Mnie podczas wznoszenia i ladowania czasem mdli, ale mloda na szczescie ostatni lot zniosla perfekcyj.ie, choc mala byla. Gdzies ktos mi poradzil zebym jej pic dala, wiec nie zatkaly jej sie uszy i nie marudzila. Takze jestem dobrej mysli 😉 jak bedzie zobaczymy. Najgorzej, ze lec z troche meczaca babcia... wolalabym sama, bo byloby spokojnie i bez stresu, a tak bedzie mi nerwowa atmosfere wprowadzac. Nie boi si ani nic, tylko strasznie nawija, ciagle o wszystko wypytuje i pogania, bo jeszcze nam samolot ucieknie 🤣
Jedna rzecz, którą można jeszcze wziąć pod uwagę, to miejsce na bagaż. Ostatnio leciałam do Londynu, pierwszy raz na nowych zasadach Ryana (przypisane miejsca, dwie sztuki bagażu podręcznego) i ustawiliśmy się na samym końcu kolejki, bo akurat miejsca mieliśmy w samym środku samolotu. Efekt - miejsca owszem czekały, ale wszystkie okoliczne schowki były już całkowicie zapakowane i skończyło się na konieczności wepchnięcia walizki pod siedzenie i trzymania płaszczy i wszystkich innych drobiazgów na kolanach przez cały lot. Dla nas to nie była jakaś trauma, ale jak ktoś ma małe dziecko, którym musi się zająć, a jest cały zabarykadowany swoimi bagażami, może być trochę niewygodnie.
Ikarina, nieprawda - przeciez cala reszta ma - wiec co, wejda na poklad i beda Cie przesadzac bo to ich miejsce? 🙂 Miejsca sa jak najbardziej przypisane, wrecz czesc pasazerow dostaje priorytet ze wzgledu na miejsce siedzenia bez wykupywania priorytetu.
Poza tym, kupujac bilet dla 2 dostaje sie miejsca obok siebie. Dlatego moim zdaniem nie ma sensu kupowanie w tej sytuacji pierwszenstwa, bo miejsce i tak masz. A ludzie z dziecmi powinni isc przodem i ma to miesce w kazdej cywilizowanej linii lotniczej, ale w Ryan nikt ich niestety nie przepusci 🙂
CzarownicaSa, Dokładnie, a w samolocie jest strasznie duszno, dzieciaki, szczególnie te małe strasznie tam płaczą 😉 No patrz, a ja mam całkiem inne spostrzeżenia. I nie chodzi tu tylko o moje dziecię, które pada, jak tylko samolot zaczyna kołować. Dzieci mają w zwyczaju drzeć się gdzie popadnie, a że akurat miałaś pecha i słyszałaś to w samolocie. Może nie latałam dużo, kilkanaście razy może, ale nigdy nie słyszałam rozdartego bachorka, wliczając w to czarter do Egiptu, gdzie tego było z oczywistych względów mnóstwo.
Czarownica na niektórych lotniskach, np wrocławskim, matki z małymi dziećmi puszcza się przed kolejką. Lena w teorii mogłabyś się kłócić o przewiezienie toreb, które nie mieszczą się nad głową, w luku pod pokładem, tzn wg nowych przepisów Ci to przysługuje 😉
Hipetetycznie 😁. Mój samolot przylatuje na Okęcie ok. 1 w nocy. Nie chcę angażować rodziny w jechanie po mnie aż do Warszawy. Wygonią mnie z lotniska, jeśli będę chciała przekimać tam do rana, żeby w jakiś sposób dostać się na PKP 😀?
Ja w czwartek lecę pierwszy raz z przesiadką. I pierwszy raz Air Berlin. Na trasie Gdańsk-Berlin, Berlin-Madryt.
Martwi mnie, że będę miała tylko 55 minut na przesiadkę...nie mogę się do nich dodzwonić od kilku dni 🍴 👿 i nie wiem, czy będę musiała robić jakieś mecyje z odbieraniem bagażu rejestrowanego i rejestrowania go na drugi samolot, czy nie. Teoretycznie kupowałam ten lot ,,w pakiecie" nic nie łączyłam samodzielnie, no i ta sama linia, to chyba powinien pójść od razu do Madrytu? Boję się strasznie, że gdzieś tam się zagubię po drodze na nowym lotnisku a czasu na pomyłki jest bardzo mało.
Sisisa piona, też będę nocowała na lotnisku, ale w poniedziałek na Ibizie, bo mój samolot ląduje tam o 21:20 a ostatni prom na Formenterę-do domu jest o 21:30. 😵 Chyba że popłynę kajakiem lub wpław te 11 km 😂
nerechta,pokemon, no widzicie, widocznie ja miałam pecha - ostatnie trzy lata, jak latałam, to tylko samolot się podnosił do lotu, od razu był "chórek" 😉 A jeśli chodzi o przesiadanie - to już dwa razy mi się zdarzyło, że ktoś, kto był na samym końcu kolejki został rozłączony z partnerem, usiadł koło mnie i się pytał, czy nie mogłabym się z mężem/przyjacielem zamienic miejscami. Może loty Polska-Anglia są po prostu takie specyficzne?
Sisisa, ja raz przekimałam na lotnisku, nikt mi nic nie powiedział 😉
feno, masz w sumie prawie godzinę, czyli nie jest tak źle. Może zaraz po wylądowaniu zapytaj obsługę lotniska, co i jak, żebyś pobiegła prosto do celu, zamiast latac w kółko i błądzic? A może ktoś oprócz ciebie ma taki sam pakiet, to byście razem sobie nawzajem pomagali?
Feno, zdążysz bez problemu, w Berlinie (Tegel) jest już zrobiony transfer i nie musisz iść drugi raz na odprawę (leciałam airberlin z przesiadką 2 razy, za pierwszym razem transferu nie było i musiałam wyrzucać wszystkie napoje z samolotu i jeszcze raz się rozbierać, kota pokazywać itd, za drugim razem już na szczęście było po remoncie i zrobiony transfer, super oznaczony. czas na przesiadkę miałam 35min)
Da się. Lecialam z koleżanka, kiedy nie miałam skończonych 16nastu lat. Tylko wtedy druga osoba musi mieć więcej niż 16. Ja co prawda leciałem LOTem, ale to chyba wszędzie podobnie wyglada w tych tanich liniach. W niektórych krajach potrzebny jest formularz wypisany przez rodziców, w Polsce chyba nie. Zreszta tutaj jest opisane: http://www.ryanair.com/pl/warunki-dotyczace-podrozy/regulations-childreninfantsyoung/
ja jak miałam 12/13 lat leciałam całkowicie sama. Wtedy na terenie lotniska w miejscu wylotu i lądowania miałam swoją "mentorkę" przydzieloną przez linie lotnicze 😉
buyaka, a za taką opiekę nie trzeba dodatkowo płacić? Pamiętam, że jak rozważałam wyjazd do siostry przed 16, to dochodziły dodatkowe koszta za taką opiekę na lotnisku.
Dotarlam szczesliwie. Teraz tylko jeszcze doleciec na Ibize bez przebojow i mam nadzieje nie zobaczyc samolotu od srodka przynajmniej z pol roku, bo za kazdym razen kosztuje mnie to sporo stresu.
Zakochalam sie w Air Berlin-duzy kontrast z Ryanem, Vuelingiem czy Iberia ktorymi latalam wczesniej ze wzgledu na niskie koszty. Tutaj rozparlam sie wygodni, rozprostowalam nogi i 3h minely jak z bicza strzelil.
Jako, że nie znalazłam żadnego wątku o podróżach samolotem, a ten jest najbardziej aktualny, to mam pytanie.
Lecę w sobotę Wizzairem i mam w rezerwacji duży bagaż podręczny, bo nie będę zabierać wielu rzeczy, tylko najpotrzebniejsze ubrania itp. Do listy rzeczy niezbędnych dopisać niestety muszę emulsję złuszczającą na skórę głowy i do tego małą fiolkę leku w płynie, również potrzebnego. Bez tego się nie obędę, muszę używać tego codziennie, a nie chcę kupować tego za granicą (nawet nie wiem czy kupiłabym to tam). Jako, że nie mam żadnego bagażu rejestrowanego, tylko podręczny, muszę to w nim umieścić, mimo że teoretycznie nic poza lekami niezbędnymi typu insulina przewozić nie można. Co powinnam zrobić? Pozwolą mi coś takiego przewieźć, czy też będę musiała wykupić bagaż rejestrowany (dodatkowe koszty...) ? A może zaopatrzyć się w zaświadczenie od lekarza, że tego potrzebuję? Pomoże ktoś? Lecę pierwszy raz i jestem zupełnie zielona.
Aaa, jeszcze jedno. Wiecie gdzie kupię takie zamykane torebki plastikowe żeby włożyć tam te wszystkie substancje płynne? 🙂
nopebow, niestety wszelkie plyny w bagazu podrecznym, moga byc umieszczone tylko i wylacznie w buteleczkach do 100ml. albo przelejesz ten plyn do takich malych butelek albo bedziesz musiala zaplacic i nadac to jako bagaz rejestrowany.. 🙁 wydaje mi sie,ze w tym wypadku zaswiadczenie od lekarza niewiele pomoze...
Sisisa, tu akurat trafilas w problematyczny temat... tak jak plynow na 1000% nie puszcza powyzej 100ml tak maszynke jedna osoba pusci,a inna bedzie kazala wywalic...