flygirl po prostu się zgadzam. 😉 Nie jestem długo na forum, to fakt, bo niecale pół roczku, ale wcześniej jakoś ten wątek bardziej żył.. Takie moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać oczywiście.
okej, źle mnie zrozumiałyście. Jak to ująć? W sumie to nie potrafię się wysłowić. Chodziło mi o czas.. A dobra, jak mi słów przybędzie w języku to napiszę. 😁
edit; ale czuję jakąś dziwną złośliwość. Dobrze myślę?
Jest jakaś małolata z Lublina? :kwiatek: Kojarzy mi się, że jest. 👀
Ja jestem 😉 chociaż w wątku się już nie udzielam. Po za tym to Arroch, Sisisa, Lychee, Karmelek1700 i na pewno ktoś jeszcze, ale nie mogę sobie przypomnieć 😁
Facella, ja się boję...waty. Tak, tego wstretnego białego ochydztwa. Brrr. Za to koleżanka boi się wielu rzeczy, zwłaszcza krwi. Jest hardkor na rozszerzonej bioli 😁
flygirl, Vana jeszcze! 😀
Heval, jak tam Twój amant? 😉 ja z moim miałam taką akcję że uooo
[quote author=flygirl link=topic=30353.msg1595371#msg1595371 date=1353857924] Jest jakaś małolata z Lublina? :kwiatek: Kojarzy mi się, że jest. 👀
Ja jestem 😉 chociaż w wątku się już nie udzielam. Po za tym to Arroch, Sisisa, Lychee, Karmelek1700 i na pewno ktoś jeszcze, ale nie mogę sobie przypomnieć 😁 [/quote]
losieq jeszcze i fin jak nie studiuje 😁 A co, przyjeżdżasz? 👀
niemiłek, ja niecierpię dźwięku 'rozdzierania' waty, wtedy tak charakterystycznie trzeszczy a ja mam ciary aż 😲
Miło, że pamiętacie niemiłek i infantil 🙂 Niby coś więcej było, bo zrobił się taki śmielszy, ale potem miałam idiotyczną akcję, że moja koleżanka go zaczepiła na fb z mojego konta 🙄 To była taka głupia sytuacja, bo ja otworzyłam jego profil na tel żeby jednej pokazać zdjęcie a koleżanka, która wcześniej radziła mi go zaczepić mówi "zaaaczep go", ja mówię, że niee, bo to głupie, a ona "no to ja go zaczepię!" i nacisnęła zaczepkę. Ja w popłochu próbowałam wyłączyć aplikację, ale wyświtlił się komunikat, że "zaczepka powiodła się" 😵 Ona się tłumaczyła, że myślała, że pojawi się pytanie "czy chcesz zaczepić tego użytkownika"... no, ale się nie pojawiło. Na szczęście to były matury, więc go w szkole nie spotykałam. Dzień później wieczorem on mnie odczepił no i niby spoko, ale i tak w piątek nie poszłam do szkoły, więc go nie widziałam i boję się co będzie jutro. Bo czuję się tak idiotycznie, że wyszło, że go zaczepiłam, choć nie chciałam. I rozważam jak jutro się chować, żeby go nie spotkać 😁
Ostatnio mi nawigacja pokazała, że jestem na miejscu, na środku osiedlowej uliczki gdzieś na Ursynowie a chciałam dojechać do centrum... 2 godziny błądzenia... aż nauczyłam się pytać ludzi o drogę bo nie miałam wyjścia 😁
fin, jak mam dawać znak życia jak marnuję dużo czasu na błądzenie 😁 a tak serio to obiecuję, że jak się zrobi cieplej to wpadnę do Wawy specjalnie do Ciebie 😉