Dodofon, edit. Żeby nie pisać posta pod postem, edytuję ten - prędzej czy później ktoś podniesie wątek 😉. Odkąd przesiadłam się na west, to zastanawia mnie pewna kwestia, która była już tu poruszona - nie aqh w weście. Link do krótkiej dyskusji - [url=http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,27.msg1464596/topicseen.html#msg1464596]KLIK[/url].
smartini, oglowie w wersji "skonczony wypas" bedize za jakis miesiac 😉 a teraz poprodukuje bazy na naczólki i uszka... tak wstępie zrobilam jedno - wrzucilam na fb. tak "o" na próbe. mam juz jakieś zamówione, wiec bede teraz robić 🙂
Dodofon, [quote author=Muchozol link=topic=27.msg2210359#msg2210359 date=1414420069] edit. Żeby nie pisać posta pod postem, edytuję ten - prędzej czy później ktoś podniesie wątek 😉. Odkąd przesiadłam się na west, to zastanawia mnie pewna kwestia, która była już tu poruszona - nie aqh w weście. Link do krótkiej dyskusji - [url=http://re-volta.pl/forum/index.php/topic,27.msg1464596/topicseen.html#msg1464596]KLIK[/url].
jako osoba, która wycofała się z zawodów w czasie, kiedy w rankingach do MP było o wiele więcej nazwisk niż miejsc w Mistrzostwach (i czasem nawet dwa starty w kwalifikacjach nie dawały możliwości MP), startowało mnóstwo koni z całej Polski (i aqh, i nie-aqh) jestem w szoku- ostatnio wpadły mi pod myszkę ( 😉 ) wyniki tegorocznych Mistrzostw...zawodników jak na lekarstwo, punktów coraz mniej, klubów jakby też...nie wiem, czym są spowodowane takie zmiany (bo nie śledzę na bieżąco sytuacji PLWiR, PLQHA i innych organizacji), ale trochę mnie to dziwi biorąc pod uwagę fakt, że np tutaj coraz więcej koniarzy chce uczyć się westu na poważnie, a zawody wyglądają...coraz mniej poważnie 😉
Smartini ja tez poproszę szczegóły dotyczące bluzy na PW :kwiatek:
Podpisuję się. Może być tutaj bądź na FB. Jest ładna, po prostu.
Jako tymczasowy samouk, mogę się pochwalić chętnie współpracującym koniem, który coraz lepiej i sprawniej reaguje na sygnały. Sama przyjemność na niej gdziekolwiek pojechać. Była bezpiecznym wierzchowcem, a aktualnie podniosła jeszcze ten poziom wyżej. Niedługo będzie mistrzem w tej dziedzinie, pomimo młodego wieku.
ovca, generalnie zauważam to samo - kiedyś na Adrenalinę było mnóstwo chętnych, przejazdy trwały w 3 konkurencjach cały dzień, a ostatnio zawody trzeba było odwołać, z powodu niskiej frekwencji zawodników...
ovca no nie wiem jak w quotrach ale w Lidze faktycznie nie jest wesoło... zwłaszcza juniorów tłum!
Nie chcę się tu rozwodzić co moim zdaniem zniechęca do startów w Ligowych zawodach, napiszę tylko że trzeba szukać jakiegoś wyjścia z sytuacji bo tendencje są zdecydowanie spadkowe od pewnego czasu... aż żal...
a moze to z powodu tego, ze zrobiła sie wlasnie bardzo profesjonala konkurencja. osoby z izszej polki, ktore ie maja takich profi koni, trenerów itd - poprostu nie jeżdżą bo ...wstyd, szkoda kasy bo i tak przegraja i się ośmiesza itd? no wiecie, za jakis czas chetnie bym sobie wystartowala, ale przeciez nie pojade na takie gdize stanie ze mną smartini 😉 (a jak nie bedzie chetnych to i nizsze zawody organizowane nie beda - w mojej okolicy to juz nawet nie ma gdzie na skokowe czy uj jechać...a nascie lat temu co tydzień na zmiane albo zawody albo sparingi...nawet takie "skrzykiwane" - ale duzo osób tak zaczynało...) kiedys wszyscy zaczynali wiec - "wszyscy" jezdzili - bo na 100% bylo miej osób które uprawiały tą dyscypline... może brakuje podziału na jakieś klasy, zawodów w tych niższych właśnie? bo z tego co opisujecie, za pare lat zostanie tylko kilku mistrzów i ...tyle...
ale smartini jeździ reining a my jeździmy techniczne Ligowe! To są zupełnie dwie inne bajki! I jest podział na klasy-amatorzy jeżdżą z amatorami (przynajmniej teoretycznie) Aczkolwiek ja tez dostrzegam potrzebę istnienia klasy dla takich zupełnych nowicjuszy, w stanach takie klasy są green :-)
Dzięki dziewczyny :kwiatek: jestem ciut zszokowana zainteresowaniem, nie spodziewałam się... PW poszły 🙂
Horse_Art, trochę wywołałaś mnie pod tablicę... 🙄 (po pierwsze, miło mi, że zostałam zakwalifikowana jako ta pro, nie myślę o sobie tak broń boże)
Tendencja zniżkowa jest chyba wszędzie... Rok temu na SpinNWin i MPPLQHA mielismy 68 par koń jeździec Teraz w RR było ledwo 30
A niby zawody bardziej 'pro' niż ligowe
Znajomi włosi też żalili się, że teraz startuje 1/3 tego, co kilka lat temu
I jeszcze... Cóż, ja jak zaczynałam, to było przede mną spooooooro ludzi. Dłużej, lepiej, więcej jeżdżących na lepszych koniach. Też nie można podchodzić do tego tak, że po co, bo się ośmieszę, bo i tak nie wygram. Sporo ostatnich miejsc nazgarniałam w pierwszych sezonach 😎 Teraz zaczęłam starty w NRHA i znowu jestem na dole. Bo gdzie moje 67-68 do 71? Gdzie mój tuptuś palomino ze zoperowaną nogą przy koniach sprowadzanych z Europy? Od wybitnych trenerów?
Ale jak się nie wyjdzie 'zza stodoły' na żywioł, to nie wyjdzie się nigdy 🙂 To nadal w pierwszej kolejności jest zabawa
Edit Przepraszam bardzo, Magda, ja jeżdżę All-Around. Pleasure, WHS, miałam nawet przygodę z Superhorsem i Hunter Under Saddle 🙂 I ligowe swego czasu również jeździłam, póki wożenie konia do Wrocławia jeszcze mi się jako tako opłacało (jeśli można mówić wgl o opłacalności zawodów :P)
smartini pamiętam, że jeździłaś Ligowe ale od pewnego czasu już nie jeździsz stąd mi wyszedł reining (i ze stajni o której piszesz i z trenera :-) Chodziło mi o to, że w tej chwili reining staje się generalnie coraz bardziej profersjonalny (ja to przynajmniej tak odbieram) no a w Lidze-no cóż...
Nie nie, nadal zdarza nam się pokazać w technicznych 😉 długo w ogóle nie startowałam (ze 2 lata będzie) przez kontuzję też z drugiej strony, przy reiningowym programie treningowym, który mamy z Budyniem, techniczne konkurencje mogę jechać 'z marszu' (ok, Budyń był lekko skonfundowany wyciągniętym kłusem na prostej oraz galopem prosto zaraz po kołach duże-małe... jednak lepiej przejechać sobie schemat dzień wcześniej a nie 30 min :emoty327🙂
ale prawda, reining pnie się powoli w górę co bardzo mnie cieszy. Ludzie zaczynają się szkolić, wyjeżdżać, brać udział w klinikach. Wyrwali się z pewnej stagnacji pt." wolność Tomku w swoim domku, który panował w reiningu czas jakiś
to akurat biorę 'na plus'. Ale reining jest, jak wszyscy wiemy, specyficzny.
Liga, jak dla mnie, ma wiele problemów organizacyjnych i 'wewnętrznych' co również wpływa na frekwencję moim zdaniem
[quote author=horse_art link=topic=27.msg2212086#msg2212086 date=1414609670] a moze to z powodu tego, ze zrobiła sie wlasnie bardzo profesjonala konkurencja. osoby z niższej polki, które nie maja takich profi koni, trenerów itd - po prostu nie jeżdżą bo ...wstyd, szkoda kasy bo i tak przegrają i się ośmiesza itd? [/quote]
Tego sposobu myślenia nie rozumiem. Czy ktoś kiedyś spotkał się z wytykaniem palcami, czuł się ośmieszony albo zawstydzony reakcją innych na to, że nie mają konia profi i startują? I nie wszystko im wychodzi tak jak powinno? Smartini, spotkało Cię kiedyś jakieś wyśmiewanie? Taki prześmiewca tylko sam sobie przylepiłby łatkę buca. Na zawodach widzę raczej inne sytuacje: ktoś podejdzie i powie nie martw się, następnym razem będzie lepiej, albo nawet podpowie, co można zrobić żeby było lepiej, albo nawet będzie krzyczał w którą stronę masz skręcić, żeby nie pomylić schematu 🙂 Zapisujecie się do Ligi i startujcie. Będzie west, będzie fun.
[quote author=horse_art link=topic=27.msg2212086#msg2212086 date=1414609670] a moze to z powodu tego, ze zrobiła sie wlasnie bardzo profesjonala konkurencja. osoby z niższej polki, które nie maja takich profi koni, trenerów itd - po prostu nie jeżdżą bo ...wstyd, szkoda kasy bo i tak przegrają i się ośmiesza itd?
Tego sposobu myślenia nie rozumiem. Czy ktoś kiedyś spotkał się z wytykaniem palcami, czuł się ośmieszony albo zawstydzony reakcją innych na to, że nie mają konia profi i startują? I nie wszystko im wychodzi tak jak powinno? Smartini, spotkało Cię kiedyś jakieś wyśmiewanie? Taki prześmiewca tylko sam sobie przylepiłby łatkę buca. Na zawodach widzę raczej inne sytuacje: ktoś podejdzie i powie nie martw się, następnym razem będzie lepiej, albo nawet podpowie, co można zrobić żeby było lepiej, albo nawet będzie krzyczał w którą stronę masz skręcić, żeby nie pomylić schematu 🙂 Zapisujecie się do Ligi i startujcie. Będzie west, będzie fun.
[/quote]
Tom, nigdy. Żadnego wyśmiewania, wytykania palcami czy podszeptów. Ani ja tego nie doświadczyłam ani nie spotkałam się z czymś takim w stosunku do innych. Oczywiście inaczej, gdy ktoś tłucze konia, robi jakieś rzeczy nie z tej ziemi, czy namiętnie ignoruje rady, które zdecytowanie powinien wziąć sobie do serca, no ale o patologiach tu nie mówimy.
Ba, zauważyłam inną tendencję. Na zawodach afiliowanych przez AQHA czy NRHA, traktowanych za te na wyższym poziomie niż np ligowe, spotkałam się wręcz w większą życzliwością i pomocą. Podpowiedzi ze strony trenerów, miłe komentarze od tych, którzy zauważą, że jakiś element udało Ci się poprawić od poprzednich zawodów. Z sędziami też można pogadać, z ringstewartami. Sami trenerzy podpowiadają sobie na wzajem a czasem pytają się tych 'niżej' rangą o opinię.
Ogólnie na zawodach jest superfajnie.
Sama przerabiam właśnie 'bycie zieloną' po raz kolejny, przeskakując na zawody z mocniejszą stawką zawodników i nie usłyszałam ani pół nieprzyjemnego komentarza.
Robienie specjalnych zawodów dla tych początkujących uważam za kiepską drogę prowadzącą do większego rozpadu i zaniżenia poziomu. Klasy green an pierwsze kilka startów ok, ale tak - po to są klasy amateur. A zawody powinny polegać na porównywaniu się z lepszymi i pnięcia się w górę do ich poziomu tak, by w końcu to oni zaczęli się stresować naszą obecnością na arenie.
Na początku westu w pl (nie pra pra początkach bo ich nie znam) był właśnie ten problem jak dla mnie. Mało klinik, sędziowie z PL a nie z zagranicy, trenerzy 'rodzili się' w jednym, może dwóch miejscach w PL i powtarzali to samo co ich nauczyciele. A potem się patrzyło na przejazdy chociażby niemieckie i - szok i niedowierzanie- 😉
nie wracajmy do tego, pnijmy się w górę, nie kiśmy się we własnym sosie bo nic z tego dobrego nie wyjdzie
ba tez tak uważam. I co z tego... A tak w ogóle to mądrze napisałaś o tym "równaniu w górę" tylko...tu to już trzeba mieć quotra, bo bez tego jest się skazanym na Ligę
o ale wlasie - na te kilka przejazdów - na ośmielenie potrzebne sa te green. jak te sparingi ktore robily stajnio-kluby takie amatorskie calkiem...
TomC, i smartini dzieki za te info to budujące 🙂 takie mialam wrażenie po stycznosci z west na żywo (czyli z zach.sąsiadami) - ze jest tak jak te nascie lat temu jak robilismy zawody w takiej przyjacielskiej atmosferze, bez spinów..., czy nawet juz te bardziej oficjalne -ale tez milo. potem przestało być milo. wiec przestalam jezdzic. bo nadetctwa, obrabiania i walki o zlote kalesony nie lubie. chce miec radoche.
a potem sie tu naczytalam co wypada co nie i ze obciach to czy tamto zalozyc i w ogóle i mnie dobiło... 🙁 a wychodzi na to , ze jednak nie jest tak źle ... i ze bardziej wlasnie o luz=nie spine chodzilo 😉
no cóż. to teraz trzeba wygospodarowac troche czasu (eh...jak tu na 3 dni wyjechac jak ie ma jakd do stajni na te 3 g. pojechac ?🙁 ) - pojezdzic na treningi, potem z koniem i szukac gdzie się pokazac i porównać 🙂
ba tez tak uważam. I co z tego... A tak w ogóle to mądrze napisałaś o tym "równaniu w górę" tylko...tu to już trzeba mieć quotra, bo bez tego jest się skazanym na Ligę
Magda, przy PLQHA zawsze rozgrywane są klasy All Breed. We wszystkich klasach AQHA, jednocześnie (metodą class in class)!! Z nagrodami, statuetkami i indywidualnym rankingiem rocznym! W tym roku na MP były przepiękne tabliczki, z grawerowaną skórą do wygrania... No i co, wystartowało kilka Paintów.
jeśli chodzi o zawody Ligowe, to może dobra byłaby organizacja taka, o jakiej mi opowiadała Karolass odnośnie zawodów w Niemczech. Tam jest podział na poziomy i trzeba uzyskać ileśtam punktów w ileś sezonów (chyba) żeby przeskoczyć o klasę wyżej. I o klasę wyżej trzeba przeskoczyć- dzięki temu nowicjusze nei martwią się, że startuje z nimi ktoś kto np ma swoją stajnię i nie wiadomo z jakich powodów byłby w klasie amateur 😉 Karolass- opowiesz dokładnie jak to jest w Niemcowie?
Teraz MP było w RR. Ja śmigam z domu 500km na każde zawody tak więc...
Nie można mówić, że zostaje tylko Liga albo inwestycja z AQH jak potem się mówi, że tam za daleko, tu za daleko... :P
To nie skoki, zawodów nie ma w co drugiej stajni w okolicy, niestety
No to system niemiecki jest jakby wymieszaniem systemu AQHA z NRHA W AQHA zdobywa się punkty za to w NRHA zlicza się wygrane pieniądze. I jak się przekroczy daną pulę, to już nie można startować w niższej klasie, trzeba iść do wyższej.
Na przykładzie klasy Open są cztery levele (L1, L2, L3, L4) i każda ma określoną górną poprzeczkę wygranej. Tak więc jak się zaczyna Open, to można startować we wszystkich. Potem można już startować tylko w 2, 3 i 4, potem 3 i 4 a na końcu zostaje nam już tylko 4.
Ale tych klas jest mnóstwo... wcześniej są 4 levele intermidiate open i również 4 limited... ;D A w amatorach jest jeszcze więcej, bo mamy Rookie, Intermidiate NonPro, Limited NonPro (nie wiem, zawsze mi się myli która z tych dwóch jest 'wyższa'😉 no i NonPro.
Pogmatwane to strasznie NRHA
No i zasadnicza różnica, w Niemczech przeskakuje się 'wzwyż' w klasach (tak?) a w NRHA powoli 'wyrzucają' nas niższych klas w miarę postępów
też tak uważam. Ale u nas jakoś sie utarło z amatorami i wcale to nie jest fajne, bo jak ktos nowy chce zacząć to ściga się czasem z ludźmi, którzy startują od lat. To samo jak się ma młodego konia. Nie ma też konkursów dla młodych koni, czyli ja np koniem 3 letnim muszę jechać open... Ale wiem, że Liga to rozważa, tzn są dyskusje na temat możliwych zmian. Model niemiecki wydaje mi się lepszy tylko u nas jakoś by trzeba mądrze te punkty rozwiązać... albo po prostu-debiutant jeden sezon.
smartini-z jednym koniem to jeszcze może bym pojechała 500km. Ale z trzema? Mając małą przyczepę?
A tam, Liga zmienia zasady od lat, współpracę z PLQHA też nawiązuje od lat i nic z tego nie wychodzi. I tak PLQHA, które było malutkie i robiło tylko MP teraz robi cykliczne AQHA i AllBreed, współpracuje z organizatorami NRHA itp itd a Liga... się cofa.
Ostatnia zmiana przepisów dot. klas tylko pogorszyła sytuację bo zamiast 'zgapić' od większych i mądrzejszych, czyli AQHA, Niemieckiej Ligi czy czegokolwiek, to potworzyli jakieś farmazony....
Kasia, na nie wiem dokładnie jak jest w AQHA z rozwiązywaniem problemu 'klasowego', wiem tylko, że w przeciwieństwie do NRHA prowadzą ranking wg punktów a nie pieniędzy
smartini- wydaje mi się, że w Niemczech jest tak jak napisałaś że jest w AQHA. Ale dałam cynk Karoli, niech napisze, bo ja trochę zgaduję.
moi znajomi jezdza na qh i nie qh i wlasnie tak to wyglada. kazde zawody (chyba jakies miejsce na nich) - punkty sa zliczane i przeskakuje sie do klas wyzszych bez mozliwosci cofnięcia (ale czy to konia czy zawodnika się tyczy - już nie pytalam)
podoba mi się. jak zaczynam starty - to z tez zaczynajacymi, jestem juz dobra - nie zabieram miejsca tym co zaczynają... a na lepszych moge sie napatrzec, bo przeciez klas jest wiele w ciagu dnia 😉
a i zawody sa ciekawe i rozne dziwne konkurencje dodatkowo i sposoby rozgrywania normalnych... np taki grupowy plesure (chyba, ze to cos innego 😉 )