Forum towarzyskie »

Top model-zostań modelką

Bay, a wiesz dlaczego to napisałam? Bo piszesz, że należy im się szacunek. A dla mnie to piramidalna bzdura. Lansują wygląd, którego poprzez zdrowy tryb życia nie da się osiągnąć. A są inspiracją dla wielu młodych dziewczyn. Są przyczyną nieszczęścia wielu młodych dziewczyn.


Modelki lansuja???  🤔wirek: 😲
zen, bo tak nie wyglądają, nie?
Powaznie piszesz, czy naprawde nie rozumiesz, ze one gdyby tak nie wygladaly, to by nie mialy pracy?
zen, a to one MUSZĄ być modelkami?
A Ty musisz sie tu udzielac?
A Ty?
CzaronicaSa, nie zgodzę się. Często praca modelki jest milion razy cięższa niż niejedna, którą my wykonujemy na co dzień. I nie tyczy się to tylko i wyłącznie jedzenia.
Dziewczyny są coraz chudsze też ze względu na stres (a wierzcie mi lub nie, ale w tym zawodzie jest potworny). 


bez przesady.. nie cierpię takich porównań jaką to katorżniczą pracę mają modelki... myślę, że górnik na przodku ma jednak ciężej i mimo że pewnie żadna z voltowiczek w kopalni nie pracuje, nie sądzę żeby jedna z drugą laską z agencji pracowała milion razy ciężej niż my.... znam trochę to pracę i wiem, że jest męcząca, jest się wiecznie głodnym a nogi czuje się w uszach... ale do diaska lekarz na urazówce czy chociażby nauczyciel ma pracę cieższą, więc nie dorabiajmy ideologii tam gdzie jej nie ma.... laski mają być chude, w MIARĘ rozgarnięte (bo niestety gros z nich to totalny kretynizm i analfabetyzm) i tyle...
No to skoro to taka w sumie dosc fajna praca, malo meczaca, sa zawody trudniejsze, a generalnie modelki to ot, zwykle smiertelniczki, tylko troche zauszone, to po co sie nimi tak masturbujecie?

Praca modelki to nie tylko smiganie po pokazach i suszenie zebow do obiektywu plus pilnowanie diety..ale widze, ze za komentowanie tematu biora sie ludzie bez pojecia o pojeciu.
bo są na widoku.. co Cię w tym zen tak oburza...? jak masz dosyć to opuść wątek, wolny kraj....

rozumiem, że wszyscy muszą zakładać że jedyne pojęcie o pojęciu masz tylko ty...?
zen, wydaje mi się, że nie jesteś do końca obiektywna, bo z tego, co zrozumiałam jakoś z tym biznesem jesteś/byłaś związana.

Mnie się Rubik nie podoba, ale tak samo nie podobają mi się otyłe osoby. Popadamy w skrajności, chudość jest tak samo niezdrowa jak otyłość. A jakoś w mediach jednak jest trend na chude osoby, dla mnie to jest w pewien sposób promowanie takiego looku, kreowanie, że tak się powinno wyglądać.
Mysle, ze doswiadczenie mam wieksze niz wiekszosc osob tutaj. Oburzaja mnie epitety jakimi obrzucacie modelki, skoro sa tak okropne, to po co je ogladacie..

zonk, zgadzam sie z Toba, ale to nie wina modelek, ze media tak kreuja urode, ze domy mody oczekuja od swoich modelek takiego a nie innego wygladu. I jest to chore i nie powinno tak byc, to oczywiste, ale rzeczywistosc jest inna.

Poza tym mysle, ze i tak sie wiele zmienilo na plus i jest masa modelek wygladajacych normalnie, chociazby Irina Shayk, ktora ma fajna, szczupla sylwetke.

Mysle, ze doswiadczenie mam wieksze niz wiekszosc osob tutaj.


no i co z tego, ja też mam doświadczenie co nie oznacza, że nikt poza mną nie może skrytykować obrazka, który mu się nie podoba... skoro jesteś w tym obłędnym światku chorych dyktatur domów mody, to się z tym zgadzasz - co więcej, aspirujesz do tego żeby być w tym światku uznawaną i mieć więcej "zleceń" będąc coraz chudszą... i koło sie zamyka, ot co...

chyba za dużo stresu w tej pracy cie dopadło, skoro nie potrafisz uczciwie przyznać, że skoro byłaś/jesteś z ta branżą związana to przykładałaś rękę do tego że ten "świat mody" jest taki chory i się godziłaś dobrowolnie na te głodówki, suszenie zębów do obiektywu i co tam jeszcze... w opinii wiekszości ludzi (normalnych śmiertelników) są to chore ideały, co widać po voltowych komentarzach.... zresztą sama przyznajesz rację że to jest chore w swoim ostatnim poście - a zabraniasz innym krytykowania..?? jakieś to nielogiczne.... 😲
Zupelnie niepotrzebnie unosisz sie az takimi emocjami, bo generalnie mam w powazaniu swiat mody, nie obchodzi mnie top model ani w ogole tego typu programy, sieka podawana w tv mi nie lezy, a wypowiedzialam sie tutaj tylko dlatego, ze nie podoba mi sie sposob krytykowania wygladu modelek i przypisywania im odpowiedzialnosci za to, ze one kreuja taki a nie inny swiat mody. Wiec moze jeszcze raz powtorze.

Nikomu nie zabronilam krytykowania, tylko mozna krytykowac zachowujac odrobine kultury. Tyle i az tyle. Nie pochwalam kreowania przesadnie szczuplych kobiet, ale tez nie pochwalam obrazania modelek.
Co do "lansowania" wyglądu przez modelki to mam takie odczucia że te dziewczyny obrywają bo takiej sylwetki wymagają wszelkiej maści projektanci czy tam inni którzy ciągną za sznureczki w świecie mody. One obrywają bo to je widzimy na zdjęciach jako "efekt końcowy" -> społeczeństwo na nie patrzy i próbuje naśladować ich wygląd (oczywiście nie wszyscy). Co do Rubik - ona mi się w ogóle nie podoba, jej twarz i szkieleci wygląd mnie odpychają. Ale projektanci najwyraźniej to lubią i ona dzięki temu zarabia, jeśli jej to pasuje to nie mam nic do tego, fajnie że dziewczynie się udało.

Osobiście wolałabym oglądać na zdjęciach modelki które są szczupłe a nie masakrycznie chude. Bo IMO dziewczyna która ma szczupłą sylwetkę "w genach" (i jeśli jeszcze ma do tego kobiece kształty!) jest znacznie ładniejsza niż taka która sobie sylwetkę wieszaka wyprodukowała. 

Moim zdaniem wiekszosc modelek to najzwyczajniejsze w swiecie szczuple dziewczyny. Tak dlugo jak nie sa to osoby z wystajacymi koscmi to mi sie to podoba. Znacznie wole promowanie szczuplosci niz olewactwo swojego ciala.
Czemu tyle negatywnej energii wokol tego tematu to nie wiem. I czemu ta "chudosc" ma tak pejoratywne nacechowanie? Niektorzy po prostu sa szczupli/chudzi i tyle.
Troche tez mi sie wydaje, ze rozniosly sie dziwne historie odnosnie glodzenia sie a ludzie lykneli je jak swieze buleczki i juz tylko takie modelki w umyslach wszystkich ludzi swiata istnieja - zrace wate itd. Przeciez logiczne jest ze na dluzsza mete tak sie nie da - raz ze cialo wyglada zle, skora, wlosy itd, ma sie gorsza kondycje i wydolnosc. Po co wiec sobie to robic? No, chyba ze ktos chce "kariery" na chwile.
Strzyga:

ubieram się w 5-10-15

Rozbawiłaś mnie tym tekstem mega!  😁 Ale jednak trochę współczuję...

a nie jest to przyjemne, gdy człowiekowi wiecznie zimno, gdy nie może za długo na krześle siedzieć, bo boli go tyłek, bo nie mogę nosić żadnych bransoletek, bo wszystkie spadają mi z rąk...


Doskonale pamiętam ten okres w moim życiu i nie wspominam go jako "nieprzyjemny" 🙂
nerechta, otóż to. Powtarzanie obiegowych stereotypów jest krzywdzące. Proszę, to film z Iriną, moim zdaniem kobieta wygląda normalnie, zwłaszcza polecam zatrzymać na 2:30, gdzie kręci się wokół osi w wodzie, widać idealnie jaki ma lekko odstający brzuch:



moja absolutna namber łan modelingu jest Coco Rocha - fenomenalne cialo tancerki, wspaniala intuicja, no genialna baba jest 🙂 Mozna poogladac troche filmikow z tego jak pracuje.
"normalne" (38-40)


dla mnie normalne to 36, ew. 38, więc nie ma reguły

Nie wiem dlaczego, ale czytam takie obraźliwe komentarze odnośnie modelek (i nie tylko) to pierwsza moja myśl: Zazdrość! I raczej żadna z tych osób nie ma pojęcia o modelingu. Ja też uważam, że niektóre modelki są zbyt chude, ale wstyd by mi było używać takich sformułowań w celu leczenia własnych kompleksów.

Ja też jestem bardzo szczupła (obecnie zbyt bardzo i to bez żadnych głodówek. Nie odmówię sobie pizzy czy McDonalda jak tylko jest okazja) i otyłość jest dla mnie niesmaczna, ale nie zniżyłabym się do określeń typu: baleron, wieloryb i wiele wiele innych (choć w niektórych przypadkach tak właśnie uważam).

chudość jest tak samo niezdrowa jak otyłość.


Z medycznego punktu wiedzenia nie. I tyczy się to zarówno ludzi, jak i zwierząt. Z otyłością wiąże się o wiele więcej chorób niż z chudością. Poza tym nie każda "chudość" jest chorobliwa.


PS. Nie wszystkie "chudzielce" mają anoreksję. Anoreksja to jest psychiczny wtręt do jedzenia, a nie sama chudość.
Strzyga, odpowiedziała Ci zen, wiec nie będę powtarzać. Uważam, ze trochę mnie nadinterpretowujesz, bo mówiłam, ze zbyt-chudość tez mi sie nie podoba, a szacunek był odnośnie osób typu Anja, która moze Twoim zdaniem nie, ale moim osiągnęła dużo. I mamy prawo mieć sobie rożne zdania, ja mogę ja szanować, Wy nie :kwiatek:

Sivens, ja tez uważam w sumie 36 za normalność, ale już widziałam te komentarze, ze uważam 38 za grubasa, ze wolałam zawyżyć przedział 😉

Często praca modelki jest milion razy cięższa niż niejedna, którą my wykonujemy na co dzień. I nie tyczy się to tylko i wyłącznie jedzenia.
Dziewczyny są coraz chudsze też ze względu na stres (a wierzcie mi lub nie, ale w tym zawodzie jest potworny).



Górnicy, pracujący na platformach wiertniczych czy panie z biedronki to mają dopiero klawe życie! Zero ciężkiej pracy i wysiłku w porównaniu z taką tap madl.

Jak to taki wielki stres i taki trud pracy to niech się przy wykopkach zatrudni, będzie łatwiej i mniej ciężko.

Niech se każdy ma tyle tłuszczu ile mu potrzeba. Modelka chuda być musi, no ameryki nikt nie odkrył. Zarabia ciałem, więc musi przestrzegać wytycznych. Co za różnica kto ile ma tam tłuszczu w pośladzie? jak mu dobrze, to na zdrowie!

Praca jak praca, na co tam wsadzać ideologię. Jest chuda, bo chuda być musi, ani podziw, ani obrażanie, taki ma zawód i tyle.
No ale proszę Was, praca modelki nie jest chyba tak katorżnicza, żeby ją zaliczyć do zawodów niebezpiecznych czy wybitnie ciężkich? bo wtedy to tgłupio względem takich rolników czy górników.
Ja bym nie uogólniała, że rozm. taki czy siaki jest "w normie". Rozmiar to pikuś, moim zdaniem liczą się proporcje. Inaczej będzie wyglądać w rozmiarze 36 osoba o wzroście 160cm, inaczej taka o wzroście 180cm.
Dworcika, podpisuję się obiema rękami pod tym co napisałaś! Moja psiapsióła nosi rozmiar 34 ale ma zabójcze +/- 155cm wzrostu. Ma dobre proporcje i to wygląda dobrze podejrzewam że raczej osoba o wzroście 180 w tym rozmiarze by mi się nie podobała. Trzeba zwracać uwagę na figurę i jej kształt u danej osoby nie rozmiar noszonych przez nią ciuchów.
Sivens, mówimy cały czas o skrajnościach, a nie o osobach, które mają 5 kg za mało czy za dużo. Jak ktoś wygląda jak Anja to znaczy, że nie je normalnie. Ona waży niecałe 50 kg przy prawie 180 cm wzrostu, jej BMI to jakieś 16 - to mówi samo za siebie, wątpię, że można być "z natury" tak chudym. Może nie jest jeszcze tak chuda, żeby umierać, ale taka chudość z niedożywienia wiążę się z naprawdę wieloma chorobami, tak samo jak otyłość. Choć rzeczywiście masz rację, że o choroby związane z otyłością jest łatwiej i w wielu przypadkach szybciej się rozwijają, ale to nie znaczy, że bycie (za) chudym jest bezpieczniejsze - umrzeć można w obu przypadkach.
Bay, Dworcika zagadzam się z wami. Wzrost ma tu bardzo duże znaczenie. Ale często osoba która nosi rozmiar 42, stwierdzi że 36 to dla kościotrupa, i w drugą stronę jak ktoś nosi 34 to 42 będzie jak na słonia.

zonk oczywiście żadne skrajności nie są zdrowe.
Ta Irina jest całkiem ok! Taka modelka mi się bardzo podoba, podobają mi się stroje na niej prezentowane, ogólnie momentalnie bardziej pozytywnie kojarzy mi się projektant i linia ciuchów. Uwaga - 1:12 widać wałeczki tłuszczu pod skórą na boku brzucha! Normalne! Jak normalna kobieta! Też chcę taki strój, skoro tak fajnie wygląda w nim normalna baba 😀 (wyjaśnienie mojego toku rozumowania)

Jedni z natury są mega chudzi a Inni wręcz przeciwnie, uważam ze za modeling wybiegowy powinny beac sie tylko dziewczyny mające tendencje do chudosci, uważam że za dana pracę powinno się brać jeśli ma się predyspozycje. Kobiety które muszą się godzić nie powinny tam się znaleźć bo to właśnie przez nie powstają obiegowe teorie jak to wszyscy się tam ciężko glodza. Jeśli mimo braku predyspozycji dalej się taka tam pcha to niech nie biadoli, bo robi to na własne zyczenie.

Poza tym serio aż takie znaczenie ma dla was kreowany tak a nie inaczej świat mody? Dla mnie niema, za to znaczenie przy wyborze idealnej wg mnie sylwetki ma dla mnie zdrowy  styl życia, kobiety lekko umiesnione, zdanie mojego faceta. Bo to sobie i jemu chce się podobać a nie jakiemuś guru mody 😉
Isabelle, po pierwsze nie porownuj gornika z modelka bo raz ze nie widzialam jeszcze kobiety pracujacej w podziemiach czy w typowych meskich ciezkich zawodach, a dwa, to po prostu takie porownanie jest bezcelowe.
Jak dla mnie praca w sklepie wcale ciezka nie jest - ot, stoi sobie pani, przewiesza ciuszki i tyle. Wielki wysilek 😉 Ale znam osoby w sklepach pracujace i moze nie jest to ciezka fizycznie praca, ale meczaca. Kazda praca jest meczaca na swoj sposob a gadanie "kto jej kazal skoro to taka ciezka praca" (sic!?) - o co kaman w ogole?? chyba o to ze fajnie wygladaja i jeszcze za to im placa... Szczesciary, czemu ja nie moge lezec sobie na plazy, miec robionych zdjec i dostawac za to kupe forsy? 😉

Wierze ze praca modelki moze byc ciezka i wyczerpujaca - jak kazda inna. Nie rozumiem odbierania temu zawodowi prawa do bycia takimi. Jasne, bazuje na wygladzie, ale co z tego? Tak jak nie kazdy jest lekarzem tak nie kazdy jest modelem/ka i uwazam ze podejscie do tego zawodu jest bardzo stereotypowe, niefajne i niesprawiedliwe. 
nerechta, skoro sądzisz, że praca w sklepie nie jest ciężka to na pewno nigdy w żadnym nie pracowałaś. Ja pracowałam w sklepie niecałe 3 miesiące w te wakacje i na dłuższą metę nie dałabym rady, naprawdę okropna robota.
nerechta Ja uważam, że takie podejście jest podyktowane zazdrością (to najczęstsza przyczyna takiej zawiści) i własnymi kompleksami.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się