no niestety niestandardowe, bo z przedłużaną tybinką o 2 rozmiary i robione pod konkretnego konia 🙂
Ma to sens? Branie siodła zrobionego typowo dla niskich, drobnych osób i następnie tak mocne modyfikowanie? Jest przecież obawa, że po takim przedłużeniu tybinek balans w tym siodle nie będzie równie dobry, jak w modelach przystosowanych dla osób wysokich...
Skoro jest taka możliwość w tym modleu to dlaczego miało by to nie mieć sensu? Jestem drobną osobą, ale nie niską. Potrzebuję małego siodła. Jeździłam w luckym z przedłużaną tybinką o 2 rozmiary i wszystko jest ok.
Chciałam siodło robione na miarę, prestige to oferuje, mnie niestety nie stać na droższe siodła tej firmy, a w tak zmodyfikowanym luckym było mi b.wygodnie
Skoro jeździłaś w dokładnie takim, to nie ma tematu. Że jest możliwość, to nic dziwnego, bo zawsze zrobią wszystko w ramach możliwości technicznych. Nie zawsze znaczy to natomiast, że będzie równie dobrze jak w pierwotnej formie - dlatego pisałam. 😉
Co do Optimaxa - proponuję nie sugerować się poprzednim Optimaxem w porównaniu do nowego (wersja Optimax D to chyba nowa o ile dobrze myślę). Nowy Doge / Optimax trzyma mniej, choć dla mnie to zdecydowanie na plus.
Od strony konia to też różne siodła. Mój koń po dzisiejszej jeździe nowego Doga uwielbia. Ja mam problem...
Ja wiem czy to nowe? Teraz jest chyba jeszcze jakies nowsze co wyszlo razem z nowym Dogem.. Ale pewna nie jestem Mialam Optimaxa D i był chyba jakos z 12.2005r wiec niezbyt nowy.. Przejezdziłam sporo w Dogu i sporo w tym wlasnie Optimaxie i generalnie jest inna skora (w O. cieleca, matowa, bardzo chłonąca smar, przyczepna) i moze odrobine twardsze siedzisko (ale nie czuc zeby było TWARDE), klocki fajnie wydłuzajace noge. Z tym ze to jest raczej siodło do rypania sie cwiczebnym, na luźnej długiej nodze, mysle ze dobrze jest juz umiec siedziec w 'po ujeżdżeniowemu' (czyli raczej nie na pierwsze siodło), ja przez pierwsze pare jazd miałam ciezkie boje z nim, poźniej byla juz tylko bajka 😀 Tylko tak jak mówie, nie wiem jak to sie ma do tego najnowszego O. i o którego faktycznie chodzi
A widzisz 😉 - ja tych nazw nie ogarniam... Ja z Optimaxem miałam boje przez dłuższy czas i pewnie jeszcze dłużej bym miała - strasznie cofało mi nogę w biodrze - trzymało mnie w nienaturalnej dla mnie pozycji. Nowy nie trzyma tak nachalnie - super ustawia nogę, ale nie jest to takie mocne i "bolesne". W każdym razie co do nowego jestem bardzo na tak - i bardzo bardzo czuć to free shoulder. Mój koń ma z tym duży problem a ewidentnie czułam że ruszył się przodem.
Nowy Optimax i nowy Doge różnią się od starych tylko terlicą, wprowadzona została technologia free shoulder, którą Prestige sukcesywnie wprowadza we wszystkie swoje modele. Nowy Doge mniej trzyma ? Moim zdaniem nie jest to jakaś ogromna różnica, może sprawiać takie wrażenie, bo przez cofnięcie terlicy klocki są troszkę niżej 🙂
No wizualnie to dla mnie różnią się tylko szlufką 😉. Ale że mam bezpośrednie porównanie - w Optimaxie jeździłam jeszcze tydzień temu a w Doge sobota / niedziela to odczucia ewidentnie takie, że mniej trzyma w biodrach (może udzie). I tu faktycznie wysokość klocka może robić właśnie tą różnicę - nie cofa mi tak brutalnie nogi - dla mnie to meega plus, bo noga sama z siebie układa się naturalnie poprawnie a ja po jeździe nie schodzę obolała 😉.
Ehh, a teraz koń idzie na oprowadzanki - bo skoro sam uznał, że chce w tym siodle chodzić to trzeba na nie popracować. Jak dla mnie to stare mogło zostać... Ale nie to nie - miesiąc w rekreacji i może zmieni zdanie... 😉
Tak, ja mialam na pewno z free shoulder, kupowalam je glownie na konia rekreanta któremu jego siodło skakało po grzbiecie. Siadłam pierwszy raz i fakt ze kłusa wytrzymywałam tylko momenty (bo wczesniej wiadomo- siodła wszechstronne, skokowe- zamknieta miednica) ale to jak kon 'trup' zaczął reagowac na moje sygnały- super. To siodło bardzo pomogło mi w pracy z nim. A zakleszczania ani zadnej bron Boze bolesnosci nie czułam- chociaz fakt, cofa noge. Ale u mnie bez dramatu. Moze tez troche kwestia tego ze mialam za duze.
Hehe, ja mam dość "mocne" uda 😉 - może dlatego. Też byłam zaskoczona jak koń zaczął pracować - grzbiet falował aż miło i czułam dużą różnicę w ruchu przodem. I coś dziwnego - mimo, że siodło nie jest w typie close contact a do tego mega długie tybinki - ja dosłownie czułam reakcję konia na moje lekkie przyłożenie łydki. Koń bardzo szybko reagował i mogłam dawać bardzo delikatne sygnały. Pomimo, że dla mojego tyłka widziałam fajniejsze siodła to ze względu na konia jestem bardzo na TAK 😉
Rozważam kupno siodło ujeżdżeniowego 🙄 Ponieważ w ogólnoużytkowym tak czy siak ćwiczymy tylko uj. Szczerze mówiąc nigdy w takim nie jeździłam. 😡 Wg was wygodniej czy kwestia przyzwyczajenia??
też się ostatnio zastanawiałam, czy pewien dyskomfort, który czułam ilekroć w uj. nie siedziałam był spowodowany tylko i wyłącznie moim kalectwem i brakiem rozeznania gdzie noga gdzie tyłek, czy po prostu trafiałam na same siodła, które nijak nie pasowały ni do mnie, ni do konia. Zawsze na początku jest tak dziwnie, a jak się miednice otworzy, nogę puści to robi się miód ?
Dziś jeździłam w close contact Sommer Athen i powiem Wam, że jeździło mi się na prawdę dobrze. Klocki mogłyby być trochę inne, bo to siodło długonożnej koleżanki, ale sam fakt tybinek close contact jest rewelacyjny 😜
Ja mam Sommer - inny model, bez wystających poduszek - i bardzo je kocham. Jego zaletą jest to, że jest bardzo trwałe, ma na swoim koncie różne "przeżycia", mam je jakieś 4 lata i bardzo dobrze się sprawuje 😉 Skóra w stanie doskonałym
Król_Julian, są takie ćwiczenia, elementy, których nie wyobrażam sobie zrobić bez długiej nogi (jak w dosiadzie ujeżdżeniowym) 😉
equi.dream, po przesiadce z siodła skokowego zawsze na początku jest ból i zgrzytanie zębami - masz wrażenie jakby ci się noga w pachwinie wyrywała 🙂 Oczywiście nie mówię tu o przesiadkach typu jeden trening w takim, jeden w takim, ale o tych długotrwałych 🙂 I to nie jest żadne kalectwo, ot taki nasz organizm, że musi się przyzwyczaić 🙂
czyli każda sierota ( nie wyłączając mnie) pewnego pięknego dnia się w tym odnajdzie ? Co polecacie w wersji początkujący hard ? Nie chcę się wpakować w siodło, na które zwyczajnie nie pozwalają moje umiejętności dosiadu ujeżdżeniowego ( którego brak). Dodatkowo jestem karłem 😎 Warto pomyśleć o siodłach przeznaczonych dla juniorów czy 163 to już do takiego za dużo ?
Król_Julian, tym charakteryzuje się siodło wszechstronne - da się zrobić zarówno podstawowe elementy ujeżdżenia jak i podstawowe elementy skoków 😉
equi.dream, jak masz faktycznie krótkie nóżki, to dobrym siodłem na początek jest Lucek albo Devocoux Makila. A jak się uda jednak z nieco dłuższą tybinką, to uderzałabym w Passiery, np. Grand Gilbert, Patron albo Compact 🙂 Dobrym siodłem na początek jest też Euroriding Diamant, chociaż po tym bolą nóżki, oj bolą 🙂
equi.dream, Ty dość szczupła jesteś- pomyśl o Lucky Dressade. Dam Ci też się przejechać w moim Top Dressage - 17 ze skróconą tybinką. Zobaczysz sobie jak się czujesz.
Croopie, ja nie proponuję Diamanta (choć to super siodło) ludziom startującym z siodłami uj. bo to siodło wymusza jazdę na bardzo prostej nodze. Uderzałabym raczej w siodła z krótszym, wysoko ustawionym klockiem - aby pozwalały na jazdę na bardziej ugiętej nodze. To może być wyjście bardziej "humanitarne" 😉
[quote author=Król_Julian link=topic=300.msg907024#msg907024 date=1298236423] croopie ale myślę konkretnie na uj. 🙂 I jestem ciekawa czy na meksykanie można jeździć uj. ?? 🤔 [/quote] Nie, nie można
epk, toteż napisałam, że bolą nóżki 😁 Moim zdaniem to siodło szybko "uczy" dosiadu 😉
Dada, to nowsza wersja Partrona, sama w takim jeżdżę - jak każdy Passier, miękkie, niewymuszające dosiadu, raczej dla długonożnych. Uważałabym jednak na terlicę corony, często jest ciasna z przodu.
epk, uch, przepraszam, zapomniałam, że przepisy w PL są inne niż w UK 😡 Tak w ogóle w UK w dresażu meksykan jest zabroniony, ale za to w wkkw na dresażu już nie 🤔wirek:
edit - nachrapnik meksykański utrudnia koniowi zaciśnięcie wędzidła zębami, podczas gdy angielski może mu to ułatwic