Arroch 😅 mnie jakoś nie ciągnie do jazdy ostatnimi czasy. 😉 Nie mogę nawet za bardzo konia utemperować, bo nie może się spocić dopóki kaszel nie przejdzie do końca. A że jest dzik i nerwus to poci się szybko.. i koło się zamyka... Zaczyna świrować, a ja nie mogę za dużo wymagać aby się ogarnął.
Mam nowe okulary. Takie grube ramki. Wyglądam jak ufo 😵
Arroch suuuper! 😅 Gratulacje dla ciebie za to, że masz w sobie tyle siły i że taka dzielna jesteś w tym wszystkim. Pozdrów Badzia, bo on też jest dzielny chłopak. 😀 nope zapewne przesadzasz. 😀
Arroch suuuper! 😅 Gratulacje dla ciebie za to, że masz w sobie tyle siły i że taka dzielna jesteś w tym wszystkim. Pozdrów Badzia, bo on też jest dzielny chłopak. 😀
Badzio to mniej zwraca uwagę na tą swoją nogę niż ja, ja wariuję i sieję panikę od razu 😂 chyba wizyta weta była bardziej mi, niż jemu potrzeba, ale po kilku tygodniach załamania dobrze jest dobre wieść usłyszeć od kogoś kompetentnego 😉
Ja muszę coś wymyślić, bo inaczej rodzice na czas wyjazdu do Brazylii chcą mnie i brata zostawić z jakimiś dziadkami albo wujkiem. 🙄 Kompletnie nie wiem, jakoś nie bardzo mam ochotę na coś jeździeckiego, chyba że jakieś luzakowanie komuś? 🤣 Ale obozom mówię prawdopodobnie "nie". Myślałam nad jakąś kolonią za granicę, ale... Niestety mam na ogół pecha do towarzystwa, dodać do tego brak umiejętności bawienia się... W kropce jestem, jeśli chodzi o wakacje, a w sumie przydałoby się już planować cokolwiek. 🙁 Arroch Badzio to chyba najbardziej się przejmował gipsem, co? 🙂 Grunt, że wszystko idzie ku dobremu. 😀
Sisisa heh, gdyby się dało. To niecałe 3 tyg., w tym chyba tydzień konferencji taty, potem dopiero jakieś tam wycieczki itp. Tacie finansuje praca, mama za siebie płaci. Wystarczająco dużo kasy na to pójdzie, poza tym chyba bym nawet nie mogła. 😁 Arroch poszło. 😉
Sisisa no wiesz, mama tylko wypoczywać będzie. Jeszcze w Rio... 😍 Czasem mnie złość bierze, że sobie takie wyjazdy fundują i w ogóle, a np dla nas z czegoś muszą zrezygnować, ale w sumie niech korzystają z życia. Szczególnie teraz, kiedy mogą nas zostawić w domu i są na tyle młodzi, żeby w pełni wykorzystać taki wyjazd. 🙂
Pewnie, zapraszamy :kwiatek: na wiosnę w naszym nowym domu się już fajnie zrobi, bo teraz to jeden wielki plac budowy, także zapraszamy na wakacje! Śpiworek pod pachę i do Lbn 😉
Apropo, cytat z naszej wetki wczoraj: "Na klinikach, w ogrzewanej stajni w 2 derkach stał, a tutaj na tym wypizdowie ani jednej nie ma?!" 😁 Badzio zjadł derkę ;(
a ja znowu nie jadę do stajni... nie mam ochoty, koń chory, trzeba wyłożyć na weterynarza, a rodzice się nie kwapią i tyle z tego wszystkiego wychodzi.
Facella biedaku :przytul: a ja wyczekuję powrotu mamy bo przyniesie mi dobre albo złe nowiny, mam nadzieje na te dobre oczywiscie 😀 w ogóle zostałam czytelnikiem semestru w szkole i teraz moje nazwisko wisi w bibliotece 😵