eeetam 😵 liczyłam, że pozostanie to tajemnicą chociaż trochę 😁 ale mnóstwo moich znajomych na serio nie wie jak mam na imię, zawsze Maia albo Mania, tak się przyjmuje 🤣
niemiłek ech, wredny ksiądz. 😁 maiiaF ida zgadła? 😀 Się nie dziw, że Maję obstawiają skoro taki nick masz. 😀 Rety, jestem poirytowana zachowaniem pewnej osoby. 🤔 Oj, strasznie...
Nowy kot jest świetny! Przemiły, przychodzi się przytulać, wczoraj chodził za mną cały wieczór po domu, teraz leży na dywanie obok. Jest bardzo grzeczny, nic nie psuje, nie brudzi 🙂 Ale niestety prędzej zaprzyjaźni się z moimi psami, niż z kocicą, która na niego syczy, prycha i "warczy".
Przed chwilą wróciłam z jazdy w stajni, w której stoi Sisisa i już czuję bolące nogi. Niby tylko 6 tygodni przerwy, ale jednak mięśnie się odzwyczaiły. Poza tym bardzo zmarzłam, mimo termobutów, polara, kurtki i zimowych rękawiczek. Niestety coś czuję, że wypalił się we mnie ten "power" do jeździectwa odkąd nie trenuję na Siwym i jakoś tak nie włączyło się to we mnie dzisiaj na nowo. Poczekam do wakacji, może na spokojnie do tego wrócę na jakimś prywatnym koniu i w mojej ulubionej stajni, bo dzisiaj było mi tak obco, że nie mogłam się odnaleźć, mimo że i koń, i instruktorka byli bardzo przyjaźni.
Ja nie reaguję, jak nauczyciel powie do mnie Joanna xD. Ale jeszcze gorsza jest... Joasia. Fuu. Właściwie to ja nie utożsamiam się z Joanną. Nie dociera do mnie to, że tak się nazywam. Jak ktoś tak się do mnie zwróci to nawet pobić potrafię ;P. Asia, Aśka jestem, na to reaguję.
No Aga była zawiedziona, że Badzio goły stoi 😁 Dowiedziałam się co słychac u Twojej ex Iskry, bo u nas w stajni Beata robi niektóre konie 😉 Na kim śmigałaś w Wiezy? 😉
Sisisa, właściwie to byłam tylko tak gościnnie, jednorazowo. Jeździłam na takiej kasztance, przepięknie malowanej, Jugli? Bardzo przyjazna, na szczęście do przodu, a nie do pchania. Z kim to dobre pytanie, instruktorka ma chyba Magda na imię.
Arroch, co u Iskry? Jej, tęsknię za nią... 🙄 Czasami sobie myślę co by było, jakbym dalej na niej jeździła, a wszystkie konie, które były "po niej", zawsze do niej porównuję. "Ten jest taki, a Iskra to była taka/zrobiłaby tak/zareagowałaby tak..." 🙄
Mój nowy Szary (na razie nie ma imienia, może jakieś propozycje?):
Sisisa, podobało mi się. Byłam trochę spięta ze względu na długą przerwę, ale już pod koniec było w porządku. Mimo to, chcę po maturze wrócić do swojej stajni, na "stare śmieci", bo do tamtego miejsca, ludzi i koni jestem przyzwyczajona, a tu wszystko było mi całkowicie obce.
Arroch, co u Iskry? Jej, tęsknię za nią... 🙄 Czasami sobie myślę co by było, jakbym dalej na niej jeździła, a wszystkie konie, które były "po niej", zawsze do niej porównuję. "Ten jest taki, a Iskra to była taka/zrobiłaby tak/zareagowałaby tak..." 🙄
Beata mówiła, że ma się bardzo dobrze, że już fajne kopytka się zrobiły, mówiła, że miała jakieś tam kłopoty z kręgosłupem przez te kopyta, ale teraz już jest wszystko ok 😉
Fin, właśnie Mania to jest najlepsza opcja, większość tak do mnie mówi, ale Marianki znieść nie potrafię 😵
mam taki sam dywan 💃 tylko przez mojego pieska zrobił się brunatno-szaro-czarny 🤣
ja, po ostatnich zwrotach akcji i po tym jak wszystko się toczy, nie tęsknię chyba za jazdą... Może tęsknię za końmi, trzema konkretnymi, ale dwóch z nich nie mam szansy już nigdy zobaczyć, trzeci-nie wiem. Nie rozpamiętuję i tak chyba jest lepiej...
Na razie padła propozycja Barney, tak jak bohater serialu How I Met Your Mother, jako że kot jest awesome (kto oglądał serial, to zrozumie). Dopiszę Bazyla do listy 😉
niemiłek, mimo że 8, to i tak żałuję bardzo... zakorzeniła się we mnie obawa, że nigdy mi się nie uda na jakikolwiek koncert pojechać x-; zabiłabym jakby na najbliższej trasie pominęli ukochaną Polandię...
Facella o 8 strzelilam niepochlebna opinie do radia 😁 a ja wrecz przeciwnie, nie mialabym nic przeciwko. no dobra, jeden, ale nie cztery. same z tym problemy
niemiłek pisząc "pominą Polandię" miałam na myśli zero. to by było przykre. dostałam dzisiaj S/T, wreszcie. prezent gwiazdkowy 😁
informuję wszystkich zainteresowanych (i tych nie też), że najwyraźniej wszystko wyszło na prostą, odbyłam bardzo trudne rozmowy okupione masę nerwów i łez, ale sytuacja jest jasna i jest fajnie. 😅
a ja właśnie zauważyłam, że zostałam olana totalnie nawet przez osoby, które wydawały mi się być w podobnej sytuacji, no i myślałam, że wreszcie na kimś mogę tak serio bardzo polegać. a tu lipa.
Facella, to świetnie 😀 najważniejsze to znać sprawę przejrzyście i dokładnie. nawet, jeśli prawda nie jest taka, jaka byśmy chcieli, żeby była... 🙂