojej matki w kwestii założenia rodziny ("bo to już czas"😉 odpowiada: "czas to jest, żebym się dostał na aplikację 😉 O dziwo, na początku naszej znajomości parę razy mnie pytał, czy za niego wyjdę, to go pogoniłam, ze oświadczać to się trzeba raz, a porządnie, a nie tak chodzić i badać grunt. No to mam, przestał pytać 😀 Póki co jest cały zły, że go nawet na pierścionek nie stać, więc nie cisnę tematu.

I nie mam masakry, teraz to ja mam normalne, miło nudne życie 😉
Dzionka, u nas wesela raczej na pewno nie będzie, więc przestaliśmy szukać miejsca. Teraz numer jeden to wykończenie domu, zanim on wykończy nas 😉
Tuśka masz jeszcze czas. Szukaj fotografa. Ja też długo szukałam i znalazłam fotografa,który wezmie nam chyba 1000 zł (nie pamiętam dokładnie bo my mamy cenę łączna z kamerowaniem)  poszukaj w mniejszych miejscowościach obok Ciebie:kwiatek:
Dzionka, ja wzialam meza nazwisko, a zmieniala po czasie Pandurska. (bralysmy pamietam slub nawet w ten sam dzien 😉 )

nie chcialam sie bawic w dwa, takie smieszne dla mnie to, moda feministyczna moim zdaniem :P
Dokładnie. Ja mam dwa i po czasie żałuję. Sama niewygoda z tym związana. A po latach bardziej się i tak utożsamiam z nazwiskiem męża niż swoim panieńskim. Ja i tak jestem tą samą Agatą. Nic się we mnie nie zmienia na siłę.  😉 Nazwisko męża nie powoduje, że nagle przestaję być sobą. Nadal jestem sobą.
Żałuję, że mam dwa. Bez sensu to była decyzja. Młody człowiek to i głupi był. I tyle.  🙂
nie przesadzajcie z ta moda czy glupota - jest to potrzeba chwili, odczucia na tamten moment. Ja mam dwa, bo w moim odczuciu stracilabym cos swojego - a jesli kiedys sie przyzwyczaje czy poczuje potrzebe to po prostu wymienie dokumenty i tyle filozofii 🙂
Wymienić dokumenty? W Urzędzie to nie problem. Prawo jazdy, paszport- to pikuś.  Ale te wszystkie umowy? Z ubezpieczalniami, zakładami pracy? O nie.. dla mnie to tyle zachodu, że aż mi słabo. A i tak ciekawie czy wszędzie bym dotarła i nei zapomniała o niczym.
Gorzej jak ktoś prowadzi działalność gospodarczą....wtedy ma dużo dokumentów do wymiany.
Dzionka, dobrze zrobiłaś. Sama się przekonasz za jakiś czas 🙂
My w ramach wesela zapraszamy kilka najbliższych nam osób na wycieczkę za granicę, nie będzie spędu weselnego, zadłużania się na jeden wieczór etc. I taniej nam to wyjdzie 😎 Zainteresowani wyrazili ogromny entuzjazm 😁
zen fajny pomysł jakbym nie robiła wesela to też bym może takie coś zrobiła, ale, że ja zawsze chciałam wesele... 😀


Dziewczyny, chcemy dać rodzicom jako prezent wycieczkę. I tu teraz pytanie do Was - co polecacie w Polsce?  Jedyną uwagą jest to, że moja mama nie może za dużo chodzić wiec może jakieś spa? Miejsce dowolne byle by w Polsce 🙂
Chuda, mój brat z żoną fundnęli rodzicom po swoim ślubie pobyt w SPA - Malinowy Zdrój. Byli zachwyceni.
My w ramach wesela zapraszamy kilka najbliższych nam osób na wycieczkę za granicę, nie będzie spędu weselnego, zadłużania się na jeden wieczór etc. I taniej nam to wyjdzie 😎 Zainteresowani wyrazili ogromny entuzjazm 😁

troche im się nie dziwię... też bym chętnie wyjechała na wycieczkę 😎
Wycieczka fajna sprawa. Zabranie 11 osób do Tajlandii na 2 tygodnie wyszło mojemu bratu taniej niż moje wesele 😀

Z nazwiskiem powoli się godzę. Podoba mi się ono, po prostu jakaś tęsknota za dzieciństwem i domem się we mnie odzywa jak to wszystko zmieniam, ale muszę jakoś tę żałobę przetrwać po prostu 🙂

Chuda, fajny pomysł z wycieczką! Obserwuj groupona i tego typu portale, tam często są oferty wycieczek, w tym SPA.
ash, dzionka  dziękuje za odpowiedź. Grupona będę obserwować 🙂 myślałam jeszcze nad kolacja dla nich ale chyba wycieczka lepsza 🙂


jejku jakoś na koniec września lub początek października ide do salony patrzeć na suknie 😀
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się