Forum towarzyskie »

PSY

Evka, matko to lek przeciwpadaczkowy.
Liczyłam na coś psiego w stylu xanax, że jest ci po prostu miło i strzały wywołują u Ciebie uśmiech a nie stres 😁
Perlica, działa też przeciwlękowo, u zwierząt jak i ludzi 😉
i pregabalina zdaje się jest całkiem zacnie przebadana w stosowaniu u zwierząt
Perlica, to jest uspokajające, świetnie działa na lękowe i agresywne koty np przed wizytą u weterynarza
powszechnie stosowana u świadomych lek wetów 😉
Wybieram się do weta next week i muszę o coś poprosić.
Na podstawie tego jak działa Xanax na ludzi to sądziłam, że to jest najlepsze.
_Gaga, paszporty służą wyłącznie przekraczaniu granic i niczemu więcej, plus jak już mówiłam nie każdy lekarz weterynarii ma dostęp do ich bazy i nie każdy może zrobić w nich wpis. W związku z tym powinna zostać utworzona jakaś inna baza do której miałby dostęp każdy z czytnikiem - coś jak safe animal tylko państwowe. Jeżeli chodzi o obowiązek co do dokumentów to istnieje obowiązek przemieszczania się z psem zawsze ze świadectwem szczepienia przeciwko wściekliźnie - nie mylić ze wpisem do książeczki.
efeemeryda Paszprty "służą przekraczaniu granic" właśnie dlatego, że pozwalają na identyfikację psa. Ludzki paszport też może posłużyć do potwierdzenia tożsamości. Po prostu jest to dokument międzynarodowy, w przeciwieństwie do np dowodu osobistego, który jest dokumentem wewnętrznym. Dlatego żeby nie mnożyć papierologii proponuję żeby wszystkie psy miły paszport, tak jak konie. |
Świadectwo szczepienia jest o tyle mało sensowne, że nie ma jak sprawdzić, czy został zaszczepiony ten konkretny pies, którego mamy w samochodzie, a nie jakiś inny😉
rudziczek, jeżeli pies ma numer chip to jest on na widoczny na zaświadczeniu i nie ma problemu z identyfikacją, generalnie obowiązek czipowania i jakikolwiek dokument z numerem załatwi sprawę. Na pewno nie paszporty, z nimi jest serio dość problemów, żeby je jeszcze robić obowiązkowymi :P

edit. ponadto w paszporcie naprawdę niewiele danych można zawrzeć oraz mają określoną ilość rubryk po skończeniu których trzeba wystawiać nowy dokument, chyba, że paszporty miałyby stać się czymś innym niż teraz są, bo w takiej formie absolutnie jestem na nie.
efeemeryda, jaki jest problem z paszportem?
Przecież dużo łatwiej i szybciej wyrabia się paszport psa niż konia.
Co do paszportu tylko do przekraczania granic - mi na wystawach, szczególnie w Niemczech - sprawdzali paszport i identyfikowali psa po chipie. Wystawy są jeszcze mega w tyle za jeździectwem, szczególnie w kwestii bioasekurcji, jednak coraz częściej spotykam się z wymogiem paszportów na CACIBach...

Swoją ścieżką: jak zaczynałam swoją przygodę z wystawami, nie mogłam uwierzyć, że sędzia który właśnie sprawdzał psie jajka i zęby (w tej kolejności) nie używa rękawiczek jednorazowych i wszystkich zwierząt dotyka bez żadnej dezynfekcji... Mi w roli komisarza - nie wolno nawet spojrzeć na konia bez jednorazowych rękawiczek i płynu do dezynfekcji 😉
_Gaga, ano taki problem, że nie zrobi tego każdy lekarz, system paszportowy jest upierdliwy no i nie, jako osoba, która musi to robić nigdy nie będę za tym, żeby to było powszechne. Zgadzam się natomiast z obowiązkową identyfikacją i rejestracją, ale na pewno nie w systemie paszportowym, bo jak już mówiłam tylko lekarz z uprawnieniami ma dostęp, więc jak pies trafi chociażby do schroniska, czy lekarza bez uprawnień, to nie da się ustalić właściciela.
efeemeryda, konia też nie każdy ma prawo opisać... ja jestem za powszechnością paszportów i jedną, ogólnodostępną bazą danych.
ogólnodostępna baza i paszport się niestety póki co wykluczają i wykluczać będą znając działanie izb 😀
czy ktoś miał jakąś styczność z tą karmą?
https://abc-zoosklep.pl/57897-wildfull-dog-adult-all-size-gf-venison-pumpkin-12-kg.html
Szukam czegoś dla Auruszki, mam wrażenie, że z wiekiem jej się pogarszają problemy alergiczne (albo to środowiskowe, mieszkałyśmy w mieście jakiś czas, bo pilnowałam psów koleżanki i nic się nie skrobała).
Próbowałam ostatnio Folka, ale wszyscy mieli biegunkę XD Eminenta z ciekawości (nie siadło), jakoś niby dużo tych karm, ale popchane grochem strasznie. Farmina kiepsko, Simpsons za ten skład to powinien się wstydzić ceny. Ydolo to w ogóle zabija ceną.
madmaddie, ale ydolo ma mini dawkowanie i sprawdził się np u buldoga z alergią na życie
Perlica, normalne ma dawkowanie. W sensie kalorycznie jest w miarę standardowa, 3,6k kcal, a ona teraz je karmę która ma niecałe 4k. Więc musiałabym dać więcej albo przynajmniej tyle samo.
Jak szybko upaść psa - pojawiła się jakaś nowa mocno tucząca karma?
Zdrowego (przebadany na wszystkie strony), młodego, wybrednego. Typ strasznego suchara, niestety - takie geny ze strony ojca.
Może coś wam się ostatnio wyjątkowo sprawdziło?
-Alvika-, ja mam ten sam typ, tylko leosia, w pewnym momencie spadł mi do 52kg, jakby nie fura futra, to by sąsiedzi po toz dzwonili. On jest chudy i kościsty już przy 55kg. Poddałam się i dosmaczam, dolewam ciutkę ciepłej wody i łychę mokrej i zjada. Był też czas że mieszałam dwie suche karmy i działało. Chrupki zmieniam co worek. Jest zdrowy i przebadany, w życiu tak dobrych wyników u psa nie widziałam i jest w sumie najzdrowszy ze stada, ale jakoś mam opory przed dowaleniem tluszczu, na olej z łososia trochę kręci nosem, kapsułki z omegą zjada. Już przybrał w tym systemie, nie mam go jak zważyć bez wizyty u weta, ale już tak nie czuć kości.
Gosbi ma 4 tysiące kalorii, to dość sporo i malutko karm ma aż tyle. U nas się dobrze trawi. Tylko granulat w high energy jest drobny jak dla kur, więc odpadł. Jeśli Twoje psy coś sportowo robią, to Ci założą klub i ceny są wyborne. Mi założyli na dość ubogą książeczkę Aury. 😉
madmaddie, też zmieniam - muszę. W GOSBI jestem od 2019, chudemu najbardziej wchodzi zielona (lamb & rice, ma 3.8k) i ogólnie udaje się czasem 2 worki pod rząd skarmić, ale od połowy drugiego już zalewam rosołem (serio) albo mieszam z "zupą " na bazie mokrej karmy. A pies wciąż patyczak.
Węgle tuczą, ale przez niego przelatują jakoś magicznie - kupy większe, waga psa bez zmian. Nie spodziewam się cudów, ale więcej tłuszczu na dupie na zimę to by mu się naprawdę przydało...
-Alvika-, Misiek się całkiem ładnie zaokrąglił na fitminie maxi performance (22% tłuszczu), ale moloski inaczej trawią, wydaje mi się, że lepiej węgle przyswajają niż charty, ten fitmin przez belga znajomej przelatywał - odkupiłam od niej resztę worka i tę wersję medium już niechętnie jadł. Zazwyczaj rotuję gosbi i fitmina. Jagnię rzadziej, bo właśnie chudsze, on nie ma problemu z alergią, to leci najcześciej na kurczaku, ryb nie lubi.
Ja bym mu najchętniej, dorzuciła mięcha surowego między posiłkami, fajnie psy wypełnia, ale wiem, że wtedy w ogóle nie tknie suszków, a nie mam możliwości go barfować.
Na barfie pół roku jechaliśmy, ale logistycznie/lodówkowo nie dałam rady (i efektów nie było w zasadzie żadnych - ot, zdrowy pies, ale wciąż chudy). No i drugi zapasł się przy okazji, bo on dla odmiany tyje od patrzenia na jedzenie 🙄
Teraz kończymy Bemo complete dla aktywnych, zielone gosbi na zakładkę, a znajomym oddałam mikołajkowe Raw Paleo z wołowiną, bo księciunio uznał, że mu nie wchodzi. A on naprawdę wygląda tak, że na wystawach modlę się żeby VG nie dostał za te kości na wierzchu.
o jezu, to Bemo to była karma, której nie chciał jeść nawet biglowaty kundel, krążyła po psach aż trafiła do kosza XD
-Alvika-, a próbowałaś kiedyś Farminy? Mi nie dający się na niczym utuczyć Nero na Fariminie (na 3/4 dawki tej rybnej z dynią) zaczął sie po 3 miesiącach toczyć jak kula...
Nasza wet póbowała ją podawać chłopakom po badaniach: Foka zeżarł razem z jej palcami, Makrel powąchał i to by było na tyle. Ale to przy okazji szczepień w marcu - może coś mu się odmieniło od tego czasu. Wpisuję na listę i zamówię z najbliższej wypłaty.
Tylko u nas ryby w dłuższym okresie powodują suchą skórę i łupież, i słabo smakowo wchodzą młodemu. Makrel najchętniej zjada jagnięcinę, potem drób, potem wołowinę. A przykładowo suszone szprotki obchodzi duuuużym łukiem.
-Alvika-, ja na pseudobarfie potrafię utuczyć w tydzień moich czyli na batonach plus suplocuksy na smalcu kaczym. Albo na baranie 40% tluszczu, też taka jest na wysyłki, bo kiedyś dawałam, ale to bardziej upierdliwe.

Suczkę mam teraz na pseudobarf 100%, a Zariusz rano pseudobarf, a wieczorem primal spirit.

Wiadomo,że suche jest najwygodniejsze, ale batony barfowe suplementowane też sa łatwe i w cenie karmy. Polecam.
Ja też dla wybrednych niejadków polecam barf i semibarf. Mój wybredniś był 3 lata na barfie, a teraz od 4 wciąga suchą karmę jak w miarę normalny pies.
Ja tak podpytam osób które mają owczarki niemieckie. Czym karmicie? Szukam akurat w tej chwili karmy dla 8 miesięcznej suczki. Przechodziłam teraz ze szczeniaka na juniora i wybrałam brit fresh wołowina z dynią ( z polecenia...) i niestety mamy gorsze qpy. Odstawilam.Narazie je jak wcześniej. Zamówiłam jej alpha spirit puppies ale nie zauważyłam i wzięłam ta polwilgotna. Jutro ma przyjść. Zobaczę jak zareaguje w przeciągu 2 tyg. Będzie ok to zostawię ale szukam czegoś w razie wu🙂 ale zastanawiam się jeszcze nad ibero cold pressed.
Alpha jest spoko.
Moje psy były na niej dłuższy czas i nie miałam żadnych zastrzeżeń.
Rasa tu nie ma znaczenia 😉
siwaaa, purizon 😊
tobaccovanille, zobaczę jak zareaguje bo chyba chciałabym przy niej zostać że względu na skład.
siwaaa, purizon 😊
Pati2012, purizon niestety ma za dużo kurczaka którego unikam i na niestety groch.
Ucięło mi post a nie mogę już edytować. Wolałabym chyba coś tłoczonego na zimno, wyczytałam że jest lepsza na szybszy rozpad w żołądku dla owczarków u których łatwo o skręt. Oczywiście odpoczywa przed I po jedzeniu. 3 posiłki o swoich porach dostaje. Jest bardzo aktywna plus dodatkowo jeździmy na szkolenia.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się