safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 18 grudnia 2013 10:50
Jara, z tym badaniem miałam na myśli, że zrobić, ale nie sugerować się od razu, że pies chory. Jak urośnie to badanie można powtórzyć. (tak to jest jak pisze się tak późno..)
Natomiast co do karmy, to każda ma inny skład i jedna może być bardziej odpowiednia od drugiej, a że akurat jedna jest dla westów, a inna dla goldenów.. Jednak ostatecznie zostawiam to ekspertom, nie porównywałam składów. :kwiatek: No, a gotowanego się nie wylewa, tylko podaje ze smaczną zupką (reszta tej zupki z resztą jest dla nas na obiad, po odtłuszczeniu) 🙂 Ja gotuję (kurczaka z ryżem i marchewkami), a oprócz tego wieczorem dostaje małą garść suchego. Robię to głównie dlatego, że samo suche nie działa dobrze na jej układ pokarmowy i przez nią przelatuje, z kolei druga sunia, o której pisałam w wątku, nie je karmy choćby miała głodować (milion próbek i nic nie smakuje, puszki też tylko niektóre, a gotowane je aż uszy latają).
Też trzymamy kciuki za Bułkę (i łapki). I jesteśmy ciekawi za co 🙂
Zastanawia mnie gdzie są rodzice tej dziewczynki, raczej trudno mi uwierzyć, że kompletnie niczego nie zauważyli. Jednocześnie nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek jako dziecko wpadła na taki pomysł, ale to może kwestia wychowania? Uświadomienia, że pies to żywe stworzenie, które czuje, a nie tylko zabawka ?
A mnie dziwi to, że lepiej jej się poznęcać, mimo tego, że sposobów na miłe i kreatywne spędzanie czasu z psem jest mnóstwo. Spacery, wspólne bieganie, agility, aporty różnorakie, 1000 sztuczek i wiele innych. Zależnie od rasy można robić wiele ciekawych rzeczy, żeby się nie nudzić. Z korzyścią dla psa i właściciela.
safiePowyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym termin 19 grudnia 2013 13:26
Maluszki, które wzięłam na odkarmienie znalazły nowe domy ! 🙂 Co prawda bardzo daleko i szukamy transportu na trasie Bydgoszcz- Polkowice, ale najważniejsze, że nie trafią do schroniska 🙂
Jutro stajenna sunia o której tu wspominałam ma sterylizację. Na codzień psina biega po terenie ośrodka (wiem, ze po zabiegu to zabronione) i ma też swój kojec z dużą, ciepłą budą. Zastanawiam się czy pies może po zabiegu wrócić do kojca, czy lepiej żeby pomieszkała trochę w domu?? Psina nigdy nie była brana do domu ale na tę okoliczność można zrobić wyjątek. Jakoś mam wrażenie że zostawienie psa w kojcu nie jest bezpieczne, myle sie??
karesowa jeśli jest możliwość, żeby poszła na czas gojenia do domu to zdecydowanie jest to lepsza opcja, niż zostawienie w kojcu, gdzie pozostawiona sama sobie może dobrać się do szwów 😉 merciful świetna wiadomość 😀
karesowa nasza sunia miała swój kącik w domu na czas gojenia, co by obserwować jej poczynania ze szwami, ale nigdy nie była nimi wyraźne zainteresowana.
Stajenna sunia jest typem z adhd wiec też wydaje mi sie ze w trakcie rekonwalescencji lepijej ja mieć na oku, kontrolować itp zwlaszcza ze jest pozwolenie żeby zamieszkała przez jakiś czas w domu.
Zdecydowanie do domu 🙂 Jak Kora miała sterylkę, miała wenflon w łapce, to musieliśmy siedzieć na zmianę przez cały dzień i noc i pilnować jej, bo wyjęcie miała mieć dnia następnego, a bardzo chciała sobie ten nieszczęsny wenflon usunąć z giry.
Swoją drogą robi się strasznie rozpuszczona, lubi sobie ponarzekać wieczorem (trochę burczy, trochę jęczy, typowe jej odgłosy kiedy czegoś chce, ale sama nie wie czego). Muszę chyba ją trochę ustawić, bo w nocy zaczęła marudzić ostatnio.
A czy każdy pies wychodzi do domu z wenflonem po takim zabiegu?? Mam wrażenie że przy niej wenflon długo nie przetrwa. Ja mialam swojego psa zawenfloanego jak codziennie dostawał kroplówke, był w krytycznym stanie a i tak walczył z wenflonem bardzo a co dopiero ta szalona baba.
ja brałam do domu ale w przypadku Anuk która domu w ogóle nie znała + środek zimy a pies obrośnięty to był kosmos, sajgo i horror, wybrane skreślić żadna z moich suk nie miała nigdy kołnierza
JARA, za wiele? i czy na takiego opasa jak Kruszyna wlazą?
Jak Buła twoja?
u nas srednio fajnie, Bułka kontuzjowana 🙁 Chwila nieuwagi i prawdopodobnie zapoznała się z końmi
Wizyta u weta, palpacyjnie nic nie stwierdzono, rtg nogi ok nie zdecydowałam sie na razie przeswietlać miednicy bo wskazań nie ma aż takich a robią to w pełnej narkozie więc słaby motyw Buła staje na tę nogę, kuleje ale równie dobrze moze po prostu jak wet mowi wynikać to ze stluczenia tkanek miękkich. Zalecenie ograniczenie ruchu na tydzień, czyli klatka w użyciu. Apetyt ma, po pyralginie własnie obgryza mi książki. Wyraźnie jej lepiej. Na szczęście to szczeniak, ale kciuki się przydadzą