Dla mnie równie interesujące są pytania czy szczupła osoba w ogóle się czymkolwiek odżywia czy (nawet żartobliwe) "zjedz coś!"... Do osób z nadwagą też się tak zwracacie? "Nie żryj tyle?" albo "a czy ty czasem się ograniczasz w jedzeniu?"
Ja czasami mam ochotę zapytać kogoś grubego czy przestaje czasem jeść jak widzę taką osobę wpiepszającą całą tabliczkę czekolady albo kebaba 🙄 Ja wiem, że każdy musi jeść, i że czasem otyłość jest genetyczna, ale obżerające osoby nie wyglądają fajnie.
smarcik, skłonności do otyłości są genetyczne, ale za tym też idzie cała filozofia żywienia. Dziecko otyłych rodziców od małego będzie jadło jak jego otyli rodzice. Gdyby zaadoptowała je rodzina żyjąca bardzo zdrowo i ruszająca się, to zapewne problem otyłości nie dotknąłby go tak bardzo. No, ale to offtop.
osoby puszyste to jest inna kwestia, ale jak widzę takie szczuplutkie dziewczyny to z czystej ciekawości pytam. bo niektóre tak jak moja koleżanka mają genetycznie uwarunkowaną talię osy nie zważając na to co jedzą a inne po prostu dbają o figurę stosując diety i ćwicząc. ale nie wyjeżdżam z 'ej odchudzasz się?' tylko bardziej w formie żartu 😉
Zapytać raz się można,ale pytanie typu "Ty w ogóle coś jesz?", czy zdania "weź w końcu zgrubnij" są na prawdę męczące i denerwujące. Wiem z własnego doświadczenia.