TematPrezentuję tutaj słowniczek pojęć związanych z koniem i jeździectwem.
bodźce- sygnały, za pomocą których jeździec przekazuje polecenia koniowi; obejmuje użycie rak, nóg, pozycji w siodle i głosu.
galop z zewnętrznej nogi- element ujeżdżania, w którym krok w galopie rozpoczyna się od prawej przedniej nogi przy ruchu w lewo lub odwrotnie.
koń narowisty- koń, który z racji swego uporu albo trudnego charakteru odmawia wykonywania poleceń jeźdźca lub współdziałania z innymi końmi.
koń zganaszowany- koń noszący głowę wysoko, blisko szyi.
lonża- długi pas zaczepiony do pierścienia przy ogłowiu, używany przy trenowaniu i popędzaniu konia.
łęk- łukowato wygięty element szkieletu siodła w jego przedniej (łęk przedni) i tylnej (łęk tylni) części.
munsztuk- rodzaj wędzidła, służącego do poskramiania konia.
nachrapnik- jeden z elementów ogłowia opasający pysk konia.
napierśnik- element rzędu zapobiegający zsuwaniu się siodła do tyłu.
narów- jakikolwiek zły nawyk, w jaki może popaść koń z powodu bezczynności (np. łykanie, wierzganie, chwytanie żłobu, tkanie itp.)
ochwat- choroba konia na skutek podawania nazbyt treściwego pokarmu przy braku ruchu.
ogier- nie kastrowany samiec konia. Po prostu facet z jajami
ogłowie- elementy rzędu, zakładane koniowi na głowę.
oxer- przeszkoda złożona z ustawionych równolegle dwóch stacjonat o jednakowej wysokości.
pasaż- zaawansowany element ujeżdżenia, przy którym koń porusza się niezbyt szybkim kłusem, wysoko unosząc kończyny i zawieszając je na moment w powietrzu.
pasza treściwa- wysokoenergetyczny pokarm, np. owies, orzeszki, jęczmień, w odróżnieniu od trawy, siana, otrab itp.
piramida- przeszkoda złożona z trzech ustawionych równolegle stacjonat, z których środkowa jest wyższa od dwóch zewnętrznych.
popręg- element rzędu opasającego konia, przytrzymujący siodło lub ładunek.
równowaga- obecność jeźdźca zaburza równowagę, jaka koń zachowuje w sposób naturalny. Jeździec musi więc przyjmować odpowiednia postawę i używać właściwie bodźców, by ułatwić koniowi odzyskanie poczucia równowagi w nowych warunkach.
siedzisko- środkowa część siodła
stacjonata- przeszkoda złożona z kilku drągów ułożonych poziomo jeden na drugim w jednej płaszczyźnie pionowej.
strychowanie- ocieranie jednej o druga wewnętrznych części kończyn przednich lub tylnych w ruchu, prowadzące do uszkodzeń pęcin, rezultat niewłaściwego sposobu poruszania się.
system alkierzowo- pastwiskowy- sposób chowu koni, w ramach którego konie w pewnym okresie spędzają noc w stajni, a dnie na padoku, a w kolejnym okresie odwrotnie; przyczynia się do wzrostu odporności zwierząt.
tkanie- jeden z narowów, polegający na rytmicznym przenoszeniu ciężaru ciała z jednej nogi na druga i #!%@%ch głowy w przód i w tył.
wałach- wykastrowany samiec konia, który pożegnał się ze swoimi jajami.
wędzidło- element ogłowia zakładany koniowi do pyska w celu ułatwienia kierowania zwierzęciem.
wyższa szkoła jazdy- klasyczna sztuka jeździecka kultywująca tradycje stworzone przez dawnych mistrzów jazdy konnej.
Odpowiedzi
- Jakiś cienki ten twój słowniczek!! - przyda sie * widzę w Twoim 'słowniczku' parę błędów rzeczowych. - jo, jo.. macie problemy.. widać że się postarała...
a wy macie problem do tego że ten słowniczek jest za ciekni czy że sa w nim błędy.. myśle że tam jest wiele rzeczy o których nie wiedzieliście więc się nie udzilajcie w taki sposób...;/
a co do słowniczka to fajny ^^ -(autorka) a dziękuję,dziękuję *okej, należy popierac każdą w miarę sensowną inicjatywę, ale to, że są BŁĘDY i kiedy "czegos nie wiedzieliśmy wcześniej", to zweryfikujemy błędnie swoją wiedzę, powinno przeszkadzac. pozdrawiam -a moze to zle przepisana ksiazka czy cos?
munsztuk- rodzaj wędzidła, służącego do poskramiania konia. a to mi się jakoś z starej volty kojarzy. A wy swoje jak "poskramiałyście", też na munsztuku, nie? Wiecie ja mojego ogiera, Arabo-Fryzo-Mustango-Hanowera jak go znalazłam na stepach amerykańskich we Włoszech ( :lol🙂 ujeżdżałam właśnie na munsztuku. I on nawet nie chce nic innego do ryjka. A i oczywiście na oklep bo siodło to ZUO!!! my skaczemy tyłem 150 tak na rozgrzewkę, ba!!!! nawet 170cm. I od razu piafy bo to koffany konik DrEsażOWo-SkoKoWY. I co jestem cool 😎?
A ja jeżdżę bez siodła, bo siodło to ZUO. Ale mónsztuk zakładam i jezdzę miendzynarodowe konkursy w skokach przez przeszkody. A orzeszki też daję, bo depersja po kastracji jest tak wielka, że brokatowe kopytka zanikają 🙁 😁 😁 😁
a może załóżmy takie supcio forum/grono to będzie powtórka z rozrywki 😀iabeł: piszmy tam jakieś głupoty i zobaczymy ile koniarek się pojawi, które będą nam uświadamiały, że jesteśmy be 😀iabeł: 😀iabeł:
Notarialna. Na pierwszym widzę co najwyżej mało czystego konia. A co do bata. Czasami sama tak robię. Kiedy wyjadę w teren bez palcata i nagle okazuje się, że koń ma problem z reakcją na łydkę, zrywam gałązkę, użyję 2 razy jak palcat, "uwrażliwię" konia i mogę ją spokojnie wyrzucić. Nie widzę żadnego problemu. Szukacie już dziury w całym. 😉
Na pierwszym jeszcze dojrzałam jakiś dziwny nachrapnik, ale co to, skąd to to nie wiem. Albo mnie się w oczach coś mieni. Co do drugiego zdjęcia- Gałązek też mi się zdarzyło używać czasami i na ujeżdżalni, jak koń nagle stwierdził, że łydek to on nie rozumie albo nagle zaczął dyskutować, a ja bata zapomniałam. Na tym zdjęciu na chama można by się przyczepić do ręki wyglądającej na ciągnącą czy też "działającą wstecz" i jakiegoś dziwnego ułożenia siodła. Bez przesady.
bata też takiego nieraz używałam 😎 siodło wydaje się być za bardzo na łopatkach, ale nie wiem, może tak po prostu wyszło.
Co do drugiego zdjęcia - hm. Że niby zagalopowanie nie wyszło, tak? Zdarza się, cóż. Ja też nieraz traciłam równowagę i leciałam do przodu, a łydki odlatywały w stronę tylnego łęku. Zdarza się.
😀 lepiej trawa i bieganie niż "różowe owijki i błękitne czapraczki" 😉 toż to w porównaniu do niektórych prawie psycholog koński jak potrzebe biegania zauważa 🤣
dureithel - racja, racja ;D i proszę, ona nie krzywdzi koni - nie ma żadnych wałachów i kastrowanych klaczy! raaaany, ja tu tak krytykowałam, a to przecie istna końska utopia...
😲 użytkowniczka nati kopiowała ze starej volty też inne, może i inni też ale nie chce mi się wszystkich sprawdzać szkoda że już nie ma tego ogłoszenia, byśmy zobaczyły tego 5 miesięcznego reproduktora 😕 Chciałabym się dowiedzieć konkretne miadomości na temat Merkura.może jego osiągnięcia. osiągnięcia rodziców Merkura Mam jego dwie córki.Wiem, że jest piękny - widziałam go. trochę znam się na koniach, jestem instruktorką. Ciekawe czy w realu czy w wirtualu (pisze w wirtualu) chyba pójdę do niej na wirtualne lekcje 😁 Rodzaj: klacz Maść: siwa Rasa: sp Wiek: 2 Użytkowanie: hodowla i skoki
2 i 1,5 do hodowli i skoków 😉 ( chociaż mam cichą nadzieje że jej chodziło że w przyszłości :icon_rolleyes🙂 Charakter:To młody koń,ale jest bardzo miły i kulturalny🙂 a wasze są kulturalne? 😁. Bo ode mnie ze stajni jak chcę puścić gazy mówią -przepraszam ale czy mógł bym się na chwilę oddalić
Pytanie Hej.! Mam problemy z skręcaniem na koniu w kłusie. Kiedy ciągnę wodzę (prawą np.) to koń wcale się mnie nie słucha i idzie bokiem na środek wybiegu. Czy to może zależeć od tego że przed jazdą jadł. Zazwyczaj na dotychczasowych lekcjach dobrze mi szło skręcanie. Pomóżcie...
Odpowiedzi -Poproś instruktora by dokładnie ci wytłumaczył jak się skreca, bo koń ci nie idzie, bo przy skrecaniu nie ciągnie się tylko i wyłacznie za wodze !! Uzywa się do tego dosiadu i łydek. I to mniej wiecej tu wytłumacze, bo jeśli sie prawidłowo zadziała tymi pomocami to koń praktycznie powinien skrecić, poza tym rózne są szkoły i od tego masz instruktora (mam nadzieje by ci to dokładnie wytłumaczył)
Przypóśćmy, że jedziemy w prawo.. Delikatnie przenosimy swój cięzar na prawą stronę (to tak na chłopski rozum) i przyciskamy wewnętrzną łydkę (w tym wypadku prawą), która wygina konia na łuku, drugą zewnętrzną (tutaj lewą) przykładamy nieco za popręgiem i ona mówi konikowi "nie zapomnij o zadzie" .
To tak po krótce uproszczone..
-poczwic dokladniej w stepie , nie skeraj samej wodzy musisz go przysisnac ta lydka mocno w zaleznosci w ktora strone chcesz skrecic ... -no nie dziw sie jesli ciagniesz sama wodze. .. wodze trzyma sie równo. zewnetrzzzna jak i wewnetrzna nigdy ale to nigdy ! sie nie odpuszcza zewnetrznej bo jak ty sie uwiesisz i kon to pójdziecie.. i wodzy nie nalezy ciagnac tylko hmm,,bawic sie" pociagasz i odpuszczasz;p no i bez lydki to wgl nie ma o czym gadac. .. -Nie używaj tylko i wyłącznie wodzy. Do skręcania służa łydki... Ja czasami kompletnie puszczam wodze i kieruję łydkami -Chyba źle mnie wszyscy zrozumieliście. Dociskał łydki i "wypycham" go biodrami (konia).I nie robię tak że ciągnę za np prawą wodzę i odpuszczam. -nie zrozumieli, bo tego nie napisałaś obciążasz bardziej wewnętrzną stronę, biodra lekko tak, gdzie skręcasz, ew. łydka na popręgu, zew. za, wew. wodza pokazuje kierunek, zew. napycha. Można sobie 'pomóc' bacikiem w zew. łopatkę, jako dodatkową pomocą przesuwającą -Dodam tylko coś o wodzach ...
Wodze są skrócone jedną nadajesz kierunek drugą "spychasz " konia . I to na tyle myślę że już wszystko zostało powiedziane . - nie ciągnie się tylko wewnętrznej wodzy. trzeba zewnętrzną przyłożyć do szyji konia, a wewnętrzna pokazuje mu droge i wygina głowe do wewnątrz. Ciężko to wytlumaczyć więc idź do instruktora on ci wszystko powie - kiedy skręcasz w prawo to prawą wodzą dajesz lekkie impulsy, wyglądają one tak jak byś chciała zacisnąć pięść, a lewa wodza jest napięta, przy tych @%#@!ch działasz prawym kulszem i prawą łydką w lewą stronę tak samo, tyle że lewa łyda i lewy kulsz
pozdrowionka - to "zakazane" słowo to : r.u.c.h.a.c.h. - też miałam kłopot ale na poczatku.;p dasz radę. - przy skrecaniu musisz ta co skrecasz dawac impulsy a druga do szyji i nie ciagnac tylko pokaywac . przez ciagniecie mozesz zniszczyc konia . - Mnie uczono tak jak już powiedziano że wodzą tylko pokazać. I gdy skręcam np. w prawo to prawa wodza i lewa łydka lekko w tył i pochylić się delikatnie w stronę zakrętu. W końcu wyjdzie. Trening czyni mistrza.
Rozumiecie coś z tych wypowiedzi? Bo ja się już tak zamieszałam, że sama nie wiem jak koniem skręcać :P
Mój tata często z racji wykonywanej pracy odwiedza urząd miasta i ma tam taką zaprzykaźnioną panią, ktora bardzo konie lubi, ma pełno zdjęć, pocztowek etc. Ostatnio tata prosi mnie zebym mu jeszcze raz powiedziala jakiej rasy jest ten nasz kon. Mowie, ze traken, a on odpowiada " No tak! Bo nie mogłem sobie przypomniec i powiedziałem tej pani, że jakiś tarpan." :P
W jaki sposób dowiedzą się, kto jest autentycznym autorem zdjęć? Jeśli nawet kapną się, że to nie nasze fotki (a szczerze powiedziawszy - kupka im do tego), nic nam nie zrobią, bo sami z siebie nas nie pociągną do odpowiedzialności. 😵 Ach, ta dzisiejsza młodzież 💃
EDIT: Jednak nic nie pobije tego COPYRIGHT "I am not owner ( owner ) copyright photo horse and other animals, they are copied from other internet part, if you are owner which (who) photo and you do not want that (in order to) it was placed on my virtual stud, please, it leave comment about it but I cancel this photo" JA rozumiem, żem ożna nie znać języków, ale chyba jak nie znam- nie piszę w nim 🤔wirek: