PZHK to w ogóle tak AQH traktuje, że łatwiej o paszport w Austrii -_- może teraz się coś poprawiło, ale jak 8 lat temu (ŁO BOŻE AŻ TYLE?) wyrabiałam Budyniowi to myślałam że osiwieję a typa z bydgoskiego oddziału poszczuję psami i go nigdy nie znajdą ...
bo zdobionych split reins po prostu nie ma, jeździ się w normalnych, takich w jakich jest komuś wygodniej.
generalnie romal jest od tego, żeby nic nim nie robić ale nie mam tak dobrze złamanego konia, żeby na romalu jeździć i dlatego nie jeżdżę. Może kiedyś mi się taki koń trafi, póki co potrzebuję gmerania w długości wodzy w trakcie przejazdu
Ja tylko się pochwalę, że ze starszym mamy dziś dziewiątą wspólną rocznicę 🙂 Ale ostatnio zamiast coś robić, to się wozimy do lasu... pogoda nie rozpieszcza. Pozwolę sobie też wrzucić mikołajkowe foto, bo dawno nas nie było 😉
Muchozol, porównałaś zdobienia romali do sreberek na klamrach 🙄 także przepraszam, istnieją srebrne dodatki ale podtrzymuję tezę, że w takowych się nie jeździ. Choćby najbardziej zalany srebrem i swarowskim koń na AQHA Show czy na Congresie nadal ma normalne wiązane na rzemyki split reins. Różowe siodła też istnieją ale nawet w szybkościówkach rzadko je widać 😁
smartini ja od dawna jestem cichą psychofanką Platinum Vintage... 😀
A w temacie paszportów - nadal walczę ze związkiem żeby mi wydali paszport - który już jest gotowy do odbioru ponoć. Ale mi go nie chcą wydać... 🙄
Romal reins mnie się osobiście podobają, a co do wodzy zdobionych... Gdybym miała jechać na zawody to mogłabym wymienić absolutnie cały sprzęt poza wodzami - jednak to coś co musi być wyrobione i leżeć dobrze w dłoni. Nigdy zawodów nie jechałam, więc może jestem kiepskim odnośnikiem ale tak mi się wydaje że w butach które gniotą objechać można, ale w sztywnych i nie wyrobionych wodzach zakładanych tylko na show... To już ciężko. O ile te ze srebrnymi zdobieniami mi się podobają to te z klamrami kompletnie nie w moim typie. I faktycznie oglądając przejazdy rangi najwyższej zauważałam najzwyklejsze wodze split, albo właśnie romal... Jednak po coś zdobione robią więc ktoś w nich jeździ 😀
Nique, ta, cichą... :P ja jak swój paszport odebrałam (osobiście, bo mi nie chcieli przysłać) to wsiadłam do samochodu i od razu wróciłam, bo błędy były... na szczęście panie w sekretariacie już były miłe i widząc moją minę wszytko na miejscu od ręki poprawiły
A wodze - każdy ma swój typ tak jak wszystko inne ma się 'na show' tak wodze ma się dokładnie te, w których się trenuje (przeważnie są po prostu na stałe z wędzidłami w których się jednocześnie startuje i trenuje), nowe wodze to urdęka (choćby te najwygodniesze) i trochę mija zanim się urobią. Im starsze tym lepsze. Przepraszam, ale takie klamereczki zalatują wiochą a cienkie rzeźbione? W tym to się musi dopiero fatalnie jeździć :O Produkuje się wszystko co się da ale czasem lepiej, żeby niektóre rzeczy na rynku nie istniały :P I zrobione wodze są moim numerem jeden na liście takich koszmarków, na równi ze skórzanymi kapeluszami 🙄 No ale to temat nawet nie na rewię :P
Wodze z TexTana, które bym chciała koło 70-80 $, a poza sreberkami wyglądają "zwyczajnie", więc nie sądzę, żeby przeszkadzały. Ale kiedyś kupię (do kolejnego konia), to zobaczymy 😁.
Nie chodzi mi o to że przeszkadzają, tylko o te że te wodze na których jeździmy treningi są dobrze do nas dopasowane, już odpowiednio "zużyte", dobrze leżące w dłoni - przynajmniej takie powinny być... A zakładając jedynie na przejazd na zawody nowy komplet wodzy (nawet tych najzwyklejszych, bez zdobień) to trochę taki strzał w kolano chyba...
Mój mąż na wodze na show i jeździ w nich na co dzień, więc myślę, że jego zdanie może coś wnieść 🙂. On absolutnie uwielbia te wodze. Mieliśmy różne, w różnych jeździł i tylko te i żadne inne 😁. Także zdobienie chyba nie ma tu wiele do rzeczy 😉.
Każdy jeździ w tym co lubi. Mnie wodze szyte absolutnie w dłoni nie leżą. A znajoma z kolei zachwyca się wodzami zrobionymi z mielonki wątpliwej jakości, więc są gusta i guściki.
No więc my cały czas ze smartini właśnie to mówimy 🙂 wodze do codziennego użytku najczęściej są tymi samymi które są używane na zawodach.
I wcale nie twierdzę że wodze Twojego męża to mielonki (w którym miejscu tak stwierdziłam???), tylko że każdemu w ręku co innego dobrze leży. A czy wodze przeszywane (częściowo czy całościowo) się dobrze układają generalnie to już inna kwestia - moim zdaniem nie. Ktoś kto w takich jeździ powie że tak. No i tyle. Każdy ma to co lubi.
W tym momencie w AQHA jest tak, że jeśli zgłasza się Breeding Raport dla ogiera AQH( zgłoszenie pokrytych klaczy) to AQHA wymaga badania genetycznego tzw. 5panel test ogiera. I żadne papiery nie ruszą dopuki nie będzie wyniku badania. tak jest od 2015 roku. Dotyczy to wszystkich ogierow, bez względu na to czy kryły wcześniej czy dopiero zaczynają.
Centuria mam te pierwsze. Rozmiarówka faktycznie nieco zawyżona. Chyba bym wzięła 41 na Twoim miejscu. No i 2,5 roku je mam i czeka mnie zmiana.
Zakochałam się w pewnych Ariatach i czekam na znajomą, która akurat takie ma i mój rozmiar, to przymierzę jaki brać. Chociaż nie wiem za co, bo znów musiałam zrobić zakupy dla koni 🤔wirek:.
O, zapomniałam dodać. W www.sztyblety.pl można sobie zrobić na zamówienie kowbojki w przyzwoitej cenie (poniżej 500 zł że 3 lata temu). Mąż ma i mocno katuje i się dobrze trzymają.
O, zapomniałam dodać. W www.sztyblety.pl można sobie zrobić na zamówienie kowbojki w przyzwoitej cenie (poniżej 500 zł że 3 lata temu). Mąż ma i mocno katuje i się dobrze trzymają.
A oni w ogóle jeszcze działają? Bo z tego co wiem to właściciel niestety zmarł 🙁
Mam do Was pytanie, ponieważ ostatnio (dokładnie wczoraj) moją uwagę zwrócił post zamieszony w grupie AQH na facebooku - ten -> https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1593153424044494&id=100000495564009 Z tego co wyczytałam poniżej w komentarzach koń pochodzi z Double R Ranch Ranczo Rzeczyca. Już wcześniej coś obiło mi się o uszy, że ktoś kupił od nich konia, który teraz nie nadaje się do jeżdżenia Macie jakieś informacje odnośnie tej hodowli? Zastanawia mnie czy jakieś inne konie z tej hodowli także mają znamiona chorób neurologicznych Była to jedna z hodowli, którą byłam zainteresowana w temacie kupna koni, teraz jednak mam mieszane uczucia 🙁