Muffinka, to wcześnie masz przymiarkę Ja mam przymiarke 2 tygodnie przed ślubem 😀 To pozwala mi jescze popracować nad kształtami 😉 Wziełam sie ostro za odchudzanie . Co prawda nie jestem jakaś puszysta ale te 5 kg mniej nie zaszkodzi 😉
Muffinka, nie w Wawie, w okolicy Grodziska Mazowieckiego, Milanowka, Pruszkowa. W sobote jestem umowiona w hotelu, ktory sale dopiero buduje, wiec jeszcze ma wolne terminy 🤣
W&W to będzie moja pierwsza przymiarka. Kolejne dwie mam później. Moja suknia jest szyta na mnie na miarę. Salon w którym kupiłam ma takie zasady. Ja się nie odchudzam, przydałoby się ale nie jestem w stanie. Po pierwsze nigdy nie mogłam się zmusić do tego żeby choć przez 3 dni trzymać dietę a po drugie jak się denerwuję to jem tak że aż huczy - a mam teraz mocno nerwowy czas z powodu znienawidzonej pracy.
Muffinka, no tak teraz rozumiem Ja mam zamawianą w najbardziej pasującym rozmiarku a potem jeszcze będzie dopasowana przez krawcową czyli zmniejszana bo wypadam po między rozmiarami 6 a 8 🤔wirek:
Dolqa a może pałacyk w Otrębusach? Jeszcze maja wolne miejsca na ten rok z tego co patrzyłam na ich stronie 😉 i nawet nie są drodzy, bodajże 200zł od osoby 🙂
Nasturcja-Renata myslalam o tym, ale tez organizuja od 120 osob.... Na razie mam na oku hotel obok mojej stajni, w sobote tam idziemy z mama obgadac co i jak.
śliczne te wasze zaproszenia 🙂 każde inne ale każde piękne 🙂 Muffinka i jak stanik?? Lepiej już czy nadal ciężko się przyzwyczaić? Z niecierpliwością czekam na relację 🙂 :kwiatek:
animonin byłam wczoraj u pani gorseciarki, żeby jej powiedzieć że ledwo zipie(nie mogę się przyzwyczaić). Ona twierdzi że tak ma być, że jakieś 2 tyg potrzeba żeby się przyzwyczaić, że inaczej powinnam sobie biust "wciskać" w miseczkę i będzie mniej bolało. No tak - pięknie, tylko że nadal mam go dosyć 🙁 Dam sobie jeszcze ten tydzień i odpuszczam. Najgorsze jest to że jak wracam do domu to pierwsze co robię to zdejmuję stanik.
Ja coraz bardziej dochodzę do takiego wniosku. Ale najśmieszniejsze jest to, że po tygodniu noszenia tego stanika widzę poprawę w wyglądzie biustu 😉 Choć wydawało mi się to mało prawdopodobne.
Być może ja w swoich przeżyciach troszkę przesadzam, bo jak pisałam wcześniej zawsze nosiłam szmatkę a nie stanik, coś co często kręciło mi się na około ciała, musiało być miłe, delikatne, bez usztywnień, nie drapać, najlepiej jak go nie czułam. Efekt był taki że przeżywałam koszmar w sklepie z bielizną bo we wszystkim było mi źle. W końcu kupowałam coś co było sobie na biuście i mi nie przeszkadzało 😉
A w tych stanikach od gorseciarki chodzi o to, że stanik ma podtrzymywać mocno biust. Żeby ułożyć go odpowiednio w miseczce. Uczyła mnie jak go zakładać i jak "upychać" biust. Denerwuje mnie to że dość mozno jestem ściśnięta, wkurzają mnie fiszbinki, wkurzają mnie dość krótkie ramiączka 😉
Zobaczymy, jak się zdenerwuję to go schowam do szafy.
Dziewczyny pomóżcie! Potrzebuję jakąś fajną piosenkę na pierwszy taniec dla mnie i mojego kompletnego "beztalencia" w tańcu 😉 Absolutnie walc nie wchodzi w grę.