[quote author=Muchozol link=topic=27.msg2462878#msg2462878 date=1449586739] sepia a Horse Spirit Ranch? Sprawdź sobie na facebooku ich lokalizację. Może do nich nie masz daleko 🙂.
a o mnie to już każdy tu zapomniał (fakt nie pisze za często, jak nie wcale)😀 W okolicach skarżyska wcale nie jest takie zadupie, jest garstka zapaleńców jeżdżących regularnie na szkolenia różnego typu, nie mówie tu koniecznie o westernie. Zadupie jest, ale nie tak bardzo jak się zdaje. Większość osób takich jak np. ja 😡 trenuje i kształci się dojazdowo tu i ówdzie na własne konto nie pokazując się raczej szerzej światu 😉. Jest pare takich osób w okolicy regularnie trenujących poza terenem. Sama kiedyś nawet ogłaszałam się z konsultacjami westowymi dla początkujących lub przesiadających się z klasyki na west ale odzew był mierny, a jak już to osoby spoza województwa. [/quote]
Faktycznie, o Tobie zapomniałam :kwiatek: Zgadzam się z Twoją opinią - ale dalej jest to garsta ( oczywiście mówię o osobach które faktycznie mają potrzebę edukacji), trochę wcześniej wymieniłam parę osób z którymi mam kontakt. Ale nie ma blisko np dużego ośrodka, gdzie mogłabyś wstawić konia w pensjonat gdzie będzie miał dobre warunki, pojeździć na hali pod okiem trenera. Nie chce oczywiście urazić pojedynczych małych stajenek z zapaleńcami, bo jakbym miała wybierać to pewnie bym wybrała stajnie właśnie przydomową bez kokosów ale z miłą atmosferą. Miejmy nadzieję że plany koniarzy w końcu się zrealizują i będziemy mieć duże, prężnie działajace ośrodki w okolicy 😍
smartini Dzięki, wreszcie jakiś konkret i to taki pewny, fajnie opisany. Chyba mogłabym to polubić. To jest chyba mój ulubiony fragment “A ranch horse doesn’t necessarily ‘jog’ anywhere. He is always trotting with forward motion.” . 😎
smartini Dzięki, wreszcie jakiś konkret i to taki pewny, fajnie opisany. Chyba mogłabym to polubić. To jest chyba mój ulubiony fragment “A ranch horse doesn’t necessarily ‘jog’ anywhere. He is always trotting with forward motion.” . 😎
w końcu napisane przez sędziego, trudno o lepszy konkret :P w tym roku na MP było rozgrywane Ranch Riding w ramach klasy pokazowej, możliwe, że zostanie wprowadzona na stałe do cyklu PLQHA
smartini no, właśnie! Dlatego mnie urzekło bo w końcu trudno o bardziej pewne info, niż od sędziego. 😜 Poważnie, są takie plany? 👀 Duże było zainteresowanie? Są jakieś nagrania?
nagrań nie widziałam, było może 5-6 zawodników? W czwartek było szkolenie z sędzią (z Kanady) podczas którego dokładnie omawiał zasady RR. Nikt tego wcześniej nie jeździł więc część osób jechała 'z łapanki' ale pewnie zainteresowanie będzie i pewnie wprowadzą to do programu, trzeba śledzić przyszłoroczne wieści z PLQHA
na niemieckich takie mm.. regionalkach? calkiem popularne, jedzie praktycznie kazdy ktory jedzie trial, także reiningowcy jak to znajoma okreslila - taka szansa dla tych, ktorzy nie mają koni z umejetnościami/predyspozycjami na porzadny-wysoki reining, nie chca kuc itd
[quote author=szuwar link=topic=27.msg2463701#msg2463701 date=1449694214] [quote author=Muchozol link=topic=27.msg2462878#msg2462878 date=1449586739] sepia a Horse Spirit Ranch? Sprawdź sobie na facebooku ich lokalizację. Może do nich nie masz daleko 🙂.
a o mnie to już każdy tu zapomniał (fakt nie pisze za często, jak nie wcale)😀 W okolicach skarżyska wcale nie jest takie zadupie, jest garstka zapaleńców jeżdżących regularnie na szkolenia różnego typu, nie mówie tu koniecznie o westernie. Zadupie jest, ale nie tak bardzo jak się zdaje. Większość osób takich jak np. ja 😡 trenuje i kształci się dojazdowo tu i ówdzie na własne konto nie pokazując się raczej szerzej światu 😉. Jest pare takich osób w okolicy regularnie trenujących poza terenem. Sama kiedyś nawet ogłaszałam się z konsultacjami westowymi dla początkujących lub przesiadających się z klasyki na west ale odzew był mierny, a jak już to osoby spoza województwa. [/quote]
Faktycznie, o Tobie zapomniałam :kwiatek: Zgadzam się z Twoją opinią - ale dalej jest to garsta ( oczywiście mówię o osobach które faktycznie mają potrzebę edukacji), trochę wcześniej wymieniłam parę osób z którymi mam kontakt. Ale nie ma blisko np dużego ośrodka, gdzie mogłabyś wstawić konia w pensjonat gdzie będzie miał dobre warunki, pojeździć na hali pod okiem trenera. Nie chce oczywiście urazić pojedynczych małych stajenek z zapaleńcami, bo jakbym miała wybierać to pewnie bym wybrała stajnie właśnie przydomową bez kokosów ale z miłą atmosferą. Miejmy nadzieję że plany koniarzy w końcu się zrealizują i będziemy mieć duże, prężnie działajace ośrodki w okolicy 😍 [/quote]
sepia, pocieszę Cię... taka sytuacja jest prawie w całej Polsce :P
Do pracy z ziemi kupiłam kantar sznurkowy, do tej pory używałam zwykłego taśmowego, ale raz użyłam sznurkowego i Poki był karniejszy, więc wprowadzam do użytku
Właśnie zauważyłam, ale nie może być tez tak, ze kon mną targa , niby przypadkiem niby niechcący a jednak 😉 dlatego jak będzie sie szarpał czy ciągnął to będzie jego własny nacisk . Już jak go prowadziłam, a moja postawa i szybkość prowadzenia były cały czas niezmienne, a jak chciał pociągnąć do przodu to sie zatrzymywał bo czuł chyba spory dyskomfort. Wrócił do swojego miejsca w tandemie i było ok. Zobaczymy jak sie sprawdzi 🙂 muszę popróbować i poćwiczyć 🙂
Jestem po pierwszej jeździe west. Na nie swoim koniu jeszcze.
Koń działa na ciężar ciała. Bardzo ładnie pokazał, że mam tendencje do spływania w prawo. Poza tym spinałam się niesamowicie i dziwnie czułam nie mając konia na klasycznym kontakcie. Z tego stresu, zatrzymania wykonywałam wołając swojskie "prrr" - działa również 😉
Generalnie dobrze się bawiłam, chociaż siedziałam jak ostatnia łajza 😂
Christian potwierdził wasze wypowiedzi (sam z siebie), że nie wszystkie konie się do westu nadają i że on musi mojego zobaczyć i ocenić.
Z wieści zaskakujących - mój małżonek stwierdził, że może nawet kiedyś on na konia wsiądzie. Chyba mu się czasy dzieciństwa i zabawy w Indian przypomniały 😎
mila zazdraszczam możliwości sprawdzenia tego wszystkie pod okiem profesjonalisty. Na prawdę - zazdraszczam! Jakie masz odczucia dosiadowe? 👀
Wiesz, to mała zaściankowa stajenka... Pytasz jak. Ano inaczej. Normalnie bym podwiesiła sobie konia między udami (wiadomo o co chodzi?), wzięła na kontakt i próbowała jechać prosto. Tymczasem miałam za zadanie siedzieć prosto, luźno, nie dziabać konia łydką, nie miotać się po siodle i nie jechać za konia 😵 Generalnie bardzo dobre ćwiczenie uzmysławiające mi jak dużo koń jest w stanie wyczuć. Pozbawiona wodzy i zmuszona jechać dosiadem, zobaczyłam jak biednie mi to idzie. Nie wiem czemu west jest uważany za łatwiejszy.
Ja też nie rozumiem porównywania trudności. Oba style są inne, ale klasyk wsiądzie na konia west i pojedzie, a jezdziec west wsiądzie na konia klasyka i też pojedzie. A przy instrukcjach z dołu co robić, jak przesuwać i w jaki sposób zrobi się całkiem dużo*. 😉
ps. oczywiście zazwyczaj niezbyt profesjonalnie to wygląda, ale się da 😁
edit. nawet moja siostra zaczynająca dopiero galopy (klasyk) sobie poradziła z koniem west przy instrukcjach z dołu. Widać nie potrzeba do tego wielkich umiejętności żeby przy odrobinie chęci pojechać prosto stępem czy kłusem 😉
Tymczasem miałam za zadanie siedzieć prosto, luźno, nie dziabać konia łydką, nie miotać się po siodle i nie jechać za konia 😵 Generalnie bardzo dobre ćwiczenie uzmysławiające mi jak dużo koń jest w stanie wyczuć. Pozbawiona wodzy i zmuszona jechać dosiadem, zobaczyłam jak biednie mi to idzie.
wybacz, ale to są podstawy jazdy klasycznej również 😉 Nie wiem jak jest w skokach, ale w ujeżdżeniu (ok, są różne szkoły, a holenderska, niemiecka i brytyjska różnią się od siebie- ale tak samo wiele szkół jest w weście) koń ma chodzić na dosiad (dlatego laik prosto na nim nie ujedzie) i mają iść do przodu same z siebie, bez ustawicznego dawania i pilnowania łydką 😉 Inaczej nie zrobiłby tylu elementów na czworoboku CC w tak krótkim czasie 😉
edit: pojawiły się już 2 odpowiedzi w tym tonie, w trakcie mojego pisania 😉
Oczywiście. Natomiast ja wyszłam niedawno z L klasy i zaczęłam w P rzeźbić. I tylko po płaskim. 😎 Wiem że dobrze nie jeżdżę, przyznaję się do tego, nie aspiruję do bycia miszczem świata i okolic. Super że CC, gratulacje 😅
mila czy gratulacje tyczą się mojego zdania, że gdyby koń ujeżdżeniowy chodził "na pysku" i bez dosiadu to "nie zrobiłby tylu elementów na czworoboku CC w tak krótkim czasie "? Jeśli tak to dla kogo te gratulacje- dla koni ujeżdżeniowych, że chodzą CC? 😉
Kasia - gratulacje dla ciebie, bo może słabo jeżdżę, ale wiem ile trzeba się napracować i najeździć żeby CC pojechać. I całkiem bez złośliwości to było. :kwiatek:
Ups, chyba niechcący wywołałam aferę a chciałam sie jedynie dowiedzieć jak bardzo będę zagubiona jak już dokulam się do westowej stajni i mnie na jakiegoś stricte westowego konia posadzą. 😁
mila- ja nie jeżdżę CC 🙂 ba- od lat nie startuję wcale w zawodach! Kiedyś przygotowałam sobie konia (z pomocą trenera z ziemi oczywiście) do elementów GP takich jak piaff i pasaż, ale to jest zupełnie inna bajka niż jeździć to na zawodach, gdzie nie dość, że jest stres to jeszcze musisz wykonać dokładnie w literze i za chwilę pokazać zupełnie inny element 🙂 Także mam zawsze duży szacunek do zawodników i wiem, że jeździć w domu, a na zawodach to zupełnie dwie różne rzeczy, dwa różne poziomy jeśli chodzi o stopień trudności. osobną sprawą jest to, czy kogoś ciągnie sport (zawody)- mnie nigdy zupełnie nie ciągnęły i o wiele bardziej podobało mi się ujeżdżenie artystyczne 🙂 Od kilku lat mam ciągle młode konie od zera- trochę na swoje życzenie, ale właśnie kupiłam młodziaka pod kątem typowo "dla siebie, na dłużej" więc biorąc pod uwagę, że moja trenerka jest typowym sportowcem i trenerem sportowców to... kto wie, może się przełamię do zawodów. Na razie koń jest surowy, a ja kończę 5ty miesiąc ciąży więc zacznę go układać dopiero w lecie. Ale przepraszam za off- topic! Euphorycznie burzy żadnej chyba (?) nie wywołałaś- przynajmniej ja piszę na zupełnym luzie (inna sprawa, że przez komunikatory etc można się niechcący nie dogadać..)
Euphorycznie - myślę że spokojnie dasz sobie radę 🙂 Ja się chyba będę bała tu pisać 😂, bo mnie dziewczyny za brak umiejętności zjedzą (no dobra taki żarcik) Kasia - zrozumiałam, że starujesz w CC. Aczkolwiek nawet jazda w domu programu wymaga sporych umiejętności.
Teraz offtopowa prywata o mnie. Można nie czytać 😀 Wiedzę teoretyczną posiadam (dawno, dawno temu ukończyłam studia na AR we Wroc), kochałam konie od zawsze, zaczytywałam się w książkach, oglądałam relacje sportowe... zobaczcie ile jestem na RV 😵 Ale tak się w życiu poukładało, że jeździć tak na poważnie, z trenerem, zaczęłam rok temu (spełniając przy okazji moje marzenia), mając 35 lat. Wcześniej jeździłam sporadycznie i niepoważnie. Z tego roku ponad połowa czasu to była ciężka harówa i odrabianie złych nawyków z czasów szkółek lat 80.
Mila a ja zaczęłam jeździć mając ...45 lat 🏇ale jakie to ma znaczenie ... jak byłam dzieckiem i marzyłam o koniu to w zasięgu mojej ręki były konie pracujące w polu 🙂 A jazda w stylu western zawsze mnie kręciła, tyle że mogłam ją oglądać w starych westernach 🙄
Wiedzę teoretyczną posiadam (dawno, dawno temu ukończyłam studia na AR we Wroc), kochałam konie od zawsze, zaczytywałam się w książkach, oglądałam relacje sportowe...
o, ja też zootechnik z Wrocławia :-) a wiedza teoretyczna bywa...podstępna :-) Filis pisał "teoretyk zawsze psuje konie" i miał sporo racji :-)
Mosewa, fajny kantarek - gdzie kupiłaś? 🙂 Fakt, sznurkowy działa mocniej niż zwykły, ale jeśli ktoś się umie nim posługiwać to krzywdy koniowi nie zrobi 😉 mila, fajnie że ta pierwsza jazda ci się spodobała 🙂 West w gruncie rzeczy bardzo fajny jest 😉 i na poziomie rekreacyjnym każdy koń może się nadać, gorzej jakbyś chciała jeździć jakieś konkursy. A że jeździsz dopiero rok na porządnie - spokojnie, jeździectwo to na szczęście taki sport, że nawet mając 80 lat można go uprawiać 🙂