Forum towarzyskie »

Kącik Małolata...:D

ehhh viki, viki, ty to jesteś obłedna 👀

co do żelków-nie mogę! kasy nie mam 🙁 a rodzice mają misję "zakaz słodyczy". więc lipa...
w ogole to wczoraj caly dzien cos za mną chdzilo. zrobilam placka, mus jablkowo-malinowy itd ale to dalej nie to. o 22 mnie olsnilo i wzielam marchewke. zapilam colą i dopiero wyedy poczulam sie spelniona 🤣 jestem straszna!
Facella, rany boskie 😲 Nie wytrwałam nawet do końca. Co za shit.
vicke, rozbroiłaś mnie 👍
olencja, piąteczka, ja też! A co u Ciebie się działo w sobotę?
wymodelowana, dobrze, że nie słyszałaś pierwszej wersji  😁
Właściwie, to jak się patrzy z zewnątrz, to zupełnie nic... po prostu sobie z moim przyjacielem dłuuuugo i szczerze pogadaliśmy (nareszcie!). Nic specjalnego z tej rozmowy nie wynikło, oprócz tego, że żadne z nas nie chce (na razie  :hihi🙂 związku, ale atmosfera się jakoś oczyściła, więc się jeszcze wyszaleliśmy na urodzinach moich przyjaciółek  😀

A tak poza tym, to wczorajsze zwycięstwo Piotrka Żyły i jego wywiad, sprawił, że mordka śmieje się jeszcze bardziej  😀
Btw, mój best friend wreszcie sobie założył konto na FB, teraz kaplica, wszystko mi lajkuje i komentuje  😂 Nie mogę rv czytać, bo mnie zaczepia, a jak nie odpowiadam, to krzyczy na GG. Mówiłam już, że go uwielbiam?
Nie smutajcie będzie dobrze!!  🙁

olencja Piotrek rozwala system  😜
No i Kot w tym filmie

Uwielbiam ich  😍
wlasnie wcinam marchewe, rycze jak bóbr i ogladam brzydulę..

tak wgl malolatki, dentysta ma mozliwosc USUNIECIA dziury w zebie? nie zaplombowania, tylko usuniecia.. tak calkiem ?
elo elo 😎 powiem wam, że kolor czarny brąz jest cudny, mam takie bardzo ciemne włosy, ale nie czarne, niestety fotki nie oddają koloru, więc nie wrzucam 😍 ubolewam tylko nad moją głupotą namber tu 😵 trzeba być mną, żeby takie chore akcje robić 😎 spodobał się mi chłopak z mojej szkoły (2 lata starszy, żeby było śmieszniej mój imiennik) i pisałam z nim na jego asku (na anonimie rzecz jasna :hihi🙂 chciał, żebym się koniecznie ujawniła to dałam mu moje gg, ale jednak nie mogę się ujawnić 😵 😂 bo moja koleżanka kiedyś kolegowała się z nim i koniecznie nas chciała zapoznać (w domyśle zeswatać :wysmiewa🙂 i wołała mnie żebym przyszłą do nich, ale się speszyłam i nie poszłam, to oni przyszli do mnie... a ktoś na jego asku zapytał się czy zna jakiś swoich imienników i jednak mnie pamięta 😂 no comment 😁 😜
olencja wreszcie uśmiechnięty co nie?  😍 ma chłopak potencjał, i myśle że jeszcze wiele oiągnie.
Kamita dobrze widzieć go uśmiechniętego, zwłaszcza po tym, jaki ostatnio był przygnębiony  😕
Osiągnie, osiągnie, potencjał ma, a do tego jest taki przystojny  💘
Małolaty aż przyjemnie się czyta wasze wpisy, przynajmniej widać że u Was tętni życiem.
ja ostatnio w ogóle nie pokazywałam się ze względu na mój dołek jeździecki, po zabraniu mojego małego gniadosza  😕 miałam taki wstręt, że jak na startowej stronie widziałam  re-voltę, to szybko zmieniałam na inną. Poniekąd z zazdrości tak uważam, warunki fajne i konie, każdy coś robi w tym kierunku. A ja zostałam z niczym praktycznie. W dodatku problemy z chłopakiem, do niedawna cudo nad cudami, ale na dzień dzisiejszy po 11 miesiącach chyba się odrobinę przeliczyłam. 
chrzani się wszystko, a wiosna ma się zjawić niedługo. Do niedawna snułam plany co do startów, gdzie jedziemy z gniadym a teraz ? Raz w tygodniu czyszczę i zaplatam fryzy aż mi łapki odpadają, i przyzwyczajam Diega do siodła. Ehhh. Normalnie wam zazdroszczę wszystkim !
kaludiabolusiowa a co się stało z gniadym? Chyba przegapiłam. Jesli coś to może być PW, albo w ogóle, jeśli coś przykrego i nie chcesz o tym mówić  :kwiatek:
11 miesięcy i zawód? 15 miesięcy wita  😎 Po raz pierwszy zawiedziona w pierwszym miesiącu.. Albo może tygodniu? Nie no, na początku się starał.  😁 Aktualnie codziennie jest COŚ, średnio co drugi dzień ryczę w poduchę i średnio co trzeci dzień się kłócimy.  😜 Ahh jakie ja mam ciekawe życie!
anioleczek.97 Gniady nie był mój do końca, chociaż kupiony przez właścicieli małej stajenki dla mnie do sportu. Cudeńko, w przeciągu 6 dni dojechaliśmy z trójmiasta do poznania po malucha. Konisko okazało się urocze, pod siodłem czuć było folbluta. Skradł moje serce pierwszego dnia, a ja jego chyba też ; ) pracowaliśmy wspólnie od października, w lutym mieliśmy zadebiutować jako para na parkurach. Między pracą w zimowe popołudnia z gniadym, musiałam znaleźć czas na zrobienie 3 pozostałych koni, bo Właścicielom  się nie brnęło do roboty. Zajmowałam się ich końmi prawie dwa lata, 5 razy w tygodniu, nie zależnie od pogody. Pierw moja ukochana klacz dziwnym cudem, kiedy wyjechałam na wakacje prawdopodobnie zerwała ścięgno (prawdopodobnie, bo nie zadbali o odpowiednią opiekę) cóż, potem przyszedł gniady. Przez cały czas miałam problem z doproszeniem się o kowala, który średnio był co 4-5 miesięcy. Pomijam już fakt, że gniady powinien być kuty, a klacz o której wspomniałam wcześnie kuta ortopedycznie + 2 kobyła często werkowana ze specjalnym profilowanie ze względu na strome kopyta. To wszystko pikuś. Najlepsze było karmienie słomą a potem pretensje, że musieli wydać 1500 zł na leczenie zatkanej okrężnicy, bo po siano 20 km dalej nie chciało się jechać. Nerwów wiele, łez w ciągłej walce o zdrowie koni i 'w miarę' normalne funkcjonowanie tylko ja wiem ile straciłam.
Chcieli instruktorkę do jazd, proszę ! Znalazłam fajną babeczkę, zmotoryzowaną och ach. Jednak pięknego dnia przychodzę, wiosna zawitała i zamarłam. Gniady w rekreacji chodzi, na lonży dyga. Ja nic zrobić nie mogę, bo kazali właściciele. Kolejny dzień 'koniareczka' jeździ na nim bez opieki. Co usłyszałam - musi się nauczyć jeździć, a nie wsiadając na konia tego nie zrobi. Paranoja mnie dopadła. Kilka dni później dostaje sms od właścicielki, że 'sobie jaja jakieś robie i mam przyjechać po swoje rzeczy'. Przyjechałam, zabrałam. Zostali z jednym ogłowiem na 4 konie i jednym własnym siodłem, kilkoma szczotkami i 2 uwiązami. Zabrałam co moje, czyli wszystko, tylko jeszcze taczkę muszę odebrać i wieszaki na siodła. Pazerna nie jestem, ale znajomym lepiej się przydadzą, przynajmniej ludzie wdzięczni będą.
Najbardziej szkoda mi koni, gniady w rekreacji popyla i dziewczyneczki skaczą na nim metry i 1.20 bez instruktora w wieku lat 13.  Okej, miałam te 13 lat również, ale nigdy mi nie przyszło by skakać samemu takie wysokości i czuć się 'zajebistą' jeżdżąc jak ostatnia pokraka.  Pożegnałam gniadego z łzami w oczach. A uraz do ludzi mam nadal olbrzymi za krzywdę i rozstanie bez żadnego słowa dziękuje.  😕

a do dzisiaj nie wiem z czego sobie jaja robię  🤔
a na dole najsłodszy pychol na świecie, wydaje się wysoki ale ma koło 155 cm
anioleczek byczek jest głupi, po co w tym dalej tkwisz?

A ja znalazłam zdjęcia z zawodów. Pierwszych - ok 4 klasa. i chyba ostatnich, ale nie jestem pewna czy później nie startowałam. - 6 klasa.

klaudiabolusiowa Współczuje.
vicke dzięki dzięki ale głupota ludzka boli ..
Aaaa, znalazłam jeszcze jedno! Jaka byłam mała i słodka. Pamiętam że wtedy byłam zła że nie skakałam wyżej akurat jak mi zdjęcia robiła  😁

klaudiabolusiowa ano niestety fakt.
Swoją drogą. Faktycznie słodki pysiol na Twoim zdjęciu  🙄
Szkoda, że go marnuja.
klaudiabolusiowa to faktycznie nieciekawie.  🤔


vicke, a nie chcesz czasem posłuchać żałosnej Sylwii na gadu?  😁 bo normalnie ryczę jak głupia, dławię się smarkami własnymi i nie mam z kim już gadać bo każdy ma  mnie dość.  😂 A zdjęcia.. Kurcze, czemu ja nie byłam taka słodka?!
po roku, 3 miesiącach i 10 dniach zostalam singlem. mimo wszystko, boli.

wybaczcue ze nie edytowalam posta, ale pisze z telefonu. nie mam sie komu zwierzyc.
Anioleczek kochanie bardzo mi przykro, trzymaj się :kwiatek:
Anioleczek, jakaś czarna seria ostatnio, dwie moje znajome też...
Strasznie przykro się człowiekowi na serduchu robi w takiej sytuacji. Tyle walki o to wszystko itd a i tak wszystko idzie na marne.
anioleczek  🙁 :przytul:
Najgorsze jest to że teraz zostałam całkiem sama. Nie mam nawet do kogo zapłakana zadzwonić, a tym bardziej do kogo się przytulić. Mam coraz większe poczucie własnej beznadziejności. Niech ten dzień się juz skończy, proszę.
bardzo bym Cie chciała teraz przytulić  :kwiatek:
o jeny, trzymaj sie  :przytul: :przytul:
eh, mi tez sie nie układa z M. to chyba jakis kiepski miesiac jest  😵
anioleczek pisz do mnie na gg 🙂
klaudiabolusiowa trzymaj się, nieciekawa sytuacja 🙁
Małolaty weźcie mnie trzymajcie! Już nie mogę! Nie wiem czy to przez tą głupią pogodę czy może ja jestem jakaś dziwna,nie wiem. Mam już serdecznie dość wszystkiego,a najbardziej szkoły. Za jakiś miesiąc testy,a oni cisnął coraz mocniej. 9876543210 sprawdzianów,prac klasowych,kartkówek,prac domowych,pytań? Dlaczego nie! Grrry! Aż się we mnie gotuje,a tu dopiero początek tygodnia! Ja nie wiem jak ja to wytrzymam... Jutro czeka mnie sprawdzian z fizykii,na który nic nie umiem i umieć nie będę. I jeszcze ta durna wysypka,która swędzi aż za bardzo... -.- Nie wiem czy Wy też tak macie,ale jak sobie obiecam,że będę się systematycznie uczyć to udaje mi się wytrwać dwa tygodnie,a później mam to wszystko w nosie. Okej,nie będę Wam głupot klepać! 🙂
testy? ah tak! to to za miesiac do czego sie nie uczylam jeszcze?  😉 3 lata sie nie uczylam to i w miesiac sie nie naucze. I tak napisze na 90%, nie spinam sie, bo wiem, ze cos w tej glowie mam po 3 latach TEJ szkoly. Czil Małolaty, te testy sa na myslenie
No niby tak,ale... Bez przesady. Najbardziej się załamię przy matmie i fizie.  🤣 Haha! W ogóle ja nie wiem kto wymyślił gimnazja,jakiś osioł. Haha! No,ale cóż. Jeszcze tylko 3 miesiące i wakacje.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się