Forum towarzyskie »

Kącik Małolata...:D

Heval zaraz poleci PW 🙂
Hermes nie przejmuję się, po prostu boli mnie jego zachowanie. Chcę wiedzieć o co mu przez ten czas chodziło. Ja chcę tylko żeby był ze mną szczery, choćby nie wiem jakby to miało mnie zaboleć.
Sisisa prawie zmieniłam, bo dziś się wszystko wyjaśniło 😉
Mysza, 😉.


Macie zdjęciątko:


Z wczorajszych skoków. Było taaaaaaaaaak gorąco.


Dzisiaj koń chodził tylko na lonży kłusem i cały spocony był. Jutro będzie hardcorowo.
Sisisa jeszcze się pytasz  😀

Ja dzisiaj doszłam do wniosku, że nawet jeśli wyszłaś na fałszywą dwu ulicową dziewczynę, i nikt Cię nie chce już widzieć, trzeba zacisnąć zęby, i iść ratować sytuacje...
I opłaciło, pewien Pan A, chciał się zemścić, za to, że ja z nim nic nie chciałam, bo dobrze wiedział, że ktoś inny mnie interesuje!(jego kolega, i poza tym jest ode mnie niższy... Może to nie wytłumaczenie, ale nie wyobrażam sobie mieć faceta niższego od siebie). Ładnie namieszał, i mi, i Markowi. Jak już dobrze, że jest juz po wszystkim!

Ufff, dziękuję, lepiej
patt nie rozumiem ludzi, którzy z zemsty chcą innym namieszać w życiu. Wtedy to jeszcze bardziej odrzuca od takiej osoby.
Ja mam zamiar jechać do R. i sobie to wszystko wyjaśnić, nie lubię niejasnych sytuacji.
Heval poszło 🙂
Mysza, mój M. za to dzisiaj też baluje, bo się chce odegrać za mój stan wtorkowo-środowy 🙄 niespełna miesiąc temu miał poważny wypadek, po pijaku jechał, zabrali mu prawko, cud, że jemu się nic nie stało. Jego obietnice "od teraz muszę się ogarnąć" "zacznę myśleć" "teraz prędko pić nie będę". Tsaaa, już 16 czerwca jak mnie nie było pojechał na imprezę do mojego dziadka do klubu. Wypadek był 3 czerwca, żeby nie było.. Słowa facetów są o dupę potłuc. A potem się dziwią, że patrzymy na nich stereotypowo..  :bum:
Hermes to chyba wszyscy faceci tacy są. Ich potrzeby najważniejsze, a dziewczyna niech sobie gada. Ja przecież jestem zajebisty, laski na mnie lecą to mogę sobie jeździć po pijaku, a dziewczyna niech się wścieka, co mnie to obchodzi, przecież jestem... ZAJEBISTY 😎
Więcej nie słucham facetów. Szkoda, że na tym cierpią ci normalni, którzy kobietę traktują na poważnie, liczą się z nią itd, bo przez takie pajace dziewczyny nabierają chamskiego podejścia i dystansu do związku... 🙄
"FACET TO ŚWINIAAAAA"  🤬
Mysza ja też, a miałam Go za takiego pozytywnego, i mądrego chłopaczka, niestety pozory mylą..
Mysza, ja z M. mamy identyczne charaktery-nie dajemy sobą rządzić. Oczywiście jego motto jest "jestem starszy to się mnie słuchaj". Ostatnio mu powiedziałam, że zacznę się go słuchać jak pokaże, że ma chociażby ostatki zdrowego rozumu. Zamknął się. Nie lubię jak owija w bawełnę, dlatego jest umowa między nami i wierzę w to, że by się przyznał, że np mnie zdradził czy coś zrobił. jak zadzwonił do mnie jak siedział w samochodzie policyjnym w nocy to myślałam, że mnie wkręca (bo był u brata po poprawinach i pili) i rozłączyłam się i poszłam spać i w nocy dopiero do mnie dotarło, że coś jest nie halo i gadałam z nim o 3 w nocy. Wyłam jak nie wiem. W szkole nie kontaktowałam, wklinałam go, że go nienawidzę itp. Wyciągnęłam go z kłopotów i pomogłam w szpitalu, byłam u niego codziennie. Nie potrafię kogoś zostawić samego z problemami. Usłyszał parę krótkich, powiedziałam, że muszę się nad wszystkim zastanowić, a gdy stwierdziłam, że chcę mimo to z nim dalej być postawiłam kilka warunków. Zgodził się. Jakoś to leci, ale coś czuję, że jutro czeka nas poważna rozmowa, bo zaczyna sobie w kulki lecieć. :/
Patt no niestety 🙄 Czas się wziąć w garść i przestać się nastawiać na głupie znajomości. Tym bardziej że mogłam to przewidzieć, że tak będzie...
Hermes no to nie fajnie 🤔 Ja też nienawidzę jak ktoś owija w bawełnę, ściemnia, udaje że nic się nie dzieje - to jest po prostu chamskie. I nie ważne czy się przyjaźnimy czy jesteśmy parą, obie sytuacje wymagają szczerości, a jeśli ja tego nie otrzymuję, to niestety ciężko jest wtedy utrzymać ze mną jakikolwiek kontakt, zrażam się i nie chcę mieć do czynienia z taką osobą... Tym bardziej, że R. może na mnie liczyć, nie ważne w jakiej sytuacji. Gdyby teraz zadzwonił i poprosił żebym przyjechała bo ma cholernego doła - wsiadłabym w samochód i bym pojechała. Dzisiaj dostał pięścią w twarz na tyle porządnie, że głowa go bolała i miał rozwaloną wargę. Prawie się popłakałam bo nie wiedziałam do końca o co chodzi - i jak widać niepotrzebnie bym się tylko naryczała.
Mysza Ja też.. Bo się sama w to wpakowałam po części, ale on nie miał prawa, ściemniać, że co ja to nie robię, a gdy widział, że sie pogodziłam z Markiem (siedział na ławce oddalonej o jakieś 10 metrów od nas, chyba nie muszę mówić, że jak zerkałam kątem oka na niego, on perfidnie się na nas patrzył?) nazywać mnie idiotką, że "to długo nie potrwa" itp... 
Patt pewnie, że nie miał prawa. To jest Twój wybór i on nie może Cię zmusić do tego, żebyś chciała z nim być, nie może na siłę wywołać w Tobie jakichkolwiek uczuć, a później jeszcze perfidnie się mścić, nic tym nie zdziała.
Mnie mój były ostrzegał przed R., ale ja jak zwykle byłam głupia, nawarczałam na niego i wiedziałam "lepiej", napisałam mu sms z przeprosinami, ale nie odpisuje więc chyba nie pomogło, w sumie mnie też by nie ruszył sms. Jutro do niego zadzwonię i się wypłaczę. Dobrze mieć takiego byłego, który mimo wszystko jest dla Ciebie przyjacielem i troszczy się o Ciebie 🙂
Patt  jeszcze perfidnie się mścić, nic tym nie zdziała.


jak to nie? Zdziałał - moją nienawiść do niego  😀iabeł:
A tak poważnie to pogrążył się tylko, mam nadzieję, że M nie zabił go po drodze, jak się rozstaliśmy, po tym jak został zapoznany z całą historią, a nie tylko jego wyciętymi kawałkami poskładanymi w jedna całość  🙄

taka osobę mieć w tych czasach, to skarb  😀
patt no właśnie, wywoła tylko nienawiść i się pogrąży 😉
Moja przyjaciółka jest w Polsce 💘 w Niedzielę jadę do niej na noc, jejciu, w końcu sobie popłaczę 🙂
Ex chłopak mojej "koleżanki" chciał w auto dzisiaj wsiadać i jechać do R. 😂
Niby na co dzień znajomi się nie odzywają, ale jak mam problem to wiem, że zawsze mogę do nich przyjść, co ja gadam, sami przychodzą ! Strasznie takie coś podnosi na duchu 🙂
No i dzięki Wam też jest lżej :kwiatek:
Ufff, wyrzuciłam z siebie wszystkie żale 🙂
Tak czytam czytam i doszłam do pewnych refleksji.
Myślałam, że tylko ja mam jakiegoś pecha i z facetami się mijam. Albo ja chce, albo oni i nigdy w tym samym czasie i zwykle nie z tą samą osobą  🤔wirek:
Raz myślałam, że ktoś będzie (albo raczej już mógł być) dla mnie ważny a okazało się, że chciał tylko zaliczyć, że robi to samo z każdą. Te same słówka itp. Był taki słodki, cudowny. Wydawał sie idealny. No a potem płacze po nocach...
To był koniec grudnia - styczeń - luty. No i w sumie nadal oficjalnie nie usłyszałam, że to koniec jakby kto pytał  😵
Ale od tego czasu nie potrafię jakoś. Próbowałam z kilkoma chłopakami ale po prostu nie potrafię pójść dalej. Jak widziałam, że ktoś może stać się ważną osobą to się wycofywałam. Stawałam się oschła i niemiła. I nadal nie potrafię jakoś tego poukładać....
Heval no ciężkawo z tymi facetami ... Ale bez nich też jest ciężko :P
U mnie nie jest tak, że próbuję na siłę, muszę być pewna tego co czuję, nadal jest mi ciężko z tą myślą, że nie chce ze mną być, ale wiem, że nie mogę się z tego powodu łamać itp. Tego kwiatu jest pół światu. Jak nie on to inny. Ale teraz powiem facetowi "o co mi chodzi" dopiero po dłuższej znajomości, kilku spotkaniach i upewnieniu się, że warto 😉
Początek wakacji a ja już padam z nóg 😵. Zaraz dostaniecie wakacyjnego Huxa 😎.
Mysza ja zwykle nie mówię o co mi chodzi. Tylko czekam aż chłopak pierwszy powie. Czasem im to zajmuje trochę czasu. A niektórzy wycwanili się i by chcieli z górki. Tu ledwo początek takich rozmów - flirtowania (nie lubię tego słowa  😁 ) a ten mi już, że on chciałby związek blabla. To mnie aż przeraża  😵
No niby pół światu ale jak jakiego trzeba to pustki  🤣
Hux opala sobie mordkę.

Razem z koleżanką Fortuną oglądają się za obiadem.

Nagle zrozumiał całą prawdę... "O nieeeee! WAKACJE! O ZGROZO! Ta małpa będzie mnie męczyła przez całe dwa miesiące! OLABOGA!" :nunchaku:

Na koniec zostaje przekupiony smakołykiem i na pożegnanie puszcza wam oczko 😉.
Heval, no mnie też denerwuje jak po kilku dniach ktoś chce związek. Ja z R. nie chciałam już teraz nagle być bo mi się tak przywidziało. Po prostu powiedziałam mu, co mi na sercu leży, może to go speszyło ? Mam nadzieję, że mi to wyjaśni, bo skoro mamy się przyjaźnić, to ja chcę wiedzieć WSZYSTKO, co związane z nami. Niestety ja traktuję przyjaźń poważnie i tego samego wymagam od "przyjaciela", jeśli nie, no to bardzo mi przykro, ja się przyzwyczaiłam, ze ludzie są fałszywi, więc płakać nie będę. Szkoda mi tylko będzie tej znajomości jeśli się skończy, bo kumplem jest naprawdę świetnym i chyba stratę jako kumpla bardziej bym przeżywała 😉

ChCh świetny Hux ! Miny na dwóch ostatnich zdjęciach - O nie... Znowu wakacje... Mam przerąbane ! 🤔
😁
Skoro jest fajny to jeśli się zaangażuje w przyjaźń to może być wartościowa znajomość 🙂
Ja to ich nie rozumiem. Najpierw chcą żeby im mówić wszystko, bo sami się nie domyślą a potem znowu peszy ich to, co mówimy i woleliby żebyśmy na razie zachowały to dla siebie. A to my jesteśmy takie skomplikowane podobno ;o
Heval taaa, myyy 🙄 Najpierw R. mnie podpuszcza, gada że się nim jaram, że wie że mi się podoba itd, a później rżnie głupa 🤔wirek:
Matko Boska, za jakie grzechy my mamy tak przerąbane?! 😁
Mysza sama się zastanawiam za jakie grzechy  😂
Jeszcze żyć z M, takim leniwcem, który, by ciągle tylko na dupie siedział  🙇
Kurcze mój nastrój zmienia się co chwilę nie wiem, co już myśleć o "nas" jutro rano idę, z nim pogadać, mam nadzieję, że nie spotkam Go, z obstawą gdzieś na ławce w parku, o 14 już z piwskiem  😤
nie wiem jak to dalej będzie  👀 ale szykuje się jakaś impreza, więc no...  🥂 a gdzie wisienka? Jest u Pana A!
Ciekawe, czy odbierze to, za kolejna okazję skłócenia nas   🤔wirek:
Czemu nie powiem, że nie chce iść? Wiem, że biorąc M, biorę też jego nieszczęsnych koleżków, więc, jeśli on wyciągnie rękę, to ok. A jeśli nie, to będzie zmarnowana jedna noc.


ChCh dokładnie  😂
Tak, szalenie interpretuję jego miny 😁.
Mysza bo ma :nunchaku:.
Patt szkoda nerwów, serio 😉 Albo ogarniecie wszyscy razem tą sytuację, albo się wycofaj, bo solidarność plemników to straszna rzecz 😉 😁
Mysza  😍 😜
Ja mogę, chłopaczysko mogło się na mnie zdenerwować, jest tylko człowiekiem, a czasami robimy głupie rzeczy pod wpływem impulsu, ok. Ale wątpię, że im będzie się widzieć takie rozwiązanie... Poinformuje, za parę godzin! 🙂 a teraz laptop jeb na podłogę, i nunu  😀 spijcie dobrze  😀
ale nam się tu kącik miłosny zrobił 😉

a mi się jedna rzecz taaaak zaczęła układać, do tego druga rzecz bardzo szybko zmierza ku ułożeniu się, nie zamierzam przesiedzieć ani jednego dnia wakacji w domu 😎
Oh God, idźcie do Problemów Sercowych czy coś.
Ooo to i ja ponarzekam na facetów! P. mi powiedział wprost, ze nic z tego nie będzie. Nawet nie "zostańmy przyjaciółmi", po prostu, ze nic więcej  niż luźna znajomość. To ja się pytam po cholerę robił wszystko co robił? Przystawiał się do mnie, drażnił, jak to faceci mają w zwyczaju, gdy ktoś im się podoba. Podpisał się na gipsie z ":*"! Ze o gapieniu się w cycki już nie wspomnę. No to myślałam, ze mu się podobam. A gowno. A teraz, jak już stwierdził, ze nic z tego nie będzie,sam do mnie pisze, pyta co u mnie itd., a nigdy tego nie robił. Tzn rzadko mu się zdarzało. I ja się pytam, po co. Męskiej logiki (czy tam jej braku) nie zrozumiem nigdy.

Niemilek, ale tam są starsze panie które zapomniały jak to było z pierwszymi milostkami i ze ci faceci to w sumie jeszcze dzieci, stwierdzą "nie warto" i tyle w temacie. A tu poprzeżywamy trochę i może się nawet zrozumiemy.
Myślę, że tamtejsze uzytkowniczki obraziłyby się za taki tekst.

Łotewer, niech ktoś napisze wielkimi literami że temat się skończył i teren czysty.
Facella i że Ty masz nerwy to znosić? 😁 Ja się boję co będzie jak R. dzisiaj napisze (o ile napisze). Niby wszystko ok, był na fejsie, wszystko jest tak jakbyśmy nigdy nie poruszyli "tego" tematu, ale znając mnie wybuchnę w kulminacyjnym momencie i powiem mu coś, czego bym nie chciała. Uważam go za przyjaciela, jeśli będzie się na mnie wypinał - wypad 😉 Nie mam zamiaru się prosić o czyjąś przyjaźń. Wczoraj niektórzy pokazali, że mogę na nich zawsze liczyć. Głupio się przyznać, ale poryczałam się ze szczęścia, że mam takich ludzi przy sobie 😁

Piękna pogoda, nie ma co 🙄
Miałam jechać do przyjaciółki na weekend i chyba dziś nie pojadę, na burze się zanosi cały czas... 🙁
Eh... Czemu po zdaniu prawka nie dają jakiegoś świstka, że oczekuję na wydanie, albo chociaż zastępczego prawka, tak jak dają miękki dowód rejestracyjny przy przerejestrowywaniu auta? 😵
Będę musiała się tułać busami w tą pogodę, a jeszcze wiadomo jak w Lubinie busy jeżdżą 😤
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się