Matuzaalem - Mam to samo, właśnie wróciłam, było tragicznie, ale mam radochę, bo dawno tam nie byłam! Zagalopowania bardzo kiepskie, nawet z narożnika.. musiałam się solidnie wyklepać w mega szybkim kłusie żeby wreszcie jakoś się ogarnąć z wodzami i łydkami i dać koniowi sygnał do galopu. Ale po kilku próbach było już coraz lepiej. Półsiad - koszmar! Zapomniałam o nogach, rękach, gdzie patrzeć, kiedy wstać, kiedy siąść.. Instruktor sam się ze mnie śmiał, że nie długo to głowy zapomnę 😁 Rączki dzisiaj bardzo spokojne i stabilne, to na plus. Ale cała reszta, na czele z przesuwającą się do tyłu w galopie łydką to masakra jakaś. Oby było lepiej 🙄
Dziewczyny! Za tydzień w czwartek jadę nad morze a moje boczki dalej są! Swoją drogą, zastanawiam się czy to po prostu nie jest urok mojej budowy, skoro biegam i ćwiczę, jeżdżę, a do tego jeszcze basen i reszta się ruszyła, a tu nic.. A może boczki to bardziej od diety? Tylko jak się powstrzymać od słodkiego?!
piotrowska - gdzieś mam zapisane jak się pozbyć boczków.
Co do mojej jazdy nie wiem dlaczego ale cały czas albo miałam nogi a bardzo w strzemionach albo prawie wypadały, nie umiałam się zgrać z Mewą i jakoś tak powoli chodziła, pod koniec jazdy nie umiałam prawie oddychać.. W sumie do duszności się przyzwyczaiłam, lekarz mówi że nic tam nie ma, wszystko ok, ale duszności są 🤔wirek: Wracając do jazdy starałam się chyba robić wszystko na siłę jak z Debiutem, a M się nie podobało no i kilka buntów było.
Poszukaj słoneczko, będę Ci bardzo wdzięczna :kwiatek:
Co do wypadających strzemion to mam podobnie, tyle, że zawsze prawa noga.. ja nie wiem, czy ona jest jakaś niedowładna czy co, ale zawsze to jedno strzemię mi ucieka 🤔
Kurcze, powoli się stresuję co do niedzieli. Boję się że mnie moja księżniczka nie pozna a z tego co wiem to nigdy nie lubiła obcych, cały czas sobie wymyślam co się stanie jak mnie nie pozna - czy będzie ucieczka, atak czy powoli da się dotknąć, wygłaskać i rozpieszczać smakołykami.. 😵 Jestem dziwna.
piotrowska, gdzie nad morze? 😉 właśnie wróciłam z biegania, jeszcze stygnę 😁 ciężko się po tym terenie biega, no! chcę z powrotem moje miejskie trasy jednak :/ jutro wracam na chwilę do miasta, w najbliższym czasie Trójmiasto. Ale ja chcę do K. 🙄
Jeszcze jakieś 20 - 30 km ale busem jechać dla mnie to katorga bo jedzie przez wszystkie zadupia a autem nie zawsze ma mnie kto zawieźć.. 3 sierpnia jedzie nad morze do nowej właścicielki i tam zostaje. Przy okazji jadę do Świerklańca na jazdę.
Ja po dzisiejszej jeździe mega zadowolona jestem. 3 sierpnia pojadę może jakieś niskie zawody, sprawdzić czy nie wypadłam w formy, jak dobrze pójdą, to później będę jeździła wyższe Ogólnie to konio chodził tak 😍
Posprzątałam końskie rzeczy. Sprawdzam czy jest miejsce na nowe 😎 Patrzcie jak ładnie poukładane! ale w sumie to nic nie mam. Tzn trzy kaski (jeden w użytku), trzy pary bryczes (trzy bryczesy? ), dwa palcaty,czaprak i kilka książek i gazet. Zwariowałam dzisiaj. Patrze na ochraniacze, ogłowia, siodła! wszystko! a ani kasy ani konia nie mam 😂
edit: oczywiście Heartland, obowiązkowa lektura 😎 Kto przeczytał wszystkie części? ja nie dałam rady 😂
vicke - Skąd ja to znam z tym sprzętem dla konia 😎 Ile ja się tego naoglądałam.. Przy tobie wychodzę cienko. Tylko 2 pary bryczesów, kask, toczek (na sprzedaż bo mamusi się pomyliły cyferki i wzięła rozmiar 55 😵 ), czapsy, skarpetki, 2 książki i sztyblety.
To ja Wam powiem tak..mam konia od 4 lat a posiadam 1 parę bryczesów i..tyle 😁 nie mam kasku,miałam sztyblety ale umarły i się rozsypały..czapsy tak samo..Do konia nie posiadam nawet wędzidła 😉
Dawno mnie tu nie było , w wakacje mam mniej czasu na kompa niż w roku szkolnym. Ja tez nie mam wielu rzeczy na konia porównując osoby ,z którymi stoje w stajni (ale nie płakałabym gdybym miała tyle firmowego sprzętu 🤣 )
vicke jak czyściutko 😍 ja już od miesiąca nie jeżdżę jak nie więcej,jak nie wycieczka to szkoła, a teraz totalny leń. I już nie jazda nie przynosi mi takiej radości... 🙄 W stajni coraz mniej osób w moim wieku wszyscy się porozchodzili i już nie miło nawet tak przyjeżdżać. Nie wiem co zrobić. :/
Ja jestem! Wymęczona, padnięta, mega zadowolona, poobijana, pogryziona, ale szczęśliwa! Rzucam Wam zdjęcie z terenu na plaży, od lewej: Nala na Banderasie, Iwona(trenerka) na Just Do It, Jagna na Silver Starze, Basia na Figarze, ja na Celi (:kocham🙂 i Łukasz(trener) na Fio. Ekipa zaje, w środę i jakoś jeszcze w 2 inne dni pykam pomóc przy ogarnianiu myjki i solarki.
Ktoś jeszcze pamięta poCavaliadowy szał na Maksia Wechtę (i w moim przypadku Boliwię 😍 )? No to powiem, że wszedł z Londonem do finału ME (juniorów chyba - on jeszcze junior?) 😅 😅 Edit: to chyba jednak młodzi jeźdźcy. Kurde, nie wiem 😜
tak w ogóle powiem Wam że w końcu się doczekałam zdjęć z jazdy i zakochałam się w moim kucysiu, znooowuuuu 😍 + nie umiem jeździć. i mam mordę jak skrzyżowanie patelni z salamandrą. i w ogóle, nie mogę patrzec na to jak bardzo paralitykiem jestem. ale Kucyk jest super. 💘