mamuteq to pierwsze siodło to hinduski chłam a to drugie też hinduski chłam a do tego u niepolecanego sprzedawcy. Lepiej dołożyć trochę kasy i kupić używane firmowe siodło, które jeszcze długo posłuży.
Ja tam jestem zadowolona z bezterlicówki. Oczywiście, terlicowe siodło, jeśli ktoś jeździ zawodowo, to bym napisała wręcz obowiązek, ale bezterlicówka nie odstaje, nawet wykonaniem. Jeśli chodzi o jazdę stricte rekreacyjną, ja zdecydowanie polecam - ja i mój zadowolony koń.
Ja jeżdżę dla funu. Mam rancherskiego Billy Cook'a, które waży ponad 20kg. Uwielbiam je 💘 Według mnie nie ma wygodniejszego i stabilniejszego siodła w teren.
Nie mam zielonego pojęcia, myślę, ze to jakiś no-name lub coś rider-opodobne ;p. Miałam kiedyś od Pani z Galapagos, ta którą mam teraz została "trafiona" na giełdzie w Niemczech. Różni się skórą - tamta była olejowana, ta nie jest (ale wiem że są też nieolejowane, licowe), no i mam skórę od spodu a nie futerko. Oba siodła są ładniutkie, ja byłam zaskoczona wyglądem, bo myślałam, że to będzie bardziej wyglądać jak gapa, jakieś psełdosiodełko, a na prawdę wyglądają spoko. Zrobię zdjęcia kiedyś i wstawię.
Macie gdzieś może zdjęcie konia westowego w pełnym sprzęcie i w ... nausznikach? Mamy problem z komarami, a jazdy w ciągu dnia ze względu na upały są wykluczone. Wlatuje toto koniowi w uszy i się zaczyna wycieranie, machanie. Tylko wyglądowo jakoś nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić... 🤔wirek:
sepia, nie wiem czy to cię urządzi, ale tak wyglądamy my z koniem podczas terenów:
Przy okazji, chyba mogę się pochwalić, że jutro z koniem zaczynamy westowe jazdy - bo treningi to będzie za wiele powiedziane 🙂 Już nie mogę się doczekać 🙂
Livia odpowiadam na Twoje wcześniejsze pytanie: miarki do siodła z WWR mam tylko do siodeł z terlicą, a nie do Freemaxa.
Mam pytanie dotyczące wodzy z liny, czy ma ktoś takie, jak się sprawdzają? Są na sprzedaż w naszych ogłoszeniach i zamarzyły mi się takie niebieskie...
widziałam np w Furioso takie wodze u koni szkółkowych, chyba zależy co robisz z koniem. Dobre westowe wodze mają swoją "sztywność" wynikającą z grubości i szerokości. Dzięki temu możesz działać ciężarem wodzy na kiełzno i na szyję przekazując czytelne ale też bardzo subtelne sygnały. Myślę, że takie wodze z linki nie sprawdzą się tak dobrze i będą dobre raczej do takiej typowo amatorskiej jazdy np w teren, albo do jazdy na krótszych wodzach, jak w stylu klasycznym.
sepia, myślę, ze najlepiej weź takie koloru sierści/grzywy - wtedy nie będa się rzucać w oczy 🙂
właśnie...wodze. wiem, ze linkowe, ale i tak ogarnąć nei mogłam. mam fajne - tzn wygodnie mi, ale są bardzo lekkie. za lekkie. jeżdzę na wędzidle, ale nie chce ich używać jak w klasyku - ale wlasnie ciężarem jak przy czance to b. widoczne (nie umiem fachowo wyjasić) - a te, zeby jakiś sygnał dać musze ciągnąć - no... ze nie przekaże nic gdy wiszą. kurcze wiatr je dynda ;/ jak je obciążyć? nasączyć czymś? (czym?)
+chce zamowić skóre i zrobić - jaka powinna być? (gatunek?) jaka grubość? o czym nasączenie poprosić?
w szczecinie (czy okolicy) sklepu z westem brak (w ogole są chyba 2 😉 ) widzialam fajne (tak mi się wydaje bo wlasnie ciężkie ...i drogie jak piorun) ale były koszmarnie brzydkie i takie obrzydliwe ;/ jak taka rozkładająca się skóra;/ więc bardzo prosze o radę!
co do padów z powodu choroby dalej nie zabralam się za produkcję :P ale w końcu muszę - bo czas goni. takiego jak podesłałyście nie chce - śliczny, ale chce bardziej funkcyjny (amortyzacja). no i... wlasnie - czy z wycięciem na klab czy bez? koń klasyczny - jakiś tam kłąb ma, siodło ma mało miejsca na kłąb (raczej jest na mniej wykłebione) - obawiam się, czy bez wycięcia będzie miejsce pod łękiem(łęk?). bez i z wyciętym oczywiście miejsce jest i jest wszytko ok. ale jak dojdzie te pare cm padu - to już kicha ;/ (choć futro, filc, gąbka itd- twardo nie będzie) .... już sama nie wiem 🙁 czy wycięcie w profilowanych w praktyce to tylko niezszyty ten kawałek czy wycięcie jak w tych prostych(takie mam)? dlatego błagam o zdjęcie takiego z wycięciem profilowanego na grzbiecie
Ja mam wodze z linki, zrobione własnoręcznie. Lina bawełniana*, gruba, pracująca i lejąca się+ łączniki skórzane. Zakładałam je na wyjazdy okolicznościowe, bo są ładne, ale na ogół nie nadają się do jazdy na czance, są za bardzo ruchliwe. Nie mniej jednak na jazdy na zwykłym wędzidle są super! Jeśli chodzi o zastosowanie liny wraz z łącznikami skórzanymi, gdzieś słyszałam, że są wskazane w szkółkach czy rekreacji, ponieważ amortyzują niespokojną rękę.
* lina bawełniana 15mm, z rdzeniem, nie parząca, można spokojnie ufarbować na wszystkie kolory tęczy. Trochę drogi biznes jak na linę, bo mb kosztuje 16zł, ja mam swoje z 4 metrów, koleżanka klasyk z 3 metrów. Naszukałam się jej ze 3 miesiące, w różnych sklepach i znalazłam w jednej jedynej sieciówce 😉
EDIT: zapomniałam jeszcze dodać! Są wodzami łączonymi, robiłam je z przeznaczeniem rajdowym. Koń przy założeniu wodzy za horn, miał dotykać pyskiem trawy bez ciągnięcia się. Konia mam 160cm, łączniki mają koło 25cm. Jak widać 4 metry starczają 😉
kasiakliczkowska, dzięki! ale takie szyte mam, tyle że krótkie (za krótkie na dużego konia - chyba cob) i mi srednio pasują - jak ktoś chce to mam na zbyciu :P nowe są 😉 ale choć wymiar wezme - bo pewnie takiej grubosci pojedyncza skóra też bedize tak cięzka 🙂 sepia, pięknie! a i patent super - dzięki supłom i skórze ciężar się zwieksza i mają jak działać 😀 a i zaświeciłaś mi mysl, ze moze faktyczie wezme takie na rajd? będa przy okazji uwiązem 😀 zdradzisz co za sieciówka? w razie gdyby w "moim sklepie nie było? i jesteś pewna, z eto 15 mm? wygląda na dużo grubszą...