A ja byłam wczoraj na weselu mojej świadkowej w jednej z popularniejszych sal weselnych w Krakowie. Otóż na 130 osób było 4 kelnerów - kompletnie nie wyrabiali. Na obiad letni rosół z kostki, którego brakło i ludzie czekali na dokładkę. Między zupą a drugim była tak długa przerwa, że ludzie rzucili się na chłopski stół z głodu. Potem kieszonki z kurczaka z ćwiartkami ziemniaków odgrzewane w mikrofali - gumowe takie 🙄 do tego 5 plasterków ogórka, trzy ćwiarteczki pomidora i troszkę pekińskiej. Na drugie danie de'volai faszerowany słoniną z dufinkami - już widać, że usmażone. Co prawda słonina u mnie odpada, ale co kto lubi. Danie byłoby ok gdyby nie sos na kotlecie - zmieszany ketchup z majonezem 😵 na trzecie plasterek pieczeni grubości 5mm z letnimi kluskami śląskimi i buraczkami. Wszystkie dania kompletnie nie przyprawione i mdłe. Jajka faszerowane donieśli z kuchni już zeschnięte od góry i też bez smaku 🤔 kelnerzy co chwilę zbierali talerze i filiżanki - nie ważne, że ktoś jadł/pił jeszcze... Znajomemu pani gwizdnęła połowę kawy sprzed nosa, drugi co chwilę brał nowy talerzyk bo co odszedł na chwilę od stolika to mu sprzątali. Ja rozumiem kwestię zachowania czystości, ale bez przesady - żeby kelnerzy nie znali zasad odkładania sztućców 👿 Według mnie kompletna porażka. Dopiero teraz doceniłam naszą karczmę - wszystko gorące, świerzutkie i smaczne. Tylko zastanawiam się co stoi za popularnością wczorajszego miejsca 🤔wirek:
Ja już po weselu przed którym tak panikowałam 😁 Świetna zabawa była! Skończyliśmy chwilę po 6 rano 😉 Nogi bolą, wymęczona jestem okropnie (nie samym weselem, ale powrotem z Łodzi :/ ), ale chętnie bym to zaraz powtórzyła 🙂
Mamy problem techniczny, bo brakuje jednego elementu układanki 😁 Ale z koleżanką już wydumałyśmy, że w sumie to tylko dodatek do sukienki, bo z nią mam większy problem - zbyt wiele całkowicie różnych mi się podoba 😀
Też tak myślę - ewentualnie ta kremowa. Czerwona i czarna bardziej w typie sylwestrowym - i dla mnie nie tyle kolor, co fason jest niestosowny na taką uroczystość.
Ale ta sukienka nie wygląda na ślubną, więc nie widzę przeciwwskazań 🙄 Na ślubie na którym byłam w ten weekend świadkowa miała bardzo podobną sukienkę. Mimo iż panna młoda raczej z tych co to różnych wierzeń przestrzegają to nie miała nic przeciwko 🙂 Według mnie może być. Weź sobie jeszcze do tego jakiś szal w innym kolorze, to będziesz się na pewno różnić od panny młodej 😉
Ja też słyszałam, ze czerwień odpada. Ale chodzą dziewczyny w czerwieni na śluby, jeśli fason jest OK, to why not.
Ja bym do tej kremowej włożyła jakieś bolerko.
Ja za 1,5 tyg jadę na ślub i wesele, sukienkę dostałam od mamy, dziś kupiłam pończochy i spinkę do włosów - no i już jestem zwarta i gotowa. Żeby jeszcze pogoda się poprawiła 🙄
Ja mam swój za 3 tygodnie, ale tak jakoś mi wpajano i nie poszłabym w takiej. Biel/bez zarezerwowane są dla Panny Młodej w tym dniu i nie chodzi o podobieństwo do sukni slubnej. Natomiast do czerwieni i czerni nie widze zastrzeżeń.🙂 Każdy robi jak uważa.
Jak dla mnie wszystkie jasne kreacje są zaklepane dla pani młodej, a ta wygląda jak nocna piżamka. Wybrałabym się jednak na jakieś zakupy.
Dworcika! Mój brat złapał krawat w 2006r na weselu, wszyscy się śmiali, że on prędzej z drukarką lub skanerem się ożeni niż z kobietą. W 2008 miał własny ślub 😉
a dlaczego? oprocz tego, ze niby pogrzebowy kolor? bo jak dla mnie np mala czarna to jest kwintesencja elegancji i bez obaw nalozylabym na jakies wesele 😉
Nie wiem czy getry i tunika są odpowiednie na ślub i wesele, chociaż.... w tamtym roku byłam na ślubie gdzie mama pana młodego miała na sobie właśnie coś w tym stylu. Obcisłe czarne jakieś getrospodnie i na to tunikosukienkę 😉 wyglądała jak idiotka tak swoją drogą. I chyba zadziwiła pół kościoła bo jednak matka pana młodego powinna byc ubrana stosownie do okazji.
Mi też się wydaje że czarna sukienka to nie takie ZŁO na ślub 😉
Ja bym chyba wybrała jednak sukienkę. Jakoś getrów na weselu nie widzę. Teraz jest mnóstwo przecen. Ja np ostatnio mierzyłam super sukienkę New Yorkerze za 40 zł idealną na wesele. Chciałam kupić tylko, że mi się nie zapowiada żebym na jakieś szła... Chociaż ostatnio sobie z koleżankami wróżyłyśmy 😂 i wyszło, że jedna ma mieć ślub za rok, więc może trzeba było kupić 😂 Więc jak wyszło, że i złapanie krawata powoduje ślub to może jeszcze jej poszukam 😂
Biała kiecka nie- bo dla panny młodej, czarna nie, bo to na pogrzeb. A czerwona to nie wiem? Zbyt wyzywająca? Zwracająca na siebie uwagę? W każdym razie słyszałam, że to też nie wypada. Są różni ludzie, jedni mają takie przesądy w nosie, a innych to śmiertelnie urazi.
Mamy XXI wiek 😉 Ważne, żeby nie iść w bieli, a jeśli chodzi o świecidełka to to jest zabawa więc co stoi na przeszkodzie? Nie stresujcie dziewczyny ma piękne suknie w domu po co ma wydawać pieniądze na nową? Chyba, że bardzo chce sobie coś nowego kupić, to inna sprawa.
edit: wszystko zależy od stopnia pokrewieństwa z państwem młodym. Bo jeśli się nie jest bliską rodziną to nie trzeba wyglądać jak milion euro 🙂 Wystarczą stosowne dodatki, jakies szale, bolerka, delikatna bizuteria i z każdej sukienki można zrobić kreacje weselną.