ja tam nigdy nie mam żadnych bólów podczas okresu 😎
Normalna sprawa, że się spada. Ja w trakcie 2 tygodni spadłam 3 razy z tego samego konia. O dziwo, żaden inny mnie w tej stajni nigdy nie zrzucił 😂 Pierwszy raz, gdy po raz pierwszy na nim siedziałam, koń wcześniej trochę stał. To stępuję sobie normalnie, trochę byłam przerażona, (jak zawsze na innego konia wsiadam) nagle jedzie jakiś rower, a on sru z zadu parę razy, a potem dęb prawie do pionu, no i się zsunęłam 😎 Drugi raz miałam trening, miałam galopować w półsiadzie wokół całego placu i b.mocno dodać tempo (tego nie lubię, zawsze się konie rozhulają :cool🙂 no i trener zacmokał parę razy, ja do tego mocniejsza łydka i jak dostałam rodeo... przód tył, przód tył. tylko mnie zbierać trzeba było. 😂 Trzeci raz trener skakał na jednym koniu, no i on wyłamywał, pukał w drągi, generalne zamieszanie, a ja w tym czasie stępowałam. Mimo, że na czarnej to koń latał, jak głupi w miejscu. Odjechałam trochę dalej dla bezpieczeństwa no i ta sama sytuacja. Przód tył, przód tył i dęb do góry. Najśmieszniejsze jest to, że tego konia lubiłam mimo tych incydentów 🤣 Niestety był po kontuzji, ale w jeździe po płaskim duuuużo mnie nauczył, a kiedyś chodził C klasę w skokach 😉
Kręgosłup mnie boli od wczoraj i piszczele. Cudnie jest. A wieczorem wychodzę, chyba będę tylko siedziała w klubie :c Facella a co Ci jest z kręgosłupem?
nopebow moja koleżanka spadła 4 razy w ciągu jednej jazdy. A ja dzisiaj byłam na bardzo fajnym terenie 😀 z końcówką w jeziorze 😀 😅. I kupiłam z tatą nowe bryczesy 🙂. Jutro mają test 😁.
savoir, no bóle mięśni mam przez to że kręgosłup jest krzywy i mięśnie próbują go prostować albo chociaż w miarę prosto trzymać. dlatego czasem krzywo siedzę w siodle )-: a bóle robią się coraz gorsze i może coś mi tam trzeba nastawić, żeby się wyprostowało trochę... cholera wie. a co Ci w piszczele? 😲
że się spada, to wiadomo, ale w tak głupi sposób? 🤔wirek: 😂 teraz się z tego śmieję ale sześć godzin temu śmiesznie nie było... bo to w sumie nawet nie spadanie a nieudana ewakuacja 😂
Zdam Ci relacje z jutrzejszego terenowego-testu 😁.
No ja mam nadzieję 😁
A i mam wieści z frontu! Badzioch pozbywa się łupki także wetka uznała, że nie ma sensu jej na kilka godzin zakładać codziennie, dlatego będzie stał do końca września w boksie bez niczego, tylko w ochraniaczach magnetycznych na noc, i dostałam pozwolenie na przeprowadzenie go kilka metrów na kliniczną myjkę i wykąpanie jak będzie ładna pogoda 😜
Arroch, ja bym się tam trochę bała zostawiać konia bez niczego... ale skoro łupka w sumie też nic nie daje, a z nogą lepiej, to czemu nie? jednak gdybym była na Twoim miejscu, to pewnie bym latała co pięć minut sprawdzić, czy sobie czegoś w łapę nie zrobił 👀 ale skoro ma stać "goły" i może latać na myjkę, to chyba jest dobrze? cieszymy się? 💃
Arroch, ja bym się tam trochę bała zostawiać konia bez niczego... ale skoro łupka w sumie też nic nie daje, a z nogą lepiej, to czemu nie? jednak gdybym była na Twoim miejscu, to pewnie bym latała co pięć minut sprawdzić, czy sobie czegoś w łapę nie zrobił 👀 ale skoro ma stać "goły" i może latać na myjkę, to chyba jest dobrze? cieszymy się? 💃
Też mam pewne obawy co do braku tego usztywnienia, ale zakładać tego w kółko mu też nie ma sensu, a na gips jest za dobrze... Jak się będzie coś niepożądanego działo to pewnie wrócimy do łupki, jest pod kontrolą wetów całą dobę, także mam nadzieję, że masakry nie będzie...
ChingisChan zobaczy :] tym razem bardziej kontrolowanie niż ostatnio 😀 mam plan zatargać na kliniki wszystko łącznie ze smarem do kopyt, będzie fajnie 😜
Alabamka no mam nadzieję... już bliżej niż dalej, chyba :]
Arroch pamiętasz kiedy Ci pisałam o koniu z mojej stajni, który też miał połamaną nogę? 🙂 Teraz już z właścicielką śmigają w tereny 😀. co prawda dużo stępują i kłusują, ale zawsze coś 🙂. Z Badziem będzie tak samo albo jeszcze lepiej 😀.
Facella eh to nie to co u mnie. Wczoraj mi się Kadr w hali lekko spłoszył szczekania psa i odskoczył do przodu i ja już siedziała man nim bez strzemion bo go stępowałam i mnie lekko wybiło z siodła i od wczoraj mam bóle w kręgosłupie. A piszczele, to ja nie mam pojęcia, jak chodzę to mnie nawalają, moje tempo od dokładnie dwóch dni to wolne i bardzo wolne. Arroch dacie radę z Badzioszkiem 😀 :kwiatek:
Ja i Samba z dziś (dwa grubasy): Dali dziecku konia to się cieszy: Sadystka-męczykoń: Dobry humor mnie nie opuszczał: I klepu-klepu a raczej "Padam, koniu podeprzyj mnie bo nie wytrzymię!" :wysmiewa🙂
Małolaty jak macie Eurosport to o 22 można jeździectwo pooglądać.
Jakiś depresyjny miałam dzień. Przyszła ciotka (26-letnia, bardziej przyjaciółka) wyciągnęła mnie na spacer z psami, tańczyłyśmy 'kaczuszki' podczas mycia naczyń i zrobiło mi się weselej.