Forum konie »

Styl western (dawniej kącik)

smartini Suuper! Dla mnie bomba w każdym razie :P
Może się do tego czasu wsadzę na konia i ogarnę trochę swoje cztery litery coby w ogóle dać radę na Twojego wejść.  😂
Hmm, a może facebookowy kontakt?  😎
kasiakliczkowska, strój Ciry jest elegancki, ale jak Ona jeździ... marzenie.....
i często na zdjęciach- filmikach jest uśmiechnięta. Strasznie to fajne jest🙂
Słuchajcie a czy jest opcja, że widzicie klasycznie chodzącego konia i mówicie: Nie nadaje się do westu?
Może głupie pytanie ale nurtuje mnie to - oczywiście, nie do jakiegoś ambitnego sportu  😁
Albo z drugiej strony: kiedy widać i czy widać, że koniowatemu klasyka nie służy i lepiej by się poczuł w westernie?
Słuchajcie a czy jest opcja, że widzicie klasycznie chodzącego konia i mówicie: Nie nadaje się do westu?
Może głupie pytanie ale nurtuje mnie to - oczywiście, nie do jakiegoś ambitnego sportu  😁
Albo z drugiej strony: kiedy widać i czy widać, że koniowatemu klasyka nie służy i lepiej by się poczuł w westernie?

Do rzędu west nadaje się każdy, jak się rząd dopasuje. Do sportu to już inaczej. W reiningu mogą nogi nie wytrzymać a w trailu np. duży koń będzie się musiał męczyć dreptaniem. Czasem żal nie wykorzystać predyspozycji konia do którejś z klasycznych dyscyplin.
Nie pomyślałabym by w westowym rzędzie jeździć klasykę.
Temat przestawienia konia wraca mi jak bumerang i myślałam bardziej o tym czy są jakieś konkretne zachowania konia, które mogą świadczyć o tym, że w weście byłoby temu koniu lepiej niż w klasyce.
Może pokażę Kluskę: https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xpa1/v/t1.0-9/1554508_10152128296107465_6221049219544557290_n.jpg?oh=50822c293f1c4d5ae906681fd034098d&oe=55290149&__gda__=1430274595_8e20da53f50085408bb6ba887481d6d7

To mój czołg - czy taki czołg da radę?
Nie pomyślałabym by w westowym rzędzie jeździć klasykę.
(...)
To mój czołg - czy taki czołg da radę?

Ale możesz doprecyzować co masz na myśli z jazdą west i co ma Kluska dać radę zrobić?
Przede wszystkim przestawienie konia z klasyki na west.
Czy patrząc na nią (budowę) wygodniej jej będzie w ustawieniu klasycznym czy w weście?
Co do konkretnego doprecyzowania co w tym weście chciałabym robić to chyba się nie da bo pojęcia nie mam co i jak.
Chyba lubię rzeźbić i zdecydowanie wolę jazdę na placu niż wypad w teren.
Do sportu to my na pewno nie jesteśmy - do takiej sobie rekreacji, może trochę ambitniejszej kiedyś?
w rekreacji west powinna dać radę. Nie musisz wymagać ustawienia z nosem przy ziemi przecież. Zobacz sobie konkurencje ranch pleasure np, w takim czymś powinna dać radę.
Kluska fajna. Da radę na tyle na ile dasz ty. Może w ferie czy w czasie urlopu zafundujesz sobie jakiś wyjazd szkoleniowy dla siebie, żeby się przekonać czy tobie west pasuje?
kasiakliczkowska, rany, jaka elegancja! Taki odpoczynek od tych... festyniarskich tradycyjnych strojów 🙂

Euphorycznie, ja w tej chwili przestawiam na west fryza - rasę, która w ogóle się z westem nie kojarzy 😎 I widzę, że jemu fajniej jest w tym. Także spróbuj sama, weź kilka jazd z westowym instruktorem na swoim koniu i zobacz 🙂 (Btw. świetny motylek! 😉)
Najpierw planuję do smartini  :kwiatek:
Tylko niech odmarzniemy trochę.
Ciekawa jestem strasznie a co do biegania z nosem przy ziemi to na sidepullu ona uwielbia tak człapać tylko pytanie na ile człapie tak, jak powinna.  😀
Livia Zauważyłaś naszą sztukę nowoczesną?  😂 Ja właśnie zanim zacznę pakować w to konia sama chciałabym się trochę dowiedzieć co i jak i poczuć jaka to jest różnica i jak wszystko dobrze pójdzie to wiosną będzie pięknie.  🏇
.
Euphorycznie, taka sztuka mi się podoba, nie to, co jakieś bohomazy 😁 Jak się nie spieszycie to pewnie, decyzje na spokojnie są zawsze lepsze 🙂
Muchozol Ale fajna ona! Wygląda na drobniejszą od czołga, ale śliczna. My miałyśmy to szczęście, że na naszej drodze stanęło dwoje trenerów (jeden westowy ale nam pomagał całkiem klasycznie i naturalnie też, tylko kurczesz, chyba już nie wyjeżdża na treningi? no a drugi to ujeżdżenie już - Klusek mieszka teraz w stajni pani trener i ogarnia się) i to właściwie oni reperowali i podratowali naszą relację. Ujeżdżenie mi pasuje bo skakać zdecydowanie nie lubię a i Kluska dość szybko się nudzi i musi się coś dziać bo inaczej zaczyna kombinować co by tu tego no... Tylko ja jakoś tak nie umiem się zupełnie wygodnie i komfortowo poczuć i muszę swoje cztery litery posadzić na koniu chodzącym west (tak na serio nie tylko noszącym sprzęt) bo może będzie mi łatwiej się wpasować. Znowu, nie znam się, ale jak patrzę teraz na filmiki to jednak siedzi się inaczej niż w klasyce. Nie wygląda to na proste i łatwe ale może ogarnę swoim małym rozumkiem.  😂
Euphorycznie ważne jest Twoje nastawienie, bo jeżeli już na początku będziesz wszystko negować to zapewne w ostatecznym rozliczeniu tak też i wyjdzie - negatywnie. Ale czytam, że pozytywnie "nakręcona" zatem będzie dobrze, a koń da tyle od siebie ile będzie fizycznie mógł.

A ja dzisiaj odbieram moje kowbojki.
.
maluda nie mam powodu, żeby być anty bo to dla mnie całkowita nowość i faktycznie fajna sprawa ( a bynajmniej tak mi się zdaje jak patrzę i czytam).
Muchozol Fakt, miałam więcej szczęścia niż rozumu pod tym względem i jeśli ktokolwiek mnie zapyta kogo cenię to zawsze padną dwa nazwiska.
Mój Klusek nie ma za mną łatwo ale ja z nią też!  😀 A co do kolana, taaak kolano i kręgosłup - kolano odzywa się na przemian z biodrem zawsze po jeździe a ja nie jestem sportowcem - sobie człapię.  🤣 A co do lekarzy, well, mój okulista zabiłby mnie gdyby wiedział, że jeżdżę konno...
Właśnie, western wydaje mi się bezpieczny (bezpieczniejszy od klasyka?), prawda to?
.
Bezpieczny koń to dobrze ujeżdżony koń 🙂
Wizualnie wydaje mi się, że z siodeł westowych zwyczajnie trudniej się katapultować ale to może być tylko moje złudzenie.  😁
złudzenie....


niby można złapać się za rożek, ale o tym pamiętają tylko mądrzy ludzie
z obserwacji- klasyk po "przemianie" nie ma odruchu łapania za rożek
Ja chętnie oparłabym o niego nadgarstki ale to pewnie nie do tego służy.  😂
Raz czy dwa siedziałam w westowym siodle i są pewnie siodła i Siodła ale jak już sobie siadłam to pamiętam, że niezły miałam problem z "wytarabaniniem" się z niego z gracją.  🤣
maluda, o, jakie kowbojki zamówiłaś? Pochwal się 🙂

Złota, ja od razu po przesiadce nauczyłam się chwytać rożka - jakoś mi to naturalnie przyszło 🙂

W ogóle, zajrzałam dzisiaj na forum WWR i przeraziła mnie tamtejsza cisza, brak nowych tematów od kilku miesięcy. Nic tam się nie dzieje. Czy to znaczy, że wszystko przeniosło się tu (lub gdzieś indziej - gdzie?), czy też że po prostu westowcom się nie chce dyskutować?
.
[quote author=Złota link=topic=27.msg2262450#msg2262450 date=1420805037]
(...)
niby można złapać się za rożek, ale o tym pamiętają tylko mądrzy ludzie
(...)
[/quote]
A ja dawno temu na pierwszych lekcjach west strasznie oberwałam od pani instruktor że dotykam hornu (przepraszam, ale "rożek" mi nie przejdzie przez gardło). Pani krzyczała, że to Błąd! Grzech! I w ogóle! Ja się nie trzymałam ani nic bo jeździłam dobrze, ale dotknęłam. I się nasłuchałam. Takie były początki nauki west.
ale ja miałam na myśli łapanie za horn w sytuacji naprawdę chwilowej
absolutnie nie mówię, że to prawidłowe  zachowanie

mnie by to uchroniło przed upadkiem, ale niestety chciałam być dzielna
Bonanza mi pokazał, że z westowego siodła spada się tak samo🙂

( przepraszam za "rożek" )


a z drugiej strony np. szybkościówki- tam trzymają się, czasem nawet cały przejazd
Mnie się też zdaje, że horn wręcz po to jest. No, ale to były początki west. I takie zasady dziwne. Po latach wspólnie się z tego śmiałyśmy.
ja to hornem w pierwszym terenie prawie sobie żebra połamałam...
nie wiem czy on taki bezpieczny :p
[quote author=horse_art link=topic=27.msg2262496#msg2262496 date=1420809168]
ja to hornem w pierwszym terenie prawie sobie żebra połamałam...
nie wiem czy on taki bezpieczny :p
[/quote]
Hi!Hi! A ja sobie nabiłam okrągły siniak na brzuchu.
a mi latem galopując pod  górkę , w dodatku pod gałęziami zaczepił się stanik o horn  😁  , odczepić się było trudniej   😂
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się