Dramka Ja mam te ochraniacze, w wersji brązowej i na pewno są bardzo ładne. Na zawody akurat, ale tak jak dziewczyny piszą ponoć w codziennym użytkowaniu szybko tracą na uroku przez piasek.
ano...jakos tak wyszlo- jak sobie testowalismy ze znajomymi wetami angolskie i jakies nowozelandzkie i te bardzo znane😉 produkty no i te villa horsy tylko nadal nie wiem czy to sama pianka czy same magnesy czy wszystko razem duzo lepiej wypada w ukrwieniu okolicy gdzie ochraniacz sie znajduje niz w przypadku zwyklych skorupek czy innych magnesow. Od razu mowie, ze to tylko takie badanie pogladowe dla nas a nie do jakis tam publikacji czy oficjalnych info🙂
Król_Julian, mam od jakiegoś czasu. Sprawują się na prawdę dobrze. Z początku byłam sceptyczna, ale teraz zdecydowanie wolę te ochraniacze niż typowe kaloszki.
Klami M byłoby dobre na średniego sp?? Bo co do rozmiarów to nie patrzyłam dokładnie 🙄 A tak na marginesie to strasznie się podobno obcierają... 🙄 A znalazłam okazję na allegro 🙄
Król_Julian, ja tam nie zauważyłam żeby cokolwiek obcierało. Ja tam je bardzo lubię. Co do rozmiaru to zależy jaką nogę i kopyto ma twój koń. M jest takie bezpieczne myślę. Ja mam L, ale mój koń ma na prawdę ogromne łapy, stawy i kopyta.
Kupiłam w końcu olimpiki veredusa. Są śliczne, bardzo ładnie dopasowują się do nogi i podobają mi się zapięcia. Ale czy są warte 500zł? Nie wiem jeszcze, jak przetrwają w nienagannym stanie 5 lat, dopiero stwierdzę że tak 🙂
Król_Julian, ja je mogę polecić z czystym sumieniem. Sprawują się świetnie a mój koń należy do takich co poddają ochraniacze ciężkim próbom.
Co do Olimpiców. Mam zarówno Olimpici jak i Carbony. Kupione w tym samym czasie mniej więcej. Carbony są niemal nienaruszone a Olimpici już konkretnie poturbowane.