Nasicc a ja trochę się czepnę podanego przez Ciebie wzrostu tego konia, nie sądzę aby kary miał 181 cm, bo przy Twoim wzroscie zupełnie inaczej byś wyglądała w siodle, ten koń ma maksymalnie 172 cm w kłębie.
Pokażę Ci jak wygląda się na koniu 178 cm w kłębie, przy wzroście 170 cm, proporcje sylwetek na koniach teoretycznie są podobne, noga mniej więcej sięga w tym samym punkcie, a mój wzrost to 15 cm więcej niż u Ciebie, a koń 3 cm niższy niż Twój.
Twoich, moich, czy koni? Ja mam dość długie nogi i jestem dużo wyższa (15 cm) a wyglądam podobnie na koniu jak Ty więc nie ma możliwości aby Twój koń miał 181 cm wzrostu i abyśmy podobnie wyglądały na koniach. Ktoś musiał wprowadzić Cię w błąd, a przy Twoim wzroście większość koni to wielkokonie. Ja mam 8 cm mniej niż mój koń w kłębie i jest to dużo, natomiast gdyby zachować podobne proporcje do Twojego wzrostu, to koń dla Ciebie musiałby mieć ok. 165 cm. Gdybyś faktycznie miała takiego giganta pod sobą, to wyglądałabyś na nim zupełnie inaczej, rzekłabym "abstrakcyjnie" a nogi sięgałyby Ci do polowy brzucha.
Ja mysle ze to kwestia siodla/konskiego klebu/dlugosci strzemion/budowy konia (teoretycznie proporcje powinny byc 1:1 ale niektóre konie moga miec krótsze/dluzsze nogi...)
No tak ale kary to raczej długonożny, smukły koń niby 181 cm w kłębie a koleżanka ma 155 cm wzrostu, więc mi to nie pasi, ale to w zasadzie taka moja dygresjs.
Też bym 181cm nie dała, bo przy moim 170cm wzrostu i 180cm gniadego też trochę inne proporcje mam 😉 ale na pewno do wielkokoni się zalicza, więc nie ma się co licytować 😉
Największy koń którego znam to Saper z CHJaszkowo. Miał/ma ze 190 cm w kłębie. A to już trochę mniejszy 'duży koń' mojego znajomego, Bad Boy. Ma gdzieś tak ze 180 cm w kłębie. :
I my się przypominamy :kwiatek: gniady spisuje się na medal, po 3 latach jeżdżenia więcej w tereny niż na czworoboku chyba nadeszła pora znaleźć motywację i wrócić do treningu 🙂
Tak dla odmiany znowu się leczymy... 🙄 Nadal uraz stawu koronowego. Niby już okej, ale zdarzają się nieczystości w chodach i mój dinozaur dostaję kurację shockwaves'ami, żeby nie ingerować znowu zastrzykami w staw. Poza tym przez okres 3m-cy będziemy się obijać i tylko jakieś lekkie jazdy, żeby to wszystko porządnie się wyleczyło.
Czyli w sumie norma, jak ja dostałam przypływ motywacji do trenowania i zaczęło być fajnie to znowu się schrzaniło 🤬