zoriczkowa Nie wiem dlaczego tak nerwowo reagujesz, przecież nie napisałam, że moim zdaniem nie powinny być modne, czy ktoś, kto nosi takie "cosie" na głowie jest dziwakiem i bezguściem. Napisałam tylko, że nie pojmuję co może się w nich podobać, tak jak nie pojmuję jakichś 99% tzw. miejskiego stylu. Dla mnie moda jako taka jest tworem dziwacznym i niepojętym, więc ubieram się w to, co akurat wpadnie mi w oko (podobnie z fryzurami), a nie w to, co jest modne, czytaj chodzą w tym wszyscy.
Mnie jest szczerze wszystko jedno co kto ma na głowie (dopóki nie zmusza mnie do naśladowania), ale nie będę udawała, że mi się to podoba 😉 Mam chyba prawo wyrazić swoją opinię? Tym bardziej, że nie odniosłam jej do nikogo konkretnego.
Pauli, a to przepraszam, bo zrozumiałam właśnie to, czego nie miałaś na myśli
e: Ja tam jestem wdzięczna i czy moda przejdzie czy nie (przejdzie na pewno) zostaję wierna "dzikusowi" bo jest dla mnie i moich włosów zbawieniem ta fryzura 💘
nie histeryzuj Naciau. Tolerancja się nijak nie ma do subiektywnego poczucia tego co ładne i do oceniania w myślach co mi się podoba a co nie. Przesadzasz. To że sobie pomyślę, że ktoś wygląda śmiesznie w udrapowanym czubku na głowie nijak się nie ma do mojej tolerancji. Palcem go nie wytknę i nie będę dyskryminować.
Hahahaha, ja często mam upięte wysoko włosy, a na siłowni to już musowo, nie mogę mieć kucyka, bo mi się wbija gumka w głowę jak leżę na macie, warkocz mi się rozsypuje i wyglądam jak czupiradło. Rozpuszczonych włosów nie trawię na siłowni, jak widzę jakąś laskę z rozpuszczonymi włosami, to zaraz mam wizję, że jej się włosy wkręcą w coś lub też po prostu myślę, że się przyszła polansować a nie poćwiczyć. Ale jakoś tak do pracy na czubku głowy się nie noszę, natomiast koka mam dość często i nie upinam go nad samym karkiem, na czubku też nie, tak jakoś pomiędzy 😉
A ja "pakuję" z rozpuszczonymi, bo wtedy nie widać, że mam czerwoną twarz, zmarszczki i brzydki wyraz kiedy sapię czy stękam. Bo włosy w niektórych pozycjach sporo potrafią zasłonić. 😉 W nic mi się nigdy nie wkręciły.
tunrida, zostałaś zdemaskowana. Chodzisz na siłkę żeby się lansować 😁
A tak serio to mi te koczki się podobają, o ile są chociaż skierowane do tyłu. Niektóre laski chodzą z takimi prostopadle ustawionymi do czubka głowy a to wygląda dosyć... komicznie 😀 Raz widziałam dziewczynę, która chyba wracała z jakiegoś treningu. Miała długie włosy i zgarnęła je właśnie w coś takiego. Ale nie osiągnęła efektu planowego nieładu tylko serio miała jakiś taki kołtun... na tyle niechlujny, że ja tak nawet po domu nie chodzę.
Jak każda fryzura tak samo ta nie pasuje wszystkim, a niestety niektóre dziewczyny nie zdają sobie z tego sprawy i ślepo idą za modą. No ale co tam, ważne, żeby podobało się noszącemu 🙂
zoriczkowa Według mnie (tak wnioskuję z posta) jest oburzona tym, że w naszym nietolerancyjnym kraju zwracamy uwagę na wygląd innych i mamy na ten temat różne przemyślenia, podczas gdy w innych bardziej tolerancyjnych krajach wygląd przechodnia na ulicy nie ma znaczenia, nie jest w ogóle dostrzegany. Sądzę ponadto, że chodzi tylko o wygląd niekorzystny w naszej ocenie.
w tolerancyjnym kraju , nikt nawet nie pomyśli ot cała Polska , smutne to 🤣 To, że nikt nic nie mówi, to nie znaczy, że nie pomyśli. Zaręczam, że całkiem sporo osób sobie coś pomyśli na temat 'dziwaka' na ulicy. Zresztą, jak wydedukowałaś, że nikt nic nie pomyślał? Pytasz się każdego przechodnia?
ja tam często stosuje takie wiązanie włosów szczególnie jak idę ćwiczyć/biegać albo mam od rana do wieczora zajęcia na uczelni. Po stajni też tak chodzę i jak siedzę nad książkami. Jakbym miała moje włosy codziennie ogarniać, to bym pół dnia traciła na modelowanie 😂
tu widać długość (niewiele im brakuje do tyłka :hihi🙂
Kocham koki cebulaki! Nosze czesto i jestem zadowolonym kokorozcem 🤣 bo tak jak zen - w rozpuszczonych nie wygodnie (zaszcza latem, jak mi sie np maja lepic do karku), w kucyku niszcza sie wlosy, z warkocza wyslizguja.
Edit: ale wole takie luzne, bez przylizu 😉 z przylizem to mam jak wyjme mokry leb z pod kasku 😉
Aj tam, Yga wygląda zaje*iście w koku :P (tak wiem, Yga zawsze wygląda dobrze). Nigdy nie robiłam koka, może spróbuję ale wątpię :P U mnie zazwyczaj to tylko rozczesanie włosów i spięcie w kucyk :P