Na pewno zdamy relację - na chwilę obecną próbuję wyciągnąć Pabla z małego przeziębienia, bo mi młody kicha coś dzisiaj. Mam nadzieję, że po dzisiejszym grzaniu zadka w ciepłym wyrku jutro będzie dużo lepiej. Jest mały stres, ale życie pokaże. Na pewno napiszę jak nam poszło. :kwiatek:
Sierra zabrałaś coś dla Dakara z poprzedniego domu? materacyk, poduszkę, zabawkę? po prostu coś co zna i jest przesiąknięte jego zapachem? jeżeli będzie miał coś 'starego' to szybciej poczuje się jak w domu w nowy miejscu
edit. 18-miesięczny pies dużych ras to jeszcze maluch, one później dojrzewają 😉 według tego co powiedziała mi p. Irena Krassowska ze związku kynologicznego to dorosłość osiągają dopiero w wieku 2, a nawet 3 lat 🙂
Sierra gratulacje, pieknie ma na imię 💘 jak mój czterokopytniak 🙂 Potrzeba mu trochę czasu ale jestem pewna, że cierpliwością spokojem i konsekwencją wychowasz sobie super psa i zyskasz przyjaciela...
Też znam 3 konie o imieniu Dakar. Sierra a czy on w poprzednim domu też miał tak na imię? Czy zmienianie mu teraz imienia, to nie za dużo zmian dla niego? Trzymam kciuki, żeby się chłopak szybko do Was przyzwyczaił i jakoś zniósł rozstanie z byłym domem. Będzie dobrze :kwiatek:
Sierra, na pewno sie w koncu oswoi- moja suczka tez tak miala- pancia pojechala to panika bo tyle obcych ludzi 🙄 chyba z miesiac zajelo nam to by Tequila poczula sie absolutnie pewnie i w domu i na naszym podworku ... Amarotsa, tez trzymam kciuki :kwiatek:
Wróciliśmy 🙂 - nie obyło się bez przebojów, ale reasumując wszystko. Pablo zajął pierwszą lokatę i został Zwycięzcą Młodzieży. Ogólnię muszę zaliczyć wystawę w Opolu do tych najmniej udanych. Dużo zamieszania, ogólny rozgardiasz. Z racji iż była to Międzynarodowa Wystawa spodziewałam się czegoś więcej.
Dziewczyny, z psem niestety się nie udało. Dzisiaj o 16.00 Dakar wrócił ze swoimi właścicielami... dlaczego, co się stało, na razie zwyczajnie nie mam siły o tym pisać. Dość się napłakałam, kiedy dowiedziałam się że dołączy do naszej rodziny, wystarczająco napłakałam się dziś, kiedy dowiedziałam się że po równo 24h muszę go im z powortem oddać. Wiem, że przez ten krótki okres nie mogłam się do niego fizycznie przywiązać tak, jak teraz za nim płaczę, jednak to silniejsze ode mnie... bo strasznie chciałam mieć znowu psa w domu i strasznie cieszyłam się że pies będzie z nami. Strasznie tęskoniłam a teraz tęsknie jeszcze bardziej, bo te 24h przypomniały mi "o co w tym wszystkim chodzi".
Dzięki za ciepłe przyjęcie, za dobre rady. Żałuje, że wróciłam do was na tak krótko.
Sierka-szkoooda!!! 🙁 Trzymaj się :przytul:,zaglądaj tu do nas i mam nadzieję,że jednak doczekasz się tego wymarzonego szczęścia psiaczego i będziesz już na dobre z nami!!!
Dzieki, nawet nie wiecie ile dla mnie znacza wasze cieple slowa. Czuje sie rozbita jak dziecko, i az mi glupio, jakby nie bylo: starej krowie... Widac nie zdawalam sobie sprawy, jak bardzo mi zalezalo. Tak czy siak jeszcze raz dziekuje za slowa otuchy i przepraszam za brak polskich znakow.
tak, będziemy. ostatni raz w klasie pośredniej 😀 co do rodowodu to myślę, że nie ma granicy do kiedy można go wystawić z metryki. Ale przepisów nie znam, tylko tak na logikę 😉