Forum konie »

Styl western (dawniej kącik)

Dziewczyny mam pytanie.
Jak nazywa się element zaznaczony na zdjęciu?

Byłabym wdzięczna za podpowiedź  :kwiatek:
slobber straps
:kwiatek: Dziękuję horse_art, mam takie coś i nijak nie umiałam tego nazwać  😡
"te takie kawałki skóry którymi sie line do wędzidła przyczepia " 😀 haha 😉
na nazwę wpadłam kilka dni temu przeglądając sprzet w celu inspiracji. czy to ma polska nazwe nie mam pojęcia 😉 pewnie nie 😉

o np...ten pasek do wędzidła - (znam tylko niemiecką nazwę) - jakoś się nazywa po polsku? czy też "takie coś z takim czymś.." 😉
Heh ja Ci nie powiem jak ten pasek się nazywa 😉, ale po Twojej podpowiedzi doszukałam się, że Podkowa na swojej stronie slobber straps nazywa po prostu łącznikami do wodzy 🙂. Olśniło mnie nagle bo zamawiając moje u rymarza tak właśnie je wtedy nazywałam - łączniki do wodzy ... no ale ... to już daawno było, a pamięć nie ta 😉
.
Witajcie , mam na imie Ada mieszkam w Kanadzie I mam aqh o imieniu Smarty.
Chcialam sie dowiedziec czy wiecie o jakims forum w polsce na tematy stylu western I western gaming ?
Ada-i-Smarty, zajrzyj na  http://wwr.com.pl 🙂
A odnośnie jeszcze slobber slapsów to jaka jest różnica w użytkowaniu, głównie dla konia ? Bo moi dawni naturalsi mówili, że lepsze są karabińczyki niż te łączniki, bo lepiej przenoszą sygnały, ale ile w tym prawdy to nie wiem
Karabinczyki to wgl najgorsza opcja do wędzidła - totalnie zaklamuje dzialanie wodzy. Oczywiscie mam na myśli etap wyszkolenia konia na którym licza sie juz tylko delikatne, niezauwazalne ruchy czy spięcia mięśni jeźdźca. Dla normalnych zjadaczy chleba nie reprezentujących takiego poziomu różnica prawie nie istnieje. Wystarczy na logikę spojrzec, ze sam karabinek żyje troszke jakby swoim zyciem, podczas gdy skórzany łącznik ladnie soe poddaje, dopasowuje
Livia  dziekuje
Karabinczyki poza tym obijaja sie o metal - metal o metal, ktory prowadzony jest prosto do pyska konia.

Slobber Strap uzywa sie do wodzy np. typu macate, jak sie jezdzi na snaffle bit. Sporo osob jezdzacych np. versatility cos takiego uzywa.
Orientujecie się może, czy w okolicach Koszalina, Darłowa lub Słupska jest jakaś stajnia westowa gdzie mogłabym wziąć kilka lekcji?
mega5, czyli póki co mogę spać spokojnie, używając wodzy na karabinki na wyjazdy w teren? Do pracy konkretniejszej mam zwykłe, skórzane 🙂

Karolass, czy to znaczy, że karabinek, ruszając się, przekazuje jakieś wstrząsy przez wędzidło? Rozwiniesz? :kwiatek:
My jesteśmy rekreacyjni pełną gębą, a dodatkowo nie jeździmy na wędzidłach bo nie mamy takiej potrzeby zwyczajnie. Używam wodzy z karabińczykami do ogłowi bezwędzidłowych. Domyślam się, że w naszym wypadku wszelka "zła robota" karabińczyka nie ma takiego znaczenia jak dla pracy z wędzidłem jednak temat mnie zaintrygował, chętnie poczytam o tym coś więcej.
Aleks, moze przysle ci z oglowiem i naczółkami to przetestujesz i zdasz relacje? 😉
My to raczej mało miarodajni bylibyśmy w tych testach z takim stosunkiem jakim mój koń ma do wędzidła 😉
karabinki wg mnie UJDĄ do kiełzn wędzidłowych albo różnych bezwędzidłówek, NIE UJDĄ do jakiegokolwiek munsztuka.
Generalnie przy jeździe na munsztuku, kiedy koń ma sie ustawiać sam, bez kontaktu istotny jest ciężar wodzy, prawda? Czyli koń ma się ustawiać sam, pod ciężarem wodzy i dlatego do munsztuka uzywamy wodzy ciężkich i sztywnych. No a karabinek tą sztywność znosi, może powodować poszarpywanie konia w takt jego ruchu. Jednym słowem-psuje efekt ciężkich wodzy.
Natomiast jeśli się jeździ jeszcze na kontakcie to w sumie karabinek nie ma znaczenia no a jest wygodny,zwłaszcza jeśli się z jakiegoś powodu często przepina wodze.
No i jest taki...nie stylowy 🙄
Ciekawy temat się wywiązał.
A taki karabińczyk:



Karabinczyk, jak karabinczyk 🙂 działanie takie samo jak p.Magda napisała
nie taki sam, gorszy, bo potrafi się samodzielnie odpiąć jak np koń sie będzie usilnie drapał w uździe!
nie taki sam, gorszy, bo potrafi się samodzielnie odpiąć jak np koń sie będzie usilnie drapał w uździe!


mi się kiedyś karabińczyk zaczepił o ochraniacz przy drapaniu  😤
ja nie używam. niby wygoda, ale wlasnie zawsze wydawało mi się, ze to nie rość, ze lata to uderzanie metalem o metal ktory ma bezpośrednią styczność z tak unerwioną częścią ciała przyjemne i pro-skupienie nie jest...
nawet linki do lonżowania przywiązuje. jak już to bym dała jakąś amortyzującą podkadkę/nakłądkę (skóra np)

a że się rozpina... mój to całe ogłowie zrzuca wiec wodza to pikuś :P noi wodze na śrubki też się rozkręcają ;/
lonżę przypinam ale ja nie lonżuję za wędzidło

z tymi drganiami to też zależy jaki karabinek-powinien być mały i lekki wtedy ten efekt jest mniejszy
nie używam lonzy, mam roud pen. ale patenty przywiązuje, nawet do kantara wole nie metalem. ot taka fobia 😉
Hm, ja mam wodze na takie karabinki, które wstawiła maluda. No nic, będę się musiała dorobić innych 🙂 Żadnych wypadków z karabinkami przy wodzach nie miałam, ale raz w terenie mój koń ściągnął sobie cały bosal z głowy 😁
nie taki sam, gorszy, bo potrafi się samodzielnie odpiąć jak np koń sie będzie usilnie drapał w uździe!

Jeszcze nigdy o takim przypadku nie słyszałam, ale po życiu chodzą różne...

Livia też takie mam, dlatego wstawiłam. Ja chwalę, ale i tak jest to produkt zastępczy przed zakupem właściwego.
W końcu kiedyś trzeba zakupić porządne wodze.
moje się czasem odpinają. Ale bardzo lubię te wodze bo są lejące i ciężkie.
Mogę odpiąć karabińczyki i zawiązać wodze na rzemyk, ale nie zauważyłam, żeby "obijały" się o czankę.
.
takie też się potrafi rozpinać jak się wyrobi
najlepsze są jednak uzdy wiązane albo na śrubki, nic ich nie ruszy
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się