Padam na pysk! 😵 Wczoraj miałam dłuugą wycieczkę- 11 godzin. Niby nie tak dużo, ale zaliczyliśmy dwa "szczyty", 3 muzea i 2 zamki. 😜 Buty mi przemokły, szliśmy w deszczu w bluzkach z krótkimi rękawami... było extra 😅 🤔wirek: Jak tam u was?
rany rany rany dziewczynyyyyyy! Facella jest szczesliwa, mega mega mega szczesliwa!
zdalam mature z polskiego na 69%. fajna liczba i jeden z lepszych wynikow w klasie. wlasciwa mature mam za 2 lata, to tylko babka nawiedzona juz nam robi matury 😁
Hermes oj to moja odpowiedź średnio aktualna już! Ale ja trzymam kciuki bardzo bardzo mocno! A dopiero co Ci napisałam, że na pewno będzie dobrze (ja to mam rację zawsze 😁 )
A tak swoją drogą to nie mogę się doczekać kolejnego treningu. Jak ja mam wytrzymywać tylko raz w tygodniu? Ja bym mogła codziennie jeździć!
z moją odpowiedzią tak samo 😁 ja muszę wytrzymac jak na razie tylko 1 w tyg ;<
Facella a jakiej innej liczby się spodziewałaś? 😜 😂
Proszę państwa pochwalę się że za 3dni będę wreszcie PEŁNOLETNIA 😅 ale tak szczerze mówiąc ta wyczekiwana 18-nastka wcale jakoś mnie nie cieszy wolałabym nadal być dzieckiem 😁 I dalej się chwalę na angielski nic nie umiałam dostałam 4 😅 😅 😅
Ależ mam wkur..w szkole przypał, bo miałam iść na poprawkę z geografii, bo grozi mi jedynka, a dwa dni szkoły mi zostało i nie poszłam, bo się nie nauczyłam z tego wszystkiego i chce mi walnąć poprawkę w wakacje 🤔 a po szkole pojechałam do mojego M. do szpitala, wszystko z nim ok, w piątek go wypisują, potem pojechałam do dziadka do szpitala, bo miał zabieg. No i potem- na chińczyka i się kur..zatrułam, wrr co za pech ostatnio mnie opętał 👿
Nasza babeczka od polaka jest super i bardzo sumiennie przygotowuje nas do matury. Uwielbiam ją. Kurcze, oceny się sypią na koniec roku... nie mam już siły się uczyć. Z chemii, matmy, biologii, fizyki poległam czyli przedmioty kierunkowe. Eh. Może z matmą jeszcze ugadam, ale z chemii nie ma szans. W przyszłym roku bez korków nie ujadę 🤣 I pomyśleć, że kiedyś 3 na świadectwie mogło być dla mnie końcem świata, a tu proszę 🤣
Ale mam wiadomość. Jutro wsiaaaaaaaaaaaaadam! 🏇 💃 🏇 Lekarz powiedział, że jeśli znowu zacznie boleć to od razu do wycięcia operacyjnego, ale trudno, nie ważne.
Bylam sobie dzis (wczoraj) na komersie, normalnie szkolna dyskoteka w okrojonym gronie 😉 nie moje klimaty. Na szczescie usiadlam z kumplami, choc szkoda, ze nie z klasa. Ogolnie to przez 7 godzin zamulalismy -,- przetanczylam doslownie 5 piosenek - jest postep 😀 szkoda, bo jak zwykle dostalam okropnych bolow zoladka i siedzialam zwijajac sie. Teraz to bym sie pobawila...
co do babeczki z polskiego - fajnie ze cos z nami robi, ale niech do cholery robi PODSTAWE bo nie po to poszlam na biol-chem-fiz zeby po nocach zakuwac POLSKI... zwlaszcza ze lece rozszerzeniem z matmy i angielskiego... i nie mowcie mi ze to sie przyda, bo wiem na pewno, ze matury rozszerzonej z polskiego nie napisze i nie pojde na humanistyczne studia. majac dobrze zdane rozszerzenia z chemii, fizyki, matmy, biologii i angielskiego moge isc i na medycyne, i na wszystkie kierunki z polibudy wiec alternatyw bede miec dosc sporo.
Dziewczyny, mam pewien problem (i tak nie za bardzo wiem gdzie to umieścić, więc nie bijcie!) Wczoraj skonstruowaliśmy prowizoryczny lonżownik z pastucha (klacz okrutnie wynosi na dużym kole), problem wyciągania na boli zlikwidowany, ale pojawiło się coś innego.. Kobyła przez kilka kółek idzie ładnie, wszystko pięknie.. ale nagle zawraca i idzie wprost na mnie 😲 wczoraj tak mnie staranowała, że wybiła mi kość z nadgarstka. Nie rzuca się na mnie, ani nic, po prostu ni stąd ni zowąd próbuje zmienić sobie strone, a jak bat zagradza jej droge to idzie wprost przed siebie.. na mnie. Mieliście podobny problem?
Intryga, mniejsze kółko rób - takie w którym praktycznie dotykasz do zadu konia batem i ciągle go pilnuj. Mój na jedną stronę potrafi nagle zmienić kierunek ;/.