Forum towarzyskie »

Runnersi- czyli biegaj z nami :)

wendetta na jaki? 😀
wróciłam z szorta 1,7km z psem- pies ma turbo, tak jak Juki ma fan ze śniegu, a mnie ciągnie ten przywodziciel:/ jutro chyba przerwa, choć planowałam atak na 10km w tempie powyżej 7,4:/
ehhh jak nie urok to szpagat...
Edytka, na połówkę przy Silesia Marathon w Katowicach 12.05. (czyli 3 tygodnie po planowanym debiucie). Ponoć trasa bardziej wymagająca, pofałdowana.... Już się boję 👀

No i jeszcze tak z rozpędu się zarejestrowałam na bieg przełajowy 01.05. (tylko 5 km) i na 19.05. na Indywidualny Bieg na Czas 😁 (6 km)- czeka mnie biegowa wiosna
Dziewczyny jakie buty polecacie dla kogoś,kto chce zacząć przygodę z bieganiem,biegać 2 razy w tyg,po twardej nawierzchni głownie,a jeszcze fajnie by było,gdyby buty sie nadawały do fitnessu? Widziałam reklamę
Nike Lunareclipse2+ i Adidas Energy Boost-spodobało mi sie to,co o nich pisza.Warto?Czy można spokojnie coś fajnego kupić taniej?
diakon'ka - a jak biegasz? lądujesz najpierw na pięcie czy śródstopiu? (obstawiam piętę - bo większość rozpoczynających przygodę z bieganiem nie ma na tyle mocnych mięśni nóg i wyrobionej techniki by biegać ze śródstopia). Dodatkowe pytanie, czy np. biegasz bardziej na wew. czy zew. stronie stopy (ale tego raczej nie dowiesz się z samych obserwacji, tylko po analizie spodu butów od biegania 😉 ). Ja miałam nike lunar glidy i nie byłam zbyt zadowolona, ale nie pomogło to, że były o jakieś 1/2 nr za małe (u mnie to prawdziwy koszmar bo noszę 41,5 a do biegania nawet 42). Poza tym biegałam bardzo dużo i po twardych nawierzchniach, ze śródstopia. W moim przypadku te buty nie dawały rady ale nie oznacza to, że nikomu nie pasują.

Ja teraz biegam trochę mniej (6 km) bo dolny kręgosłup mnie zaczynał pobolewać i na siłowni (nie lubię) bo na dworze za ślisko 🙁. Dodatkowo dorzuciłam jakieś tam mniej obciążające sprzęty typy eliptical/cross-trainer czy jak to się zwie... i jest ok. Tylko ludzie się dziwnie patrzą.
Nie wiem,dawno nie biegalam.Ale buty takie do chodzenia mam zwykle starte na pięcie,po zewnętrznej stronie.
Tez muszę mieć porządna amortyzacje,ze względu na kręgosłup.
Diakon'ka, jeśli masz możliwość (nie wiem skąd jesteś?) wybierz się do Sklepu Biegacza lub innego biegu sklepowego- tam pracują ludzie znający się na rzeczy, będziesz mogła zrobić sobie videoanalizę swojego sposobu biegania, co znacznie pomoże określić to o czym pisze Falabana (pronacja, supinacja, czy biegasz z pięty itd.). Powiem czego oczekujesz od butów, jaki przedział cenowy Cię interesuje, poprzymierzasz, powybrzydzasz, ale raczej powinnaś wyjść z butami, które spełnią Twoje oczekiwania.
I pamiętaj, że buty do biegania powinny być większe od tych, które nosisz na co dzień! Ja noszę 38 i pierwsze buty, które sama sobie kupiłam w Deca, był właśnie w tym rozmiarze- do tej pory leczę złażący paznokieć 🤔 Teraz biegam w 39 i jest idealnie.
Nigdy też nie byłam specjalną gadżeciarą, ani fanką konkretnych firm, ale muszę szczerze pochwalić buty, w który aktualnie biegam (od miesiąca)- Nike zoom elite+ 5. Dokładnie te:


Typowe buty treningowo- startowe, bo z dobrą amortyzacją (biegam głównie po asfalcie), ale jednocześnie bardzo dynamiczne (fajnie wyprofilowana podeszwa rzeczywiście umożliwia szybsze przetaczanie się stopy), ułatwiają ciutkę bieganie ze śródstopia, biega się w nich miło, lekkko i przyjemnie, zarówno długie wybiegania jak i krótsze, szybsze odcinki. Tylko nie wiem czy na fitness się nadają 😉 Póki co szkoda mi ich, na fitnessy używam starych biegówek z Deca 😉
Diakon'ka chodzi się zupełnie inaczej niż biega- ja np w butach do chodzenia ścieram pięty w zastraszająco szybkim tempie, za to biegam od śródstopia i ścieram wewnętrzną stronę buta na wysokości śródstopia właśnie, pięta nie ruszona. W sumie nie znam się na tym, i sama jestem ciekawa dlaczego tak jest  😉 Dziewczyny, wyjaśnicie?  🙂
Chodząc to zawsze od piętki, ale podejrzewam, że biegasz tak samo. Jeśli chodzi o ścieranie po zewnętrznej, to ja mam tak samo - i oznacza to, że nie amortyzujemy tak dobrze wstrząsów. Określane to bywa jako underpronation czy też supination (po polsku supinacja?, nie wiem, raczej czytam tylko artykuły anglojęzyczne). Do tego teoretycznie powinniśmy mieć odpowiednie buty - ja mam na razie asicsy (powoli pora wymienić), jak będę miała chwilkę to sprawdzę jaki model. Mi sprawdzają się dobrze i szczerze, to większość butów do biegania była dla mnie odpowiednia do fitness.
Dzięki laseczki :kwiatek: kurcze nie wiedziałam,ze to takie skomplikowane.... To buty takie zwykle z Tchibo czy z Lidla raczej odpadają,co?
falabana aż specjalnie wyszłam przebiec kilka metrów przed napisaniem poprzedniego posta i jestem na 100% pewna że od śródstopia. Chyba przejdę się do Sklepu Biegacza żeby mi wyjaśnili jak dokładnie biegam  😁

A póki co jestem chora i od tygodnia nie mogę pójść porządnie się wybiegać  🙁 Brakuje mi tego.
Falabana, tak, supinacja się to nazywa 😉 ja to w ogóle nie jestem skomplikowana, bo w generalnie jestem super "prosta"- buty do chodzenia ścierane równo na środku, do biegania też, chociaż prawa stopa delikatnie supinuje właśnie, lewa całkowicie neutralna. Biegam raczej ze śródstopia, czyli podejrzewam, że buty wywalę jak mi się dziura pod śródstopiem w końcu zrobi 😉
Smarcik - bo lądujesz na śródstopiu głównie, a to akurat jest wskazane. Jeśli chodzi o ścieranie bardziej wew. partii buta to świadczy o tzw. "overpronation" ... nadmiernej rotacji stopy do wew. (taka rotacja w jest w pożądanym stopniu wskazana w celu amortyzacji). Ja mam odwrotny problem ale to chyba się wzięło od tego, że miałam dwukostne operowane złamanie stawu skokowego, i już raczej nic ani ja ani buty na to nie poradzimy  🤔.

edit:

wendetta -to ja zazdroszczę. Wydaje mi się, że też kiedyś byłam "prosta". Wszędzie piszą o tym jak supinacja jest szkodliwa ale w moim przypadku, to niestety nogi sami wybrały taką wersję i chyba właśnie dlatego, by kontuzjowana kostka mogła nadaj funkcjonować. Stopę stawiam na zew. ewidentnie mocniej od prawej. Ponadto, obawiam się, że ona wcale nie ma możliwości takiej "naturalnej" rotacji do wewnątrz. Strasznie mnie ponadto denerwuje, że 90% butów ma główną amortyzację pod piętą. Jak dla mnie może być tam kawałek tektury 😉.

Diokonka - jeżeli zamierzasz biegać mało km i sporadycznie, to uważam, że nie mam aż takiej różnicy. Mi różnice w butach dawały się odczuć ale to przy jakiś 60 km tygodniowo. Z drugiej strony, jeżeli masz przeznaczyć te 250-300zł to lepiej szukaj już butów dopasowanych pod Ciebie.
wendetta- jakie śliczne! powiedz mi czy takie buty też sprawdzą się na.. śniegu... normalnie biegam w run tone reeboka, teraz na zimę założyłam moje train tone, ale  profil podeszwy jest... no d..a mnie i łydy bolą, ale przynajmniej stopę mam suchą i ciepłą.
W butach do spacerów po 2 miechach łażenia nie mam prawie podeszwy zdarte na maxa na pięcie😀
w tych do biegania widać, że jedną nogę obciążam mocniej:/ właśnie mocniej wytarte mam od środka, na lewym buciorze:/na śródstopiu.
Na ile Wam starczają buty przy bieganiu 5dni w tyg. ? trochę mnie ... przeraża wizja zakupów butów co kilka miesięcy, dopasowywania, obrysowywania i analiz. Trener mnie uspokaja, że póki nie zacznę stabilnie stawiać stopy i jej podnosić ( no i póki nie schudnę) to buty będę szybciej niszczyć.
No i takie pytanie- czy te lekkie kurtki wiatroodporne np. jakie ma deca (kalenji czy jaoś takoś) spełniają swoją funkcję? przymierzam się do zakupów i robię wywiad :kwiatek:
falabana dziękuję za wyjaśnienie  :kwiatek: W sumie ja w dzieciństwie miałam bardzo krzywe stopy (1 rok życia z nogami w gipsie  :hihi🙂, ale jako że ojciec strasznie na mnie krzyczał przy każdej okazji, udało mi się dzięki niemu wyrobić nawyk 'wykręcania stóp na zewnątrz' aż zaczęłam chodzić normalnie (może przy bieganiu też powinnam o tym pamiętać?). Do tego dochodzi niedawno zdiagnozowana dysplazja stawów rzepkowo-udowych, co raczej też nie sprzyja bieganiu  🙄
Karla🙂, to zależy w jakim sensie się sprawdzają? Przemakać niestety przemakają, ale osobiście nigdy nie miałam butów, które by tego nie robiły 😉 Biegam w nich miesiąc, więc przerobiłam śniegi, ślizgawice, roztopy i w ogóle całą paletę uroków zimy 😉 I na pewno muszę im przyznać, że są super stabilne i nieślizgające się na niepewnej powierchni. Na początku biegałam bardzo asekuracyjnie po lodzie, ale w dni kiedy nawet w butach zimowych musiałam drobić, żeby orła nie wywinąć, nigdy nie zdarzyło mi się w nich nawet poślizgnąć.
Wiem, że są śliczne 😀 Miły Pan w sklepie biegacza przyniósł mi do mierzenia chyba z 10 par, ale jak zobaczyłam i ubrałam te 😍 To stwierdziłam, że te i koniec, nawet jeśli musiałam czekać tydzień na sprowadzenie mojego rozmiaru.

Kurtki z deca nie mam, bo biegam w jakiejś starej wiatrówce z second handu (kocham ją, po jest za pupę, ma kaputr, który mi nie spada z głowy i masę pojemnych kieszeni, a przy tym jest lekka i ładna 😉), ale mam bluzę z kalenji na zimę i mogę polecić- wygląda na cieniznę, ale bardzo fajnie trzyma dobrą temperaturę w chłodne dni.


Edit: co do wymiany obuwia- teoretycznie powinno się liczyć km i buty wymieniać po 1000 km. Ja tam nie wiem, dawno już straciłam rachubę w liczeniu, pewnie buty same mi "powiedzą", że pora się pożegnać 😉

Falabana, czyli mamy podobnie z tą prawą stopą 😉, chociaż u mnie jest to bardzo delikatna supinacja. W związku z tym mam nadzieję, że nie jest to aż tak kontuzjogenne.
Smarcik, ale właśnie to co Ty prawdopodobnie masz, czyli pronacja ("wykręcanie" stóp do wewnątrz) jest teoretycznie właśnie lepsze (jeśli w ogóle można tak klasyfikować) dla biegaczy, bo jest to swego rodzaju naturalna amortyzacja.
kurcze no ja właśnie na te train tony weszłam, bo pancerne skórzane i jeszcze ani razu nie wróciłam zmokłam " od środka😀 ale są cholernie cieżkie, i profilowane na fitness a nie na bieganie, a szmatki mi od razu na pierwszym km krzyczą wyciśnij, wyciśnij nas😀
kurcze i teraz mam zagwozdkę- druga para jest konieczna, bo ja z tych co nagle się im coś rozpada i zostają z niczym, a te nikusie są cudne! mhm... chcę wiosnę!ale taką prawdziwą😀 no nic idę pobiegać konia a potem pochetam siebie😀
śnieżne 10km w nędznym tempie zaliczone. Jeszcze szort z psem po 20🙂
Karla🙂, ciuchy Kalenji są ok, buty tylko dla amatorów co im się za miesiąc znudzi. Jak chcesz fachowej porady od biegacza to zapytaj na Okęciu o Jarka albo na Targo o Piotrka D.
szam, dzięki🙂 buciory już jedne mam dobrane na podstawie filmiku, obrysu, czegoś tam i są to reeboki kocham je miłością straszliwą i następne też takie będą, do latania z psem mam jakieś kalendziaki, ale wiem, że szału nie ma tak jak piszesz🙂
za to spodnie z takim fajnym futerkiem od środka- no na takie mrozy są obłędne😀
jutro skoczę do Piaseczna do outletów może coś fajnego wynajdę😀
portki do biegania mam po półtora miesiąca za wielkie w bebechu i mi spadają mimo sznurka 😁
Dziewczyny moj facet wczoraj bral udzial w polmaratonie, calkiem fajnie mu poszlo jak na pierwsze zawody i pol roku biegania. Chcicalabym mu z tej okazji co kupic, macie jakis pomysl?
Zapisz go na kolejny  😁
smarcik- lubię to!
Jara może jakąs fajną koszulkę?
JARA, brawa dla faceta 🙂

Moja kumpela za chwilę biegnie w półmaratonie warszawskim. Przywiozła ze sobą trochę znajomych (ona w Brukseli mieszka), w tym Hiszpanów, i oni nieco skonsternowani - ale jak to, w takim mrozie mamy biegać? Cóż, polska wiosna 😁
Buty dostał ode mnie w zeszlym tygodniu, wybiegal w nich na tym polmaratonie 735 miejsce w klasyfikacji generalnej na 3500 osob, byl 12 w swojej gminie i 1 w swojej grupie wiekowej🙂😉 z czasem 1:41:51 mimo ze nie umie zbiegac z gorki (biegł był dookoła góry Ślęża)  i na zbiegach zostaje w tyle to pod gore nie ma mocnych na niego, no chyba ze Kenijczycy 😉) baaardzo pekam z dumy 🙂😉 kolejne zawody w maju, bieg na Sleze, w czerwcu nocny polmaraton i jak dobrze pojdzie to we wrzesniu maraton 🙂 w planach ma tez jezdzic na 10km biegi.

Nie wiem , ja w tych klimatach sie nie znam, nie wiem jakie koszulki, skarpetki itp sa dla biegaczy, moze cos polecicie?
Pas z bidonami, komplet czapeczka/opaska plus rękawiczki (bo wiosna w tym roku to będzie chyba za dwa miesiące ja dobrze pójdzie), opaske na smartfona, żele i batoniki energetyczne, odblaski- masa jest takich gadżetów z których biegacz się ucieszy a niekoniecznie trzeba wydać miliony. Jak chcesz wydać więcej to właśnie koszulka, wiatrówka, spodenki biegowe, jakieś stabilizatory jeśli są potrzebne. Może zwyczajnie zagadaj, co chciałby jeszcze mieć? Może wykup mu jakieś treningi?
A co myślicie o pulsometrze? Ciągle pożycza go od szwagra, który trenuje kolarstwo, swojego nie ma. Ciuchy, musy energetyczne, suplementy itp ma. Z ubraniami gorzej, bo nie wiem jaki rozmiar. Jak zapytam go wprost to nic mi nie powie, nie pozwoli mi żebym cokolwiek miała mu kupić. Te Reeboki z przeceny to był cud, że dał sobie kupić. Coś o pasie mówił, ale widziałam że ma takie małe bidoniki.
Pulsometr to fajny pomysł🙂
Więc chyba stanie na jakimś fajnym pulsometrze i pasie 🙂
Dzięki dziewczyny 🙂😉
Jara poecam polarowe pulsometry, mam i zegarkowy i ten do komórki🙂
dziś się naoglądałam buciorów do biegania🙂eh mikrokosmos😀 do tego w outlecie w tchibo przeceny na ciuchy biegowe, ale w rozmiarach 34 , 42,44 nic 36-40 a ta pula mnie wreszcie interesuje. Są pasy z bidonikami za 30pare zł.
Aby odpisać w tym wątku, Zaloguj się