No ja też zaczynam sezon na bieganie, tym razem już podeszłam do tego profesjonalnie i sprawiłam sobie nike free run +3 i powiem wam tyle - w tych butach się frunie 🙂 Jednak buty to podstawa 🙂Pozdrawiam biegających
głupia jestem, własnie zapłaciłam za kolejny start 12.05. 😵 Witamy,
Właśnie został wygenerowany numer startowy. Twój numer startowy to: 3594
Życzymy wytrwałości i zdrowia w przygotowaniach do startu Biuro Organizacyjne Silesia Marathon 2013
😁
I ty uważasz, ze głupia jesteś? 🤣 Ja się zapisałam i juz wplacilam wpisowe na... beskidy ultra trail 😀 dystans 55/85 km (na 40 km decyduje się ile się biegnie). Rodzina mnie niedługo do psychiatry wyśle. Sprzed kanapy na ultra, do tego trzeba się urodzić mną.
Nastepny cel po Beskidach to płaska setka. Magiczny dystans 100 km... 😍
Latent, dzięki, że to napisałaś 😀 nie żebym uważała, że do psychiatry się nadajesz, ale jakoś tak... odwagi mi dodałaś. czymże są klasyczne połówki w porównaniu z biegami górskimi albo dystansem 100 km?! Ultrasie Ty jeden 😁 OGROMNY SZACUN i trzymam kciuki!!!
edit. Edytka, właśnie mi ten bieg przed chwilą FB zasugerował- szkoda, że do Warszawy mam tak daleko 🙁 pobiegłabym.
wendetta nike dla dziewczyn z Poznania przygotuje specjalny transport 😉 Tak samo zrobili to przy babskim wieczorze w marcu. Trzeba się tylko skontaktować z dziewczynami z bloga Kobiety Biegają 😉 https://www.facebook.com/#!/kobietybiegaja?fref=ts
Latent, dzięki, że to napisałaś 😀 nie żebym uważała, że do psychiatry się nadajesz, ale jakoś tak... odwagi mi dodałaś. czymże są klasyczne połówki w porównaniu z biegami górskimi albo dystansem 100 km?! Ultrasie Ty jeden 😁 OGROMNY SZACUN
Hehe, dzieki 🙂 Ale jeszcze nie zasluzylam nawet na miano maratonczyka, a co dopiero ultrasa... Dopiero w niedzielę mam maratonski debiut, a beskidy są we wrześniu. Parę miesięcy jeszcze jest 🙂 Ale zawsze marzylam o ultramaratonach. To zawsze był cel. Potrzebowałam tylko impulsu, aby zacząć i... bach. Rozstałam się z facetem i zaczęłam z dnia na dzień biegać, aż do maratonu 🙂 Co będzie dalej - zobaczymy. Jestem typowym przykładem na to, do czego zdolna jest kobieta po rozstaniu 😀
Ja miałam zacząć w tym tygodniu, niestety się pochorowałam. Nie będę walczyć ze sobą w trakcie choroby, bo szybko się zrażę. Za to zrobiła cudowne zakupy biegowe 😉
Naszukałam się butów, w cenie, którą mogę znieść planując rekreacyjne bieganie. Rzeczywiście Decathlon wygląda świetnie cenowo. Mierzyłam wszystkie Ekideny, skłaniałam się ku 75 lub 100, ale po przymierzeniu 200 już w nich pobiegłam do kasy. Macie racje, że buty robię robotę! W nich aż chce się biegać i skakać.
[quote author=Karla🙂 link=topic=26269.msg1753502#msg1753502 date=1366368375] zapisy tylko na maraton z tego co na stronie czytałam:/ na krótkie dystanse po ptokach 🙁 [/quote]
Na maraton jeszcze za wcześnie, ma wielkie plany wystartować we wrześniu we Wrocławiu.
A za rok ma piękny plan na Bieg Rzeźnika 😁 Bieg Rzeźnika jest towarzyskim rajdem miłośników biegania i Bieszczadów. Blisko osiemdziesięciokilometrowa trasa wiedzie bieszczadzkim czerwonym szlakiem z Komańczy przez Cisną, góry Jasło i Fereczata, Smerek oraz połoniny do Ustrzyków Górnych. Limit czasu wynosi 16 godzin.
rtk, daj znać jak z jakością tego cudeńka, jak już wypróbujesz 😉 wstawiałam już plan, z którego korzystam chyba stronę temu, więc mogę się podzielić wrażeniami za jakiś czas 🙂 LatentPony, prawie-maratończyku (:hihi🙂, można wiedzieć, kiedy zaczęłaś biegać? i kiedy zaczęłaś przygotowania stricte do maratonu? wendetta, a ja znowu na odwrót pociągami jeżdżę, ale już nvm z tym ;p rozwaliło mnie to "wywiezienie" 😁 szkoda, że to niedziela, może podjechałabym pokibicować czy na metę 😉 ten bieg 01.05 to gdzie jest?
numer statowy na nike night... 1101 😀 Dzięki Edytka🙂 aaa dla żeńskich biegaczy w stolicy zawsze mogę udostępnić materac u siebie w domu😀 więc jak coś to zapraszam🙂
Presja ech, z Nokią to niestety nie pomogę 🤔 Jeśli na stronie http://nikeplus.nike.com/plus/support#answers/detail/a_id/29219/p/3169,3575 nie ma żadnych informacji, to może spróbuj się skontaktować z pomocą przez formularz dostępny tutaj -> http://nikeplus.nike.com/plus/support#answers/detail/article/nikeplus-contact
LatentPony, prawie-maratończyku (:hihi🙂, można wiedzieć, kiedy zaczęłaś biegać? i kiedy zaczęłaś przygotowania stricte do maratonu?
Biegam od zawsze, ale wcześniej to było tylko truchtanie raz w tygodniu, raz na dwa tygodnie, czasami raz w miesiącu. Jak miałam ochotę, to biegałam, jak nie to nie. Brakowało właśnie impulsu, takiej iskry, abym ruszyła tyłek na regularne treningi.
Regularnie, 3 razy w tygodniu, solidnie pracując, biegam dopiero od początku lutego. Więc prawie 3 miesiące solidnych przygotowań. I naprawdę, nie było tekstów typu "nie chce mi się", "pada", "źle się czuję", "zacznę od jutra". Jak już raz ruszyłam tyłek, to poszło z górki 🙂 Od razu trenowałam pod kątem maratonu. Czy też właściwie pod kątem ultra, bo maraton traktuję jako kolejny "przystanek" w drodze do celu 🙂
Słuchajcie, mam pytanie do bardziej doświadczonych, jako że totalny świeżak ze mnie 🙂 Obecnie biegam na dystansie równo 3,0 km (może odrobinę więcej). Chcę szlifować ten dystans, żeby wzmocnić mięśnie, stawy, przyczepy i zaczepy 😉 Na razie przebiegam go spokojnie truchtem w ok. 22min. 1. Poniżej jakiego czasu powinnam zejść, żeby wydłużyć dystans? 2. O ile w ogóle wydłużać dystanse?
Ja nie robię żadnego planu treningowego dla początkujących.
Ciekawe, jak tam wendetta, tak się biedna stresowała. Czy może już wiadomo? 🙂
a śledzicie LatentPony na stronie Orlenu? 🙂 pisała, że ma numer 5309, mam nadzieję, że się dobrze otworzy 🙂 tutaj tabelka po 15km, u góry można zmieniać wendetta pisała, że na mecie można się jej spodziewać ok 13, mam zamiar poszukać potem wyników, bo relacji nie znalazłam, a ona sama pewnie wpadnie tu za jakiś czas dopiero 😉 JARA, trzymamy, trzymamy 🙂
Trudna trasa, nawet sie takiej nie spodziewalismy. Jakis odcinek trasy biegnie podziemiami, wiec nie jest nudno. Wlasnie podaki kokunikat, ze jedna babecza na podbiegu na Gore Parkowa zrezygnowala 🙁
Widziałam dzielną Latent - minełyśmy się w okolicach 5km na Miodowej 🙂 Bardzo mocno jej kibicuję 😅
Ja ze swojego czasu na 10 jestem bardzo zadowolona - daleko mi od wybitności, ale jest lepiej niż było i ten postęp mnie cieszy 😀 Szczególnie jestem dumna z mamy, która pierwszy raz przebiegła 10km ❗
gratki dziewczyny! ja supportowałam moją silną bemowską grupę na maratonie🙂 co to były za emocje na Rosoła, ile butelek, bidonów o mamo!! jakie krzyki -nie ta butla, ta jest na 35km, ta na ... no mówię Wam co najmniej jakbym sama biegła 😀 czy ktoś wie jaka jest wpisówka na samsungowy bieg w Wawie?
aaaaa! jestem! 😀 żyję! 😀 dziękuję dziewczyny za zainteresowanie :kwiatek: stresowała się, stresowała tym debiutem, ale w sumie chyba na dobre mi to wyszło. Obmyśliłam dobrą strategię, której się trzymałam, chociaż na początku kusiło, żeby jednak pobiec szybciej- dzięki temu zrealizowałam wszystkie swoje założenia: dobiegłam, nie byłam ostatnia i biegło się MEGA PRZYJEMNIE 😀 Celowałam w czas 2:15, a udało mi się "wykręcić" 2:11. Na starcie ustawiłam się oczywiście w tyłu, żeby nie przepychać się z tymi wszystkimi ścigaczami. Zaczęłam baaardzo asekuracyjnie, ale znam siebie- jakie mam pierwsze 5 km, taki mam cały bieg. Więc miałam jedno na celu: żeby nie czuć zmęczenia na pierwszych kilometrach. Potem to jak taki mały czołg, już mogę cisnąć do końca, równo. Trochę to było deprymujące jak na pierwszych km wszyscy mnie wyprzedzali, ale myślałam sobie w duchu "czekajcie, czekajcie 😁" i właściwie od 8. km do końca wyprzedziłam kilkadziesiąt osób, nawet za bardzo nie przyspieszając- po prostu biegnąc równym tempem. Dwóch panów nawet przed samą metą wzięłam 😉 Cała trasa mimo lekkiego pofałdowania bardzo miła, pogoda super (chociaż w czasie biegu miałam wrażenie, że jest ze 30 st, a tu ludzie naokoło w kurtkach stali :hihi🙂, biegliśmy większość czas wzdłuż zbiorników wodnych, więc wiaterek robił nam dobrze 😉 Cały czas skupiałam się na technice- rękach, stopach, brzuchu i powtarzałam sobie w duchu, że jest to najprzyjemniejsza rzecz jaką robiłam w życiu- i chyba moje ciało w to uwierzyło 😀 Problem zrobił się na 17 km, na stromym podbiegu pod wiadukt- większość ludzi szła. Mnie się raczej nie zdarza przechodzić do marszu w czasie biegania, więc dzielnie tempem żółwia pocisnęłam. Druga niespodzianka czekała nas po 18 km- praktycznie do 20 km to był jeden wielkie podbieg- ale nas ostrzegali, więc jakoś na lajcie to tego podeszłam. Jakieś 200 m przed metą dodałam gazu (coś a la sprint- ale wiadomo jak wygląda ten "sprint" po 21 km :hihi🙂 i dziękowałam w duchu, że to już koniec, bo zrobiły mi się waciane nogi 😉 Po przekorczeniu lini mety byłam chyba najszczęśliwszą osobą na ziemi 😁 Jak to powiedziałam jednemu Panu na trasie, że ja się ścigam dziś tylko sama ze sobą 😉 I udało mi się wyścig wygrać- zrealizowałam swoje założenia, wybadałam teren i mam ochotę na więcej 😜 Medal zaraz zawiśnie w jakimś honorowym miejscu 😉 Kolejny cel- połówka 12.05. (przy Silesia Marathon). Po drodze 01.05. jeszcze 5 km, ale to wiadomo, tak dla funu 😉 [b]Calore[/b], pytałaś gdzie ten bieg 01.05. się odbywa- na Pogorii w ramach Dębowego Maju chyba, między zbiornikami II i III 🙂 Biegniesz? 🙂
czym się kierować przy wybieraniu butów do amatorskiego biegania? zgłupieję, tyle modeli, tyle wszystkiego... 😵 a w moich starych, raczej klasycznych najkach najlepiej tylko po miękkim... Coś trochę amortyzującego by się przydało na asfalt... Ale totalnie nie wiem jak zdecydować co? 🤔