Forum konie »

Styl western (dawniej kącik)

Nique - wiem co czujesz. Ja mam to szczeście, że w okolicy mieszka pasowacz siodeł westernowych i mogłam go zaprosić z furgonetką używanych. Ale jakbym mieszkała w Polsce, to bym się zastanawiała też poważnie nad siodłem na miarę. Tutaj takie siodło kosztuje sporo więcej.
Planta, dziękuję bardzo za propozycję :kwiatek: ale nie trzeba, nie chciałabym ci podbierać figurek 🙂

Nique, ja miałam mieć siodło szyte na miarę, niestety z wielu powodów niezależnych sprawa się rozeszła po kościach... A szkoda, bo mam ogarniętego rymarza pod bokiem, siodło miało być z Daw-Maga, i nawet miałam testówkę u siebie na próbę.

Mnie dobieranie sprzętu najpierw przyprawiło o ból głowy (jak jeszcze chciałam wszystko czarne), a potem to już była sama frajda 🙂
Odpowiedziałam na wiadomości. Niektórzy tak się spieszyli, że zapomnieli podać adres email.  😁

Osobiście lubię dobierać sprzęt, ale kolorystycznie. Jeżeli chodzi o samo dopasowanie siodła to już mam wszystkiego powyżej uszu. Jednakże pojawiło się światełko w tunelu i być może pod koniec miesiąca nareszcie się doczekam.

Maluda teraz się zaczęłam zastanawiać czy ja Ci maila wysłałam  🙄 🙂
Ja tez zastanawiam sie!  😂

Livio-figurka byla kupiona, bo przypomina Babe, minus owlosione peciny i 5x wiecej grzywy i ogona  😁
Ja na razie spycham idęę zmiany siodła na dalszy plan. Zmierzyłam na młodego, wiem że nie do końca pasuje (i mnie nie do końca dobrze usadza)... Poszperałam trochę w necie, ogłoszenia, komis horsepassion, niemiecki ebay i na razie mnie to przerosło więc nie tykam tematu xD I tak skupiam się w dużej mierze na pracy z ziemi na razie. Ale wiem że na wiosnę kłania się poszukiwanie siodła idealnego.

Coraz częściej zastanawiam się nad szyciem na miarę -  dla mnie z damskim siedziskiem (bo ostatnio w modzie temat siodeł męskich vs. damskich) i wygodnego dla pleców młodego. Ktoś się bawił w szycie na miarę? Jak tak to u kogo? I jak zadowolenie z takiego sprzętu?

Mam styczność z produktami własnego wyrobu, nawet na jednym dane mi jeździć raz na jakiś czas. Muszę przyznać, że to wszystko zależy od wkładu pracy osoby, która się tym zajmuje. Ja znam taką, która lubi to robić.
Konkrety na PW, jeżeli chcesz.

Mam już wszystkie adresy e-mail. Spokojnie. 🙂
Ja się zastanawiam jakby cenowo wyszło zapakowanie konia w przyczepę i wycieczka do Ciebie, mila.
Może by tak cholera, dozbierać raz a porządnie i mieć raz a dobrze dopasowane - skoro piszesz, że Pan się zna.
Ja się zastanawiam jakby cenowo wyszło zapakowanie konia w przyczepę i wycieczka do Ciebie, mila.
Może by tak cholera, dozbierać raz a porządnie i mieć raz a dobrze dopasowane - skoro piszesz, że Pan się zna.


Wiesz, sprawiał wrażenie kompetentnego. Nie wiem gdzie mieszkasz. Bo ja aktualnie blisko Francji. Chyba polski pasowacz miałby bliżej
maluda poszło pw 🙂
Odpisałam.
Mam nadzieję, że pomogłam.
Terapeuta powiedzial mi dzis "jak to jest, ze pracujemy nad Toba i niby sie poprawia, a potem znowu jest gorzej?". No to mu sie przyznalam, ze od poniedzialku zaczelam lonzowac konie w roundpenie. Pokiwal tylko glowa i powiedzial, ze to wszystko wyjasnia  🙄 😡

A ja na lepsze samopoczucie, bo znowu mi depresja sie pogorszyla, kupilam sobie ksiazke do czytania  😂




...No nie tylko te. Te tez mieli na wyprzedazy:













A to z innej ksiazki. Porownanie ras koni do samochodow...(niestety nie ma Walkerow, ale mysle ze przypominaja mojego pickupa-miekko nosza, wszedzie wleza, wszystko uciagna i maja duuuzo mocy  :oczy2🙂



I jak czytac ogloszenia o sprzedazy koni. Szkoda, ze kupilam te ksiazke juz po fakcie  🤣
.
Planta, poznalam Sharon osobiscie kilka tygodni temu 😉
Muchozol-tak, od kilku lat. I czasem pogarsza sie tak bardzo, ze chce skonczyc z soba, mimo lekow, ktore biore.

Majorowo-i jak wrazenie?
Planta - przytulam wirtualnie.
.
To zależy jacy ludzie 😉 Nie ma co mówić wszystkim, bo wtedy samemu się bata na siebie kręci wręcz - moim zdaniem im mniej osób wie, tym lepiej 🙂 A to obecnie choroba cywilizacyjna, tylko objęta tabu + stereotypami.
.
Nie jestem. Chodzilam do psychologa, ale przechodznie przez wspomnienia pierwszego malzenstwa plus mlodosci z moim ojcem powodowaly poglebienie depresjii i proby samobojcze. Potem terapia z inna terapeutka, ale zwiazana z problemami malzenskimi w obecnym malzenstwie-znowu wracanie do problemow raczej poglebialo.
Leki mam przypisane przez naszego lekarza rodzinnego. Na ogol pomagaja, ale w tym okresie okolozimowym depresja sie poglebia i nie zawsze pomagaja. Nie pomaga slysznie od fizykoterapeuty ze dluga droga przede man, zanim znowu wsiade na konia.
Nie wstydze sie, ze mam depresje, ale faktem jest, ze wielu ludzi reaguje na zasadzie "wez sie w garsc i nie marudz"; "przestan sie rozczulac nad soba" lub jak moj maz" Ale dlaczego masz depresje", choc jestesmy juz ponad 8 lat razem.

Milu i innym dziewczynom-dziekuje za wsparcie. :kwiatek:. Mam nadzieje, ze znowu zaczne robic cos wiecej kolo domu, wtedy czuje sie potrzebna i jest mi lzej. Ale w ten weekend zapowiadaja deszcz ze sniegiem i bede uziemiona.

Przepraszam moderatorke za off-topic i rozumiem, jesli post bedzie skasowany.

Dla rozluznienia-tak wygladaja tez moje dni  😂




Robimy tu off top dziewczyny 😀 Fakt faktem, że ile ludzi z depresją tyle podłoży, tyle "podejść" do innych, do mówienia o tym itd. Jednych zmotywuje "weź się w garść", a innych dodatkowo dobije - tutaj stereotypowe podejście + tabu i wiążący się z tym brak wiedzy wielu ludzi - to jest tak naprawdę nie do przejścia czasami 🙂

Planta, szybkiego powrotu do zdrowia - dni są już coraz dłuższe, za nieco ponad miesiąc już będziemy mieli pierwsze poczucia "wiosny" w powietrzu. Pójdzie z górki 🙂 A na domowe siedzenie - gorąca czekolada i książki 💘

Mnie za to zostało jeszcze jakieś 2 tyg. oszczędzania się i wracam "do gry". Dargana robi duże postępy, a mnie czeka mnie kawał pracy żeby nadgonić i nie napsuć! 🙂
Planta, bardzo sympatyczna babeczka. Pracowalam dla niej przy jednej z jej klinik.
.
Tylko że bez psychologa i terapii a jedynie na lekach nie da się tego wyleczyć.
Podobnie jest z nerwicą  - to jest cholernie trudne ale trzeba przez to przejść.
No i to jak dobry psycholog też ma oczywiści znaczenie a z tym ciężko...
Co do mówienia czegokolwiek osobom chorym - to na prawdę nie wiele daje...
Nie jesteś w stanie zrozumieć osoby z atakiem nerwicy czy chorującej na depresje.
Najlepiej jest po prostu być i z czasem nauczyć się czego ra osoba potrzebuje.
.
Tylko że nawet bardzo dobry psychiatra nie jest w stanie przewidzieć który psycholog będzie odpowiedni.
Przynajmniej w nerwicy tak jest bo po za atakami (chyba ze jest tak zle ze jesteś w takim stanu ciągle)
to w teorii i terapii jest się obcykanym i niestety trzeba sobie samemu znaleźć psychologa.
Ale dobra, koniec off topa zanim Nas pogonią.  🤣
Planta, świetne te obrazki! Życzę ci też dużo siły i szybkiego powrotu do zdrowia :kwiatek: Depresja to ciężki temat, dziewczyny dobrze mówią - warto skorzystać z pomocy dobrego lekarza :kwiatek:

Viridila
, dawno was nie było, co słychać? 🙂
Cześć Dziewczyny, nieśmiało się wetnę w kącik 🙂

Czy był ktoś na klinice z Manuelem Cortesi? Jak wrażenia?
Planta taka fajna babka z Ciebie 😉 z ogromna pasja i z poczuciem humoru ,trzymaj sie cieplo  :kwiatek:
Praca z mlodym znowu zawieszona, wogole jakakolwiek praca z konmi zawieszona . podloze zamarzniete, na trawie slisko  🙄
Tak to jest jak sie nie ma hali i sie ma swiezaka, krok do przodu a potem trzy kroki do tylu  😤
Tuffy była i wróciła zadowolona. I można być pewnym, że wszyscy byli 😉

filmik powala rozkoszą i cukierkowością czyli mała dziewczynka i reining 😀
https://www.facebook.com/112981692052106/videos/10200768824170537/
ozzy_bb, ja byłam. Niestety bez konia, ale jako słuchacz też było ok. Pierwszy raz widziałam Manuela w roli nauczyciela - znam go od kilku lat więc wiem jak jeździ 🙂 Dopiero od jakiś 2 lat jeździ open - świetnie sobie radzi jako nauczyciel. Wszystkie ćwiczenia najpierw pokazywał i tłumaczył co mają one na celu.
w pierwszy dzień wszyscy ćwiczyli koła i spiny, a w drugi dzień stopy oraz rollbacki. Były różne konie - od 3 latków po doświadczone konie chodzące w Polsce open 🙂 Z tego co wiem to wszyscy byli bardzo zadowoleni. Żałuję, że nie mogę teraz jeździć bo warunki były świetne - tylko 5 osób.
Planta
czyli praca w round penie też ci szkodzi, przykro mi, też cię gorąco pozdrawiam i trzymam kciuki

a nie myślałaś o tym, że tą swoja kobyłę dać komus do jazdy zwłaszcza jak ty nie możesz nic z nią robić?
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się