Podstawa przy 2 się zawahałam, ale nie sprawdzam na razie odpowiedzi co by się nie załamać przed wcześnie.
A wracając jeszcze do "Deszczowej piosenki" to ja się pochwalę, że byłam w Romie w niedzielę na tym, a miałam też okazję zobaczyć po angielsku w Londynie. W "naszej" wersji było kilka niedociągnięć np. z deszczem, co dla mnie trochę kiepsko wyglądało. No i bardzo rzuciła się w oczy jedna nieświecąca litera. Ale i tak warto zobaczyć. 😉
helcia, ja w tym roku odrobinę znielubiłam piątek, bo to jedyny dzień, w którym mam cudowne 8 lekcji :/ I generalnie tyle roboty w piątki w szkole jest, że szkoda gadać. Ale już tylko 8 lekcji i weekend 👀
Heval ja mam niby 4 na drugą lekcje... ale jutro poprawa z matmy, napisać historie, napisać spr z polskiego, później korki z ang. Koń mnie tak wymęczył, że nie chce mi się uczyć (jakby nie wymęczył też by mi się nie chciało... 😁 ). Ale mam najgorsze wtorki, wracam z wyprostowanymi zwojami po usilnych staraniach na informatyce ( co ja robię do cholery na rozszerzeniu? ;p)
niemiłek ja przeżyłam Luxtorpede na slocie w trampkach :P ja przeżyłam, trampki bardziej ucierpiały ;p Muszę się również zmotywować i wybrać w końcu po glany, a nie kolejny rok marudzić, że chce 😀
Uważajcie z kupowaniem glanów, żeby się nie uzależnić od nich! Ja od kilku lat nie umiem nosić innych butów niż glany. Jak już zdarzyło się inne kupić to ściurałam w miesiąc. 🙄
Facella, Tylko jak już to nie kupuj steelów, steele to zło nad złem... Kiedyś na prawdę w porządku firma, teraz... kilka miesięcy i do naprawy, każdy znajomy, który je kupował na przestrzeni 2 lat tak miał, moje też proszą o oddanie na reklamacje. Jedyny plus to taki, że jak oddasz bez sznurówek to masz gratis 😎 Ja ciągle żałuje, że nie wybrałam KMM'ów
Alabamka, mi to pare lat temu właśnie KMM się rozlazły po roku okazjonalnego chodzenia. Steele zawsze trzymały się lepiej. poza tym, moje nowe, które mam od lutego/marca tego roku i chodzę w nich nonstop, i to dosłownie, bo wakacje też w nich przełaziłam, łącznie w chodzeniu po morzu i wielkich kałużach, wyglądają lepiej niż tamte nieszczęsne KMMy, w których kilka razy ktoś pochodził i kilka razy były na koncercie 😉 chyba wszystko zależy od tego, na jaki egzemplarz się trafi 🙂
edit: Żeby nie było, że osądzam steele na podstawie moich nieco ponad półrocznych 🤣 wcześniej też miałam 😉
A ja moich glanów od trzech lat nie mogę zużyć. Nie podobają mi się takie nowe, sztywne i niepodeptane, jakie teraz często widać na ulicach. Moje już i tak lepiej wyglądają ;D. Ale chodzę w nich tylko w deszcz i w zimie, gdy spadnie śnieg.
pamiętacie moją kostkę, z którą nie chciałam iść do lekarza? 😁 już dawno przeszło, z tym, że przeszło na ścięgno. we wtorek to w sumie ledwo chodziłam. przeszło. na kręgosłup 😵 poranny bieg z workiem pełnym makulatury...
wilczyk, masz też huga ode mnie :przytul: Co się stało?
Ja wymęczona psychicznie strasznie jestem. Po 8 godzinach w szkole pocieszałam się kurczakiem w cieście wraz z koleżanką 😀 Zaraz pójdę do gorącej wanny i sobie spokojnie umrę, a jutro na zakuuuupy. A w niedziele mają być łyżwy, ale boję się, że sobie nogi połamię.
ja jutro wreszcie spotkam się z przyjaciółką. mamy duuużo do obgadania... a niedzielę spędzam z tatą, jeszcze nie wiem, co będziemy robić, ale fajnie 😎 na łyżwy też miałam iść, już od 2 miesięcy się wybieram 🤣
Ja na weekend mam mało ambitne plany, bo chyba spędzę go z toną podręczników 🙁 A jutro z rana do Kaszmira na skoki i mam nadzieję na zdjęcia we mgle. Tylko muszę poszukać fotografa... U nas w szkole sprawdzili już częściowo testy z fizyki miałam 100%, a z matematyki całościowo 83%. W sumie nie wiem czy się cieszyć.
Od miesiąca łapię w piątki doła i normalnie chce mi się płakać, a niby wszystko idealnie.
przyłączam się do lekkiego dołka, może bardziej zirytowania (szkoda, że na przyjaciółkę 🙄 ). Do tego moja pamięć sentymentalna może mnie jutro zabić, ale zaszywam się w stajni i nie dam się światu 😁 Ode mnie też :przytul: na odległość 😀 Co was tak na smuty bierze?
o, super, mogę całkiem zaliczyć ten wieczór do smutnego. jakby tego wszystkiego było mało, kolejna sprawa, super. jak dobrze, że jutro wreszcie się wygadać będę mogła...
Wczoraj na wf zwichnęłam nogę (ta drugą, lewą) i byłam u lekarza na rentgenie, znalazł coś dziwnego w kości (nie związanego z tą kontuzją) i dziś miały być wyniki i moja mama odebrała a tam napisane że w kości koło pięty znaleziono coś pseudotorbielaka i coś o cechach włókniaka niekostniejącego ( a w internecie jest napisane że to łagodny nowotwór 🤔wirek: ) i muszę się jak najszybciej do ortopedy zapisać. 😵 maiiaF co jest? :kwiatek:
mania zawsze jak coś nie halo, to pisz :przytul: ogólnie to dziś niezłe przypały w szkole. siedzimy z koleżankami na podłodze przychodzą nasi koledzy (druga technikum - 17 lat), bo jedna miała dla nich dokumenty do WOŚPu i mieli się tam podpisać i jedna pożyczyłam im długopis i już nie oddali 😀iabeł: więc jednego złapałyśmy przed drzwiami (jak wychodził na fajkę) i mówimy żeby długopis dał, to on, żebyśmy puściły go, bo nas wyniesie... i nie kłamał, bo wziął jedną na ręce i na dwór ją wyniósł 😂
Ja kochałam za przypały 3 gim. Najlepszy rok szkolny jaki był 😁 LO nie jest ju tak fajne i brakuje ludzi. A nie powinno nas brać na smuty, bo jesień całkiem ładna, zimno jest, ale słonko świeci (do 16 😁 ) Mnie dobija, że rok temu dzień jutrzejszy był tak fajny, emocjonujący i otworzył jakąś nową cząstkę w moim życiu, ale teraz tego nie ma. W sumie patrząc jak to wyglądało nieraz i stanowczo za często to lepiej. Nie chce ktoś trochę sentymentalizmu odkupić? Nawet chętnie za darmo w dobre ręce oddam 🤣