mils nie chodzi tu o zabijanie się na LL-kach. Jeśli koń skacze i wie JAK ma skoczyć - niech skacze. Ale jeśli koń pierwszy raz w życiu widzi przeszkodę 2m i NIE WIE jak się zachować (tak jak ten, wskoczył na przeszkodę żeby się z niej wybić) to się do tego NIE zabiera ... To są godziny przygotowań, taki koniś od klepania dupki w siodle NIE skoczy. Facella uważam tak samo, mają za swoje i swoją głupotę, ale konia szkoda. A tak w ogóle ... Padał dziś deszcz u nas ? 🤔 Ja nawet czubka nosa z okna nie wychiliłam 😁
Zapomniałam dodać jeszcze, że ja mam obawy skakać na koniu 95cm - 100cm. Nigdy nie skoczyłabym więcej, napewno nie znając swoich i konia możliwości. Ankers a tam ! Jeszcze będzie okazja ! Na pewno ! 🙂 Ja nie mogę przeżałować kilku koncertów u nas, które mnie ominęły. Do końca życia też nie podaruję sobie że nie namówiłam mamy na koncert t.A.T.u w Polsce. Było 'innym razem pojadę', nie pojadę, bo już nigdy nie zagrają razem 😕 (dla mnie to tragedia 😜 ) mils fakt, masz rację, tu się z Tobą zgodzę, dziewczyna będzie miała nie lada schizy po tym wypadku. Ale widocznie nie myślała trzeźwo, skoro doszło do tego, że przez nią koń został uśpiony. Nie wiem co ja bym zrobiła, jakbym widziała to na żywo, nawet nie chce sobie tego wyobrażać. A już tym bardziej być na jej miejscu.
Mysza, pisałam na poprzedniej stronie, że ja koło takich przeszkód nawet nie stałam 😂 a skoczyłam najwyżej, uwaga uwaga, 70cm 😁 nie powiem jakim stylem 🙄 no tak, lunęło jakoś przed 18, lało ostro przez 15min. 😁 zmoknąć zdążyłam ja i grzbiet "mego" rumaka 😁
Mysza ja mam schizy trochę teraz, po tym co widziałam. Mam nadzieję, że Marta sobie jakoś poradzi. Facella u nas lunęło chwilę po powrocie z terenu. Miałyśmy szczęście, bo lało jak z cebra.
Facella, ale z tego, co słyszałam to Ty dopiero zaczynasz, Ty chyba mnie nie widziałaś jak ja skakałam kiedyś 😜 W ogóle jak ja jeździłam, to dopiero było porno ! 😁 A teraz do tego wsiadam sporadycznie, na konia tak wściekłego i obrażonego na cały świat, że napewno czegoś się nauczę 😁 Wcześniej skałam tylko ... 50-70cm ... ? Do większych zmusiła mnie cierp1enie i przyznam szczerze że przy pierwszym skoku sr**am po gaciach 😂
Mysza, ja zaczynam już od trzech lat 😜 tylko wcześniej trochę się strachałam, teraz mam taki czas, że chcę więcej, częściej i wyżej. nawet dzisiaj, jeżdżąc na oklep, przez chwilę myślałam, czy by sobie jakiegoś minikrzyżaczka nie skoczyć. stwierdziłam, że jest ślisko po deszczu i wolę się nie wyrąbać :-D za to jak jestem w drugiej stajni, przed jazdą idę na ujeżdżalnię i sobie podnoszę o jedną dziurkę kłódki 😁 jak się trafi skakanie, to i tak to zwykle później wędruje w górę, ale zaczynamy wyżej 😁
mils, przestało padać jak dojechałam do stajni, ale mamy podłoże trawiaste, to sobie wyobraź 🙄 mi tam deszcz nie przeszkadza, jedyna stajnia, w której jeździłam na hali (w której w ogóle była hala) to Lewada. a tak to nawet jak zacina śniegem potrafię jeździć. gorzej, czy podłoże da radę. no i koń.
mils, przy grzmotach jeszcze nie próbowałam. ale zwykle wiatr jest wystarczająco straszny, żeby przewieźć się do stajni 😁 ojj kiedyś tak hulało, że po 10 minutach kobyła była spieniona, zestrachana i spłoszona z 5 razy 😵 zjechałam sobie na niższy padok, mniejszy bo mniejszy, ale tam nie wieje raczej.
Facella, a to zmienia postać rzeczy 😁 Ja np. kocham skoki, ale jak mam skoczyć coś większego niż 100cm, to mam gula albo robię się czerwona. Gorzej jak wiem, że skok nie wyszedł, to mam tak jak Ty - więcej, częściej i wyżej 😁 Na oklep nie skakałam i chyba nie skoczę, brak wiary w siebie, we własne możliwości, no i mój dosiad 🙄 W Niemczech skakałam nawet do 110cm, ale zanim skoczyłam, to dostałam taki opiernicz i tak zmęczyłam konia, że skończyło się na jednym skoku. I tak było co jazdę. Jeśli wyżej niż 100cm, to Mysza się dyga, robi się czerwona i ma blokadę. Ujeżdżenia nie znoszę, ale jak miałam jeździć konie, które są pod ujeżdżenie, to byłam w niebo wzięta. Do domu nie wracałam zmęczona, nie myślałam o tym jaka to ja 'du*a wołowa, skakać chce, ale jednak nie chce'. No i skoki odbywały się z trenerem, a ujeżdżenie z dziewczynami, z którymi się dogadywałam, albo z trenerką, która była mega wyrozumiała, no i klęła po angielsku, a nie po niemiecku 😁
fin lądowała koniowi na szyi i bez strzemion, równowagi nie miała prawie wcale, chyba tylko raz dobrze podprowadziła konia do przeszkody. Pierwszy skok (140cm) oddała ładnie, ale jak się zaczęła potęga i już poważniejsze wysokości, to nie wyglądało to zbyt ładnie. Na TAKI konkurs nie była przygotowana. Mysza koń często ratował zawodniczkę przed upadkiem czy zrzutkami, skacząc np. 2 metry z miejsca i na czysto. To był doświadczony koń, który np. parę miesięcy temu wygrywał takie konkursy na Torwarze. Koń był przygotowany.
fin, dotarła do mnie taka wersja, że dziewczyna ma srebrną odznakę i nic ponad. ze srebrną się porywać na 2,1m to jest przegięcie. ale nie wiem, czy to prawda, więc jeśli znasz sytuację zawodniczki, to proszę bardzo: przedstaw ją nam.
Mysza, pisałam już jaki był mój kontakt z takimi przeszkodami. ja tam się na oklepowe skoki nie będę porywać, skoro mnie wywala z siodła bez powodu 🙄
W kąciku skoków piszą, że wiele jeźdźców miało z tą przeszkodą problem (2,10m) więc jak taka zawodniczka, młoda i niedoświadczona miała oddać ładny skok. Czego się spodziewała? Bicia braw? Nagrody za potęgę? Ma nagrodę, uśpienie konia i rachunek za utylizację 🙄
Facella Marta Hejger ma II kl. sportową. 😉 Mysza, problemów nie mieli tylko Klein i Lewicki, reszta to młodsi jeźdźcy, którzy nie mieli takiego doświadczenia z takimi konkursami, jak Klein i Lewicki.
Facella, po co ten bulwers od razu? 😲 Nie znam sytuacji, dziwi mnie po prostu łatwość wystawiania opinii. mils była na zawodach i rozumiem jej zdanie, bo widziała sytuację.
Fin przecież Facella się nie bulwersuje 🤔 Fakt, łatwo oceniać innych, ale skoro doszło do tego, że konia trzeba było uśpić, to dla mnie nie zbyt przekonujące, żeby powstrzymać się przed oceną. Samo ciśnie się na usta - gdzie ona miała głowę ? Po co skakała ? 🙄
Takim obwinianiem zawodniczki nic teraz nie już teraz nie wskóracie. Nie kopcie już leżącego. Ona na pewno jest teraz załamana i żałuje tego co zrobiła... Wyobraźcie sobie co będzie czuć, jak dowie się, że koń z praktycznie przez nią został uśpiony. Trudno, stało się - wypadki się zdarzają, szkoda że można było temu zapobiec. Jednak moim zdaniem takie bezpośrednie obwinianie zawodniczki jest teraz w sumie nie na miejscu.
moje super koreczki na zawodach 😁 dziękuję mamie, to ona zrobiła prawie całość 😂 :kwiatek: Swoją drogą bardzo się cieszę, bo zaczęła przekonywać się do koni 😅 może coś tam dojrzycie.
Życia nie zwrócimy, to prawda, ale nawet jeśli kazał jej skakać 'trener' to na jakim poziomie jest ten trener i czy dziewczyna nie ma swojego rozumu? 🙄 Każdy uczy się na własnych błędach, może teraz zrozumie, że nie powinna nikogo słuchać tylko własnego rozumu. nopebow śliczne koreczki 😜 szał normalnie 🙂 edit: fin :kwiatek:
Wiecie co, Polacy są wszędzie. Jest sobie taki wrak statku, stoi tam od x lat, da się do niego dotrzeć tylko od morza. I oczywiście jakie są napisy? 😎 i Polska podbija świat. 😀