oj kacikowcy.. cos tu niedobrze sie dzieje od wczoraj. nie sadzilam ze potraficie tak dywagowac o rzeniu i uciekaniu z padoku :/ o serii 'a moj kon umie stawac deba' nie wspomne... moj tez umie. tyle ze dostaje za to w d... , a nie marchewke :/
ehh, dla ogolnej poprawy nastrojow pokaze wam moja absolutnie ulubiona podopieczna 🙂
'a moj kon umie stawac deba' nie wspomne... moj tez umie. tyle ze dostaje za to w d... , a nie marchewke :/
nie wiem co miało na celu to zdanie bo chyba wszyscy wiemy i nawet ciska o tym pisała ze stawanie dęba jak i każda inna rzecz jak wymagamy od konia ma byc robiona wtedy kiedy o nią poprosimy. Jeżeli twoj robi to wbrew twojej woli moze zastanów się przed czym się buntuje.
Ja nauczyłam ponieważ miłam taka wizje i nikogo nie pytam o zdanie co o tym sądzi 😉 Ja osobiscie z tym problemu nie mam i czy komus sie to podoba mało mnie obchodzi.
Bardziej bym sie zastanowiła u innych z jakiego powodu koń sie buntuje i moze o dziwo to nie konia wina a ma on racje w swoim zachowaniu.
Bush skoro to pytanie jest tępe , to go nie czytam.
od tamtego momentu ani razu nie wykorzytał tego przeciw mnie w formie buntu. zrobił to raz, pisałam o tym i nie chce mi sie samej siebie cytowac dlatego ze ty chcesz wywołać raban jakie to by jestesmy z ciską i Bandos głupie, bezmyslne i beznadziejne ze uczymy takich rzeczy. Tak, ty jestes cudowna i wspaniała. Mimo to twoj kon sie przeciw tobie buntuje, moj zrobił to raz w ciągu 5lat.
O jaaa.... a może tak zamkniemy ten temat ? Jeden koń staje dęba, inny taranuje ogrodzenia a jeszcze inny przewraca wycierając się o jeźdźca. I dla jednego właściciela jest to problem a dla innego powód do dumy i każdy ma prawo i9 do jednego i do drugiego, może być?? żeby zmienić temat.... Dumna jestem dziś z bestii mojej 😍 Zaczęłyśmy jazdę fatalnie- zero skupienia, ja chora, rozlatana, koń wystany, wkurzony itp. Tak się snułyśmy bez ładu i składu po hali a potem.... wzięłam się w garść, zaczęłam robić konkretne ćwiczenia, trochę konia pomęczyłam i jazdę zakonczyłyśmy sukcesem 😅 I nie poprzez walkę tylko poprzez konsekwentne wymaganie. No normalnie złoty ten mój koń 😍 Lov współczuje, coś często Ci to konisko kuleje 🙁
Brzask, raban? :/ i nie probuj interpretowac bo Ci nie idzie zwyczajnie. po co te teksty o bezmyslnych itp? ty to powiedzialas, mnie w to nie mieszaj. a o mojego konia sie nie martw.
nie znosze takich komentarzy, po co komentowanie tego co robią inni, nikt nie komentuje tego co ty robisz. moze ty tez sie powstrzymaj i nie wykrecaj pozniej kota ogonem jak komuś sie nie spodoba twoje zdanie na ten temat.
A robiłaś mu jakieś gruntowne badania? Może coś tam siedzi skoro tak często mu się to zdaża? Czy on tak często ale z różnych powodów(bo trochę nie na bierząco jestem :icon_redface🙂? A Liblowych nowych fot niet, bo fotografa niet :/ a może jakieś voltowe ciocie chcą nas odwiedzić i pocykać? 😉
libelko, ja mam wiecej fotek z przedwczoraj ale nie mogę cie złapać na gg a dzisiaj zapomnialam ci powiedziec 😉. wczora fotograf był a nie chcialas fotek. o!
Badania miał robione w listopadzie. Rentgeny wszystkich nóg nic nie wykazały, trzeszczki ok, nic do zarzucenia. Generalnie kuleje co raz na inną nogę :| Co prawda zawsze kończyło się tak, że po kilku dniach wolnego przechodziło i stopniowo dalej. Ale wtedy były konkretne powody, za mocne wyciecie, podbicie, a teraz nawet nie zdążył na padok wyjść, żeby sobie coś zrobić! Z zewnątrz też nic nie widać, noga nie grzeje, kopyto też nie... Podejrzewam, że coś od kręgosłupa, ale jak nie przejdzie do przyszłego tygodnia to zadzwonię po jakiegoś weta.
Brzask- a czego się spodziewałaś po wklejeniu zdjęć na forum dyskusyjne, jeśli nie komentarzy do nich? 😉 Jak chcesz się miło odgryźć, to śpieszę poinformować że możesz coś rzeknąć o moim paskudnym dosiadzie- wspominałam coś o nim kilka stron wcześniej 😂
Lib- może Libella chce ci podprogowo przekazać, że wcale nie jest tak źle z waszymi kontaktami, jak to referowałaś wcześniej na volcie? Albo może schemat treningu jej podpasował- czyli najpierw luz, a dopiero po gruntownym rozprężeniu praca?
Lov- też od razu pomyślałam o kręgosłupie- wspominałaś w innym temacie, że masz z nim problem.
busch taa, dzisiaj trener oglądał i boli go generalnie w miejscu, gdzie kończą się poduchy siodła. Ale taka prawda, że z kręgosłupem coś nie tak miał od zawsze, więc obawiam się, że jest to tylko do chwilowego zaleczenia- tak, ja w zeszłym roku dostał serię zastrzyków. Pomogło na, hm, 4 miesiące? A tak dobrze się ten rok zaczął... :/
Lib- a tak na serio, to właśnie mnie druga część mojego pytania męczy- próbowałaś wcześniej takiego schematu pracy? Coś z tego ciekawego wynikało?
Bo tak widzę po kuniach, że każdemu jakoś inaczej się trafia do serca pracą. Gniade by zdechło pode mną z nudów, gdybym ją męczyła dłuugą i mało wymagającą rozgrzewką. Blondi z kolei koniecznie i bezapelacyjnie tego wymaga- a że koń z niej nierwowy, to na razie wychodzi większość jazdy wyciszająco-rozgrzewająca i na końcu porobimy jakieś ciekawsze ćwiczenia. Niemniej śmieszyć się z Blondyną nie sposób- obraca się to przeciwko jeźdźcowi.
Z Libellą to jest raczej tak, że potrzebuje dużo urozmaiconych ćwiczeń, żeby zająć ją pracą ale rzeczywiście, przy dłużyszych jazdach kiedy dokładnie walkuję każdy najmniejszy problem chodzi lepiej. Nie mogę sobie niczego odpuścić i dopiero wtedy kiedy szczerze i sumiennie wszystko przepracuję to ona zaczyna dobrze chodzić. Czyli ok. 1,5h wplatając w to stępa, ćwiczenia rozluźniające, na spokojnie, konsekwentnie i bez nerwów. Z tym, ze to nie do konca jest reguła... bo czasem taka długa jazda z dużą ilością elementów powoduje, że się skupia na mnie i zaczyna współpracowac a czasem wręcz odwrotnie- dostaje furii, że czegoś od niej wymagam... trudno wyczuć 😉 edit: mam jedno zdjęcie zapasionego Libla w stój-
busch taa, dzisiaj trener oglądał i boli go generalnie w miejscu, gdzie kończą się poduchy siodła. Ale taka prawda, że z kręgosłupem coś nie tak miał od zawsze, więc obawiam się, że jest to tylko do chwilowego zaleczenia- tak, ja w zeszłym roku dostał serię zastrzyków. Pomogło na, hm, 4 miesiące? A tak dobrze się ten rok zaczął... :/
a jak to ma się do tego, że - jak sama przyznajesz - jeździsz na niedopasowanym siodle?
a to ja Wam powiem, ze jade na zawody. i jedziemy program L2, najwyzej bedzie kompromitacja, ale trudno. niech sie kon uczy! (thx Raven 😉 ) i jeszcze sie pochwale, ze mija nam dzisiaj pol roku razem!! 😅 moze to dlatego byl dzisiaj taaaki grzeczny i taki kochany!! 💘 zawsze jak zdejmuje mu oglowie po jezdzie to grzecznie czeka az go wydrapie po calym tym jego pustaczku, tak slodko wyciaga pysio i mruzy oczy jakby mowil "rob mi tak jeszcze...". 😍 😍 Dzisiaj strzelal takie miny ze mnie totalnie rozbroil 🙂
Sznurka Panna Migotka!! Bajer 😀 (tez sie zawsze balas BUKI? 👀 )