ja też zaraz do stajni i dzisiaj cały dzień z Modelsiem, robimy sobie spa i porządny trening! 😀 ładna pogoda, więc postanowiłam go wykąpać, co jest nie małym wyzwaniem, bo trzeba użyć do tego WODY 😜
takiego "mam" zdolnego konia 😅 ćwiczyliśmy moją równowagę i ogarnięcia. Załapałam super równowagę w kłusie, ćwiczyliśmy dodania, skrócenia, wolniutki kłus, kłus w półsiadzie, zatrzymania bez wodzy, przejścia kłus-stęp-stój-kłus-stęp. Konik ładnie ogarniał zakłusowanie ze stój. Próbowałam cofać ale się czegoś wystraszył i wierzgnął. Pod koniec spytałam pana Henia (właściciel, NIE trener) czy mogę jeszcze raz spróbować i koń taaak ładnie cofał 💘 pan był mega dumny, bo on jeszcze z Akronem nie potrafi, tylko pan Tomek 😁 w połowie pan Henio powiedział, że już ładnie się rozluźnia, schodził z główką i pozdrawiał zad.
potem sprzątałam siodlarnię, jest czyściutko, a konik łaził za mną wszędzie, wsadził łeb do siodlarni a potem poszedł za mną po wodę (spłoszył się bo zobaczył żabkę i wystraszył moją mamę bo prawie w nią wbiegł 🤣 ). i łaził cały czas za mną, i tak jęzor wywalał i taaaki był szczęśliwy 😜 . a jak po niego szłam przed jazdą to parskał jak mnie zobaczył 😍 czuję, że będzie dobrze 💘 potem Wam zdjęcia pokażę 😀
Kamita, wszystko przed Tobą! 🙂 jak się uda to jadę w poniedziałek i/albo środę, później piątek, sobota i niedziela. To może za 2 tygodnie zaczniemy galopy 😡
ouh, wróciłam i teraz cierpię, wyniosłam duże wiadro piachu z siodlarni, a ja alergiczka i astmatyczka, nie mogę oddychać i się duszę 🙄
muszę wreszcie przymierzyć na Czarnucha moje ochraniacze i owijki, ślicznie mu w zieleni 💘
edit: wrzucam foty 🏇 niestety mama coś poprzestawiała i zdjęcia są jeszcze gorsze 😁 w przyszłym tygodniu jadę z bratem więc będzie lepiej 😅
tu nam grzywy rozwiało 🤣
nasze męczone przez całą jazdę zatrzymania 😁
tak, dowód na talent fotograficzny Mamusi 🤣
😀 jestem dumna z konia po dzisiejszym 🏇 (z siebie odrobinkę może też 😡 )
Sisisa też doszłam do takiego wniosku 😁. Tylko u nas jest taki problem, że nie da go się obniżać a "goły" podchodzi już pod metr 😜. Jestem z siebie i z konia dumna! 💘
walczyłam o ten jutrzejszy wyjazd bite 3 tygodnie. a teraz zwyczajnie stwierdziłam, że chyba nie chcę jechać 🙄 aż mi siebie żal, co za humor, co za odseparowany od ludzi człowiek 🤔
cieszę się, że dobry dzień miałyście! 👀 maiia jaki wyjazd? ja to mam mieć wyjazd klasowy na jakiś tydzień czy ileś tam i w sumie stwierdziłam, że kasę, którą miałabym przeznaczyć na ten wyjazd wolę przeznaczyń na konie. i w sumie po co spędzać czas ze swoją klasą jak mogę w stajni siedzieć 🤣
Heval, miałam jechać do Trójmiasta spotkać się ze znajomymi. To chyba jedni z nielicznych fajnych ludzi jakich znam. Ale... nie wiem 🙄 coś się ze mną stało.
na klasową wycieczkę jak tylko było powiedziane, że takowa będzie, zapowiedziałam, że nie jadę. na wakacje mam mega długi obóz+jeszcze jeden wyjazd,ale też straciłam ochotę na coś takiego.
kurde, tak strasznie mi zależało... nie wiem, pojadę do tego trójmiasta, najwyżej wezmę książki i będę się szlajać przez 8 godzin po gdańsku, nie pojadę chyba na to spotkanie 🙄
Ja chcę już wsiąść na konia! 🙁 Nie wiadomo ile to potrwa, bo dopiero ortopeda będzie w stanie stwierdzić co mi jest. A do tego czasu, czyli jutra, regularne wizyty na pogotowiu po zastrzyki...
Coś z kręgosłupem/kością ogonową. Żadne przeciwbólowe już nie pomagają, ale dziś już jest lepiej bo dostalam py(e?)ralginę domięśniowo. Przez to nie mogę chodzić do szkoły i tyle zaległości mi się porobi. I muszę dać komuś konia do jazdy...
poryczalam sie jak mi chirurg powiedzial "no i mamy tu bardzo ciekawe zamanie", bo sobie pomyslalam, ze wlasnie po odznace... psychika mi siadla ale juz jest ok.
w sumie to po czesci moja wina bo sie nie odsunelam wiedzac ze on sobie lubi tak strzelic. zwlaszcza ze prowadzilam go na jazde, on to zawsze wie i nie lubi 😁 jestem troche obrazona na niego, ale i tak jest moj kochany.
o jakis kiepski weekend bo ja glebłam z Modela jak mi zrobił stójkę przed dragami na kłusa 😵 tak to wlasnie one chciały mu nogi poodgryzać 🤔wirek: zdziwienie moje było niesamowite i piękna gleba z lotem przez Modelowe uszy, na szczęscie tylko siniaki i kostka jak zwykle 🤬 trzymajcie się połamańce :grupa:
no kiepski bardzo, wczoraj moja przyjaciolka byla pod kroplowka w szpitau (ciezki przypadek "jelitowki"😉, wczoraj sie dowiedzialam, ze moj nauczyciel z gim ma raka juz z przerzutami i raczej nie wyzdrowieje... a teraz moj brat zlapal angine i spi z goraczka.
Facella nie łam się. Ja biję stajenne rekordy w złamaniach 😎. Dzisiaj na Chingisie sobie jeździło jakieś dziecko. Chingis człapie a dziecko spadło, podniosło ryk na cały Otomin "POMOOOOCYYYY!!!!!!!!!! RATUUUUUUUJCIEEEEEEEE MNIEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!" okazało się, że połamała łapę. Przyleciał mój tata (chirurg) i jej to jakoś usztywnił oraz kazał jechać z rodzicami do szpitala dziecięcego. Co robią rodzice? Dzwonią po karetkę 😵. Pewnie niektórych to urazi ale po co wzywać karetkę do zabezpieczonego złamania kiedy dziecko jest w stanie chodzić? 🤔wirek: Dodam, że rodzice mieli sprawne auto 😁.
ojej, Dziewczyny, trzymajcie się wszystkie pouszkadzane :kwiatek:
wróciłam z Trójmiasta, no wyciągnęli mnie na to spotkanie no... I chyba dobrze. zostałam dobitnie zarzucona problemami i rozterkami koleżanki i nie myślałam o swoich przez moment 😉 teraz jeszcze lekcje, jutro szybko lekcje zlecą a potem do konia 😍
Zamiast się uczyć poszłam do koni . Doszłam do stajni-deszcz 😵 Moje plany ambitniejszej pracy z Czarną poszły się pie*dolić . Kobyły tylko wyczyściłam a Czarna chwile poczłapała na lonży i do bosku 🙄 A co do uszkodzeń w piątek byłam na szczepionce i tak pięknie pani dała mi szczepionke że ręka boli cały czas , miejsce jakby napuchnięte i siniaczek+dziwna bulka 👿
edit. maiiaF zapomniałam napisać że bardzo ładne zdj + pięknie z koniem wyglądasz 😉
dziewczyny trzymajcie się :kwiatek: Facella odznakę zdasz innym razem, ważne, żeby się dobrze zrosło :przytul: ja wczoraj prowadziłam Borkę w trampkach bez skarpetek (bo bym zagotowała sobie nogi) i ona nadepnęła mi na stopę ściągając buta i kopytem rozcinając koło kostki i do stajni prowadziłam ją drąc się, żeby ktoś przyszedł (krew się lała). na szczęście rozcięcie nie jest duże i obyło się bez wizyt lekarskich 😁 wracałam do domu na rowerze 🏇 😂
Rzadko zaglądam do tego wątku, nie przepadam za nim, ale mam ochotę się wyżalić i za bardzo nawet nie wiem gdzie i komu. 🙄 Zamiast pojechać do konia to siedzę przed komputerem i zastanawiam się tylko co ze sobą zrobić i tym całym marnotrastwem czasu. A wiem, że powinnam pojechać i zająć się koniem, który i tak z powodu mojej coroby stał już 3 dni w tym tygodniu, wiem, że jutro na treningu będę tej decyzji żałować bardzo, bo Ruda należy do tych koni które powinny mieć czas zorganizowany cały czas. A karuzela w stajni chwilowo nie działa, więc wiem, że ostatnie 24 godziny spędziła w boksie 🙁 No i mam wyrzuty sumienia a z drugiej strony troche mnie kłuje serduszko. Od kąd przyjęłam do wiadomości, że być może to już ostatni rok razem jest mi strasznie smutno i jeżdżenie do stajni przestaje być takie przyjemne, szczególnie że ostatnio nie mam nawet z kim pogadać tam. Nagle wszyscy dają mi dobre rady pt. sprzedaj ją teraz, teraz jest najwięcej warta, nie dzierżaw, przez to będzie tylko traciła na wartości, ktoś ją tylko popsuje i finansowo też Cię to nie użądza, bo nie pokryjesz nawet utrzymania drugiego konia. A na utrzymanie dwóch koni i treningów mnie nie stać. Serce mówi: trzymaj ją, przecież ją kochasz- bo kocham, najbardziej na świecie kocham, ale przecież ktoś inny będzie ją kochał równie bardzo, albo nawet bardziej, a z drugiej strony rozum mówi: sprzadaj teraz, jeśli chcesz się rozwijać, nie masz innego wyjścia. Od początku było powiedziane, że ona nie pójdzie więcej niż C, no i teraz zaczynamy C, trzeba ją pokazać na zawodach i wzbudzić zainteresowanie, ale to wszystko jest takie cholernie trudne! 🤦 Wiem, że to perspektywa właśnie roku, jak pisałam na początku mojego wywodu, ale boli mnie wszystko w środku jak tylko o tym myślę. No i się rozkleiłam. 🤦