Forum towarzyskie »

Kącik Małolata...:D

anioleczek.97 😲, a moze pomysl nad tym, co mowi Nielogiczna. musisz z nimi mieszkac?
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność, żeby zaraz po sądach o alimenty ścigać rodziców,którzy każą gotować dziecku obiady 🙄
Przecież to normalne,że jeżeli rodzice siedzą do późna w pracy to trzeba się ruszyć do tego sklepu, coś nawet zrobić do jedzenia (w miare talentu  😁 ) , odkurzyć czy coś uprasować. Jednak żyjemy w rodzinie, która jest małą społecznością i od każdego się czegoś wymaga. Co innego jest szczera rozmowa z rodzicami, że WYMAGAJĄ ZA DUŻO, no ale żeby od razu w wieku 16 lat się wyprowadzać i robić cyrki?  🤔wirek: 
Na pewno żyjąc na własną rękę mając 16 lat będzie Ci o sto razy łatwiej  💃
losieq na razie nie widze innego wyjścia. Muszę skończyć gimnazjum w naszej miejscowości. Możliwe że później faktycznie pójdę do szkoły gdzieś poza okolicą, myślałam o Krakowie. Ale żebym się tam dostała (chodzi o jakieś lepsze szkoły) to musiałabym kuć. A mi brakuje już na to czasu. A nawet jeśli koło 20😲0 mam już wszystko zrobione, to czasem z bólu pleców nie potrafie usiedziec w jednej pozycji nawet 20 minut...
Chyba że Żywiec i THK, ale mam wątpliwości.


infantil , rodzice kończą pracę o 15😲0. W domu są koło 15:30-16😲0 jak im coś wypadnie. Ja kończę zajęcia o 15, do ich powrotu muszę się wyrobić z obiadem, posprzątaniem i z reguły zakupami na obiad. Codziennie to samo. A oni jak wracają siadają przed komputerem na nk, albo przed telewizorem i oglądają wszystkie tasiemce po kolei.
spokojnie, infantil. mi chodzilo bardziej o to, czy wlasnie nie moglaby pojsc gdzies dalej do liceum/technikum i mieszkac w internacie/na stancji (tak jak ja np.) 😉 fakt, troche glupio sformulowalam ost wypowiedz. 😉
aniołeczek właśnie w takich sytuacjach używa się podstawowej formy rozwiązywania konfliktów czyli rozmowy . Z każdym da się dojść do porozumienia, z każdym! ( bo każdego można albo przekupić albo zastraszyć  😎 ) A jeżeli od dłuższego czasu nie znalazłaś chwili,żeby powiedzieć rodzicom STOP, podzielmy się obowiązkami to cóż... każdy jest kowalem swojego losu

losieq nie no ja jestem spokojna, tylko mnie po prostu irytuje histeryzowanie na siłę  😉
W sumie to przestańmy rozmawiać o mnie. Ja jestem do tego przyzwyczajona, bo robię to samo od 5 klasy podstawówki chyba. 😉

Jak Wam poniedziałek zleciał?
Ja dostałam czwóreczkę z fizyki  💃
I dostanę jedyneczkę z niemca.  😫



infantil rozumiem, ale są też tacy ludzie którzy kategorycznie nie nadają się do rozmowy, na przykład moi.  😉 Uwierz mi, próbowałam wiele razy, za każdym kończyło się awanturą. Dlatego już nie próbuję od długiego czasu. Biorę to raczej za małe przygotowanie w dorosłość i samotne mieszkanie, aczkolwiek przyznam, że ułatwiłby mi to znacznie zdrowy kręgosłup, do którego z resztą też się już przyzwyczajam.

aniołeczek nie odbieraj tego broń boże jako jakiś atak na Ciebie.  :kwiatek: tylko ja po prostu nie rozumiem takiej postawy jak Twoja (szczególnie, że jesteśmy w tym samym wieku, sądząc o 97 przy nicku) Być może jest to kwestia tego,że ja mieszkam w dużym mieście,a Ty w małym, gdzie i obyczaje i sposób wychowywania jest zupełnie inny ( to także nie jest żaden atak ani forma jakiejkolwiek dyskryminacji, mam nadzieje,że zrozumiesz o co mi chodzi)  :kwiatek:
Ja tam też gotuje w domku 💃

anioleczek.97 weź się nie przejmuj, ja osobiście bym się zbuntowała prawdopodobnie. Nie masz cioci/babci/kogokolwiek komu możesz się wygadać? To mógłby być dobry pomysł.

A ja mam dzisiaj cudowny dzień jakiś 💃
Pisze ktoś jutro biologię?
wilczyk pisze  😉
infantil absolutnie nie biorę tego jako atak, a jeśli tak to zrozumiałaś, to przepraszam, nie o to mi chodziło. 😉 Świetnie rozumiem twoje podejście, bo sama takie miałam póki jeszcze oceny były dobre, a mama jeszcze jako-tako pomagała. Od tamtego czasu dużo się działo, ogromne awantury, oskarżenia mnie o różne na prawdę nie fajne sprawy (puszczanie itd) więc ja już sama od siebie mam do nich stosunek bardziej chłodny. A od czasu, kiedy na prawdę brakuje mi na wszystko czasu, kręgosłup nie rozpieszcza, a szkoła wymaga, po prostu wysiadam psychicznie. Do tego jeszcze jakieś codzienne problemy i kłopoty, których też ostatnio miałam sporo i człowiek ma dość. A bliskiego nikogo też nie mam, dlatego czasem wygaduję sie na forum.
Teraz jeszcze jak faktycznie pogorszyłam się z ocenami, rodzice naciskają na mnie jeszcze bardziej. Tylko nie w taki sposób, żeby mnie odciążyć od paru obowiązków i dac czas na naukę, tylko wymaganiem wszystkiego od razu, na już. Przez to jeszcze bardziej mam ich dosyć i z utęsknieniem wyczekuję wyprowadzki. Tyle ile oni mi przykrości narobili, to na prawdę by się tu nie zmieściło.
No nic, kończę te wypociny, bo zaraz powiem za dużo, a nie chce was obarczać moimi kłopotami, bo każdy ma ich po dziurki w nosie. 🙂
anioleczek.97 do odważnych świat należy. A płacić muszą bo mają taki obowiązek. Jak nie będą chcieli to sprawa do sądu i tyle. Są różne organizacje które ci pomogą w takiej sytuacji. I możesz pójść do technikum z internatem.
wilczyk pisze  😉

A przepraszam, zapewne było ale nie mam teraz za bardzo czasu nadrobić wątku.
To trzymam kciuki i piszem razem 😉
Dziewczyny bo mnie zaraz trafi szlag ze szefową stajni. Czy macie dostępny w swoich stajniach regulamin obiektu i korzystania z niego ?
Ja wiem że właścicielka może wszystko ale wymyślanie zasad z dupy doprowadza mnie do szału. Przychodzę dzisiaj do stajni i dowiaduje się że nie mam prawa w niej być bo w poniedziałki stajnia jest czynna do 17 ( bosko biorąc pod uwagę że korki mam do 16) Od 4 lat jestem w poniedziałki wieczorem i nigdy nikt się nie czepiał. Odkąd w stajni jestem na oczy nie widziałam regulaminu. Legenda głosi że jest "dostępny" w restauracji stajennej, nawet jeśli tam jest(choć biorąc pod uwagę ilośc pomysłów szefowej na minute musiałaby go co chwila zmieniać) , czy nie powinien być ogólnie przedstawiony ? A nie "jak poprosisz dostaniesz" ?

edit. orto
szlak to może być turystyczny i nie wyobrażam sobie sytuacji, w której miałby Cię trafić...

pisałam dzisiaj poprawną polszczyznę, wyszłam z konkursu już na przerwie, lecę do polonistki, otwieram drzwi a tu:
"KAROLINO! Ja tu siedzę jakby mi kto dwa jeże pod pośladki podłożył, a Ty nie przychodzisz i nie przychodzisz, już chciałam zejść do auli, aby zobaczyć, co się dzieje z Tobą! NO MÓW MI WRESZCIE CO BYŁO?"
tak megaazaferowanej to jej w życiu nie widziałam ^^ ale wyszło nam, że mam tylko 3 błędy, więc na 90% jestem dalej  😅 kciuki się przydały, dziękuję!  💘
Nigna z tego co pamiętam w ''mojej'' stajni było takie coś jak regulamin, może nie taki dokładny ale było zapisane do której stajnia jest czynna, kiedy karmienie itd. Trochę nie fajna sytuacja, jak od 4 lat chodzisz o tej samej godzinie a nagle nie możesz po za późno, no błagam 17  🙄 chyba szefowa nie bierze pod owagę szkoły, etc..
Facella gratki!  😅
Co do aniołeczka, to tak czytam, czytam i myślę, że racja podział obowiązków  rodzinie jest normalny. Mojej mamie też się często zdarza poprosić mnie o ugotowanie obiadu, bo ona będzie np później, więc jeśli nie chcemy być głodni, to ktoś musi zrobić 😉 Ale nie jest normalnym (moim skromnym zdaniem) wymaganie, że dziecko będzie naszym służącym, który pójdzie po zakupy, posprząta dom, ugotuje obiad, poda i pozmywa po zjedzeniu, podczas gdy rodzic siedzi na czterech literach i ogląda serial. Sytuacja jaką przedstawiła aniołeczek wydaje się po prostu chora. Obrażanie jej itp. Tak nie powinni być.

Aniołeczek ode mnie masz wsparcie pełne i zawsze jakbyś chciała, to pisz, wyżalaj się i co tylko sobie wymyślisz  :kwiatek:

W tym roku jakoś wyjątkowo źle odczułam zmianę czasu. Choć to może być spowodowane niewyspaniem, zmęczeniem, natłokiem nauki itp, ale czuję się strasznie. Mam ochotę tylko iść spać :/
Facella: no widzisz ,najwidoczniej mam bujniejszą wyobraźnie niż ty : ]

(poprawione : )  )
Nigna u nas jest na zasadzie "róbta co chceta" godzin odwiedzin nie ma w ogóle, a to stajnia trochę dla koni specjalnej troski (na całą stajnię koni 20parę pod siodłem chodzą może 4 ) ostatnio wymyśliłam sobie o 20, że jadę do konia (więc koło 22 byłam w stajni) i wyszłam trochę po 24. I nawet nie widziałam się z właścicielami  😁 Ale jak stał w klinice to mogłam do niego wpadać max do 19, potem zamykali główne drzwi i tyle z moich odwiedzin u konia było  😉

Facella, gratuluję!!!  😜 👍
W klinice to wiadomo , konie muszą odpoczywać. Ja do kuźwy nędzy zapalam tylko tyle światła żeby coś widzieć w jednej części stajni.  Po prostu muszę koniowi nasypać jedzenia na następny dzień i pochodzić z nim w ręku jak nie była na padoku( tak jak np dzisiaj) . Nic więcej nie chce ! Ale oczywiście nie mam do tego prawa bo szefowej się w kamerę nie chce zerknąć kto przyszedł 🙂 A najgorsze jest to że zasady sa zmieniane całkowicie bez naszej wiedzy. A potem tylko człowiekowi się obrywa bo ustalono coś nowego.
Czytając tak o sytuacji Aniołeczka zastanawiam się co ze mnie za dziwny stwór z takim a nie innym charakterem bo ja bym sie w jej sytuacji kompletnie inaczej zachowała oraz cieszę się, Infantil, że żyjesz w świecie ludzi, w którym bez wyjątku da sie z każdym dogadać.
Kamita, Arroch - dzięki  :kwiatek:
Alabamka sprecyzuj 🙂

ja po prostu już nawet o swoje nie walczę. Nie mam zamiaru się z nimi kłócić, dobry kontakt straciliśmy już dawno temu. Teraz już mi to delikatnie mówiąc wisi. Kiedyś jeszcze się starałam utrzymywać dobre kontakty, bo to przecież rodzice. Ale skoro im nie zależy i zależeć nie będzie, bo już dawno zaznaczyli mnie jako tą "złą i wyrodną córkę która robi wszystko, wszędzie i z każdym, a do tego się nie uczy i jest niewdzięczna" to już umywam od tego ręce.
Możliwe że mnie nie rozumiecie, bo takie sytuacje zdażają się na prawdę rzadko.

Ale każdy by sobie kiedyś odpuścił, kiedy za każdym razem jak się stara wychodzi źle i tylko pogarsza całą sytuację.
Facella gratuulacje! 💃
Facella Brawo  😜

Jadzisiaj sobie zrobiłam wolne od szkoły. Się okazało, że były trzy kartkówki.
Trolololo. Co tam u Was Małolaty?  😁
Alabamka sprecyzuj 🙂

To już na PW.
Zmykam powtarzać te komórki i tkanki
No to ja jutro sobie robię wolne, żeby na środę być zdrów jak rybka  🙂
Fly, kciuki są 🏇
Facella, gratulaaaacje 💃

ja to uwielbiam grzebać się w kuchni, na gotowaniu spędzam mnóstwo czasu. a to, że moja mama musi wszystko co wymyślę jeść, niekoniecznie będąc do tego przekonana, to już inna sprawa 😁
Zarobiłam pierwszego ignora  💃 ciekawe od kogo.
idziosława  ja już mam 3  😁
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się