ms_konik lepiej iść i sprawdzić zwłaszcza, że mówisz, że to nieciekawie wygląda. Zwykle to tak jest, że się oleje, bo nic się nie stało, a potem takie niedoleczone pobolewa/nadwyręża się itp. miesiącami czy latami. Ja jak byłam w podstawówce pogruchotałam dość konkretnie rękę na kawałki, tak, że miała kształt litery S 😁 , orzekli mi za nią kilka % uszczerbku stałego, ale jak się pozrastało i wróciła do życia, tak od tamtej pory nigdy nie odczuwałam z nią problemów. Nigdy nie doświadczyłam nawet zjawiska: ,,kiedyś załamana noga mnie boli, będzie zmiana pogody". Pierwszy raz w ogóle o czymś takim usłyszałam od koleżanki kiedyś. 😂
Alaska, ja tak nie cierpię się lekarzować, że szok 🙁 Jutro trzasnę fotkę, może mamy jakiegoś forumowego chirurga 😉, coby trzeźwym okiem ocenił, iść czy nie iść. Logistycznie już mam to ofiukane, wiem jak taki palec traktować, zeszłym razem, jak schrupał go mój uroczy Mumuś (amstaff) to wyglądał naprawdę źle- dostałam wskazówki, co robić i pięknie się zagoił 🙂.
ms_konik niekoniecznie musi być gips. Są przeróżne rodzaje szyn usztywniających ( od gigantycznych naparstków po tzw. motylki), możesz je zdejmować np. przy kontakcie z wodą. Ważne by było, aby ktoś ( lekarz) pokazał Ci, w jaki sposób takiego pogruchotanego palucha w niej ustawiać- wówczas wszystko ma większą szansę na prawidłowy zrost. Coś w ten deseń: http://sklep.imed.warszawa.pl/index.php?route=product/category&path=69_169
Dzionka, ja bym powiedziała wprost, że źle się czuję, że chciałabym skierowanie. I tak przecież za większość oznaczeń hormonów zapłacisz, bo prawie nic nie jest refundowane. Może w ciąży jesteś 😉
Chuda, na grypę żołądkową nie ma lekarstwa jako takiego. Weź coś na biegunkę jeśli masz, weź no spę, to trochę uspokoi perystaltykę jelit. Uzupełniaj płyny smectą i raczej trzymaj dietę.
Moi drodzy, skad sie biora omdlenia przy okresie? Ostatnio w "te dni" czuje sie bardzo slabo, mam malo energii, duzo spie, ostatnie dwa razy omdlewalam, tydzien temu zemdlalam zupelnie. Czegos mi brakuje? A moze to cos powazniejszego i wypadaloby wybrac sie do lekarza?
Moi kochani! Na gwalt potrzebuje lekarza internisty w Warszawie. Wizyta domowa/w gabinecie. Jak najszybciej czy to jeszcze dzis czy jutro z rana. Prosze, pomozcie!
ikarina, zanim zaczniesz panikować - uzupełnij elektrolity 🙂 Bo czasem jest tak: organizm zatrzymuje wodę, "puchnie", kobieta nawet nie wie, że zaczęła za mało pić. Raz, drugi się odwodnisz - i jak u konia 🙂 równowaga elektrolitów idzie biegać. Ech, czasem mi się marzy, żeby móc ambulatoryjnie "zażyczyć" sobie kroplówkę 🙂 To zdumiewające ilu dziwnym (i całkiem poważnym) objawom zapobiega głupi Powerade choćby.
salto piccolo, w Wawie funkcjonuje sporo tzw. spółdzielni lekarskich (na przykład na Marszałkowskiej między Placem Konstytucji a Rotundą- tak w połowie odległości), jak byłam w kryzysie to od ręki dostałam się do laryngologa. Wizyta nie jest droga.
agaElms_konik bardzo dziękuję za pomoc :kwiatek: Niestety, dzwoniliśmy po wszystkich prywatnych ośrodkach zdrowia - zależało nam na wizycie albo wczoraj wieczorem albo dziś przed 12 i żadna nie miała wolnego terminu. Podzwoniliśmy również po prywatnych gabinetach ale i tam było słabo. Zastosowałam pomoc doraźną i ziołolecznictwo i dziś jest już dobrze, kryzys zarzegnany. Narzeczony ma dziś ważne rozmowy kwalifikacyjne wymagające dużej biegłości i klarowności umysłu i chodziło tylko o to żeby go postawić na nogi.
Ale koszmar jest w Warszawie z dostaniem się do lekarza, nawet płatnego. W nagłej potrzebie na prawdę to cud znaleźć kogoś. Przejeździłam prawie całe miasto, byłam w placówkach szpitalnych gdzie przy tzw nocnej pomocy lekarskiej czekało nawet 50 osób. W Luxmedzie na tą samą usługę wczoraj w okolicach 20 było to ok 150 min czekania według pani, które mogło się wydłużyć. A kolejka 40 osób. Nie mówiąc już o tym, że ta przyjemność kosztowała 170 zł. Bez abonamentu - można umrzeć 😵
A większość osób z tej kolejki 40 osób stoi z : katarkiem, gorączką 37 od 3 godzin, pieczeniem oka, pokasłuje mimo antybiotyku i przyszła sprawdzić, czy na pewno rodzinny się nie myli, przedłużyć sobie leki, bo zapomnieli u siebie, itd, itp 😉 Na 40 osób, średnio jest 6-7 takich, które naprawdę potrzebują teraz, natychmiast pomocy lekarza i nie powinny czekać ze swoimi dolegliwościami do następnego dnia. Stąd kolejki. 🙁
ikarina, jeszcze moze byc tak (szczegolnie przy obfitych okresach), ze Ci po prostu zelazo leci na leb na szyje i po prostu anemie masz. Zwykla morfologia Ci to wykaze (hemoglobina, erytrocyty, hematokryt - to Cie interesuje). Wtedy wystarczy zelazo- dobrze dobrana dawka i problem z glowy. Przerabialam takie objawy pare tyg. temu.
No i pic duzo, ale nie wode z cukrem, tylo elektrolity uzupelniac (napoje izotoniczne sobie na ten czas w miesiacu kupuj).
Nie wiem czy to tu pasuje, ale zapytam. 7 lat temu ugryzł mnie koń w ramię. Mam tam takie zgrubienie-dosyć miękkie, niebolesne, ale spore (i wizualnie mi przeszkadza 😁 ). Można się tego jakoś pozbyć? Dokładnie w tym miejscu i takiej wielkości:
od niedzieli napieprza mnie łeb, pulsowanie w skroniach, czuję jakby ktoś mi 2 kilo wpakował w czaszkę na czole i u podstawy, przy kręgosłupie... czy to może być pogodowe cholerstwo? w niedzielę było rozpogodzenie. nie mam nadciśnienia, jestem niskociśnieniowcem... i jeszcze jedno - dlaczego po okresie, dokładnie dzień po tym, jak przestaje ze mnie lecieć, mam objawy zapalenia pęcherza? ból pod koniec mikcji, częstomocz w ilościach dość sporych... chorowałam przewlekle na pęcherz, po okresie zawsze było gorzej, po czym była lekka poprawa bez leczenia. 2-3 tyg. temu brałam Monural i przeszło mi zupełnie, dzisiaj przestało ze mnie lecieć i nie mogłam usiedzieć na lekcji, jestem załamana 😕 nie noszę dżinsów, nie używam wkładek (ale podpaski tak - to od tego? po porzuceniu wkładek też była poprawa...), uważam żeby mnie nie przewiało (2 pary grubych rajstop, koszulki za tyłek, mimo pogody - zimowy płaszcz do pół uda), piję odpowiednią ilość wody, no pełna profilaktyka i znowu mnie trafiło 😵 co za cholerstwo jakieś, mam już dość.
Zurawina profiolaktycznie co rano szklanke soku(tego prawdziwego nie słodzonego) na czczo, do tego provag doustnie,zakwaszaj organizm, Jeszce mozesz zrobic sobie posiew moczu,i sprawdzic co tam jest ...wiem ze sa szczepionki urowaxom czy jakos tak ,podaje sie je gdy masz stwierdzona bakterie coli w drogach moczowych...i
Trzymaj sie ja teraz tak samo to przechodzilam...mamy naprawde kijowe szcescie jako kobiety,że nas to tak czesto dotyka...
Posiewy już robiłam, za każdym razem wychodził gronkowiec koagulazoujemny i raz złocisty + enterokoki. Dostałam na to Monural, pomogło ale nie w 100% (zaczęłam chodzić rzadziej i parcia nie były aż tak naglące), teraz po okresie znowu się zaczyna... A dbam o siebie! Miałam robić kontrolny posiew po antybiotyku w poniedziałek, ale zrobię w piątek, właśnie przez ten okres. Mam też skierowanie na urodynamikę, ale u mnie w mieście nie robią, do Wrocławia mam 2 godziny jazdy (a nawet 3, zależy od korków), to dla mnie trochę za długo, jestem uzależniona od autobusów. Nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego po każdym okresie jest pogorszenie... To musi być jakoś powiązane, nie mam pojęcia jak...
Pomyślmy... rozkładająca się krew jest świetną pożywką dla bakterii?
Bakterie by tak szybko się nie mnożyły jednak. Ja podejrzewam te wszystkie cudowne sztuczne podpaski. Mogą uczulać, drażnić i prowadzić do stanów zapalnych wstępujących. Kiedyś oglądałam taki brytyjski program (dość osobliwy) gdzie grupa pań propagowała własne wielorazowe podpaski . Takie jakby szmatki 1x1 m - z grubej flaneli. Miały komplety na zmianę, prały, prasowały i składały do używania w pakiet. Szło o higienę, zdrowie i ochronę środowiska. Może tędy droga? Dziwna, ale być może pomoże?
Szmaciane wkładki mają IMHO swoje zalety, ale: - albo jako wkładki "na wszelki wypadek" przy kubeczku na przykład (bieliźnie nie grozi poplamienie) - albo po prostu do używania w domu; nie przekonuje mnie noszenie zmiany ze sobą, bo nawet bardzo szczelna saszetka to nie to samo, co włożenie poplamionej wkładki od razu do wody (czyli pełne odcięcie tlenu)
Buuu.... kubeczków nie ma. A byłam ciekawa jak wyglądają. Są za to podpaski szmatkowe. Napisałam o tych sztucznych, bo pamiętam jak córka koleżanki mdlała mając okres. Winne okazały się tampony. Korkowały a zakażenie buzowało. Może te "śmieciowe" podpaski też są jakieś niezdrowe?
Kubeczek odpada, ja tamponów nienawidzę (raz w życiu byłam zmuszona użyć i więcej już nie chcę), źle się czuję z nimi. No i nie wiem, czy dziewicom wolno kubeczek. Podpaski zmieniałam co 2 godziny z wyjątkiem nocy, odkąd choruję bardzo tego pilnuję. Dzisiaj poszłam do szkoły już bez i lepiej się czuję, stawiam na podrażnienie/uczulenie 😵
To polecam wybrać się do ginekologa i zrobić cytologię. Stany zapalne w pochwie również mogą powodować zapalenia pęcherza. Zwłaszcza, że podczas okresu obniża się odporność.