Mam pytanie dotyczące żółwi, wiec chyba tu pasuje. Dziś ktoś zrzucił sąsiadowi na taras dwa żółwie. znalazł je dopiero po przyjściu z pracy, a ponieważ wie ze my jesteśmy "przyjaciele wszelkich zwierząt" przyszedł z nimi do nas. Żółwie w nie za dobrym stanie. Pęknięte skorupy od dołu , krew etc. Oczywiście wzięłam je do weta. Jeden z gorszym stanie drugi lepiej, dostały antybiotyki etc. Jutro jadę na kolejna wizytę. Pomijam fakt jak jakiś idiota mógł je wyrzucić na betonowy taras ( mieszkam w bloku na wysokim parterze), bo brak mi nerwów żeby o tym pisać, ale jakbym takiego dorwała to..... 😤 Ale teraz żółwie, a raczej żółwice siedzą w łazience z pustej dużej misce ( wg zaleceń weta) i sie ożywiły, nawet ta "gorsza" zaczęła wędrować. Strasznie śmieszne są. I bardzo sie cieszę ze im sie poprawia, zobaczymy jak będzie rano. Z chęcią bym je zatrzymała ale nie mam warunków, żeby im zapewnić odpowiednio duże akwarium. Za leczenia jakoś tam zapłacę, ale wpadłam na pomysł że może by ich nie dać do krakowskiego muzeum przyrodniczego, maja tam wieeelkie baseny dla żółwi (te "moje" to czerwonolice), albo do zoo.... myślicie ze je przyjmą?? A jak nie to gdzie kombinować?? Głupio mi ze chce sie ich tak pozbyć ale naprawdę , pies , 2 koty małe, dziecko i niewielkie mieszkanie... nie ma szans... poradźcie.... 🙇
Myślę, że możesz spróbować z zoo, mój żółw tam wylądował.
Tzn. to brzmi brutalnie, ale tak naprawdę to wyglądało to tak, że chociaż miał u mnie ogromne akwarium i wszystko co trzeba, to i tak mi było szkoda, że się obija o szybki, a przyjaciel mojej mamy był dyrektorem w jednym zoo, gdzie żółwie ( wodne ) miały doskonałe warunki, kilka basenów, wodospadzik, trawnik, świeże mięsko do jedzenia. No i kumpli. I myślę, że wiedzie mu się tam dobrze, a ja już nigdy nie będę miała zwierząt tego typu, bo mi ich szkoda.
Czasem może być tak, że nie przyjmą żółwi, bo i tak mają ich za dużo. Tfu tfu, odpukać, żeby je wzięli. Zawsze możesz negocjować, że to nowy materiał genetyczny, a nie chów wsobny.
Równie dobrze mogą je wziąć, ale może też tak być, że nie wpiszą ich do swojego 'spisu posiadanych zwierząt' czyli jak nie będą w spisie to jak zachorują to 'róbta co chceta. Nie będą ich po prostu leczyć jak będzie taka potrzeba.
dzięki, właśnie będę jakoś dzwonić i sie pytać. W zoo jest zawsze możliwość zostania sponsorem, wiec może na to pójdą (20 zł za miesiąc). W tym muzeum przyrodniczym żółwie maja super. Dziewczynki krytyczna noc przeżyły, wiec wszystko na dobrej drodze. jedziemy kolo poludnia na zastrzyki. wet ma im dać jakiś antybiotyk który działa 14 dni martwi mnie tylko trochę jego cena, bo wet mówił że drogi. No cóż zobaczymy... dam znać co udało mi sie załatwić.... a ma ktoras z was te żółwie... co jedzą, jaki akwarium etc....
w zoo nie przyjmują, ale w pon. ma być szef, który ma informacje o kimś kto szukał takich żółwi. Wet mnie trochę przerazili bo koszt zastrzyków to 120 zł, trochę dużo jak na leczenie nie "swoich" zwierzaków, ale cóż zrobić 🤔 Kurcze.... dlaczego to na mnie trafia, i czemu ja sie zawsze przejmuje .... mąż sie napalił i juz ogląda akwaria, ale ja jestem przeciw.... o wiem ze cala opieka i wszytko spadnie na mnie.... ech... Żółwie fajne.. koty siedzą i ich pilnują, córa tez ma radoche....
Ja rozumiem, że nie chcesz zwierzaków i ja osobiście Cię nie oceniam. W ogóle szok, ze cudzymi, znalezionymi zwierzakami zajmujesz się i wydajesz pieniądze. Nie każdy by chciał ładować w to pieniądze. Możesz posta o adopcji żółwi w podwieszonym temacie, może ktoś chętny się zajmie nimi. Ja wiem jaki to urok posiadania takich zwierząt, chodzenie po zoologicznych i szukanie jedzenia dla nich. Mam to samo z moją rybą.
Dzwoniłam do Aquarium w Krakowie i niestety nie maja miejsca. Żółwice juz sie u nas zadomowiły, nazwaliśmy je Rózia i Fruzia 😀 Maja sie coraz lepiej, dziś jedziemy do weta sklejać tą bardziej popękana.... Mąż mnie meczy o akwarium ale ja sie boje ze im będzie za ciasno... narazie grzeją sie na tarasie w malej ilości wody z rivanolem jeszcze musze popytac w sklepie zoologicznym na osiedlu, moze oni by wzieli.....
Tusia, Akwarium może być ok. Ale z tego co widziałam w zoologicznych (ale to już takie bajer) Ja bym wzięła duuże, możliwie jak największe akwa. Do tego w zoologach są dostępne takie plastikowe? wysepki. Połowa jest nad wodą, a reszta w wodzie. Całkiem fajnie to wyglądało.
Notarialna, mój mąż sie zajawił strasznie... znalazł cos takiego: tylko nie wiem czy dla 2 będzie ok... on cos tam mierzył i liczył i mówi ze ok.... ja mam mieszane uczucia cały czas....no ale jak nie uda sie nikogo znaleźć to pewnie trzeba będzie kupić akwarium, filtr, grzałkę, lampkę... i zostaną u nas... jak i debet na koncie 🤔
Tusia ależ fajne te żółwie. a tak mnie teraz naszło czytając Twoje posty...może one spadły z czyjegoś balkonu? Miałam żółwia kiedyś. Uwielbiał chodzić po balkonie, balkon miałam oczywiście zagrodzony siatką ale kiedyś też o mały włos spadł. Naszczęście zdążyłam zauważyć że siatka się porwała.
Muffinka, może i spadły, ale u mnie w bloku raczej ktoś je wyrzucił, niestety.. tacy ludzie mieszkają 😤 Pozatym jakby komuś spadły to by szukał, prawda??? A tu cisza, ja sie pytałam dzieci czy wiedza czy ktoś miał żółwie ale nic nie wiedziały....niestety opcja z wyrzuceniem jest całkiem prawdopodobna 🤔 A żółwice są bardzo fajne, nawet juz sie dają po główkach głaskać, nie chowają sie 🙂Szczerze mówiąc nie podejrzewalam ze żółwie mogą być takie sympatyczne 🙂
Wrzucilam ogłoszenia na różne fora "żółwiowe" i na gumtree. Zadzwoniła kobitka z Krakowa, która ma 8 żółwi i chetnie przyjmie jedną moją. Musimy tylko zdecydować wspólnie która weźmie czy ta bardziej popękaną czy ta "lepszą". M. juz znalazł jakie używane akwarium z filtrami i juz sie z dogaduje co do ceny. Wet powiedział ze żółwiom wszystko jedno czy są pojedynczo czy w większej grupie wiec jak u nas zostanie jedna to nie będzie jej smutno, ani nudno... 🤣 No wiec chyba jedna zostanie... i tak do: 2 kotów, psa, konia i dziecka dołączy chyba do rodzinki Fruzia ( albo Rózia) jak juz będzie akwarium to wrzucę fotencje.... cały czas sie jeszcze martwię o menu dla żółwi.... bo ja to dać jej jakiegoś żywego ślimaczka albo rybkę 🙁
Notarialna, wiem, ale czytałam ze one nie za dobrze służą żółwiom.Podobno mają za dużo wapnia (chyba) i ze mogą stanowic małe uzupełnienie menu a głownie powinno sie dawać właśnie jakieś dżdżowniczki, ślimaczki, rybki... ale niech sie juz chłop o to martwi.... 😎
Znajomy miał kiedyś żółwie takie jak wasze i bez problemu podawał ochotki mrożone czy jakieś suszone. I nic żółwiom się nie stało. 😉 Ja tam nie siedzę w żółwiach 😉
M. kupił im dziś w Almie świeże krewetki 😲 (tez bym tak czasem chciała) pokroi na małe kawałki i wszamały pięknie. Resztę obrał, podzielił na porcje i do zamrażarki.... coś za dobrze chyba tym żółwiom u nas🙂 🤔wirek:
No wiec został nam jeden Pan Żółwik. Ten bardziej pokiereszowany wzieła kobitka, ktora zajmuje sie zółwiami ( leczy je i potemm oddaaje do adopcji). A nasz ma wieeelkie akwarium ( 100x 40x60) wiec moze sobie plywac ile chce. Czekamy na wyspe z allegro, narazie wygrzewa sie na kamieniu. Zosia ( 2.5 roku) ma korbe na punkcie zółwika i kazdemu kto przychodzi pokazuje zółwika 🙂 i ze ma ogon i nóżki i pływa 🤣
Moje akwa na razie jeszcze w stanie spoczynku :-) ale juz niedlugo... Marzy mi sie prawdziwa Azja, ale zobaczymy co wyjdzie, bo nie wiem co zrobic ze starymi rybkami, ktore nie pasuja do Azji... pewnie tez wyladuja w tym baniakku :-) . A dzisiaj dojdzie mega wypas komplet CO2 🤣 przez co zrujnowalam sie znowu finansowo!!
Hej, Polecam książkę Hansa Frey (czy jakoś tak) "akwarium słodkowodne"- rewelacyjna książka o tym jak dobrze urządzić akwarium i jak dobierać gatunki ryb itd. To stara książka ale bardzo przystępnie napisana. I są tam nawet takie bardziej profesjonalne rzeczy, jak leczyć niektóre choroby ryb i roślin.
112 literków to już ładne akwarium. Ja już nogami przebieram bo też już chce swoje ... ale narazie nie ma jak..
wwrrr...CO2 jeszcze nie ma a 3 dni temu pani zapewniala mnie, ze zostalo kurierem wyslane!!!!
Co do oswietlenia to na pokrywie jest standart 2 x 18 W i na pewno dolożę jeszcze conajmniej jedna swietlowke, ale to i tak bedzie mi troche mało... musze jeszcze pokombinowc.... Aha do tego nocne LED jeszcze...
a ja w końcu zakładam swoje akwa😀😀😀 na razie niestety tylko 40 l (dostałam baniak od sąsiada)... ale póki co wystarczy🙂😉 wyszorowałam już je, wypłukałam i wygotowałam żwirek i korzeń, zalałam wszystko wodą, i wsadziłam już dwie roślinki🙂 jutro tło i reszta roślinek🙂 filtr już działa, grzałka też - za jakieś 10-14 dni wpuszczam rybki🙂 niedużą ławiczkę neonków, ze 4-6 kirysków i tyleż otosków😀 nie mogę się doczekać! chociaż juć IMO super wyglada🙂😉